o jej nierządzie. Wrona przestrzegła go, aby drogi niepożytecznej zaniechał: i wspominała swoje nieszczęście, do którego też była przyszła, przez nowin noszenie. Bo gdy czasu jednego Minerwa Erychtoniusa, Wulkanowo dziecię, bez matki na ziemi poczęte, i swoich czasów doszłe, wzięła, i towarzyszkom swoim, córkom Cekropowym, w skrzynkę złotowierzbową zamknione, ku wychowaniu dała, rozkazawszy złotowierzbową zamknione, ku wychowaniu dała, rozkazawszy aby wewnątrz nie zaglądały. Wrona jednak upatrzywszy, że ony w skrzynkę zajzrzały, powiedziała przed Boginią: nie ptrzymała za to żadnej łaski, ale raczej gniew. Powieść Jedenasta.
A W Szystka Emońska ziemia tal pięknej nie miała/ Jak Laryjska
o iey nierządzie. Wroná przestrzegła go, áby drogi niepożyteczney zániechał: y wspomináłá swoie nieszczęście, do ktorego też byłá przyszłá, przez nowin noszenie. Bo gdy czásu iednego Minerwá Erychtoniusá, Wulkánowo dziećię, bez matki ná ziemi poczęte, y swoich czásow doszłe, wzięłá, y towárzyszkom swoim, corkom Cekropowym, w skrzynkę złotowierzbową zámknione, ku wychowániu dáłá, roskazawszy złotowierzbową zámknione, ku wychowániu dáłá, roskazawszy áby wewnątrz nie záglądáły. Wroná iednak vpátrzywszy, że ony w skrzynkę záyzrzały, powiedziałá przed Boginią: nie ptrzymałá zá to żadney łáski, ále ráczey gniew. Powieść Iedennasta.
A W Szystká AEmońska źiemiá tál piękney nie miáłá/ Iak Láriyska
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 82
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
aby drogi niepożytecznej zaniechał: i wspominała swoje nieszczęście, do którego też była przyszła, przez nowin noszenie. Bo gdy czasu jednego Minerwa Erychtoniusa, Wulkanowo dziecię, bez matki na ziemi poczęte, i swoich czasów doszłe, wzięła, i towarzyszkom swoim, córkom Cekropowym, w skrzynkę złotowierzbową zamknione, ku wychowaniu dała, rozkazawszy złotowierzbową zamknione, ku wychowaniu dała, rozkazawszy aby wewnątrz nie zaglądały. Wrona jednak upatrzywszy, że ony w skrzynkę zajzrzały, powiedziała przed Boginią: nie ptrzymała za to żadnej łaski, ale raczej gniew. Powieść Jedenasta.
A W Szystka Emońska ziemia tal pięknej nie miała/ Jak Laryjska Koronis. ta się podobała B Apollo tobie
áby drogi niepożyteczney zániechał: y wspomináłá swoie nieszczęście, do ktorego też byłá przyszłá, przez nowin noszenie. Bo gdy czásu iednego Minerwá Erychtoniusá, Wulkánowo dziećię, bez matki ná ziemi poczęte, y swoich czásow doszłe, wzięłá, y towárzyszkom swoim, corkom Cekropowym, w skrzynkę złotowierzbową zámknione, ku wychowániu dáłá, roskazawszy złotowierzbową zámknione, ku wychowániu dáłá, roskazawszy áby wewnątrz nie záglądáły. Wroná iednak vpátrzywszy, że ony w skrzynkę záyzrzały, powiedziałá przed Boginią: nie ptrzymałá zá to żadney łáski, ále ráczey gniew. Powieść Iedennasta.
A W Szystká AEmońska źiemiá tál piękney nie miáłá/ Iak Láriyska Koronis. tá się podobáłá B Apollo tobie
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 82
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
że porastać niechce zgoła. Glist pełną bańkę. Super infunde Oliwy starej ad plenitudinem Miej to lecie na gorącym słońcu.
Zimie w gorącu w izbie ad putrefactionem, potym weźmi jarych psczoł/ rozetrzy/ maż tą maścią/ by był jako dłoń poroście. O Ślinogorzu.
NA Ślinogorz/ mało co więdzą Myśliwcy/ krom złotowierzbowej witki/ którą na szyję psu kładą.
Dobrze też i przepalić miedzy oczyma jako na wścieklinę. Na sparzelinę psią
KIedy się trafi że się pies ukropem oparzy/ na to trudne lekarstwo żeby nie ostało goło/ ale przecię/ olej lniany ciepły częstokroć tego dobrze ratuje/ oparzone miejsca im maząc. Na stracenie głosu
NA stracenie
że porastáć niechce zgołá. Glist pełną báńkę. Super infunde Oliwy stárey ad plenitudinem Miey to lećie ná gorącym słońcu.
Zimie w gorącu w izbie ad putrefactionem, potym weźmi iárych pscżoł/ rozetrzy/ maż tą máśćią/ by był iako dłoń porośćie. O Slinogorzu.
NA Slinogorz/ máło co więdzą Myśliwcy/ krom złotowierzbowey witki/ ktorą ná szyię psu kłádą.
Dobrze też y przepalić miedzy ocżyma iáko ná wśćieklinę. Na sparzelinę pśią
KIedy sie tráfi że sie pies vkropem opárzy/ ná to trudne lekárstwo zeby nie ostáło goło/ ále przećię/ oley lniány ćiepły cżęstokroć tego dobrze rátuie/ opárzone mieyscá im máząc. Ná strácenie głosu
NA strácenie
Skrót tekstu: OstrorMyśl1618
Strona: 24
Tytuł:
Myślistwo z ogary
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
myślistwo, zoologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618