światło za niego, bliższa też za niego, słońca, być musi. Cóż mówić o owych kometach, których głowa zanurzona w promieniach słonecznych rzuca ogon świetny, i wielki nakształt masztów górejących: bez wątpienia takowe komety są bliższe słońca niż Jutrzeńka. Gdyby bowiem światło to wszystkie w jednę głowę zebrane było, kilka razy świetniejsza byłaby za Jutrzeńkę. Kometa R. 1670, 15 Grudnia stylu dawnego, gdy rzucała ogon światłością równy światłości Jowisza, głowę miała mniejszą nie tylko za niego, ale i za Merkuriusza: dnia bowiem 15 tegoż miesiąca będąc bliższa ziemi wydawała się P. Cassiniemu przez perspektywę na 35 stop długą patrzącemu mniejsza za Saturna
światło za niego, bliższa też za niego, słońca, być musi. Cóż mówić o owych kometach, których głowa zanurzona w promieniach słonecznych rzuca ogon świetny, y wielki nakształt masztow goreiących: bez wątpienia takowe komety są bliższe słońca niż Jutrzeńka. Gdyby bowiem światło to wszystkie w iednę głowę zebrane było, kilka razy świetnieysza byłaby za Jutrzeńkę. Kometa R. 1670, 15 Grudnia stylu dawnego, gdy rzucała ogon światłością równy światłości Jowisza, głowę miała mniejszą nie tylko za niego, ale y za Merkuryusza: dnia bowiem 15 tegoż miesiąca będąc bliższa ziemi wydawała się P. Cassiniemu przez perspektywę na 35 stop długą patrzącemu mnieysza za Saturna
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 86
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
15 godzinie zostawała w liniach przez B i d, i przez A i q Oriona ciągnionych, ogon ciągnący się przez Z i T Oriona miał w długości 28 lub 300
Dwóch dni następujących patrząc na nią przez Teleskopium na a stopy długie, widziałem, iż głowa nie była zupełnie okrągła, a część ku Słońcu obrócona świetniejsza była od części od Słońca odwróconej. Śrzodek zaś ogona BCD (Patrz Fig: 3) od komety’ na 10 lub 20 wzdłuż był ciemniejszy, co znakiem było iż kometa cień rzucała.
7. Września o 15 godzinie była niżej szyj Jednorożca w liniach przez E oriona. i A. psa mniejszego, i przez
15 godzinie zostawała w liniach przez B y d, y przez A y q Oriona ciągnionych, ogon ciągnący się przez S y T Oriona miał w długości 28 lub 300
Dwoch dni następuiących patrząc na nią przez Teleskopium na a stopy długie, widziałem, iż głowa nie była zupełnie okrągła, a część ku Słońcu obrocona świetnieysza była od części od Słońca odwroconey. Śrzodek zaś ogona BCD (Patrz Fig: 3) od komety’ na 10 lub 20 wzdłuż był ciemnieyszy, co znakiem było iż kometa cień rzucała.
7. Września o 15 godzinie była niżey szyi Iednorożca w liniach przez E oriona. y A. psa mnieyszego, y przez
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 139
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
może. Zgoła by była nawiętsza w Panu odmiana/ oka nie spuszczą z niego Aniołowie/ i im on różniejszej będzie od Boskiej i ludzkiej postaci/ tym mu się będą pilniej Duchowie przypatrować/ aby się dziwniej nauczyli tajemnice/ jako Bóg w postaci nie ozdobny wielce jest świetnym. Tak wiedz cną duszo żeś wnajpodlejszej postaci świetniejsza niebu; ic tak twej duszy nie ozdobi/ jako gdy one jak napodlejszą szmatą przykryjesz. Wzgarda samego siebie jak najgłębsza/ do wielkiej duszo/ wynosi chwały. XI. HEród nie trafi do zguby jedynego Mariej Syna/ zasłoni mu to Dziecię oczy rozumu/ że ani z Królmi puści się w drogę/ ani żadnego szpiega
może. Zgoła by byłá nawiętsza w Pánu odmiáná/ oká nie spuszczą z niego Anyołowie/ y im on rożnieyszey będźie od Boskiey y ludzkiey postáći/ tym mu się będą pilniey Duchowie przypátrowáć/ áby się dźiwniey náuczyli táiemnice/ iáko Bog w postáći nie ozdobny wielce iest świetnym. Ták wiedz cną duszo żeś wnaypodleyszey postáći świetnieysza niebu; ic ták twey duszy nie ozdobi/ iako gdy one iák napodleyszą szmátą przykryiesz. Wzgárda sámego siebie iák naygłębsza/ do wielkiey duszo/ wynośi chwały. XI. HErod nie trafi do zguby iedynego Máryey Syná/ zásłoni mu to Dźiećię oczy rozumu/ że áni z Krolmi puśći się w drogę/ áni żadnego szpiegá
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 42
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
że tamta pierwsza ozdoba/ nie ma z tą wtórą porównania. Nie zrówna złoto nigdy wieńcowi cierniowemu. Ozdobniej zawsze ten zdobi łoże/ niżeli złote świetności. Wszak to uznała ona Panieńka mądrości Boskiej pełna Katarzyna/ gdy w jednej ręce złota niebieskiej roboty/ a w drugiej z ciernia pokazował jej JEZUs koronę/ która z nich świetniejsza była/ i dla tego cierniową sobie obrała/ jako nad wszytkie złote choć z nieba ozdoby naozdobniejszą/ biorąc z samej przedwiecznej mądrości JEZUSA przykład/ który cierniowy wieniec sobie też obrał/ i podłożył go/ przy wszytkiej Jerozolimy oczach w ostatnim punkcie pod głowę/ nawet żeby mu jakim trefunkiem nie spadał/ abo też nie był
że tamtá pierwsza ozdoba/ nie ma z tą wtorą porownánia. Nie zrowna złoto nigdy wieńcowi ćierniowemu. Ozdobniey záwsze ten zdobi łoże/ niżeli złote świetnośći. Wszak to vznałá oná Pánieńká mądrośći Boskiey pełna Kátarzyná/ gdy w iedney ręce złota niebieskiey roboty/ á w drugiey z ćiernia pokázował iey IEZVs koronę/ ktora z nich świetnieysza była/ y dla tego ćierniową sobie obráłá/ iáko nad wszytkie złote choć z niebá ozdoby naozdobnieyszą/ biorąc z sámey przedwieczney mądrośći IEZVSA przykład/ ktory ćierniowy wieniec sobie też obrał/ y podłożył go/ przy wszytkiey Ierozolimy oczách w ostátnim punkćie pod głowę/ náwet żeby mu iakim trefunkiem nie spadał/ ábo też nie był
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 313
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636