wolny Od pracy polny Czas bywa w Jesieni A ja na wiosnę Szczęście zazdrosne Porzucić te knieje. Kochane z Dusze Koniecznie muszę Bez Zwrotu nadzieje. Nie tak Tarquini/ Fortunę wini Będąc wygnan z Rzymu, Ni afekt taki Był do Itaki I miłego dymu. Mowcę Greckiego. Obłąkanego/ Jako ja boleję Kiedy Ojczystą W chleb zamożystą Mam opuścić knieje Prawa Koronne Wsłuszność zbyt płonne Skąd ten Fawor bratni Pośledzy chodzę Choć się wprzód rodzę Wybiera ostatni. Ojczysty GAJU Który w tym kraju Masz swoje pochwały Dziedzictwo mierne/ Leć Panu wierne Szpłachciu cnoty stały. Z dawnego wieku W naszym opieku Zawsze z jednym Panem. Trwasz nie przestając Odmian nieznając; Niż
wolny Od pracy polny Czás bywa w Ieśieni A ia ná wiosnę Szczęśćie zazdrosne Porzućić te knieie. Kocháne z Dusze Koniecznie muszę Bez Zwrotu nádźieie. Nie ták Tárquini/ Fortunę wini Będąc wygnąn z Rzymu, Ni áffekt táki Był do Itáki Y miłego dymu. Mowcę Graeckiego. Obłąkánego/ Iáko ia boleię Kiedy Oyczystą W chleb zámożystą Mąm opuśćić knieie Práwá Koronne Wsłuszność zbyt płonne Zkąd ten Fauor brátni Pośledzy chodzę Choć się wprzod rodzę Wybiera ostátni. Oyczysty GAIU Ktory w tym kráiu Masz swoie pochwały Dźiedźictwo mierne/ Leć Pánu wierne Szpłáchćiu cnoty stáły. Z dawnego wieku W nászym opieku Záwsze z iednym Pánem. Trwasz nie przestáiąc Odmiąn nieznáiąc; Niż
Skrót tekstu: KochProżnLir
Strona: 192
Tytuł:
Liryka polskie
Autor:
Wespazjan Kochowski
Drukarnia:
Wojciech Górecki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1674
Data wydania (nie wcześniej niż):
1674
Data wydania (nie później niż):
1674
rezydować różni Sekretarze Królewscy/ korzy mają przełożyć Królowi necessitates et petita każdy z swego Powiatu/ i Rescrypta na to otrzymać; a ci Sekretarze mają być ex corpore Ecclesiasticorum vel Ciuitatensium. 10. Pogłowne ma być wybierane/ i aplikowane na potrzeby Koronne/ ducta proportione sequenti, to jest; od Szlachty/ Burmistrzów/ i zamożystszych Obywatelów po 4. Talerach/ i tak wiele od ich żon: od dzieci po Taleru/ i do Sług po złotych dwa. Od Mieszczanów nawięcej po dwa Talery/ abo też mniej/ proportionaliter, wedle przepomożenia Mieszczanów uboższych. Od Chłopów po 4. szelągach Lubeckich/ których rachuje się w twardym Talerze 48. Merkuriusz
rezydować rożni Sekretarze Krolewscy/ korzy maią przełożyć Krolowi necessitates et petita każdy z swego Powiatu/ y Rescrypta na to otrzymać; á ći Sekretarze maią bydź ex corpore Ecclesiasticorum vel Ciuitatensium. 10. Pogłowne ma bydź wybierane/ y applikowane na potrzeby Koronne/ ducta proportione sequenti, to iest; od Szlachty/ Burmistrzow/ y zamożystszych Obywatelow po 4. Talerach/ y tak wiele od ich żon: od dźieći po Taleru/ y do Sług po złotych dwa. Od Mieszcżanow nawięcey po dwa Talery/ abo też mniey/ proportionaliter, wedle przepomożenia Mieszcżanow vboższych. Od Chłopow po 4. szelągach Lubeckich/ ktorych rachuie się w twardym Talerze 48. Merkuryusz
Skrót tekstu: MerkPol
Strona: 15
Tytuł:
Merkuriusz polski ordynaryjny
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1661
Data wydania (nie później niż):
1661
piszący/ nie zwali go tym imieniem Tordylium, ale Seseli Creticum. Które iż nie w każdej krainie (jako wiele i innych ziół) roście/ w małej im też znajomości/ tak z strony wyobrażenia i kształtu/ jako przyrodzenia i skutków było. A iż pośledniejszy wiek/ jest w ludzie we wszelakich naukach obfitszy i zamożystszy/ niżli on dawny. Tedy też za pilnym wywiadowaniem/ i ustawnym ćwiczeniem/ do czegoś skuteczniejszego przychodzą. (acz snadź jeszcze nie do istotnego kresu) Paracelfistowie/ i z swym Mistrzem/ za ten Jeleni Korzeń Kreteński/ który Grekowie i Łacinnicy Tordilium, a starszy Seseli mianowali/ biorą wtóry rodzaj tegoż ziela/
piszący/ nie zwáli go tym imieniem Tordylium, ále Seseli Creticum. Ktore iż nie w káżdey kráinie (iáko wiele y inych źioł) rośćie/ w máłey im też znáiomośći/ ták z strony wyobráżenia y kształtu/ iáko przyrodzenia y skutkow było. A iż poślednieyszy wiek/ iest w ludźie we wszelákich náukách obfitszy y zámożystszy/ niżli on dawny. Tedy też zá pilnym wywiádowániem/ y vstáwnym ćwiczeniem/ do czegoś skutecznieyszego przychodzą. (ácz snadź iescze nie do istotnego kresu) Párácelfistowie/ y z swym Mistrzem/ zá ten Ieleni Korzeń Kreteński/ ktory Grekowie y Láćinnicy Tordilium, á stárszy Seseli miánowáli/ biorą wtory rodzay tegoż źiela/
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 143
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
Mistrzem/ za ten Jeleni Korzeń Kreteński/ który Grekowie i Łacinnicy Tordilium, a starszy Seseli mianowali/ biorą wtóry rodzaj tegoż ziela/ jeno nie we wszystkim jego opisaniu z Dioszkorydem się zgadzają/ tylko w samym liściu. O czym się szerzej wnet powie/ o zielu postawnym. Wiek pośledniejszy w ludzie uczone obfitszj i zamożystszy. Postawne Ziele/ Rozdział 41. Korzeń.
POstawne ziele/ korzenia jest miąższego/ długiego/ i twardego: zwierzchu czarne/ we wnątrz z żółta blade/ albo białe. Soku pełne pachniącego: Jeden Pręt z siebie wysoko puszczając/ miąszkości Zapaliczki: Poniekąd czczy/ mocny/ prosty/ zielony/ żłobkowany/ a
Mistrzem/ zá ten Ieleni Korzeń Kreteński/ ktory Grekowie y Láćinnicy Tordilium, á stárszy Seseli miánowáli/ biorą wtory rodzay tegoż źiela/ ieno nie we wszystkim iego opisániu z Dioszkorydem sie zgadzáią/ tylko w sámym liśćiu. O czym śię szerzey wnet powie/ o źielu postáwnym. Wiek poślednieyszy w ludźie vczone obfitszj y zámożystszy. Postáwne Ziele/ Rozdźiał 41. Korzeń.
POstáwne źiele/ korzeniá iest miąższego/ długiego/ y twárdego: zwierzchu czarne/ we wnątrz z żołtá bláde/ álbo białe. Soku pełne pachniącego: Ieden Pręt z śiebie wysoko pusczáiąc/ miąszkośći Zápalicżki: Poniekąd czczy/ mocny/ prosty/ źielony/ żłobkowány/ á
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 143
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
tego też trudne ku obronie: które inszy zowią/ obracając słowo Niemieckie/ częścią na Łacińskie/ częścią na Greckie/ Magnanapoli. Było przedtym więtsze/ a niż teraz/ ale wielkość jego przeniosła się do Wismaru miasta nad morzem/ do którego się wiele ludu zjeżdża: jakie też są Roztok/ i Sunda/ miejsca oboje zamożyste i zbogacone po spustoszeniu Vinety i Volin (które przedtym miały wielkie składy/ a teraz nizacz nie stoją) i rządzą się jako i wolne. Jest jakby we śrzodku Pomorskiej ziemie Stetin nad brzegiem Odery/ kędy mają stolicę książęta. W dalszej Pomeraniej mieszka drugie Książę w Stolpinie/ który ożywa się do zwierzchności
tego też trudne ku obronie: ktore inszy zowią/ obracáiąc słowo Niemieckie/ częśćią ná Láćińskie/ częśćią ná Greckie/ Magnanapoli. Było przedtym więtsze/ á niż teraz/ ále wielkość iego przeniosłá się do Wismaru miástá nád morzem/ do ktorego się wiele ludu zieżdża: iákie też są Rostok/ y Sunda/ mieyscá oboie zámożyste y zbogácone po spustoszeniu Vinety y Volin (ktore przedtym miáły wielkie skłády/ á teraz nizacz nie stoią) y rządzą się iáko y wolne. Iest iákby we śrzodku Pomorskiey źiemie Stetin nád brzegiem Odery/ kędy máią stolicę kśiążętá. W dálszey Pomerániey mieszka drugie Kśiążę w Stolpinie/ ktory ożywa się do zwierzchnośći
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 120
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
. Przytym ozdobne łoża w innych miejscach stały, Które miały nad sobą krycie złotem tkane, A dziwnym były kształtem ukoronowane. Rzeki bystre w zielonej równinie płynące, I wody wzrok patrzących uweselające Między drzewami, które nad brzegami stały Rzędem, szum, i dźwięk uszom wdzięczny wydawały. Tedy przeprowadziwszy te straszne osoby Przez miejsca zamożyste w tak śliczne ozdoby, Przywiedli go do Miasta, w którym wielki świecił Splendor, a od złota się, i od drogich niecił Kamieni po ulicach blask, bo mury lite Z wybornego Metalu złota, a weń wryte Były kamienie drogie nieoszacowane, Któremi i ulice były brukowane. Baszty naróżne złote, i ogromne wieże
. Przytym ozdobne łożá w innych mieyscách stały, Ktore miáły nád sobą kryćie złotem tkáne, A dźiwnym były kształtem vkoronowáne. Rzeki bystre w źieloney rowninie płynące, Y wody wzrok pátrzących vweseláiące Między drzewámi, ktore nád brzegámi stały Rzędem, szum, y dźwięk vszom wdźięczny wydawáły. Tedy przeprowádźiwszy te strászne osoby Przez mieyscá zámożyste w ták śliczne ozdoby, Przywiedli go do Miástá, w ktorym wielki świećił Splendor, á od złotá się, y od drogich niećił Kámieni po vlicách blásk, bo mury lite Z wybornego Metallu złotá, á weń wryte Były kámienie drogie nieoszácowáne, Ktoremi y vlyce były brukowáne. Bászty narożne złote, y ogromne wieże
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 232
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
zgorszenie, Noteci go przyznawszy za pana, Na wszystkę Polskę wolny pas odkrywszy, Wpuściłeś wilka głodnego w koszary, Który brzydkimi herezyjarchami Katolickie nam państwo sprofanował, Gniew z pomstą jako dwu srogich brytanów Na smyczy wodząc przy tyrańskim boku I sam jako pies głodny ze swoimi Pasł się w dostatkach żyznej Sarmacyjej, Odarł z splendorów zamożyste domy, Wydarł kościołom poświęcone złoto, Zbutwiałe z trupów pozdzierał odzieże, Armatę, spiże, różną municyję Z Władysławowskich pobrał arsenałów, Pozlewał nawet i święcone dzwony I zwiózł piratów w swe głodne Tryjony,. Ogniem poznosił kosztowne pałace I zamki piękne prochem powysadzał, Które się same jemu otwierały, Królewskim słowem asekurowane. Bowiem gdy
zgorszenie, Noteci go przyznawszy za pana, Na wszystkę Polskę wolny pas odkrywszy, Wpuściłeś wilka głodnego w koszary, Który brzydkimi herezyjarchami Katolickie nam państwo sprofanował, Gniew z pomstą jako dwu srogich brytanów Na smyczy wodząc przy tyrańskim boku I sam jako pies głodny ze swoimi Pasł się w dostatkach żyznej Sarmacyjej, Odarł z splendorów zamożyste domy, Wydarł kościołom poświęcone złoto, Zbutwiałe z trupów pozdzierał odzieże, Armatę, spiże, różną municyję Z Władysławowskich pobrał arsenałów, Pozlewał nawet i święcone dzwony I zwiózł piratów w swe głodne Tryjony,. Ogniem poznosił kosztowne pałace I zamki piękne prochem powysadzał, Które się same jemu otwierały, Królewskim słowem asekurowane. Bowiem gdy
Skrót tekstu: NiebMSatBar_I
Strona: 639
Tytuł:
Na satyry pisane w roku 1650
Autor:
Marcin Naborowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1658
Data wydania (nie wcześniej niż):
1658
Data wydania (nie później niż):
1658
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
porywcze, nieuważne, gniewliwe bez stateczności. B. Czyń ty czyń twej wtej mierze powinności dosyć, proś ucząszczaj, przykrzyj się, wzdychaj, płacz, łba nachyliwszy, plecami ruszaj, ręce składaj, przysięgaj, przeklinaj, uśmiechaj się daj, daruj, bo inaczej mało co wskórasz, chyba żeś Kawaler wrynsztunek zamożysty. T. A jeżeli się przy swym uporze zatnie jak kobyła w błocie, co ja sługa wierny pocznę w takim rażye. B. Pokazże jej twarz gniewliwą, cerę tyrańską, zachmurzone między brwiami kozły, mówiąc zgrzytającemi zęboma, moja łaskawa Pani, nie będziecieli chcieli wdzięcznie przyjąć, dobrego zawzięcia, które tu imieniem
porywcze, nieuważne, gniewliwe bez státecznośći. B. Czyń ty czyń twey wtey mierze powinnośći dosyć, proś vcząszczay, przykrzyi się, wzdycháy, płacz, łbá náchyliwszy, plecámi ruszay, ręce składay, przyśięgay, przeklinay, vśmiechay się day, dáruy, bo ináczey máło co wskorasz, chybá żeś Kawáler wrynsztunek zamożysty. T. A ieżeli się przy swym vporze zátnie iák kobyłá w błoćie, co ia sługá wierny pocznę w tákim rażie. B. Pokazże iey twarz gniewliwą, cerę tyránską, záchmurzone między brwiámi kozły, mowiąc zgrzytáiącemi zębomá, moiá łáskáwa Páni, nie będźiećieli chćieli wdźięcznie przyiąć, dobrego záwźięćia, ktore tu imieniem
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 59
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
tego też trudne ku obronie: które inszy zowią, obracujac słowo Niemieckie, częścią na Łacińskie, częścią na Greckie, Magnanapoli, Było przedtym większe, a niż teraz, ale wielkość jego przeniosła się do Wismaru miasta nad morzem, do którego się wiele ludu zieżdża: jakie też są Rozkot, i Sunde, miejsca oboje zamożyste i zbogacone po spustoszeniu Vinety i Volinu (które Przedtym miały wielkie składy, a teraz nizacz nie stoją) i rządzą się jako i wolne. Jest jakoby we śrzodu Pomorskiej ziemie Stetin nad brzegiem Odery, kędy mieli stolicę Książęta. W dalszej Pomeraniej mieszka drugie Książę w Stolpinie, który ozywał się do zwierzchności
tego też trudne ku obronie: ktore inszy zowią, obracuiac słowo Niemieckie, częścią ná Láćińskie, częśćią ná Greckie, Magnanapoli, Było przedtym większe, á niż teráz, ále wielkość iego przeniosła się do Wismáru miástá nád morzem, do ktorego się wiele ludu zieżdźa: iákie też są Roskot, y Sunde, mieyscá oboie zamożyste y zbogácone po spustoszeniu Vinety y Volinu (ktore Przedtym miáły wielkie składy, á teraz nizacz nie stoią) y rządzą się iáko y wolne. Iest iákoby we śrzodu Pomorskiey źiemie Stetin nád brzegiem Odery, kędy mieli stolicę Kśiążęta. W dalszey Pomerániey mieszka drugie Kśiąże w Stolpinie, ktory ozywał się do zwierzchnośći
Skrót tekstu: MurChwałPam
Strona: S2v
Tytuł:
Pamiętnik albo Kronika Pruskich Mistrzów i Książąt Pruskich
Autor:
Mikołaj Chwałkowski
Drukarnia:
Jan Tobiasz Keller
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1712
Data wydania (nie wcześniej niż):
1712
Data wydania (nie później niż):
1712