chcąc, aby im powiedział, Poco wezwani, każdy z strachem czeka, Ale od niego woli stać zdaleka, Ryknie, jako Lew, lub jak pies zawyje, Mówiąc: wiecieli, pocom was tu zwabił, Mego umysłu, przed wami nie kryję, Klin mi najwyższy mocno w głowę zabił, Rzecz arcypiękną, ale i rozumną, W tych dniach uczynił swoją wolą dumną, Którą nam na złość, czy na udręczenie, Wystawił, bo ta Zwierzchność będzie miała,
Nad nami, nad to, największe zelżenie, Po głowach naszych chcąc żeby deptała, Potrzeba wcześnie tej wzgardzie zabieżeć, Gruszek w popiele niechciejmy zależeć, Wydaj
chcąc, áby im powiedział, Poco wezwani, każdy z strachem czeka, Ale od niego woli stać zdáleka, Ryknie, iáko Lew, lub iák pies zawyie, Mowiąc: wiecieli, pocom was tu zwabił, Mego umysłu, przed wami nie kryię, Klin mi náywyższy mocno w głowę zabił, Rzecz arcypiękną, ále y rozumną, W tych dniach uczynił swoią wolą dumną, Ktorą nam ná złość, czy ná udręczęnie, Wystawił, bo ta Zwierzchność będzie miała,
Nád nami, nad to, náywiększe zelżenie, Po głowach nászych chcąc żeby deptała, Potrzeba wcześnie tey wzgárdzie zábieżeć, Gruszek w popiele niechcieymy záleżeć, Wyday
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 179
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752