się w Bibliotece Monastera Bractwa Cerkiewnego Wileńskiego Traktat o pochodzeniu Ducha Z. sposobem syllogismów od Greków Rzymianom/ i wzajem Grekom od Rzymian zadawać się zwykłych/ polskim językiem napisany/ i Przodkowi memu na miejscu tym Archimandritowi do czytania podany. Za którym na ten czas miejsce to tak się było poruszyło/ że aż/ na większy zaszkodny gomon/ niż na zbawienny pożytek zaniosłej się sprawie/ milczeniem złożyć musiałem. Przyszło było czasu swego i do tego/ żem był i Palinodią na Lament napisał/ którą do rąk Kapitule Ostrozskiej w tym Monasteru/ w którym teraz rezyduję i to piszę/ podana odemnie bywszy zaległa. Bóg mój/ podobno za
sie w Bibliotece Monásterá Bráctwá Cerkiewnego Wileńskiego Tráktat o pochodzeniu Duchá S. sposobem syllogismow od Graekow Rzymiánom/ y wzáiem Graekom od Rzymian zádáwáć sie zwykłych/ polskim ięzykiem nápisany/ y Przodkowi memu ná mieyscu tym Archimándritowi do cżytánia podány. Zá ktorym ná ten cżás mieysce to tak sie było poruszyło/ że áż/ ná większy zászkodny gomon/ niż ná zbáwienny pożytek zániosłey sie spráwie/ milczeniem złożyć muśiałem. Przyszło było czásu swego y do tego/ żem był y Pálinodią ná Láment nápisał/ ktorą do rąk Kápitule Ostrozskiey w tym Monásteru/ w ktorym teraz residuię y to piszę/ podána odemnie bywszy zaległá. Bog moy/ podobno zá
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 105
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
zsadza z majestatów/ a bierze z gnoju i posadza z Książęty. Apologia Do Narodu Ruskiego Co za przyczyna poniżenia stanu Szlacheckiego Ruskiej Religii.
A jeśliście tego swego tak znacznego poniżenia nie postrzegli/ i co by tego była zaprzyczyna/ nie szukaliście/ (jakoż podobno tak jest. Bo gdybyście to swoje zaszkodne byli postrzegli/ i przyczynę jego naleźli i uważyli/ pewniebyście siebie/ samym szlachetnym urodzeniem przynukani bywszy/ do tych czas w tym takim złym byli nie mieli/ ale dawnobyście już z niego siebie byli wynieśli:) Jeśliście tedy i niepostrzegli/ i przyczyny nie szukali: czas zaiste postrzec/
zsadza z máyestatow/ á bierze z gnoiu y posadza z Xiążęty. Apologia Do Narodu Ruskiego Co zá przyczyná poniżenia stanu Szlácheckiego Ruskiey Religiey.
A ieśliśćie tego swego ták znácżnego poniżenia nie postrzegli/ y co by tego byłá záprzycżyná/ nie szukáliśćie/ (iákoż podobno ták iest. Bo gdybyśćie to swoie zászkodne byli postrzegli/ y przycżynę iego náleźli y vważyli/ pewniebyśćie śiebie/ sámym szláchetnym vrodzeniem przynukáni bywszy/ do tych cżas w tym tákim złym byli nie mieli/ ále dawnobyśćie iuż z niego śiebie byli wynieśli:) Ieśliśćie tedy y niepostrzegli/ y przycżyny nie szukáli: czás záiste postrzedz/
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 124
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
nic być naleziono coby jadem abo zaszkodą jaką ludzką mogło być nazwano/ jako we wszytkich lekarstwach purgujących/ choć i nalekszych abo nasłabszych nieco się najduje/ i choć są niektóre purgi/ które moc mają niejaką żołądka zmocnienia: jednakże i takowe nie są bez tegoż niejakiej obrazy/ samo tylko tartarum takie/ że zaszkodnego w sobie nic nie ma/ i owszem żołądek swoją kwaskowatą wdzięcznością oczerstwia/ materią w nim grubą nakezioną niejako pokrajawszy z sobą wywodzi/ abo sposobniejszą do wyścia przysposabia/ a gdy na czyste ciało trafi żeły otwiera/ wszelką niepomierność gorącą wnętrzną okraca/ a do żeł mózgowych aby przemkać miało broni mu tego jegoż samo/
nic być náleźiono coby iádem ábo zászkodą iáką ludzką mogło być názwano/ iáko we wszytkich lekárstwách purguiących/ choć y nalekszych ábo nasłábszych nieco się náyduie/ y choć są niektore purgi/ ktore moc máią nieiaką żołądká zmocnienia: iednákże y takowe nie są bez tegoż nieiákiey obrázy/ sámo tylko tartarum takie/ że zászkodnego w sobie nic nie ma/ y owszem żołądek swoią kwaskowátą wdźięcznośćią oczerstwia/ máteryą w nim grubą nákeźioną nieiáko pokráiawszy z sobą wywodźi/ ábo sposobnieyszą do wyśćia przysposabia/ á gdy ná czyste ćiáło trafi żeły otwiera/ wszelką niepomierność gorącą wnętrzną okraca/ á do żeł mozgowych áby przemkáć miało broni mu tego iegoż sámo/
Skrót tekstu: CiachPrzyp
Strona: D2v
Tytuł:
O przypadkach białychgłów brzemiennych
Autor:
Piotr Ciachowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki, traktaty
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1624
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1624
/ że we trzy lata po tym/ Arystyda z wygnania przyzwali/ i onego Przełożonym nad sobą uczynili: gdy Król Perski z wielkimi wojski ciągnął do Grecji. O czym masz wyższej fol. 106.
ALCIBIADES mając psa barzo cudnego/ którego był kupił za 7000. drachm/ kazał mu ogon uciąć/ i puścić jako zaszkodnego/ żeby się włóczył po mieście. A gdy się temu niektórzy dziwowali: on tak powiedział: Dla tegom to uczynić kazał/ aby się tym Ateńczycy zabawili: a tym czasem aby się o innych sprawach mych nie wywiadowali. Pospólstwo ten ma obyczaj/ że o Paniech radzi mówią: i gdy co raz porwą: to
/ że we trzy látá po tym/ Aristydá z wygnánia przyzwáli/ y onego Przełożonym nád sobą vcżynili: gdy Krol Perski z wielkimi woyski ćiągnął do Greciey. O cżym masz wyższey fol. 106.
ALCIBIADES máiąc psá bárzo cudnego/ ktorego był kupił zá 7000. drachm/ kazał mu ogon vćiąć/ y puśćić iáko zászkodnego/ żeby się włocżył po mieśćie. A gdy się temu niektorzy dźiwowáli: on ták powiedźiał: Dla tegom to vcżynić kazał/ áby się tym Atheńcżycy zábáwili: á tym cżásem áby się o innych spráwách mych nie wywiádowáli. Pospolstwo ten ma obycżay/ że o Pániech rádźi mowią: y gdy co raz porwą: to
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 113
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
tak wielkiego wojska: bo 300000 koni żołnierskich/ potrzebowałyby w Moskwie tyle drugie inszych do tłomoków/ do prochów/ do kul/ i inszych potrzeb: takżeby ich wiele musieli kupcy mieć/ rzemięslnicy/ pacholikowie/ jeśliby w Moskwie pospolitym sposobem na wojnę jeżdżono/ i jeśliby miedzy wojenne ludzie tej hałastry i zaszkodnych nie rachowano. Jeśliby tedy tak wiele szkap i ludzi miało być przy 300000 wojska/ potrzebaby wszytkę Moskiewską ziemię sprowadzić na jedno miejsce: a w drodze samej od jednej granice do drugiej/ ustałaby i poginęła więtsza część dobytków i ludzi. Ale choćby też podobna była sprowadzić do kupy pomienione wojsko jezdne; nie była
ták wielkiego woyská: bo 300000 koni żołnierskich/ potrzebowáłyby w Moskwie tyle drugie inszych do tłomokow/ do prochow/ do kul/ y inszych potrzeb: tákżeby ich wiele muśieli kupcy mieć/ rzemięslnicy/ pácholikowie/ iesliby w Moskwie pospolitym sposobem ná woynę ieżdżono/ y iesliby miedzy woienne ludźie tey cháłástry y zaszkodnych nie ráchowano. Iesliby tedy ták wiele szkap y ludźi miáło być przy 300000 woyská/ potrzebáby wszytkę Moskiewską źiemię sprowádźić ná iedno mieysce: á w drodze sámey od iedney gránice do drugiey/ vstáłáby y poginęłá więtsza część dobytkow y ludźi. Ale choćby też podobna byłá zprowádźić do kupy pomienione woysko iezdne; nie byłá
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 61
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
i przymierzem wiecznym obwarowano: ale któż wie sądy Boże/ bo tez byli Sabatowie w Przemyślską Ziemię w padli/ gdy Król I. M. dobywał Smoleńska/ ci też zdrajcy siła Szlacheckich domów złupili/ i skorzyścią do Węgier się wrócili.
Wpadli też byli od Wojska się oderwawszy Ciurowie miedzy Rakocego wsi/ są to Liszowskich zaszkodni tułacze/ o których Lucanus słusznie napisał Nulla Fides pietasq; viris qui Castra sequntur. których Ciurów do dwu set ubili poddani/ których na kupę złożywszy Bożą Mękę kazono postawić/ i Epitaphium. Pojmali byli tym czasem sługę Rakocego Lisowie/ ale go zaś puścili: Pytał się Rakoczy/ Co czynią Liszowscy? jeśli się nie
y przymierzem wiecznym obwarowáno: ále ktoż wie sądy Boże/ bo tez byli Sábátowie w Przemyślską Ziemię w pádli/ gdy Krol I. M. dobywał Smoleńská/ ći też zdraycy śiłá Szlácheckich domow złupili/ y skorzyśćią do Węgier się wroćili.
Wpádli też byli od Woyská się oderwawszy Ciurowie miedzy Rákocego wśi/ są to Liszowskich zaszkodni tułácze/ o ktorych Lucanus słusznie nápisał Nulla Fides pietasq; viris qui Castra sequntur. ktorych Ciurow do dwu set vbili poddáni/ ktorych ná kupę złożywszy Bożą Mękę kazono postáwić/ y Epitaphium. Poimáli byli tym czásem sługę Rakocego Lisowie/ ále go záś puśćili: Pytał się Rákoczy/ Co czynią Liszowscy? iesli się nie
Skrót tekstu: ZrzenNowiny
Strona: C2v
Tytuł:
Nowe nowiny z Czech, Tatar i Węgier
Autor:
Jan Zrzenczycki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620