srebrne/ któreś zlewał Osmanie: kędy one wory do ośmiset/ w których w każdym zosobna było po dziesiątku tysięcy czerwonych złotych? Kędy one zbiory starych Cesarzów Greckich; którym jako klejnotom przepuszczali przodkowie twoi? Kędy one szkarłaty twoje/ któreś obiecował na delury krajać Jańczarom swoim/ odkupując gardło twoje? Ostałeś przy jednym kaftaniku nieboże/ którego ten pancerz nie wiele mógł ozdobić/ pancerz marny/ który nie mówię strzałom/ abo łukom/ ale się nie mógł odjąć okrzykom onym/ które nań leciały/ jako grad jako gęsty. Już cię niosą do grobu/ w którym tak rok udawiony od rąk twoich/ brat rodzony leży. Wszyscy do
srebrne/ ktoreś zlewał Osmanie: kędy one wory do ośmiset/ w ktorych w káżdym zosobná było po dźieśiątku tyśięcy czerwonych złotych? Kędy one zbiory stárych Cesárzow Greckich; ktorym iáko kleynotom przepuszczáli przodkowie twoi? Kędy one szkárłaty twoie/ ktoreś obiecował ná delury kráiáć Iáńczárom swoim/ odkupuiąc gárdło twoie? Ostałeś przy iednym káftaniku nieboże/ którego ten páncerz nie wiele mogł ozdobić/ páncerz márny/ ktory nie mowię strzáłom/ ábo łukom/ ále się nie mogł odiąć okrzykom onym/ które nań lećiáły/ iáko grad iáko gęsty. Już ćię niosą do grobu/ w ktorym ták rok vdawiony od rąk twoich/ brát rodzony leży. Wszyscy do
Skrót tekstu: BirkOboz
Strona: 46
Tytuł:
Kazania obozowe o Bogarodzicy
Autor:
Fabian Birkowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
przedtem posła w Polsce moskiewskiego, u dworu rosyjskiego człeka mocnego, książąt zaś Czartoryskich wielkiego przyjaciela. Był przy tych koniach koniuszy Omeciński i gdy w Kiejdanach nocował, trafił się przypadek, że jego stancja zapaliła się i cztery konie zgorzały, a trzy ledwo wyratował. Pogorzały i wszystkie rzeczy Omecińskiemu tak dalece, że w jednym kaftaniku łosim i przy jednym kontuszu został. Powracał tedy Omeciński nazad do War-
szawy z trzema końmi i stanął na tej stronie Niemna w Poniemuniu, w karczmie Sirucia, kasztelana witebskiego. Tegoż dnia ja z marszałkiem kowieńskim jeździliśmy do Poniemunia do kasztelana witebskiego i gdy nazad powracaliśmy do Czerwonego Dworu, zastaliśmy Omecińskiego w
przedtem posła w Polszczę moskiewskiego, u dworu rosyjskiego człeka mocnego, książąt zaś Czartoryskich wielkiego przyjaciela. Był przy tych koniach koniuszy Omeciński i gdy w Kiejdanach nocował, trafił się przypadek, że jego stancja zapaliła się i cztery konie zgorzały, a trzy ledwo wyratował. Pogorzały i wszystkie rzeczy Omecińskiemu tak dalece, że w jednym kaftaniku łosim i przy jednym kontuszu został. Powracał tedy Omeciński nazad do War-
szawy z trzema końmi i stanął na tej stronie Niemna w Poniemuniu, w karczmie Sirucia, kasztelana witebskiego. Tegoż dnia ja z marszałkiem kowieńskim jeździliśmy do Poniemunia do kasztelana witebskiego i gdy nazad powracaliśmy do Czerwonego Dworu, zastaliśmy Omecińskiego w
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 569
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
6. W rzeczach od BOGA zakazanych Panów słuchać nie mają. 7. Plotek, skarg niesłusznych Panu donosić nie powinni, ani go na co złego naradzać. Wieki starożytne takowym emblema sługę wyrazili; malowali sługę z czapką na głowie czerwoną, znacząc przez to, iż ochoczo dobrowolnie ma służyć w koszuli i kamizelce, lub kaftaniku; pokazując, iż w tym letkim stro- O Ekonomice, mianowicie o Czeladzi.
ju gotów do roboty: uszy dawali mu wysokie ośle, aby był posłuszny i wszystko znoszący: nogi mu malowali jelenie, na znak prędkości w usługach; rękę dawali podniesioną na dokument wierności. Mówiono olim do czeladzi: aut serviat ut servus
6. W rzeczach od BOGA zakazanych Panow słuchać nie maią. 7. Plotek, skarg niesłusznych Panu donosić nie powinni, ani go na co złego naradzać. Wieki starożytne takowym emblema sługę wyrazili; malowali sługę z czapką na głowie czerwoną, znacząc przez to, iż ochoczo dobrowolnie ma służyć w koszuli y kamizelce, lub kaftaniku; pokazuiąc, iż w tym letkim stro- O Ekonomice, mianowicie o Czeladzi.
iu gotow do roboty: uszy dawali mu wysokie osle, aby był posłuszny y wszystko znoszący: nogi mu malowali ielenie, na znak prędkości w usługach; rękę dawali podniesioną na dokument wierności. Mowiono olim do czeladzi: aut serviat ut servus
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 370
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
Wojewoda i ma to tam u siebie ale tam znowu byli u Wojewody konkurenci i Pan Tetfin i Niezabitowski za nim przyczyniał się. Ale Wojewoda powiedział że już oddał WŚCi Ekspedycyją podpisawszy. Idę do Wojewody a posłałem przodem chłopca jeżeli ich tam nie masz że by mię już nie turbowali. Wnidę a on już tylko w kaftaniku spytał kto to tam widzianemu. Rzecze a gdzież WSC bywasz? Posyłałem tam do WŚCi a niezastano. i powiedam toż co i Piwnicki. A wtym oddał mi owe papiery.
Jeden List przejezdzi zagranicę kiedym po Posłów jechał drugi pod tąż datą oddał mi że bym ten pokazował wyprowadziwszy już Posłów
Woiewoda y ma to tam u siebie ale tam znowu byli u Woiewody konkurrenci y Pan Tetfin y Niezabitowski za nim przyczyniał się. Ale Woiewoda powiedział że iuz oddał WSCi Expedycyią podpisawszy. Idę do Woiewody a posłałęm przodęm chłopca iezeli ich tam nie masz że by mię iuz nie turbowali. Wnidę a on iuz tylko w kaftaniku spytał kto to tam widzianemu. Rzecze a gdziesz WSC bywasz? Posyłałęm tam do WSCi a niezastano. y powiedam toz co y Piwnicki. A wtym oddał mi owe papiery.
Ieden List przeiezdzi zagranicę kiedym po Posłow iechał drugi pod tąz datą oddał mi że bym ten pokazował wyprowadziwszy iuz Posłow
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 160v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
sama jedyna hipokondria, która jest straszniejsza nad wszystko, kiedy z sławy i reputacji ludzi odziera i łupi. M.le Comtejest zawsze przy mnie i, w czym tylko będzie potrzeba, miłość moją wyświadczyć gotówem. Mnie katar dotąd nie opuszcza i ustawiczne tyłu głowy bolenie, osobliwie w nocy, lubo i w kaftaniku sypiam, i w pawilionie, i w cieple. Pawilion i obicie dobrze się bardzo ajustowało. Fanfanik ze mną najczęściej jada; co zaś do kuropatw, do bażantów i innych zwierzyn, mógłby ich zjadać i po kilkoro na dzień, bo tego mamy dostatek, jako i fruktów. Nie trzeba się było, widzę
sama jedyna hipokondria, która jest straszniejsza nad wszystko, kiedy z sławy i reputacji ludzi odziera i łupi. M.le Comtejest zawsze przy mnie i, w czym tylko będzie potrzeba, miłość moją wyświadczyć gotówem. Mnie katar dotąd nie opuszcza i ustawiczne tyłu głowy bolenie, osobliwie w nocy, lubo i w kaftaniku sypiam, i w pawilionie, i w cieple. Pawilion i obicie dobrze się bardzo ajustowało. Fanfanik ze mną najczęściej jada; co zaś do kuropatw, do bażantów i innych zwierzyn, mógłby ich zjadać i po kilkoro na dzień, bo tego mamy dostatek, jako i fruktów. Nie trzeba się było, widzę
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 510
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962