sztucce. i letkie blachy mieli, w polu jak Polacy nie w chałupach bezpieczni zostając, nie wpadali z sromotą w ręce. A tak chłopstwo Ukrainy zuchwałej, nie miałoby miny. Panów też tam wiekich i Hetmanów nie w aparencje, srebra i złota (bo to chłop Kozak okrutnie lubi) ale w żelazo, armaturę, i odważnych ludzi ufundowanych potrzebna prezencja i częsta rezydencja, któraby zuchwałych chłopów przerażała, trzymała w modestyj, i tych ugłaskała rysiów, i do Świętej zachęciła Unii Wiary i wierności, żeby im Lachów imię niebyło rąk aż ad nauseam obrzydliwe. Tuż na UKRAINIE KOZACY SICZOWI osie- Geografia Generalna, i Partykularna
dli miejsce
sztucce. y letkje blachy mieli, w polu iak Polacy nie w chałupach bespieczni zostaiąc, nie wpadali z sromotą w ręce. A tak chłopstwo Ukrainy zuchwałey, nie miałoby miny. Panow też tam wiekich y Hetmanow nie w apparencye, srebra y złota (bo to chłop Kozak okrutnie lubi) ale w żelázo, armaturę, y odważnych ludzi ufundowanych potrzebna prezencya y częsta rezydencya, ktoraby zuchwałych chłopow przerażała, trzymáła w modestyi, y tych ugłaskała rysiow, y do Swiętey zachęciłá Unii Wiary y wierności, żeby im Lachow imie niebyło rąk aż ad nauseam obrzydliwe. Tuż na UKRAINIE KOZACY SICZOWI osie- Geografia Generalna, y Partykularna
dli mieysce
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 356
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
których miesz jest zabijający potwarzą/ obmową/ i innymi złościami bliźniego? Nie pożywaj proszę; byś nie był zabity mieczem Pańskim z ust też jego[...] świętych wychodzącym. Owemili usty Ciało jego i Krew Boska bierzesz: w których jest i pychy? Nieważ się tego nieważ nędzniku: Pan pokorny pyszną tę twoją skruszy armaturę/ i ciebie samego w niskie/ i wieczne zapędzi lochy. Alboli też z takiemi bierzesz Pana usty/ które w niebo bluźnierstwy twymi podnosisz? a językiem każdego ziemianina bezecnie tykając/ przechodzisz po ziemi? Precz z takiemivsty który bluźnisz Pana/ bluźnią i sług jego/ nie wnidzie wnie Pan/ a jeżeli wnidzie
ktorych miesz iest zabiiáiący potwárzą/ obmową/ y innymi złośćiámi bliźniego? Nie pożywáy proszę; byś nie był zabity mieczem Páńskim z vst też iego[...] świętych wychodzącym. Owemili vsty Ciało iego y Krew Boska bierzesz: w ktorych iest y pychy? Nieważ sie tego niewáż nędzniku: Pán pokorny pyszną tę twoią skruszy armaturę/ y ćiebie sámego w niskie/ y wieczne zapędźi lochy. Alboli też z tákiemi bierzesz Pána vsty/ ktore w niebo bluźnierstwy twymi podnośisz? á ięzykiem kożdego źiemiániná bezecnie tykáiąc/ przechodźisz po źiemi? Precz z tákiemivsty ktory bluźnisz Páná/ bluźnią y sług iego/ nie wnidźie wnie Pán/ á ieżeli wnidźie
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 116
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
którzy ową starzyzną jako mogą tak się łatają. Zaczym niechże sobie każdy Contrarium sentiens rekapituluje. Coby za decess świat cały miał, gdyby na świecie wojen niebyło, tak w żołnierzach, Gwardiach, Sługach, Rzemieślinikach, wszystkich, którzy robotą swoją wszystkie ich potrzeby, i wszelką tak offensionis jako i defensionis wystawiają Armaturę, unkosztem publici aerarij, Państw, i Panów miżniejszych. Do tego minerały w skałach in potiori parte skutku, dla którego są od Pana BOGA stworzone, nieodbierałyby, i razem z ludźmiby sterilescerent, bo by ich non exigeret incluctabilis et necessitans necessitas. Cóżby było Monarchom po Radach, gdyby się zdrad
ktorzy ową starzyzną iako mogą tak się łataią. Zaczym niechże sobie każdy Contrarium sentiens rekapituluie. Coby za decess świat cały miał, gdyby na świecie woien niebyło, tak w żołnierzach, Gwardiach, Sługach, Rzemieślinikach, wszystkich, ktorzy robotą swoią wszystkie ich potrzeby, y wszelką tak offensionis iako y defensionis wystawiaią Armaturę, unkosztem publici aerarij, Państw, y Panow miżnieyszych. Do tego minerały w skałách in potiori parte skutku, dla ktorego są od Pana BOGA stworzone, nieodbierałyby, y razem z ludźmiby sterilescerent, bo by ich non exigeret incluctabilis et necessitans necessitas. Cożby było Monarchom po Radach, gdyby się zdrad
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 153
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753
Ojczyzny movens gresum, weź Paszport Króla, Książęcia, przytym Benedykcją; Spowiedzią i Komunią preparuj się prosząc BOGA: Dirige gresus meos in beneplacito tuo. Weź za Przewodniczkę Matkę Najświętszą idącą do Egiptu, Z. Rafała, Z. Anioła Stróża, SS. Trzech Królów, Z. Ekspedyta za Patronów. Tę wziąwszy armaturę, z ochotą wyjeżdzaj do cudzych Krajów według perswazyj Kasyodora mówiącego. Interdum expedit Patriam negligere, ut Sapientiam possit quis acquirere. INSTRUKCJA PEREGRYNANTA INSTRUKCJA PEREGRYNANTA
3tio. Przybywszy gdzie do Królestwa, Prowincyj, Miasta, tam się wprzód sercem, potym Osobą, BOGU pokłoń, przywitaj Angelum Praesidem owej krainy,lub miasta; bo i
Oyczyzny movens gresum, weź Paszport Krola, Xiążęcia, przytym Benedykcyą; Spowiedźią y Kommunią preparuy się prosząc BOGA: Dirige gresus meos in beneplacito tuo. Weź zá Przewodniczkę Matkę Nayświętszą idącą do Egyptu, S. Rafałá, S. Anioła Stroża, SS. Trzech Krolow, S. Expedita zá Patronow. Tę wźiąwszy armaturę, z ochotą wyieżdzay do cudzych Kráiow według perswazyi Kasyodorá mowiącego. Interdum expedit Patriam negligere, ut Sapientiam possit quis acquirere. INSTRUKCYA PEREGRYNANTA INSTRUKCYA PEREGRYNANTA
3tio. Przybywszy gdźie do Krolestwá, Prowincyi, Miasta, tam się wprzod sercem, potym Osobą, BOGU pokłoń, przywitay Angelum Praesidem owey krainy,lub miastá; bo y
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 3
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
mu saletra pachnie miasto piżma, końmi jałowe pasący komysze, a Bóg odważną imprezę podpisze.
13 Ledwie drugi raz ujźry kij pies bity, chociaż on kręty ogon dźwiga w górę, wnet go schowawszy, idzie jako zmyty; nie dziwować się, chodzi mu o skórę. Niech pustej ziemie poganin niesyty tu wszytkę swoję zgarnie armaturę, niech się odyma, niech się jak chce puszy, jemu nadzieja w Bogu dobrze tuszy.
14 Patrzy nań z boku wschodni tyran krzywo i dziwuje się z swymi konfidenty, że mu niż złoto milsze żeleziwo, że pierwej woli miecz widzieć przypięty niżeli złotej korony ogniwo, w czym panowania pierwsze fundamenty; nie antecesor
mu saletra pachnie miasto piżma, końmi jałowe pasący komysze, a Bóg odważną imprezę podpisze.
13 Ledwie drugi raz ujźry kij pies bity, chociaż on kręty ogon dźwiga w górę, wnet go schowawszy, idzie jako zmyty; nie dziwować się, chodzi mu o skórę. Niech pustej ziemie poganin niesyty tu wszytkę swoję zgarnie armaturę, niech się odyma, niech się jak chce puszy, jemu nadzieja w Bogu dobrze tuszy.
14 Patrzy nań z boku wschodni tyran krzywo i dziwuje się z swymi konfidenty, że mu niż złoto milsze żeleziwo, że pierwej woli miecz widzieć przypięty niżeli złotej korony ogniwo, w czym panowania pierwsze fundamenty; nie antecessor
Skrót tekstu: PotMuzaKarp
Strona: 16
Tytuł:
Muza polska
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
panegiryki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Adam Karpiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1996