pierworódnego alboli i powszedniego. Ekscypuje się od tego najczystsza i najchwalebniejsza Maria. Toż swoje zdanie wyraził Święty Tomaszin 1 Senten: dist: 44, qu. 1. ar. 3. Taka była niewinność B. Panny, iż i od personalnego i od pierworódnego grzechu wolna była.
X. Trudność szkolną zadają w tym punkcie przeciwni takową. Iż i NN. Maria była męką i wysługami Zbawiciela odkupiona. Według Z. Pawła 1. ad Tim. 2. Jeden Bóg, jeden Pośrednik między Bogiem i ludźmi człowiek Chrystus Jezus, który dał siebie na odkupienie za wszystkich. Więc jako być mogła odkupiona NN. Maria, jeżeli
pierworodnego álboli y powszedniego. Excypuie się od tego nayczystsza y naychwalebnieysza Marya. Toż swoie zdanie wyráził Swięty Tomaszin 1 Senten: dist: 44, qu. 1. ar. 3. Taka była niewinność B. Panny, iż y od personalnego y od pierworodnego grzechu wolna była.
X. Trudność szkolną zádaią w tym punkcie przeciwni takową. Iż y NN. Marya była męką y wysługami Zbawiciela odkupiona. Według S. Pawła 1. ad Tim. 2. Jeden Bog, ieden Pośrednik między Bogiem y ludźmi człowiek Chrystus Jezus, ktory dał siebie na odkupienie zá wszystkich. Więc iako być mogła odkupiona NN. Marya, ieżeli
Skrót tekstu: BystrzInfGeogr
Strona: B
Tytuł:
Informacja geograficzna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
bez takich pozorów. Na czyimże to pogrzebie będzie to Kazanie! na jednego wielu z-was, a podobno wszystkich kochanka, a on w-rzeczy samej złośnik, szubienicznik, wyklęty. Pomyśli jaki taki. Bóg zapłać, za wezwanie na pogrzeb, a nie mogliżeśmy być, na jaki pocześniejszy Akt zaproszeni? Czemu nam zadają, że kochanek nasz szubienicznik jeden? a jeżeli wyklęty, wżdyć Katolicys-my, nie mamy z-takim społeczności i towarzystwa! Przyznawam: ten ci na którego pogrzebne Kazanie to czynić będę, niegodzien łaski i afektów naszych, należy jednak, a należy jedynie, a należy wszystkim, aby był pogrzebionym. Mówię jaśnie, ten którego
bez tákich pozorow. Ná czyimże to pogrzebie będźie to Kazánie! ná iednego wielu z-was, á podobno wszystkich kochanká, a on w-rzeczy samey złośnik, szubienicznik, wyklęty. Pomyśli iáki táki. Bog zápłáć, zá wezwánie ná pogrzeb, á nie mogliżeśmy bydź, ná iáki pocześnieyszy Akt záproszęni? Czemu nam zádaią, że kochánek nász szubienicznik ieden? á ieżeli wyklęty, wżdyć Kátolicys-my, nie mamy z-tákim społecznośći i towárzystwá! Przyznawam: ten ći ná ktorego pogrzebne Kazanie to czynić będę, niegodzien łáski i áfektow nászych, należy iednák, á należy iedynie, á należy wszystkim, áby był pogrzebionym. Mowię iáśnie, ten ktorego
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 70
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
, a dla Boga, czy miałemże ręce opuścić, i własnej nie zabieżeć ruinie Żebym miał pieniędzmi dźwigać Konfederacją, to całe fałsz. Niech list mój producuje Świderski, niech pokaże kogom słał do niego, niech powie, komum co posłał Ale dla Boga, niech tak będzie, co mi nader fałszywie zadają, i cale myśl naostatek moję, (w której to nigdy niepostało) potwarzają, żebym sobie czym chciał dewincować Świderskiego; To to, mnie tylko niegodziło się zabiegać zgubie mojej, i fortun moich a to komu inszemu nie jest występkiem, Wielmożnego tytuł dawać Świderskiemu, Czerwone złote, Zegarki, Wina
, á dla Bogá, czy miałemże ręce opusćić, y własney nie zábieżeć ruinie Zebym miał pieniądzmi dźwigác Confoederácyą, to cáłe fałsz. Niech list moy producuie Swiderski, niech pokaże kogom słał do niego, niech powie, komum co posłał Ale dla Bogá, niech ták będźie, co mi náder fałszywie zádáią, y cále myśl náostátek moię, (w ktorey to nigdy niepostało) potwarzáią, żebym sobie czym chćiał dewincowáć Swiderskiego; To to, mnie tylko niegodźiło się zábiegáć zgubie moiey, y fortun moich á to komu inszemu nie iest występkiem, Wielmożnego tytuł dáwáć Swiderskiemu, Czerwone złote, Zegárki, Winá
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 60
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
zaciągam nowym dać pokoj, Wojsku staremu zapłacić. Tatarów niewołać. Punkt V. Quo facto Exercitum eundem, abinde nobis infensum ect. intractabilem reddidisti. Piąta, że po tej od P. Marszałka przestrodze, Wojsko zatrudniło dopiero traktat z Dworem.
DLa Boga, mendacem oportet esse memorem, w przeszłym niedawno Punkcie zadają mi, żem rodzącą się Konfederacją nie tylko niezganił, ale promowował, nascentem eksercitus Konfederationem non tantum non improbasti, sed dyrectionem ejus, Persona tibi visa detulisti, ect. pecunia auksisti: a tu mówią mi ab inde nobis infensum ect. intractabilem eksercitum reddydysti. Konfederacja zaczęła się Anno 1663. in Majo
záćiągam nowym dáć pokoy, Woysku stáremu zápłáćić. Tátárow niewołáć. PVNCT V. Quo facto Exercitum eundem, abinde nobis infensum ect. intractabilem reddidisti. Piąta, że po tey od P. Márszałká przestrodze, Woysko zátrudniło dopiero tráctat z Dworem.
DLa Bogá, mendacem oportet esse memorem, w przeszłym niedawno Punkćie zádáią mi, żem rodzącą się Confoederácyą nie tylko niezgánił, ále promowował, nascentem exercitûs Confoederationem non tantùm non improbâsti, sed directionem eius, Persona tibi visa detulisti, ect. pecuniâ auxisti: á tu mowią mi ab inde nobis infensum ect. intractabilem exercitum reddidisti. Confoederácya záczęłá się Anno 1663. in Maio
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 61
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
niezganił, ale promowował, nascentem eksercitus Konfederationem non tantum non improbasti, sed dyrectionem ejus, Persona tibi visa detulisti, ect. pecunia auksisti: a tu mówią mi ab inde nobis infensum ect. intractabilem eksercitum reddydysti. Konfederacja zaczęła się Anno 1663. in Majo, Junio. A jakoż to zgodzić, zadają mi żem jeszcze początek Konfederacji zrobił, a tamtę obieccją samisz sobie konfudują, że ab inde, to jest: dopiero odtąd jako nowe zaciągi poczęto, jako pieniądze staremu Wojsku należące pretekstem obrony Majestatu Pana rozkradziono, i zostatnią Ojczyzny zgubą, na niecnotliwą przekuto Monetę, jako po Tatary Piotrowicza, P. Schmellinga posyłano
niezgánił, ále promowował, nascentem exercitûs Confoederationem non tantùm non improbâsti, sed directionem eius, Persona tibi visa detulisti, ect. pecuniâ auxisti: á tu mowią mi ab inde nobis infensum ect. intractabilem exercitum reddidisti. Confoederácya záczęłá się Anno 1663. in Maio, Iunio. A iákoż to zgodźić, zádáią mi żem ieszcze początek Confoederácyey zrobił, á támtę obiectią sámisz sobie confuduią, że ab inde, to iest: dopiero odtąd iáko nowe záćiągi poczęto, iáko pieniądze stáremu Woysku należące praetextem obrony Máiestatu Páná rozkrádźiono, y zostátnią Oyczyzny zgubą, ná niecnotliwą przekuto Monetę, iáko po Tátáry Piotrowiczá, P. Schmellingá posyłano
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 61
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
, jako po Tatary Piotrowicza, P. Schmellinga posyłano, infensus ect. intractabilis reddytus eksercitus. Widzieć z samej zadanych mi występków konfuzji, i w czasie przyczyn, progresów niezgodzie, a zgoła repugnancji sprawdą, jako zawziętość na ruinę moję, w głębokości jadu i niesprawiedliwości, szukanemi potwarzami naległa i nastąpiła. Niezgoda, pierwej zadają, że zaraz z początku P. Marszałek Konfederacją uczynił, a tu, że dopiero po przestrodze. Tu się z samych obiectij potwarz poślakowao może. Potym, co od Konfederatów
A potym wszak od zaczęcia Konfederacji, Wojsko na mię następowało, przez dwie lecie w ustawicznym zdrowia i fortun moich byłem niebezpieczeństwie, w czym
, iáko po Tátáry Piotrowiczá, P. Schmellingá posyłano, infensus ect. intractabilis redditus exercitus. Widźieć z sámey zádánych mi występkow confusiey, y w czáśie przyczyn, progressow niezgodźie, á zgołá repugnántiey zprawdą, iáko záwźiętość ná ruinę moię, w głębokośći iádu y niespráwiedliwośći, szukánemi potwarzámi náległá y nástąpiłá. Niezgodá, pierwey zádáią, że záraz z początku P. Márszałek Confoederácyą vczynił, á tu, że dopiero po przestrodze. Tu się z sámych obiectiy potwarz poślákowáo może. Potym, co od Confoederatow
A potym wszák od záczęćia Confoederácyey, Woysko ná mię nástępowáło, przez dwie lećie w vstáwicznym zdrowia y fortun moich byłem niebespieczeństwie, w czym
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 61
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
było oprimować mię nagle, żeby Rzeczposp: niewiedziała, z którego źrzodła płyną tak wielkie jej nieszczęśliwości, iżeby się nie informowała otym, kto tego winien. Teraz luboć nieżyczyłem sobie, i przy sprawie nawet Jurystom milczeć o tym kazałem, produkować muszę, abym wywiódł że mi to zadają źle i fałszywie. Nie jam kondycje pisał Wojsku, od kogo pisane, łacno dojśdź, spytać się tylko, po co jeżdził Bernardyn z Pragi z pod Warszawy Capellan Pana Borzęckiego na ten czas w Związku Substituta? kto na krzyżyk przy Paciorkach przysięgał Panu Substitutowi nieboszczykowi kto kilka set Czerwonych złotych posłał, które publice w
było opprimowáć mię nagle, żeby Rzeczposp: niewiedźiáłá, z ktorego źrzodłá płyną ták wielkie iey nieszczęsliwośći, iżeby się nie informowáłá otym, kto tego winien. Teraz luboć nieżyczyłem sobie, y przy spráwie náwet Iuristom milczeć o tym kazałem, produkowáć muszę, ábym wywiodł że mi to zádáią źle y fałszywie. Nie iam condicye pisał Woysku, od kogo pisáne, łácno doyśdź, spytáć się tylko, po co ieżdźił Bernárdyn z Prági z pod Wárszáwy Cápellan Páná Borzęckiego ná ten czás w Zwiąskù Substitutá? kto ná krzyżyk przy Paćiorkách przyśięgał Pánu Substitutowi nieboszczykowi kto kilká set Czerwonych złotych posłał, ktore publice w
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 69
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
na koniec intutum było, aby Pan inter armatos contumaces mieszkał. Potym po co Król ma być presens, kiedy odniego agunt Komisarze. I dobrze to praeuisum. Bo zaraz corruptie na Wojskowych nastąpiły. Poselstwa, kartki, audiencje u Królowej prywatne, naprzód na ruinę moję ale ect. status euersionem. Siódmy. Potym zadają, że ja Marszałek na Komisiej nie bywał często, bo z szalbierstwy cóuenire niemogłem. A potym po co, że przyjaciół mi odrywano? że flagitia na mnie zmyślano? że Senat, Wojsko na mnie koncitowano? że kazania na mnie formowano. Nad to nie z niewolej Szlachcic Królowi swemu służy, ale z
ná koniec intutum było, áby Pan inter armatos contumaces mieszkał. Potym po co Krol ma bydź presens, kiedy odniego agunt Commissarze. Y dobrze to praeuisum. Bo záraz corruptie ná Woyskowych nástąpiły. Poselstwá, kártki, audiencye v Krolowey priwatne, naprzod ná ruinę moię ále ect. status euersionem. Siodmy. Potym zádáią, że ia Márszałek ná Commissiey nie bywał często, bo z szálbierstwy cóuenire niemogłem. A potym po co, że przyiaćioł mi odrywano? że flagitia ná mnie zmyślano? że Senat, Woysko na mnie concitowano? że kazánia ná mnie formowano. Nád to nie z niewoley Szlachćic Krolowi swemu służy, ale z
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 77
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
na mnie zmyślano? że Senat, Wojsko na mnie koncitowano? że kazania na mnie formowano. Nad to nie z niewolej Szlachcic Królowi swemu służy, ale z chęci, kiedy go dobroć Pana inuitat, nie ostrość, jakam ja znał odpycha. Potym inni na rezydencji Lwowskiej zarabiali ex predâ Skarbu Rzeczyposp: ja nie. Zadają znowu że P. Chorążego Przemyskiego siedm razy posyłał do Konfederatów.
Potym w Obiekcjach jest i to, żem Pana Chorążego Przemyskiego siedm razy słał do tejże Konfederacji, aby mię za Protectora sobie wzięli. Jeździł Jego Mość P. Chorąży odemnie, ale nie siedm razy, bo tam był i od Komisiej pierwszej
ná mnie zmyślano? że Senat, Woysko na mnie concitowano? że kazánia ná mnie formowano. Nád to nie z niewoley Szlachćic Krolowi swemu służy, ale z chęći, kiedy go dobroć Pána inuitat, nie ostrość, iákam ia znał odpycha. Potym inni ná residentiey Lwowskiey zárabiáli ex predâ Skárbu Rzeczyposp: ia nie. Zádáią znowu żé P. Chorążego Przemysłkiego śiedm rázy posyłał do Confoederatow.
Potym w Obiekcyách iest y to, żem Páná Chorążego Przemysłkiego śiedm rázy słał do teyże Confoederácyey, áby mię zá Protectorá sobie wzięli. Ieźdźił Ie^o^ Mosć P. Chorąży odemnie, ále nie śiedm rázy, bo tám był y od Commissiey pierwszey
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 77
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
Wojsko buntować.
ZLeżem to uczynił i maż mi to za bunt poczytanno być abo, za to mam życie, uczciwe, i wszytko tracić, żem Ojczyźnie chciał usłużyć Skąd każdy obacz sprawiedliwość sądu tego, i Mandatu. Co mi za przysługę i sławę miłości Ojczyzny poczytać miano, to poszło in conuictionem. Potym zadają, wydanie Secretu o zawołaniu Tatarów.
Ale i Piestrzecki mój niewinnie to ponosi, co mu zadają o wydanie Secretu, byłże to secret, że Kozaków, i Tatarów na Wojsko zaciągano Sekretże to, kiedy ustawicznie jeden za drugiem Poseł latał, biegał tak do Ordy, jako i w Ukrainę, i niepotrzba było
Woysko buntowáć.
ZLeżem to vczynił y maż mi to zá bunt poczytanno bydź ábo, zá to mam żyćie, vczćiwe, y wszytko tráćić, żem Oyczyznie chćiał vsłużyć Zkąd káżdy obacz spráwiedliwość sądu tego, y Mándatu. Co mi zá przysługę y sławę miłośći Oyczyzny poczytáć miano, to poszło in conuictionem. Potym zádáią, wydánie Secretu o záwołániu Tátárow.
Ale y Piestrzecki moy niewinnie to ponośi, co mu zádáią o wydánie Secretu, byłże to secret, że Kozakow, y Tátárow ná Woysko záćiągano Sekretże to, kiedy vstáwicznie ieden zá drugiem Poseł latał, biegał ták do Ordy, iáko y w Vkráinę, y niepotrzbá było
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 80
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666