wielkiego mnóstwa narodu barzo przyciasna/ nie mogli Moszczy Świętego spiesznie prowadzić/ owi abowiem płoty łamiąc wprzód szli/ i dorgę zastępowali/ owi od ucisku wielkiego (na który strach było pojźrzeć) omdlewali/ upadali/ i nogami ludzi nie idących/ ale na kształt rzek płynących podeptywani. Temu chcąc Książę Włodzimierz zabieżeć/ rozkazał rzeżać złotogłowne opony/ także bławatne/ i rzucać ludziom; ciskać potym kazał pieniądze/ aby gdy się nad temi zabawią/ łatwiej Kości S^o^ Boryssa wprowadzili do Cerkwie: co się i stało: a tak postawiwszy je w pojśrzodku Świątnice Bożej/ szli po S^o^ Książęcia Hliba/ i takimże go sposobem przyprowadzili/ i przy Bracie postawili
wielkiego mnostwá národu bárzo przyćiásna/ nie mogli Moszczy Swiętego spiesznie prowádźić/ owi ábowiem płoty łamiąc wprzod szli/ y dorgę zástępowáli/ owi od vćisku wielkiego (ná ktory strách było poyźrzeć) omdlewáli/ vpadáli/ y nogámi ludźi nie idących/ ále ná kształt rzek płynących podeptywáni. Temu chcąc Xiążę Włodźimierz zábieżeć/ roskazał rzeżáć złotogłowne opony/ tákże błáwatne/ y rzucáć ludźiom; ciskáć potym kazał pieniądze/ áby gdy się nád temi zábáwią/ łátwiey Kośći S^o^ Borissá wprowádźili do Cerkwie: co sie y sstáło: á ták postáwiwszy ie w poyśrzodku Swiątnice Bożey/ szli po S^o^ Xiążęćiá Hlibá/ y tákimże go sposobem przyprowádźili/ y przy Bráćie postáwili
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 103.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
są przemyślni: a iż z drugiej strony szlachta jest animuszu wyniosłego/ marnotrawna/ i taka która na jadło i napoje/ i na stroje więcej wydaje/ a niż ma/ i w przyprawach potraw swych/ więcej używają korzenia i Aptekarskich rzeczy/ a niż inszy który naród na świecie: więc też wina/ jedwabne i złotogłowne szaty/ szafrany i konie/ futra drogie/ i więtsza część sukien/ idą im od obcych; przetoż zatym musi być/ iż ta kraina jest uboga we złoto i w srebro: bogactwa bowiem królestwa każdego zawisły w tym/ żeby z niego wychodziło wiele towarów/ a mało ich do niego przychodziło: żeby tak
są przemyślni: á iż z drugiey strony szláchtá iest ánimuszu wyniosłego/ márnotráwna/ y táka ktora ná iadło y napoie/ y ná stroie więcey wydáie/ á niż má/ y w przypráwách potraw swych/ więcey vżywáią korzenia y Aptekárskich rzeczy/ á niż inszy ktory narod ná świećie: więc też winá/ iedwábne y złotogłowne száty/ száfrány y konie/ futrá drogie/ y więtsza część sukien/ idą im od obcych; przetoż zátym muśi być/ iż tá kráiná iest vboga we złoto y w srebro: bogáctwá bowiem krolestwá káżdego záwisły w tym/ żeby z niego wychodźiło wiele towárow/ á máło ich do niego przychodźiło: żeby ták
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 46
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
, które Aleksander, książę parmeńskie, będąc gubernatorem w Inderlandzie, dał był tam robić. Nasze też pokoje (bośmy wszyscy w tym pałacu stali) także oponami małoco podlejszemi od królewiczowych obite były. Namiotki u wszystkich złołem bogato haftowane: u kominów wilki i insze naczynia srebrne, krzesła a nawet i insze rzeczy potrzebne złotogłowne etc. Dano potem wieczerzą od potraw i win tak wyśmienitych, że ani królewic sam ani żaden z kompanii o austerii już więcej nie myślił, przyznawszy, że to prawda, com ja powiadał, że tak najlepiej miało być, gdzie austerią panowie a nie lada hultaje gotują. To zaś, czem się bardzo królewiczowi
, które Alexander, książę parmeńskie, będąc gubernatorem w Inderlandzie, dał był tam robić. Nasze téż pokoje (bośmy wszyscy w tym pałacu stali) także oponami małoco podlejszemi od królewicowych obite były. Namiotki u wszystkich złołem bogato haftowane: u kominów wilki i insze naczynia srebrne, krzesła a nawet i insze rzeczy potrzebne złotogłowne etc. Dano potém wieczerzą od potraw i win tak wyśmienitych, że ani królewic sam ani żaden z kompanii o austeryi już więcéj nie myślił, przyznawszy, że to prawda, com ja powiadał, że tak najlepiéj miało być, gdzie austeryą panowie a nie lada hultaje gotują. To zaś, czém się bardzo królewicowi
Skrót tekstu: PacOb
Strona: 107
Tytuł:
Obraz dworów europejskich
Autor:
Stefan Pac
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Kazimierz Plebański
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zygmunt Schletter
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1854