lecześmy dobrych używali śrzodków, prosząc albo raczej żebrząc tego, aby KiM. podług przysięgi swej z nami się obejść, prawa i swobody nasze wcale nam zachować, k temu artykuły do naprawy potrzebne, od nas zgodnie namówione, konfirmować raczył. Opowiadam się WMciom z tym, że jako o urazy Rzpltej w ten czas zastawowałem się, tak i teraz, choć już nie jako wojsko, ale tylko jako straż, w małej liczbie zostawieni jesteśmy, raczej to zdrowiem zapieczętować będziem gotowi, aniżbyśmy tego, na czym miedzy nami stanęło, odstąpić mieli; a ujźrycie mnie WM. wprzód przed wszystkimi garłem swym to pieczętującego. Jednak, iż nas
lecześmy dobrych używali śrzodków, prosząc albo raczej żebrząc tego, aby KJM. podług przysięgi swej z nami się obyść, prawa i swobody nasze wcale nam zachować, k temu artykuły do naprawy potrzebne, od nas zgodnie namówione, konfirmować raczył. Opowiadam się WMciom z tym, że jako o urazy Rzpltej w ten czas zastawowałem się, tak i teraz, choć już nie jako wojsko, ale tylko jako straż, w małej liczbie zostawieni jesteśmy, raczej to zdrowiem zapieczętować będziem gotowi, aniżbyśmy tego, na czym miedzy nami stanęło, odstąpić mieli; a ujźrycie mnie WM. wprzód przed wszystkimi garłem swym to pieczętującego. Jednak, iż nas
Skrót tekstu: OpisPrawCz_III
Strona: 147
Tytuł:
Opisanie prawdziwe i porządne traktatów pod Janowcem
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
się Boże! - Ale i mój małżonek szwank weźmie, którego Miłujesz, jako mawiasz, nad siebie samego.
XLIV.
Jeśli mię nie ratujesz, twierdzę z każdej miary, Że tej, którą się chlubisz, niemasz w tobie wiary; Nie wzgląd na Argeusza żaden to sprawował, Którąś mi się ty tarczą zawżdy zastawował, Że u ciebie wzgardzona była prośba moja, Ale srogość i hardość i nieludzkość twoja; I co tego nie mógł nikt wiedzieć, teraz wszędzie Moja niecześć po świecie rozgłoszona będzie.
XLV.
Niepotrzeba tak długiej - brat rzecze - przemowy: Dla mego Argeusza jam wszytko gotowy Uczynić, jeno niech wiem, czego chcesz
się Boże! - Ale i mój małżonek szwank weźmie, którego Miłujesz, jako mawiasz, nad siebie samego.
XLIV.
Jeśli mię nie ratujesz, twierdzę z każdej miary, Że tej, którą się chlubisz, niemasz w tobie wiary; Nie wzgląd na Argeusza żaden to sprawował, Którąś mi się ty tarczą zawżdy zastawował, Że u ciebie wzgardzona była prośba moja, Ale srogość i hardość i nieludzkość twoja; I co tego nie mógł nikt wiedzieć, teraz wszędzie Moja niecześć po świecie rozgłoszona będzie.
XLV.
Niepotrzeba tak długiej - brat rzecze - przemowy: Dla mego Argeusza jam wszytko gotowy Uczynić, jeno niech wiem, czego chcesz
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 161
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905