Rynszeldt w Wielkopolsce. Interea bardziej coraz eksakcjami poczęli się naprzykrzać szwedzi, zwłaszcza miastom pruskim.
Król polski z Jaworowa do Krakowa jechał. Rada jego nie nadała mu się, bo w ligę z Moskwą vigore sejmu lubelskiego chcąc wnijść, miał wielkiego posła ordynować do cara naznaczywszy ip. Działyńskiego wojewodę chełmińskiego, na co senatorowie natenczas będący nie pozwolili, a p. Lubomirski hetman wielki koronny i p. Sieniawski hetman polny solenną zanieśli manifestacją, którą potwierdziły województwa wielkopolskie, a tak król imć nasum suspendit ad uncum i p. poseł osiadł.
Z Krakowa incognito et nemine sciente wyjechał w noc młodziankową król do Drezna. Fremitur inter proceres, że za granicę
Rynszeldt w Wielkopolsce. Interea bardziéj coraz exakcyami poczęli się naprzykrzać szwedzi, zwłaszcza miastom pruskim.
Król polski z Jaworowa do Krakowa jechał. Rada jego nie nadała mu się, bo w ligę z Moskwą vigore sejmu lubelskiego chcąc wnijść, miał wielkiego posła ordynować do cara naznaczywszy jp. Działyńskiego wojewodę chełmińskiego, na co senatorowie natenczas będący nie pozwolili, a p. Lubomirski hetman wielki koronny i p. Sieniawski hetman polny solenną zanieśli manifestacyą, którą potwierdziły województwa wielkopolskie, a tak król imć nasum suspendit ad uncum i p. poseł osiadł.
Z Krakowa incognito et nemine sciente wyjechał w noc młodziankową król do Drezna. Fremitur inter proceres, że za granicę
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 225
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
Papież jest przeciwnikiem Pana Chrystusowym/ Piotrowym/ i wszytkich SS. Ze dusz z tego świata schodzących dwie tylko są miejsca. Ze dwa tylo są od Chrysta Pana ustanowione i podane Sakramenta. Ze Jawnogrzesznik Kapłan Sakramentu Eucharystii skutecznie nie obchodzi. Ze Rzymscy Kapłani nie są prawdziwie Kapłanami. Ze są zewnątrz Cerkwie. Ze w mękach będący wszyści/ Pana Chrystusa widzą. Te oto są Heretyckie bluźnierstwa/ które z Niemiec do Gręciej naszej zaleciawszy/ Greki i od prawej o tych wiary dogmatach odwodzą/ i naprzeciwo Rzymskiej Cerkwie dzień od dnia barziej zawaśniają/ że o Cerkiewnym pokoju/ i wnętrznej jej zgodzie/ ni Grekowie/ ni Patriarchowie/ by dobrze i pożądali
Papież iest przećiwnikiem Páná Christusowym/ Piotrowym/ y wszytkich SS. Ze dusz z tego świátá schodzących dwie tylko są mieyscá. Ze dwá tylo są od Christá Páná vstánowione y podáne Sákrámentá. Ze Jáwnogrzesznik Kápłan Sákrámentu Eucháristiey skutecżnie nie obchodźi. Ze Rzymscy Kápłani nie są prawdźiwie Kápłánámi. Ze są zewnątrz Cerkwie. Ze w mękách będący wszysci/ Páná Christusá widzą. Te oto są Hęretyckie bluźnierstwá/ ktore z Niemiec do Gręciey nászey zálećiawszy/ Gręki y od práwey o tych wiáry dogmátách odwodzą/ y náprzećiwo Rzymskiey Cerkwie dźień od dniá bárźiey záwáśniáią/ że o Cerkiewnym pokoiu/ y wnętrzney iey zgodźie/ ni Grękowie/ ni Pátriárchowie/ by dobrze y pożądáli
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 119
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
Biskupich uwolniona także jest, 1654. 1655. 1676. Także Posłowie do Monarchów Cudzoziemskich z 16. asystentami Roku 1655. 1659. Komendanci Fortec i Zamków pogranicznych, Wielkorządca Krakowski z Oficjalistami wolni są od wsiadania na koń. Szlachta są wolni którzy Synów na swoim miejscu posyłają 1621. Wdowy, chorujący, w Szkołach będący są także wolni, ale poczty wyprawić powinni 1563. Mający Posessye w różnych Województwach Poczty powinni wyprawić. Szlachta ubodzy, którzy nie mają się czym oporządzić, Bracia Niedzielni Pocztów powinni wyprawić abo z miedzy siebie Brata, chyba że wszyscy Dobra trzymają, o czym 1621. Starzy 60. lat mający są wolni, ale poczet
Biskupich uwolniona także jest, 1654. 1655. 1676. Także Posłowie do Monarchów Cudzoźiemskich z 16. assystentami Roku 1655. 1659. Kommendanći Fortec i Zamków pogranicznych, Wielkorządca Krakowski z Officyalistami wolni są od wśiadania na koń. Szlachta są wolni którzy Synów na swoim mieyscu posyłają 1621. Wdowy, chorujący, w Szkołach będący są także wolni, ale poczty wyprawić powinni 1563. Mający Possessye w różnych Województwach Poczty powinni wyprawić. Szlachta ubodzy, ktôrzy nie mają śię czym oporządźić, Braćia Niedźielni Pocztów powinni wyprawić abo z miedzy śiebie Brata, chyba że wszyscy Dobra trzymają, o czym 1621. Starzy 60. lat mający są wolni, ale poczet
Skrót tekstu: ŁubHist
Strona: 246
Tytuł:
Historia polska z opisaniem rządu i urzędów polskich
Autor:
Władysław Łubieński
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1763
Data wydania (nie później niż):
1763
był w Cerkwi z ogniem: ten mu odpowie/ że nikogo nie wpuszczałem. Gdy to Teodor Panu swemu zwróciwszy się opowiedział Ociec Święty do tych dwu i drugich/ którzy na ten czas przytomni byli/ rzecze: Pomnicie na słowa moje dziatki miłe/ że jeśli ja sam już Człek pożyły nie doczekam/ po mnie będący oczywiście ujźrzą/ iż ta Cerkiew zowu się tam zwróci/ skąd odjęta/ i że pocieszy Pan lud swój Prawosławny/ który teraz zasmucił. Traktatu wtórego Anielskie śpiewanie. Cuda i Paraeneses. II.
W Prędkim czasie/ to jest Roku Bożego/ 1633. Miesiąca Jula/ dnia wtórego/ w dzień Wtorkowy/ godziny trzynastej
był w Cerkwi z ogniem: ten mu odpowie/ że nikogo nie wpuszczałẽ. Gdy to Theodor Panu swemu zwroćiwszy się opowiedźiał Oćiec Swięty do tych dwu y drugich/ ktorzy ná ten czás przytomni byli/ rzecze: Pomnicie ná słowá moie dźiatki miłe/ że iesli ia sam iuż Człek pożyły nie doczekam/ po mnie będący oczywiśćie vyźrzą/ iż tá Cerkiew zowu się tám zwroći/ zkąd odięta/ y że poćieszy Pan lud swoy Práwosławny/ ktory teraz zásmućił. Tráctatu wtorego Anielskie śpiewánie. Cudá y Paraeneses. II.
W Prędkim czáśie/ to iest Roku Bożego/ 1633. Mieśiącá Iulá/ dniá wtorego/ w dźień Wtorkowy/ godźiny trzynastey
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 197.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
, tymczasem druga sprawa takowa z tymże sędzią Grabowskim przybyła. Bracia imoi, teraźniejszy pułkownik, i Wacław, który powrócił z Paryża, jako myśliwi, w Rasnej będąc polowaniem się bawili i mieli budy swoje na cietrzewie na polach doubniewskich panien brygidek brzeskich. Miał na tychże polach budy Czyż podskarbi, w Zwodach będący. Bracia moi, siedząc w budach swoich, gdy cietrzewi nie widzieli, pojechali do bud Czyżowskich i tam zasiedli. Parowiński, człek zuchwały, ten, co na mnie był otrzymał kondemnatę w grodzie Słonimskim, mając z sobą w kompanii Łyszczyńskiego i Bienieckiego szlachtę, jak oni powiedali, iż rozumiejąc, że tam Czyż siedzi
, tymczasem druga sprawa takowa z tymże sędzią Grabowskim przybyła. Bracia imoi, teraźniejszy pułkownik, i Wacław, który powrócił z Paryża, jako myśliwi, w Rasnej będąc polowaniem się bawili i mieli budy swoje na cietrzewie na polach doubniewskich panien brygidek brzeskich. Miał na tychże polach budy Czyż podskarbi, w Zwodach będący. Bracia moi, siedząc w budach swoich, gdy cietrzewi nie widzieli, pojechali do bud Czyżowskich i tam zasiedli. Parowiński, człek zuchwały, ten, co na mnie był otrzymał kondemnatę w grodzie Słonimskim, mając z sobą w kompanii Łyszczyńskiego i Bienieckiego szlachtę, jak oni powiedali, iż rozumiejąc, że tam Czyż siedzi
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 173
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
brzeski. Cyrkumstancja pryncypalna sejmu ta była, że naówczas była wojna między królową węgierską cesarzową z jednej a Prusakiem i Francuzem z drugiej strony. Król nasz jako elektor był do tejże implikowany wojny. Chciał tedy król, ażeby Polska aukcję wojska miała i do tejże wojny przeciwko Prusakowi implikowana była. Książęta Czartoryscy, naówczas będący w dworskich faworach, mocno się o to starali, gdy zaś familia Potockich i książąt Radziwiłłów, ukryciej niż Potoccy postępując, byli temu przeciwni, nie chcąc Rzpltej w tę wojnę implikować, tedy książęta Czartoryscy do takiej udali się inwencji.
Wiedzieli, że poseł pruski i francuski nie chcieli dojścia tego sejmu według intencji dworu,
brzeski. Cyrkumstancja pryncypalna sejmu ta była, że naówczas była wojna między królową węgierską cesarzową z jednej a Prusakiem i Francuzem z drugiej strony. Król nasz jako elektor był do tejże implikowany wojny. Chciał tedy król, ażeby Polska aukcję wojska miała i do tejże wojny przeciwko Prusakowi implikowana była. Książęta Czartoryscy, naówczas będący w dworskich faworach, mocno się o to starali, gdy zaś familia Potockich i książąt Radziwiłłów, ukryciej niż Potoccy postępując, byli temu przeciwni, nie chcąc Rzpltej w tę wojnę implikować, tedy książęta Czartoryscy do takiej udali się inwencji.
Wiedzieli, że poseł pruski i francuski nie chcieli dojścia tego sejmu według intencji dworu,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 235
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
czerniechowski. Tego tedy Jałowickiego z ludźmi wysłała strażnikowa Pociejową w województwo nowogródzkie do odjechania Horodyszcza i Żeleźnicy, ale ten barzej do żartów niżeli do interesu stosowny, mógł zajechać Horodyszcze, ale gdy już przyjeżdżał pode dwór, obaczył kaczki dzikie na stawku pode dworem pływające i zapomniawszy o zajeździe, do kaczek strzelił. Ludzie we dworze będący ostrzegłszy nie dopuścili go do dworu i tak z niszczym powrócił w województwo brzeskie do Rzeczycy.
Brat mój, teraźniejszy pułkownik, będąc deputatem w trybunale koronnym, pozabierał znajomości swoje i przyjaźnie z wielu koronnymi, gdzie i strażnikowej lit., i podstolinie koronnej, córce jej, był znajomy. Przysłali tedy po niego obiedwie,
czerniechowski. Tego tedy Jałowickiego z ludźmi wysłała strażnikowa Pociejową w województwo nowogródzkie do odjechania Horodyszcza i Żeleźnicy, ale ten barzej do żartów niżeli do interesu stosowny, mógł zajechać Horodyszcze, ale gdy już przyjeżdżał pode dwór, obaczył kaczki dzikie na stawku pode dworem pływające i zapomniawszy o zajeździe, do kaczek strzelił. Ludzie we dworze będący ostrzegłszy nie dopuścili go do dworu i tak z niszczym powrócił w województwo brzeskie do Rzeczycy.
Brat mój, teraźniejszy pułkownik, będąc deputatem w trybunale koronnym, pozabierał znajomości swoje i przyjaźnie z wielu koronnymi, gdzie i strażnikowej lit., i podstolinie koronnej, córce jej, był znajomy. Przysłali tedy po niego obiedwie,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 264
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
tak dalece, że niektórym koniom kagańce żelazne na gęby kładli, ażeby się nie gryźli. Gdy zatem czterech czy piąciu deputatów — przyjaciół księcia kanclerza — wsiadło do karety, książę kazał stangretowi i forysiowi zsieść, a konie, tak złośliwe ogiery, puścić wolno, biczami trzaskać i ognia kazał piechocie i dragonii dawać. Deputaci będący w karecie w ostatnim strachu byli. Konie, mało co ruszywszy się, zaczęli gryźć się między sobą, poplątali się, powywracali się. Smogorzewski, deputat wołkowyski, nie pośpiał wsiąść do karety, a gdy się książę marszałek odwrócił, zaczął aklamować na księcia. Ja biegłem do niego z wyniesioną ręką, chcąc mu
tak dalece, że niektórym koniom kagańce żelazne na gęby kładli, ażeby się nie gryźli. Gdy zatem czterech czy piąciu deputatów — przyjaciół księcia kanclerza — wsiadło do karety, książę kazał stangretowi i forysiowi zsieść, a konie, tak złośliwe ogiery, puścić wolno, biczami trzaskać i ognia kazał piechocie i dragonii dawać. Deputaci będący w karecie w ostatnim strachu byli. Konie, mało co ruszywszy się, zaczęli gryźć się między sobą, poplątali się, powywracali się. Smogorzewski, deputat wołkowyski, nie pośpiał wsieść do karety, a gdy się książę marszałek odwrócił, zaczął aklamować na księcia. Ja biegłem do niego z wyniesioną ręką, chcąc mu
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 598
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
Miasto swego Arcybiskupa. W tym Obraz Pana JEZUSA, w domu od Chrześcijanina, do innego przenosząc się domostwa, zapomniany; do kąd Żyd się przeniosłszy, gdy Obraz ten zastał, z drugiemi biczował, koronował, ukrzyżował, Bok przebił, z którego Krwie wiadro wypłyneło: wielu nią ślepych, chorych uzdrowionych. Wszyscy tam będący Żydzi uwierzyli, przed Biskupem wyznali, Bożnica na Kościół poświęcona, Krew po wszystkich prawie rozesłana Kościołach; pamiątka tego cudu postanowiona ku czci, dnia 9. Listopada. Atanazy Biskup Aleks. i Konsylium Niceńskie actu 4. Nadasi 9. Novembris, Szentyvani. Działo się przed R. 336. Jeśli tedy w niektórych miejscach
Miasto swego Arcybiskupa. W tym Obraz Pána IEZUSA, w domu od Chrześcianina, do innego przenosząc się domostwa, zapomniany; do kąd Zyd się przeniosłszy, gdy Obraz ten zastał, z drugiemi biczował, koronował, ukrzyżował, Bok przebił, z którego Krwie wiadro wypłyneło: wielu nią ślepych, chorych uzdrowionych. Wszyscy tam będący Zydzi uwierzyli, przed Biskupem wyznali, Bożnica na Kościoł poświęcona, Krew po wszystkich prawie rozesłana Kościołach; pamiątka tego cudu postanowiona ku czci, dnia 9. Listopada. Atanazy Biskup Alex. y Koncilium Niceńskie actu 4. Nadasi 9. Novembris, Szentyvani. Działo się przed R. 336. Jeśli tedy w niektórych mieyscach
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 510
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
Societatis IESV następowali odwrót daleko przed łańcuchem czyniąc za dziećmi się udali/ na których jednak kamieńmi ciskano/ niektórych uderzano: po studentach szli Ojcowie Dominikani/ którzy z X. Plebanem i inszymi kapłany pozad idącymi do łańcucha dla protestacjej bliżej się mieli. Tu zaraz niektórzy z Rady dobrze Katolikom z twarzy i z imienia znajomi tam będący/ miedzy nimi sam burmistrz/ krzyknęli wielkim głosem/ bi/ bi/ zabi/ gwałt: na gwałt: za czym hurmem wielkim niektórzy z ich pospólstwa/ których mienić katolicy zawsze mogą/ także wołając a przynichze drudzy z Radnych/ do zakonników/ kapłanów/ i wszytkich tak stanu szlacheckiego/ jako i inszego skoczyli
Societatis IESV nástępowáli odwrot dáleko przed łáncuchem ćzyniąc za dźiećmi się vdáli/ ná ktorych iednák kámieńmi ćiskano/ niektorych vderzano: po studentách szli Oycowie Dominikani/ ktorzy z X. Plebanem y inszymi kápłany pozad idącymi do łáncuchá dla protestácyey bliżey się mieli. Tu záraz niektorzy z Rády dobrze Kátholikom z twarzy y z imienia znáiomi tám będący/ miedzy nimi sam burmistrz/ krzyknęli wielkim głosem/ bi/ bi/ zábi/ gwałt: ná gwáłt: za ćzym hurmem wielkim niektorzy z ich pospolstwá/ ktorych mienić kátolicy záwsze mogą/ tákże wołáiąc á przynichze drudzy z Rádnych/ do zakonnikow/ kápłanow/ y wszytkich ták stanu szlácheckiego/ iáko y inszego skoczyli
Skrót tekstu: NowTor
Strona: A4
Tytuł:
Nowiny z Torunia
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614