wypadał, który wkrótce ustał, a o 9 godzinie góra z newypowiadzianym hukiem pękła zostawiwszy przepaść niezgruntowaną, a 100 sążni około mającą. Podczas tego rozerwania wyrzucała nieprzeliczoną liczbę kamieni 2. 4. 6. 8. 12. 16. Funtów ważące, które wiele ludzi, i bydła zabiły. O 12 godzinie znowu płomienie zgęstym dymem wyrzucać zaczęła, od których tak powietrze zagrzane było, iż lubo góra ta odległa jest o 1 ½ mile ledwo jednak gorącość wytrzymać można było. W ćwierć godziny wypadły dwie Lawy, albo rzeki ogniste, które z dwóch stron płynąć drzewa spaliły, a kamienie skruszyły. W krótce rozszerzywszy się na 30 sążni w padły
wypadał, ktory wkrotce ustał, á o 9 godzinie gora z newypowiadzianym hukiem pękła zostawiwszy przepaść niezgruntowaną, á 100 sążni około maiącą. Podczas tego rozerwania wyrzucała nieprzeliczoną liczbę kamieni 2. 4. 6. 8. 12. 16. Funtow ważące, ktore wiele ludzi, y bydła zabiły. O 12 godzinie znowu płomienie zgęstym dymem wyrzucać zaczęła, od ktorych tak powietrze zagrzane było, iż lubo gora ta odległa iest o 1 ½ mile ledwo iednak gorącość wytrzymać można było. W ćwierć godziny wypadły dwie Lawy, albo rzeki ogniste, ktore z dwoch stron płynąć drzewa spaliły, á kamienie skruszyły. W krotce rozszerzywszy się na 30 sążni w padły
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 233
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
z drobnych kamieni polnych, z rumu, ale spadzisto akomodowanych, alias od jaseł aby wyższa, a kunogom zadnim niższa była podłoga dla steku dobrego, moczu, i wilgoci; konie też ku gorze zawsze stojąc mocy wprzodach nabywają. Drabina nad żłobem (gdzie jaseł niezażywają) ma być nie zbyt wysoka, zgęstemi szczeblami na siano, byle pyskiem go koń zachwycił. W stajni powinno być ochędostwo wielkie, latarnia zawieszona na środku, dla widoku i przypadku. Masztalerz ma być cichy, pilny, trzyzwy, konie lubiący naturalnie, nie żonaty, ani swe gospodarstwo mający, bo częściej do żony, niż do koni zaziera, obróczek i
z drobnych kamieni polnych, z rumu, ále spádzisto akkomodowanych, alias od iaseł aby wyższa, á kunogom zádnim niższa była podłogá dlá steku dobrego, moczu, y wilgoci; konie też ku gorze záwsze stoiąc mocy wprzodach nabywaią. Drabina nad żłobem (gdzie iaseł niezażywaią) ma bydź nie zbyt wysoka, zgęstemi szczeblami na siano, byle pyskiem go koń zachwycił. W stayni powinno bydź ochędostwo wielkie, latarnia zawieszona na srodku, dla widoku y przypadku. Masztálerz ma bydź cichy, pilny, trzyzwy, konie lubiący náturalnie, nie żonaty, ani swe gospodarstwo maiący, bo częściey do żony, niż do koni zaziera, obroczek y
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 481
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
/ Dnia 10. t. m. Wielce nigdy sławny Kwakier Wilhelm Pen. W Grafstwie Berks/ w Własnej swojej Plesancji/ to jest Letnym ogrodowym budynku/ albo Virydarzu/ Umarł. Tegoż właśnie Dnia/ pod sam prawie Wieczor/ powstał tu był/ tak wielki Sturm/ Szum/ Deszcz/ i niepogoda. Zgęstymi bardzo Piorunami i łyskawicami/ że tu jeszcze takiej nikt nie pamięta/ i narobilby był ten Szturm i Wiatr niechybnie wszędzie nigdy nieoszacowanej Szkody/ gdyby był nie Deszcz/ gwałtowny który to moderował. z Hagi/ 23. Augusti.
Na miejsce I. M. P. Grafa Chasteauneuf/ ma tu zostawać Posłem Króla
/ Dńiá 10. t. m. Wielce nigdy sławny Kwákier Wilhelm Pen. W Graffstwie Berks/ w Własney swoiey Plesántiey/ to iest Letnym ogrodowym budynku/ álbo Viridarzu/ Umarł. Tegosz właśńie Dńiá/ pod sąm práwie Wiećzor/ powstał tu był/ ták wielki Sturm/ Szum/ Deszćz/ y niepogodá. Zgęstymi bárdzo Piorunámi y łyskawicámi/ że tu ieszcże takiey nikt ńie pamięta/ y nárobilby był ten Szturm y Wiátr niechybnie wszędzie nigdy nieoszácowáney Szkody/ gdyby był nie Deszcż/ gwałtowny ktory to moderował. z Hagi/ 23. Augusti.
Na mieysce I. M. P. Graffá Chasteáuneuf/ ma tu zostawáć Posłem Krolá
Skrót tekstu: PoczKról
Strona: 34
Tytuł:
Poczta Królewiecka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Królewiec
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1718
Data wydania (nie wcześniej niż):
1718
Data wydania (nie później niż):
1718
, Storaksu, drzewa Aloesowego, Kadzidła po pół łota. Zioła drobno pokraj, insze rzeczy zgruba potłucz, syp po szypcie na węgle, głowę nad dym nachyl, insi łuczywem kurzą się. Krwi puszczanie w katarze jest podejrzane, lecz nie zawsze, gdy są piersi ściśnione, mowa zmieniona, kaszel suchy, dla zgęstej flegmy, na ten czas wstrzymać się od krwi,gdy zaś kaszel wilgotny, piersi nieoschłe, oddech wolny, a przy tym gorączka, i rozbieranie po kościach, może krew puścić, aby co inszego gorszego za tym nie napadło. Enemy w Katarze są pożyteczne, także poty, lubo dobrowolne, lubo sprawione, wzięciem
, Storáxu, drzewá Aloesowego, Kádźidłá po puł łotá. Ziołá drobno pokray, insze rzeczy zgrubá potłucz, syp po szypćie ná węgle, głowę nád dym náchyl, inśi łuczywem kurzą się. Krwi pusczánie w káthárze iest podeyrzáne, lecz nie záwsze, gdy są pierśi ściśnione, mowá zmieniona, kászel suchy, dla zgęstey flegmy, ná ten czás wstrzymáć się od krwi,gdy záś kászel wilgotny, pierśi nieoschłe, oddech wolny, á przy tym gorączká, y rozbieránie po kościách, może krew puśćić, áby co inszego gorszego zá tym nie nápádło. Enemy w Kátárze są pożyteczne, tákże poty, lubo dobrowolne, lubo spráwione, wzięćiem
Skrót tekstu: CompMed
Strona: 49
Tytuł:
Compendium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Jasnej Góry Częstochowskiej
Miejsce wydania:
Częstochowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1719
Data wydania (nie później niż):
1719
. SATYRA IX. Straszny przykład.
Pisze Kromer o jednym człowieku dostatnim I możnym oraz/ ale przy tym srogim zdzircy. Któremu gdy przy śmierci Ksiądz żałować kazał Rzecie. Daj mi z tym pokoj. Jużem ja diabłu Duszę i ciało oddał. Już BÓG skazał Dekret. W tym słyszeć było bicie/ kołat zgęstych razów A na ciele siności/ dęgi/ guzy/ rany W którym on katowaniu nieszczesną wyzionął Duszę/ i do piekielny Katuszy ją oddał. Takiż o Mieczysławie.
Mieczysława Księżęcia Kujawskiego/ myszy Zagryzły dla tego/ że goście bankietował Dostatkami/ ubogim Wdowom i Sierotom Wydartymi; Tak BÓg chciał swą zemstę pokazać. O Danaborskim
. SATYRA IX. Strászny przykład.
Pisze Kromer o iednym człowieku dostatnim Y możnym oraz/ ále przy tym srogim zdźircy. Ktoremu gdy przy śmierći Xiądz żałowáć kazał Rzećie. Day mi z tym pokoy. Iużem ia dyabłu Duszę y ćiáło oddał. Iuż BOG skazał Dekret. W tym słyszeć było bićie/ kołat zgęstych rázow A ná ćiele śinośći/ dęgi/ guzy/ rány W ktorym on katowániu nieszczesną wyźionął Duszę/ y do piekielny Kátuszy ią oddał. Tákisz ó Mieczysławie.
Mieczysławá Xiężęćia Kuiawskiego/ myszy Zágryzły dla tego/ że gośćie bánkietował Dostatkámi/ vbogim Wdowom y Sierotom Wydártymi; Ták BOg chćiał swą zemstę pokazáć. O Danaborskim
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 27
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650