, pan santocki. Po wysłuchaniu poselstwa beły vota pp. senatorów, także przedniejszych urzędników i osób w kole rycerskim dosyć zgodne i zanosiło się po przodku do dobrej nadziei tak prędkiej odprawy jako i zgodnego konsensu na tym zjeździe. Ale wtórego poczęło się barzo mieszać przez niektóre, którzy cum praeiudicatis animis a ledwie nie z namówionemi artykuły i konkluzyjami, jeszcze doma porozumiawszy się i snadź jako udawano spisawszy, na ten zjazd przyjachali. Zaczym przedłużył się sejmik od śrzody aż do niedziele 12 – 16 I nie bez kontencyj niemałych, gdyż barzo wielkie i nieznośne stąd inconvenientia upatrowali się, a tym więcej, że nad podane artykuły przez W. K. M
, pan santocki. Po wysłuchaniu poselstwa beły vota pp. senatorów, także przedniejszych urzędników i osób w kole rycerskim dosyć zgodne i zanosiło się po przodku do dobrej nadziei tak prętkiej odprawy jako i zgodnego konsensu na tym zjeździe. Ale wtórego poczęło się barzo mieszać przez niektóre, którzy cum praeiudicatis animis a ledwie nie z namówionemi artykuły i konkluzyjami, jeszcze doma porozumiawszy się i snadź jako udawano spisawszy, na ten zjazd przyjachali. Zaczym przedłużył się sejmik od śrzody aż do niedziele 12 – 16 I nie bez kontencyj niemałych, gdyż barzo wielgie i nieznośne stąd inconvenientia upatrowali się, a tym więcej, że nad podane artykuły przez W. K. M
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 227
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
Rzpltej i te asyla nasze potomstwu wcale zostawić? Bo kiedy się i na ten sejm pojźrzv, co za skutku jego spodziewać się? co za zgody na sejmikach, pogotowiu na sejmie? Więc razem oboje: i rokosz i naprawę pożądaną utracić — co za rozum? Secus byłoby, gdyby był KiM. nami i artykuły naszymi nie pogardził, sejm dla tego naznaczył, asekuracją pewną dał; ale miasto tego wszytkiego do konfederacji przeciwko nam rzucono się i ad arma. Ani deputatów do traktowania przypuszczano, ale z wojski nastąpiono, goniono, rozprószono, ze wszytkiego rozbito; i tam nawet nie obeszło się ad pacem, ale violenter cum summa oppressione
Rzpltej i te asyla nasze potomstwu wcale zostawić? Bo kiedy się i na ten sejm pojźrzv, co za skutku jego spodziewać się? co za zgody na sejmikach, pogotowiu na sejmie? Więc razem oboje: i rokosz i naprawę pożądaną utracić — co za rozum? Secus byłoby, gdyby był KJM. nami i artykuły naszymi nie pogardził, sejm dla tego naznaczył, asekuracyą pewną dał; ale miasto tego wszytkiego do konfederacyej przeciwko nam rzucono się i ad arma. Ani deputatów do traktowania przypuszczano, ale z wojski nastąpiono, goniono, rozprószono, ze wszytkiego rozbito; i tam nawet nie obeszło się ad pacem, ale violenter cum summa oppressione
Skrót tekstu: BazylCz_III
Strona: 267
Tytuł:
Bazyliszek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Koło
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
tam per compendium krótko napisana, ja ją, jako w sobie jest prosa po łacinie pisa.na w osobliwej Książce, wierszem polskim dla przyjemniejszego czytania opisałem, w której, nie tak Geniuszom teraźniejszym stylem moim upodobać się, jako ją wyrazić pro posse meo, a zwłaszcza, gdzie są miejsca pisma Z. abo artykuły Wiary Z. usiłowałem. Są prawdzie w niektórych miejscach fimilitudines przełożone, i insze przydatki more Póétarum dla przysmaku Czytelnika, a te są odmiennym drukiem, abo z asteryskami ad margines, znajdują się czasem Poetyckie powieści, ale i te poważnym miejscom nieszkodzą, i owszem w dzięku przydają. bo mówi Owidiusz polski:
tám per compendium krotko nápisána, ia ią, iáko w sobie iest prosâ po łácinie pisá.na w osobliwey Kśiążce, wierszem polskim dla przyiemnieyszego czytánia opisałem, w ktorey, nie ták Geniuszom teráźnieyszym stylem moim vpodobáć się, iáko ią wyráźić pro posse meo, á zwłaszczá, gdźie są mieyscá pisma S. ábo ártykuły Wiáry S. vśiłowałem. Są prawdźie w niektorych mieyscách fimilitudines przełożone, y insze przydátki more Póétarum dla przysmáku Czytelniká, á te są odmiennym drukiem, ábo z ásteryskámi ad margines, znáiduią sie czásem Poetyckie powieśći, ále y te poważnym mieyscom nieszkodzą, y owszem w dźięku przydáią. bo mowi Owidiusz polski:
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: v8
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
jedne na drugie nieraz wysadzono, artykuły, już zgodnie konkludowane, panom senatorom gwoli odmieniano i drugie kasowano, jawnym regalistom rozparać, namowy i artykuły burzyć i o nich dysputować dopuszczono, skąd i czasu zwłoka albo raczej marna zguba i swary niepotrzebne, że tak altercando veritax amissa et res magnae vilescebant. A niźli z temi artykuły wyprawiono, szlachta niemal wszystka rozjechali się, zostawiwszy deputaty jakiesi dla kontynuacji rokoszu, przy wojsku też dla niedostatku groszy niedoskonałym — toć takie sprawy nasze beły. Ziemianin: Wierę, nie macie się czym popisować, bo i początku ten rokosz nie miał, jako baczę, i progres nie misterny i koniec, nie wiem
jedne na drugie nieraz wysadzono, artykuły, już zgodnie konkludowane, panom senatorom gwoli odmieniano i drugie kasowano, jawnym regalistom rozparać, namowy i artykuły burzyć i o nich dysputować dopuszczono, skąd i czasu zwłoka albo raczej marna zguba i swary niepotrzebne, że tak altercando veritax amissa et res magnae vilescebant. A niźli z temi artykuły wyprawiono, ślachta niemal wszystka rozjechali się, zostawiwszy deputaty jakiesi dla kontynuacyej rokoszu, przy wojsku też dla niedostatku groszy niedoskonałym — toć takie sprawy nasze beły. Ziemianin: Wierę, nie macie się czym popisować, bo i początku ten rokosz nie miał, jako baczę, i progres nie misterny i koniec, nie wiem
Skrót tekstu: RozRokCz_II
Strona: 107
Tytuł:
Rozmowa o rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
i niesłusznie rozgniewanego papieża zwierzchność oglądał się, że gdy papież w Rzymie przeklinał go i malowanego nawet palić kazał, toż wszystko nasz prymas, nasz Sarmata transmontanus nad ojczycem św. w Łowiczu alboli w Gnieźnie wyprawował publice. A mało nie za jego wieku tacy beli katolicy, którzy posłom swym na sejm takie miedzy inszemi artykuły et cum sollemni protestatione dali, że księżej ani dziesięcin ani inszych prebend dawać nie będą, aż jem całą wieczerzą Pana Krystusową pod obiema osobami przywrócą, a fary ich od cudzołostwa i wszeteczeństwa plebanów, abo ich do swojej diocezjej wziąwszy, abo jem żony dawszy, ochędożą. I prawie otwierały się w ten czas ludziom obie
i niesłusznie rozgniewanego papieża zwierzchność oglądał się, że gdy papież w Rzymie przeklinał go i malowanego nawet palić kazał, toż wszystko nasz prymas, nasz Sarmata transmontanus nad ojczycem św. w Łowiczu alboli w Gnieźnie wyprawował publice. A mało nie za jego wieku tacy beli katolicy, którzy posłom swym na sejm takie miedzy inszemi artykuły et cum sollemni protestatione dali, że księżej ani dziesięcin ani inszych prebend dawać nie będą, aż jem całą wieczerzą Pana Krystusową pod obiema osobami przywrócą, a fary ich od cudzołostwa i wszeteczeństwa plebanów, abo ich do swojej diocezyej wziąwszy, abo jem żony dawszy, ochędożą. I prawie otwierały się w ten czas ludziom obie
Skrót tekstu: RozRokCz_II
Strona: 128
Tytuł:
Rozmowa o rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
filarmi każda Rzplta gruntuje się i mocni: ludźmi rycerskimi i uczonymi; która Rzpltą to dwoje ma, już dobra, mocna, gruntowna i Pan Bóg z nią. To u nas być może, że możem mieć uczone ludzie i dobre rycerstwo. Opaci, inutile pondus terrae, wiesz WM., na co miedzy inszemi artykuły przysięgają: szkoły dziatkom szlacheckim mieć i one w naukach instytuować. Jest u nas takich szlachciców dosyć, co synów mają niemało i radziby im dali ćwiczenie, a nie mają o czym, drugi półgębkiem chleb jada dla dzieci; od tych tedy aby powinni opaci dziatki bierać i dawać im wychowanie w szkołach swych, kiedy
filarmi każda Rzplta gruntuje się i mocni: ludźmi rycerskimi i uczonymi; która Rzpltą to dwoje ma, już dobra, mocna, gruntowna i Pan Bóg z nią. To u nas być może, że możem mieć uczone ludzie i dobre rycerstwo. Opaci, inutile pondus terrae, wiesz WM., na co miedzy inszemi artykuły przysięgają: szkoły dziatkom szlacheckim mieć i one w naukach instytuować. Jest u nas takich szlachciców dosyć, co synów mają niemało i radziby im dali ćwiczenie, a nie mają o czym, drugi półgębkiem chleb jada dla dzieci; od tych tedy aby powinni opaci dziatki bierać i dawać im wychowanie w szkołach swych, kiedy
Skrót tekstu: RewerListCzII
Strona: 252
Tytuł:
Rewersał listu szlachcica jednego do drugiego pisany
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918