punkta do króla jegomości szwedzkiego, królowi ex consilio magdeburiensi prymasa; ale to nie w smak pomienionym: wspomnisz moje słowo panie Ludwiku, że to dobre dzieło reputabitur u nas pro malo. Ja oto już daję pokój, idę dalej; czytam w liście wwmpana, jako wszystkie niezbożności walisz na szwedów, że hostiliter exercent że świątnice Pańskie violant podatkami, ojczyznę uciemiężają i przydajesz tytuł im nieprzyjaciół ojczystych naszych. Nie dziwować się, żeby te inkonweniencje były od nieprzyjaciela, ale się bardziej dziwię, że ojczyzna ginie nie od nieprzyjaciela, owszem od pana swego: nie tak żal, gdyby mi majętność moją cudzy niechętny, jak gdyby mi to uczynił, choć
punkta do króla jegomości szwedzkiego, królowi ex consilio magdeburiensi prymasa; ale to nie w smak pomienionym: wspomnisz moje słowo panie Ludwiku, że to dobre dzieło reputabitur u nas pro malo. Ja oto już daję pokój, idę dalej; czytam w liście wwmpana, jako wszystkie niezbożności walisz na szwedów, że hostiliter exercent że świątnice Pańskie violant podatkami, ojczyznę uciemiężają i przydajesz tytuł im nieprzyjaciół ojczystych naszych. Nie dziwować się, żeby te inkonweniencje były od nieprzyjaciela, ale się bardziéj dziwię, że ojczyzna ginie nie od nieprzyjaciela, owszem od pana swego: nie tak żal, gdyby mi majętność moją cudzy niechętny, jak gdyby mi to uczynił, choć
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 422
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
Prawa i wiary dziwne pomieszanie.
Za jedną bramą źle w mieście siedziemy, Żle w jednym szyku ojczyzny bronimy, Ofiary Bogu, nabożeństwa różne, Błagania nieba sposoby to próżne. Kto nie wie Greków: że o wierze swary Włożyły piękną Grecją na mary? Gdy się gmin w boskie wdaje tajemnice, Kurzą się czeskie sąsiedzkie świątnice. Wnętrznem wruszeniem utracone zdrowie Królestwa swego płaczą cni Węgrowie. Zebrane w kupę wszystkie możne siły, Oraz przeciwne wiary potopiły. Rzuć z Tatr Polaku w lewo twoje oko Na pola bydeł pełne, skąd szeroko Draw i Saw płyną, i skąd szerokiemi Wiezie obfitość Dunaj brzegi swemi. Zażby tak urósł ów tyran Stambułu.
Prawa i wiary dziwne pomięszanie.
Za jedną bramą źle w mieście siedziemy, Żle w jednym szyku ojczyzny bronimy, Ofiary Bogu, nabożeństwa różne, Błagania nieba sposoby to próżne. Kto nie wie Greków: że o wierze swary Włożyły piękną Grecyą na mary? Gdy się gmin w boskie wdaje tajemnice, Kurzą się czeskie sąsiedzkie świątnice. Wnętrznem wruszeniem utracone zdrowie Królestwa swego płaczą cni Węgrowie. Zebrane w kupę wszystkie możne siły, Oraz przeciwne wiary potopiły. Rzuć z Tatr Polaku w lewo twoje oko Na pola bydeł pełne, zkąd szeroko Draw i Saw płyną, i zkąd szerokiemi Wiezie obfitość Dunaj brzegi swemi. Zażby tak urósł ów tyran Stambułu.
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 153
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
opatrzył swe fortece, wały, A w brzegach pełnych rozłożysty Dunaj Przestrzegał przez mię, o moście nie dumaj. Bronił ten do miast przystępu snadnego, Ale Bóg gniewu nieubłaganego, Złych rąk obrony hańby i nadzieje, Z których się oraz całe niebo śmieje. Wieszczem ja duchem z nieba obietnice Niosę krwi polskiej, póki ich świątnice Zgodnemi śluby, modłami i pieniem, Jednem kadzidła ciepłe są paleniem; Póki i tobie pokorne kolana Polska nachyla, kiedy zorza rana, Jasne południe i mrok późny każe, O Panno wolna od wszelakiej zmaze! Pókić ołtarze kiedy w grudniu świta Świec siedmią jasne, i trwa starożyta Pieśń przodków naszych, a gmin
opatrzył swe fortece, wały, A w brzegach pełnych rozłożysty Dunaj Przestrzegał przez mię, o moście nie dumaj. Bronił ten do miast przystępu snadnego, Ale Bóg gniewu nieubłaganego, Złych rąk obrony hańby i nadzieje, Z których się oraz całe niebo śmieje. Wieszczem ja duchem z nieba obietnice Niosę krwi polskiej, póki ich świątnice Zgodnemi śluby, modłami i pieniem, Jednem kadzidła ciepłe są paleniem; Póki i tobie pokorne kolana Polska nachyla, kiedy zorza rana, Jasne południe i mrok późny każe, O Panno wolna od wszelakiej zmaze! Pókić ołtarze kiedy w grudniu świta Swiec siedmią jasne, i trwa starożyta Pieśń przodków naszych, a gmin
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 153
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
ten który omnia complectitur charissimae amor Patriae niech otrzyma należyty respekt. Niechciej W. K M. luctari cum fatis, i z Bożą dyspozycją takową/ która W. K M. wolnymi naszymi głosami posadziła na Tronie. Czemuż chcesz W. K. M. avitum solium et paterna relinquere sceptra? Naostatek Świątnice Pańskie/ i Chwała Boza perstringat serce W. K. M. aby nie przyszły hoc turbine rerum, in abominationem et desolationem. Ingemiścimus, iterum atque iterum suplicamus, racz chcieć W K M. tak szkodliwy i prawie zabijający Ojczyznę odmienić umysł. Invitamus intermedium ordinem Ich MPP. Senatorów/ jako starszych braci naszych jungere
ten ktory omnia complectitur charissimae amor Patriae niech otrzyma należyty respekt. Niechćiey W. K M. luctari cum fatis, i z Bożą dyspozycyą takową/ ktora W. K M. wolnymi nászymi głosámi posadźiłá ná Tronie. Czemuż chcesz W. K. M. avitum solium et paterna relinquere sceptra? Náostátek Swiątnice Páńskie/ i Chwałá Boza perstringat serce W. K. M. aby nie przyszły hoc turbine rerum, in abominationem et desolationem. Ingemiscimus, iterum atque iterum supplicamus, rácz chćieć W K M. tak szkodliwy i práwie zabiiaiący Oyczyznę odmienić umysł. Invitamus intermedium ordinem Ich MPP. Senatorow/ iáko stárszych bráći nászych jungere
Skrót tekstu: PisMów_II
Strona: 7
Tytuł:
Mówca polski, t. 2
Autor:
Jan Pisarski
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
Adyta, tojest miejsca skryte Kościołów, sąmym Kapłanom przystępne, Bohatyrów w Kolibkach, jakoto Herkulesa i Nerona; Kolchickiemu SMOKOWI oddane w czujność złote Runo. Rzymianie też na uspokojenie powietrza, WĘZA Epidauryiskiego do Rzymu introdukowawszy, wenerowali go, jakoby ES[...] ULAPIUM, alias Miasta Rzymu Lekarza, jako świadczy Waleriusz. Były też i Świątnice a raczej Balwochwalnice u Pogan nazwiskiem DRACONARIA, tojest SMOKOWI Bożkowi poświęcone. Owszem (quod dolendum) Chrześcijanie znajdowali się Ofite Imieniem, którzy SMOKA na miejscu CHRYSTUSA Pana wenerowali i karmili, według Epifaniusza, Teodoreta, Augustyna, ale z taką Wiarą i Deastrem wyklęci. Około Damaszku w Syryj tak wielki znajdował się SMOK, że
Adyta, toiest mieyscá skryte Kościołow, sąmym Kapłanom przystępne, Bohatyrow w Kolibkach, iakoto Herkulesa y Nerona; Kolchickiemu SMOKOWI oddane w czuyność złote Runo. Rzymianie też na uspokoienie powietrza, WĘZA Epidauryiskiego do Rzymu introdukowawszy, wenerowali go, iakoby AES[...] ULAPIUM, alias Miasta Rzymu Lekarza, iako świadczy Waleriusz. Były też y Swiątnice a raczey Balwochwalnice u Pogan nazwiskiem DRACONARIA, toiest SMOKOWI Bożkowi poświęcone. Owszem (quod dolendum) Chrześcianie znaydowali się Ophitae Imieniem, ktorzy SMOKA na mieyscu CHRYSTUSA Pana wenerowali y karmili, według Epifaniusza, Teodoreta, Augustyna, ale z taką Wiarą y Deastrem wyklęci. Około Damaszku w Syryi ták wielki znaydował się SMOK, że
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 597
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
popiół, popioły konserwowali wielkich i zacnych Ludzi; co i teraz nie które obserwują Nacje, od Wiary Chrześcijańskiej dalekie. Chrześcijanie też niektórzy mają od domów Bożych odległe Cmentarze, jakoto na Wołyniu, Polisiu, w polu się chowając, a Lutrzy na Kierzkowie, co jest nieźle, bo dla trupów i fetorów zarazy, Świątnice Pańskie nie mają rewerencyj, osobliwie Najś: Sakrament, gdyż wiele jest bojaźliwych, którzy choć by chcieli wnocy BOGU Sakramentalnemu oddać adoracją, to wiedząc o umarłych tam pochowanych, lękają się przystąpić. Mogły by tedy być odległe Cmentarze, a w Kościele im bliskim częsty ratunek. Żydzi i przedtym i teraz daleko od
popioł, popioły konserwowali wielkich y zacnych Ludzi; co y teraz nie ktore obserwuią Nacye, od Wiary Chrześciańskiey dalekie. Chrześcianie też niektorzy maią od domow Bożych odległe Cmentarze, iakoto na Wołyniu, Polisiu, w polu się chowaiąc, á Lutrzy na Kierzkowie, co iest nieźle, bo dla trupow y fetorow zarazy, Swiątnice Pańskie nie maią rewerencyi, osobliwie Nayś: Sakrament, gdyż wiele iest boiaźliwych, ktorzy choć by chcieli wnocy BOGU Sakramentalnemu oddać adoracyą, to wiedząc o umarłych tam pochowanych, lękaią się przystąpić. Mogły by tedy bydź odległe Cmentarze, á w Kościele im bliskim częsty ratunek. Zydzi y przedtym y teraz daleko od
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 62
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
stanu z różnych miar ozdobiony i ubogacony z przyczynieniem kapłanów i chwały Bożej przymnożeniem. Jest przy tym Kościele Biskup/ Sufragan/ Prałatów sześć/ Kanoników trzydzieści/ Vikariów trzydzieści/ Mansionarzów ośm/ Psalterystów siedmnaście. Jest i szkoła która ma swego Mistrza/ Bakalarża/ Kantora/ Młodzieńce i Zaki dla śpiewania Kościelnego. Są też i świątnice przy kościele dla dzwonienia i innych posług kościelnych/ których zwyczaj nie czterzej/ a na święta wielkie ośm bywa. Mają i ołtarze których kilkadziesiąt jest nadania swoje/ tak iż we dnie i w nocy chwała Boża w tym Kościele nigdy nie ustaje/ Godziny de tempore o Pannie naświętszej i o Z. Krzyżu na każdy dzień
stanu z rożnych miar ozdobiony y ubogácony z przyczynieniem kapłanow y chwały Bożey przymnożeniem. Iest przy tym Kośćiele Biskup/ Sufrágan/ Práłatow sześć/ Kánonikow trzydźieśći/ Vikáryow trzydźieśći/ Mánsionarzow ośm/ Psálterystow śiedmnaśćie. Iest y szkołá ktora ma swego Mistrzá/ Bákálarżá/ Kántora/ Młodźieńce y Zaki dla śpiewánia Kośćielnego. Są też y świątnice przy kośćiele dla dzwonienia y innych posług kośćielnych/ ktorych zwyczáy nie czterzey/ á ná świętá wielkie ośm bywa. Máią y ołtarze ktorych kilkádźieśiąt iest nádánia swoie/ ták iż we dnie y w nocy chwałá Boża w tym Kośćiele nigdy nie ustáie/ Godźiny de tempore o Pánnie naświętszey y o S. Krzyżu ná káżdy dźień
Skrót tekstu: PrzewKoś
Strona: 8
Tytuł:
Przewodnik abo kościołów krakowskich [...] krótkie opisanie
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Jakub Siebeneicher
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
ci to z Augustynem Z. że twoje jest wszystko co możemy, chcemy, czyniemy dobrego, i że bez ciebie nic oprócz złego niechcemy. Ty Boże miłosierny Zbawco szukasz nas właśnie z twojemi darami i łaskami. Narażają nam się w oczy same dobrodziejstwa, i powaby twoje litościwe, gdziekolwiek się obróciemy. Otwarte stoją Świątnice w których ty słuchasz prośb, i dajesz łaskę proszącym. Wabią nas znaki Święte, skuteczne, moc łaski mające, to WSZYSTKICH SS.
jest: Sakramenta do naszego poświęcenia z woli twojej. Zwołują nas do trzodki wybranej Ministrowie wierni i szafarze z Tajemnicami łask Twoich. A my właśnie sami niechcemy dobra naszego. Uciekamy
ci to z Augustynem S. że twoie iest wszystko co możemy, chcemy, czyniemy dobrego, y że bez ciebie nic oprocz złego niechcemy. Ty Boże miłośierny Zbawco szukasz nas właśnie z twoiemi darami y łaskami. Narażaią nam się w oczy same dobrodzieystwa, y powaby twoie litościwe, gdziekolwiek się obrociemy. Otwarte stoią Swiątnice w ktorych ty słuchasz proźb, y daiesz łaskę proszącym. Wabią nas znaki Swięte, skuteczne, moc łaski maiące, to WSZYSTKICH SS.
iest: Sakramenta do naszego poświęcenia z woli twoiey. Zwołuią nas do trzodki wybraney Ministrowie wierni y szafarze z Taiemnicami łask Twoich. A my właśnie sami niechcemy dobra naszego. Uciekamy
Skrót tekstu: PiotrKaz
Strona: 12
Tytuł:
Kazania przeciwko zdaniom i zgorszeniom wieku naszego
Autor:
Gracjan Józef Piotrowski
Drukarnia:
Michał Gröll
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
wszyscy pozwolili, jeżeli obieranie wolne (na szpadę przy boku swym pokazująć) w całe tej przypisać powinienem, albo na co mam czekać hałasu ludu pospolitego, który nie zaprehensyj, ale za promocją tej ręki, Królem być Waszym mogę, i jestem. Tu intencyje Triumfatora w kilku słowach wyjawiły się; Zatym wszystkie Świątnice Pańskie, Dwory Szlacheckie w straszne poszły rabunki. Czego postrzegszy już prawie przytłumieni Ojczyzny Synowie, znowu poczęli się pod Tyszewicami niesłusznej wyrzekać Protekcyj. Nienależy przepomnieć fatalnego kazusu Margrafa Durlanceńskiego, który gdy się do swoich z Polski w ten czas powrócił, Kielichy i Pateny z Katolickich Kościołów zarwane na bankiet przynieść kazał, i natychże
wszyscy pozwolili, ieżeli obieranie wolne (na szpadę przy boku swym pokazuiąć) w całe tey przypisać powinienem, albo na co mam czekać chałasu ludu pospolitego, ktory nie zaprehensyi, ále za promocyą tey ręki, Krolem bydz Waszym mogę, y iestem. Tu intencyie Tryumfatora w kilku słowach wyiawiły się; Zatym wszystkie Swiątnice Panskie, Dwory Szlacheckie w straszne poszły rabunki. Czego postrzegszy iuż prawie przytłumieni Oyczyzny Synowie, znowu poczęli się pod Tyszewicami niesłuszney wyrzekáć Protekcyi. Nienależy przepomnieć fatalnego kazusu Margrafa Durlancenskiego, ktory gdy się do swoich z Polski w tęn czas powroćił, Kielichy y Pateny z Katolickich Kośćiołow zarwáne na bankiet przynieść kazał, y natychże
Skrót tekstu: KołTron
Strona: 182
Tytuł:
Tron ojczysty
Autor:
Augustyn Kołudzki
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1707
Data wydania (nie wcześniej niż):
1707
Data wydania (nie później niż):
1707
skrócisz, I w proch pod Niebem lichy obrócisz. Treny Hieremiaszowe. Treny Hieremiaszowe. Treny Hieremiaszowe. Treny Hieremiaszowe. Treny Hieremiaszowe. Treny Hieremiaszowe. Treny Hieremiaszowe. Lamentacja Czwarta.
Alef. O jak się złoto w blasku swym zaćmiło! Jak się w polorże bardzo odmieniło, Z Pańskiej, kamieni i cegieł, Świątnice, Pełne są miejskiej drogi i ulice. Bet. Świernego niegdy Mieszkańcy Syonu, Co wprzód nie mieli z nikim paragonu, W kosztownym stroju od pereł i złota Sa poczytani za lepionkę z błota, Którą więc na swym warsztacie glinianem Garncarż utworży miskę albo dzbanem. Ghimel. Lecz i zamężne Matrony i Damy Pierś obnażywszy płód
skroćisz, I w proch pod Niebem lichy obroćisz. Threny Hieremiászowe. Threny Hieremiászowe. Threny Hieremiászowe. Threny Hieremiászowe. Threny Hieremiászowe. Threny Hieremiászowe. Threny Hieremiászowe. Lamentácya Czwárta.
Aleph. O iák się złoto w blasku swym zaćmiło! Iák się w polorże bárdzo odmieniło, Z Pańskiey, kamieni i cegieł, Swiątnice, Pełne są mieyskiey drogi i ulice. Beth. Swiernego niegdy Mieszkańcy Syonu, Co wprzod nie mieli z nikim paragonu, W kosztownym stroiu od pereł i złotá Sa poczytani zá lepionkę z błotá, Ktorą więc ná swym warsztaćie glinianem Garncarż utworży miskę álbo dzbanem. Ghimel. Lecz i zamężne Mátrony i Damy Pierś obnażywszy płod
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 196
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705