twarz kryje/ A wiesza się rękoma u Ojcowskiej szyje/ Mówiąc: Ojcze namilszy/ pozwól proszę tego Bym ja zażywać mogła panieństwa wiecznego. H A zjednała to była wprzód Dianna sobie V Ojca/ I jakoż i tej pozwolił. lecz tobie Dafno ta twoja piękność/ tym czym być chcesz/ broni/ A od żądości twoich uroda twa stroni. Foebus przecię miłuje/ i żąda serdecznie Do małżeństwa z ujźrzaną Dafną przyść koniecznie: I tego czego pragnie/ spodziewa się/ ale Jego własne nadzieje zdradzają go cale. Jako po zżęciu kłosia/ lekką ścierń palają/ Jako i suche płoty z podpału gorają/ Który albo przymknąwszy blisko w nocy sprawieł
twarz kryie/ A wiesza się rękomá v Oycowskiey szyie/ Mowiąc: Oycze namilszy/ pozwol proszę tego Bym ia záżywáć mogłá pánieństwá wiecznego. H A ziednáłá to byłá wprzod Dyánná sobie V Oycá/ I iákoż y tey pozwolił. lecz tobie Dáphno tá twoiá piękność/ tym czym bydź chcesz/ broni/ A od żądośći twoich vrodá twa stroni. Phoebus przećię miłuie/ y żąda serdecznie Do małżeństwá z vyźrzáną Dáphną przyść koniecznie: Y tego czego prágnie/ spodźiewa się/ ále Iego własne nádźieie zdrádzáią go cále. Iáko po zżęćiu kłośia/ lekką śćierń paláią/ Iáko y suche płoty z podpału goráią/ Ktory álbo przymknąwszy blisko w nocy spráwieł
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 28
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
snadź nie opuszczał Lewity/ po wszystkie dni twoje/ w ziemi twojej. Rozd. XII. V. Mojżeszowe. Rozd. XIII. 20.
GDy rozszerzy Pan Bóg twój granicę twoję/ jakoć powiedział/ i rzekłbyś: Będę jadł mięso/ przeto/ że pożąda dusza twoja jeść mięsa: według wszystkej żądości dusze twojej/ będziesz jadł mięso. 21. A jeśliby dalekie było od ciebie miejsce/ które obierze Pan Bóg twój/ aby tam przebywało imię jego: tedy zabijesz z wołów twoich i z owiec twoich/ któreć da PAN/ jakomci rozkazał/ i będziesz jadł w bramach twoich/ według wszystkiej żądości dusze twojej.
snadź nie opuszcżał Lewity/ po wszystkie dni twoje/ w źiemi twojey. Rozd. XII. V. Mojzeszowe. Rozd. XIII. 20.
GDy rozszerzy Pan Bog twoj gránicę twoję/ jákoć powiedźiał/ y rzekłbyś: Będę jadł mięso/ przeto/ że pożąda duszá twojá jeść mięsá: według wszystkey żądośći dusze twojey/ będźiesz jadł mięso. 21. A jesliby dálekie było od ćiebie miejsce/ ktore obierze Pan Bog twoj/ áby tám przebywáło imię jego: tedy zábijesz z wołow twojch y z owiec twojch/ ktoreć da PAN/ jákomći rozkazał/ y będźiesz jadł w bramách twojich/ według wszystkiey żądośći dusze twojey.
Skrót tekstu: BG_Pwt
Strona: 199
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Powtórzonego Prawa
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
: według wszystkej żądości dusze twojej/ będziesz jadł mięso. 21. A jeśliby dalekie było od ciebie miejsce/ które obierze Pan Bóg twój/ aby tam przebywało imię jego: tedy zabijesz z wołów twoich i z owiec twoich/ któreć da PAN/ jakomci rozkazał/ i będziesz jadł w bramach twoich/ według wszystkiej żądości dusze twojej. 22. Ale jako jedzą sarnę i jelenia/ tak je jeść będziesz/ nieczysty i czysty/ za równo jeść je będą. 23. Tylko bądź statecznym/ abyś krwie nie jadał: bo krew jest dusza/ przetoż nie będziesz jadł dusze z mięsem jej. 24. Nie jedzże jej
: według wszystkey żądośći dusze twojey/ będźiesz jadł mięso. 21. A jesliby dálekie było od ćiebie miejsce/ ktore obierze Pan Bog twoj/ áby tám przebywáło imię jego: tedy zábijesz z wołow twojch y z owiec twojch/ ktoreć da PAN/ jákomći rozkazał/ y będźiesz jadł w bramách twojich/ według wszystkiey żądośći dusze twojey. 22. Ale jáko jedzą sárnę y jeleniá/ ták je jeść będźiesz/ nieczysty y cżysty/ zá rowno jeść je będą. 23. Tylko bądź státecznym/ ábyś krwie nie jadał: bo krew jest duszá/ przetoż nie będźiesz jadł dusze z mięsem jey. 24. Nie jedzże jey
Skrót tekstu: BG_Pwt
Strona: 199
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Powtórzonego Prawa
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
po Francusku, u WMPaństwa Syna mego, albo nie będęli w życiu moim tak szczęśliwym, żebym go obaczył, przynajmniejbym chciał usłyszeć, jeżelibyś WMPan nie wiedział, gdzie się znajduje. Moja wiadomość z Moskwy w tym wszystka, że zapewne wiem, od swojego wygnaństwa z Syberyj miał być uwolniony. Z żądości, żebym z nieoszacowanym mego Syna mówił Przyjacielem, jeszczem raz w siedmdziesiątym i dziewiątym roku mego wieku, morze przepłynął. Nie będziesz WMPan, zaczął mój Mąż, żałował swojej podroży. Mam list z Moskwy od Jego Syna, i mogę WMPanu wprzód pocieszną nowinę o prędkim jego przybyciu ogłosić. Jakże się długo WMPan
po Francusku, u WMPaństwa Syna mego, albo nie będęli w żyćiu moim tak szczęśliwym, żebym go obaczył, przynaymnieybym chćiał usłyszeć, ieżelibyś WMPan nie wiedział, gdzie śię znayduie. Moia wiadomość z Moskwy w tym wszystka, że zapewne wiem, od swoiego wygnaństwa z Syberyi miał bydź uwolniony. Z żądośći, żebym z nieoszacowanym mego Syna mowił Przyiaćielem, ieszczem raz w śiedmdzieśiątym i dziewiątym roku mego wieku, morze przepłynął. Nie będziesz WMPan, zaczął moy Mąż, żałował swoiey podroży. Mam list z Moskwy od Jego Syna, i mogę WMPanu wprzod pocieszną nowinę o prętkim iego przybyciu ogłośić. Jakże śię długo WMPan
Skrót tekstu: GelPrzyp
Strona: 173
Tytuł:
Przypadki szwedzkiej hrabiny G***
Autor:
Christian Fürchtegott Gellert
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Jan Chrystian Kleyb
Miejsce wydania:
Lipsk
Region:
zagranica
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
romanse
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
nasze tą niezwyczajną drogą ujęli byli, świadectwo (mówię) samego KiMci, który w harendze wiślickich artykułów zeznawa to, że »stan szlachecki ze wszech prawie państw koronnych i W. Księstwa Litewskiego, postrzegając praw i wolności swoich, w wielkim zatrwożeniu ujmując się za nie, gorące instancje u nas czynili, abyśmy żądości ich miejsce u siebie dali«. Mówi to wprawdzie KiM. o tych, którzy się do niego pod Wiślicę i pod tenże czas rokoszu naszego zjachali; jednak skąd i ci ludzie mieli okazją tego ujęcia się za wolności swoje, jeśli nie z nas, albo i tego swego zbieżenia się do Wiślice mimo zwyczajne i
nasze tą niezwyczajną drogą ujęli byli, świadectwo (mówię) samego KJMci, który w harendze wiślickich artykułów zeznawa to, że »stan ślachecki ze wszech prawie państw koronnych i W. Księstwa Litewskiego, postrzegając praw i wolności swoich, w wielkim zatrwożeniu ujmując się za nie, gorące instancye u nas czynili, abyśmy żądości ich miejsce u siebie dali«. Mówi to wprawdzie KJM. o tych, którzy się do niego pod Wiślicę i pod tenże czas rokoszu naszego zjachali; jednak skąd i ci ludzie mieli okazyą tego ujęcia się za wolności swoje, jeśli nie z nas, albo i tego swego zbieżenia się do Wiślice mimo zwyczajne i
Skrót tekstu: ZebrzApolCz_III
Strona: 213
Tytuł:
Apologia abo sprawota szlachcica polskiego.
Autor:
Zebrzydowski Mikołaj
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
physico destynowana być ma, dla której rozmaite Instrumenta kosztowne sprawiły się, i na potym jeszcze osobliwie matematyczne sprawione będą, gdyż Eksperiencja nauczyła tego, że te owe są Nauki, których podług cyrkumstacyj zachodzących młodzi szlachetnej bez Ekscepcyj nabarziej potrzeba, i których nabarziej szukają. W ostatku powinni i chętni Panowie Koniuszy i Mistrzowie podług każdego żądości w umiejętnościach przerzeczonych i innych jako i w Eksercytunkach, to jest jako na koniu przyzwoicie jechać tańcować, Fechtować, po satyrsku skakac etc. w Akademii Collegia i Lekcje prywatne bądź jednemu samemu, bądź też kilku Akademików oraz za nagrodą pobożną miewać. A dobrzeby było, żeby każdy tak fundatysta jak Pensyonista napotym zawsze około
physico destynowána być ma, dla ktorey rozmaite Instrumentá kosztowne spráwiły śię, y ná potym ieszcze osobliwie mathematyczne sprawione będą, gdyż Experiencya nauczyłá tego, że te owe są Náuki, ktorych podług cyrkumstácyi záchodzących młodźi szláchetney bez Excepcyi nábárziey potrzebá, y ktorych nábárziey szukáią. W ostátku powinni y chętni Pánowie Koniuszy y Mistrzowie podług káżdego żądośći w umieiętnośćiach przerzeczonych y innych iáko y w Exercytunkách, to iest iáko ná koniu przyzwoićie iecháć táńcowáć, Fechtować, po satyrsku skakác etc. w Akademii Collegia y Lekcye prywátne bądź iednemu sámemu, bądź też kilku Akademikow oraz zá nagrodą pobożną miewáć. A dobrzeby było, żeby káżdy tak fundátysta iák Pensyonistá nápotym záwsze około
Skrót tekstu: NotAk
Strona: 9
Tytuł:
Notifikacja o niniejszym Królewskiej Akademii Rycerskiej w Legnicy postanowieniu
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Karol Wilhelm Gras
Miejsce wydania:
Wrocław
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749
na Aonie I jakom wiele słyszał pieśni w Helikonie, Do ciebie chętnie niosę. Ty, siedząc za stołem Godowniczym, przyjmi je niezmarszczonym czołem. Ja nie dbam, choć ta praca do drukarskiej prasy Nie przyjdzie ani przyszłe obaczą jej czasy;
Jeśli ty, przeczytawszy, dasz łaskawe zdanie I pochwalisz, dosyć się mej żądości stanie. Ale próżna ma chluba! Tylko to przebiera Nawdzięczniej łabęć gardłem, gdy prawie umiera, Ja zaś cichuchno więdnę jako letnie siano, Które strąciła ze pnia ostra stal porano. Namilsi Oblubieńcy, dusze ulubione, Żyjcie za mnie, a ile blada Persefone Dni mi skróci, pędząc mię za słoniowe wrota,
na Aonie I jakom wiele słyszał pieśni w Helikonie, Do ciebie chętnie niosę. Ty, siedząc za stołem Godowniczym, przyjmi je niezmarszczonym czołem. Ja nie dbam, choć ta praca do drukarskiej prasy Nie przyjdzie ani przyszłe obaczą jej czasy;
Jeśli ty, przeczytawszy, dasz łaskawe zdanie I pochwalisz, dosyć się mej żądości stanie. Ale próżna ma chluba! Tylko to przebiera Nawdzięczniej łabęć gardłem, gdy prawie umiera, Ja zaś cichuchno więdnę jako letnie siano, Które strąciła ze pnia ostra stal porano. Namilsi Oblubieńcy, dusze ulubione, Żyjcie za mnie, a ile blada Persefone Dni mi skróci, pędząc mię za słoniowe wrota,
Skrót tekstu: ZimSRoks
Strona: 5
Tytuł:
Roksolanki
Autor:
Szymon Zimorowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ludwika Ślękowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
. Więc składy w Koronie na towary koronne, od których cło tylko cudzoziemcy po nie tu do Korony przyjeżdżający za miernym jakim szacunkiem dawać byli powinni, ceł dawnych K. J. M. nie naruszając.
24. Z strony soli i żupników, starać się pp. posłowie mają, aby się podług namowy sejmiku przeszłego żądości naszej dogodziło.
25. Jungów przywilej ad male narrata otrzymany aby był kasowan.
26. Przywilej też pruskim obywatelom nadany, jako zdaniem naszym nad prawo dany, aby był zniesion.
27. Miasto Poznań, iż na municyją miejską otrzymali byli do dziesiąci lat czopowe i już to nad zamierzony czas dziewięć lat wybierali, a
. Więc składy w Koronie na towary koronne, od których cło tylko cudzoziemcy po nie tu do Korony przyjeżdżający za miernym jakim szacunkiem dawać byli powinni, ceł dawnych K. J. M. nie naruszając.
24. Z strony soli i żupników, starać się pp. posłowie mają, aby się podług namowy sejmiku przeszłego żądości naszej dogodziło.
25. Jungów przywilej ad male narrata otrzymany aby był kasowan.
26. Przywilej też pruskim obywatelom nadany, jako zdaniem naszym nad prawo dany, aby był zniesion.
27. Miasto Poznań, iż na municyją miejską otrzymali byli do dziesiąci lat czopowe i już to nad zamierzony czas dziewięć lat wybierali, a
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 279
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
wszelkie staranie czyniłem u J. K. M., aby się w tej mierze deklarować raczył i tym zwyczajnym postępkiem od przodków nam zostawionym i prawem utwierdzonym sprawy R. P. zawzięte uspakajał i leczył. Łaskawie to i wdzięcznie przyjąć raczył J. K. M. i dosyć czyniąc radzie i sobie, a żądości prawie wszytkiej R. P., sejm w Warszawie pro die 7 Mai, upewniając mię w tym listem swoim, stanom koronnym składa; zaczym pewien będąc, że otrzymawszy to wszytko, czegośmy się najbarziej domagali i ojczyźnie życzyli, sejmików zwyczajnych, a z konsultacjami naszymi według prawa i zwyczaju oczekiwacieśmy mieli. Lecz nad
wszelkie staranie czyniłem u J. K. M., aby się w tej mierze deklarować raczył i tym zwyczajnym postępkiem od przodków nam zostawionym i prawem utwierdzonym sprawy R. P. zawzięte uspakajał i leczył. Łaskawie to i wdzięcznie przyjąć raczył J. K. M. i dosyć czyniąc radzie i sobie, a żądości prawie wszytkiej R. P., sejm w Warszawie pro die 7 Mai, upewniając mię w tym listem swoim, stanom koronnym składa; zaczym pewien będąc, że otrzymawszy to wszytko, czegośmy się najbarziej domagali i ojczyźnie życzyli, sejmików zwyczajnych, a z konsultacyjami naszymi według prawa i zwyczaju oczekiwacieśmy mieli. Lecz nad
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 331
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
kwoli żyw, te jemu inakszy gotują, Żywot on nieskończony a żywot prawdziwy, Który przyzna dobremu sędzia sprawiedliwy. To twój żywot człowiecze, ten cię niech zabawi, A błoto błotnej ziemie niechaj cię nie bawi. A jako lekką nogą zawady przenosi Ten co bieży w zawodzie i tylko podnosi Do celu podanego oczy swe z żądości, I ty wszytkim wzgardziwszy trzymaj się słuszności. Niech się za dobrym mieniem inszy uganiają, Niech zacność i rozkoszy szczęściem poczytają: Ten co Bogu w pokoju winną chwałę dawa A bliźniemu, co jemu należy, oddawa, Prożen i domniemania, prożen i sromoty, Nadzieję, bojaźń, żądzą i wszelkie kłopoty Pod nogi swoje
kwoli żyw, te jemu inakszy gotują, Żywot on nieskończony a żywot prawdziwy, Ktory przyzna dobremu sędzia sprawiedliwy. To twoj żywot człowiecze, ten cię niech zabawi, A błoto błotnej ziemie niechaj cię nie bawi. A jako lekką nogą zawady przenosi Ten co bieży w zawodzie i tylko podnosi Do celu podanego oczy swe z żądości, I ty wszytkim wzgardziwszy trzymaj się słuszności. Niech się za dobrym mieniem inszy uganiają, Niech zacność i rozkoszy szczęściem poczytają: Ten co Bogu w pokoju winną chwałę dawa A bliźniemu, co jemu należy, oddawa, Prożen i domniemania, prożen i sromoty, Nadzieję, bojaźń, żądzą i wszelkie kłopoty Pod nogi swoje
Skrót tekstu: NaborWierWir_I
Strona: 287
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Daniel Naborowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1620 a 1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1640
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910