Włoski Naso, zrzuciwszy swe szaty, Wdział Giermak, i z Twymi się umawia Sarmaty. W. K. M. Pana mego Mciwego wierny poddany, WALER: OTFINOWSKI Podczaszy Z. Z. PRZEMOWA DO CZYTELNIKA.
IZ drugi raz już Łacińskiego Autora na Polski język przekladać się ważę/ niech nikt nie rozumie/ Czytelniku baczny/ abym go/ nad Łaciński/ wyższym być rozumiał; abo Księgi Łacińskie z rąk Narodu swego wytrącić chciał. Niech Łacińska mowa przy swojej zostawa praerogatywie: Życzę ziemkom swoim/ aby się w niej jako napilniej ćwiczyli. Lecz iż wielom z nich aduersa fors tego zajźrzała/ że dla nieumiejętności Łacińskiego języka/ wielu rzeczy
Włoski Naso, zrzućiwszy swe száty, Wdźiał Giermak, y z Twymi się vmawia Sármáty. W. K. M. Páná mego Mćiwego wierny poddány, WALER: OTFINOWSKI Podczászy Z. S. PRZEMOWA DO CZYTELNIKA.
IZ drugi raz iuż Láćińskiego Authorá ná Polski ięzyk przekládáć się ważę/ niech nikt nie rozumie/ Czytelniku báczny/ ábym go/ nád Láćiński/ wyższym bydź rozumiał; ábo Kśięgi Láćińskie z rąk Narodu swego wytrąćić chćiał. Niech Láćińska mowá przy swoiey zostáwa praerogátywie: Zyczę źiemkom swoim/ áby się w niey iáko napilniey ćwiczyli. Lecz iż wielom z nich aduersa fors tego záyźrzáłá/ że dla nieumieiętnośći Láćińskiego ięzyká/ wielu rzeczy
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 5
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
swemi Jezuity dające pieniądze na to piechocie; drudzy że jezuici wprzód piechotę popoili; trzeci że słyszeli Jezuity rozkazujące aby bito/ zabijano/ na kupę włuczono/ czwarci że się Jezuici niektórzy/ wsuknie hajduckie poubierali i onym kredencowali tę utarczkę. Lecz te wszytkie zmyślone a fałszywe baśni były. Stej prawdziwej tego relacji/ rozsądź baczny czytelniku/ słusznieli Jezuitom krwie rożlanie/ i zabicie tego Przepiórki przypisane być może. Zastąpią komu na dobrowolnej drodze on urzędu o obronę i bezpieczne przeprowadzenie prosi; straż od urzędu posłana prowadzi niewinnego; ten co owemu zastąpił/ dawszy prowadzonemu pokoj/ na straż uderzy/ i custodes pacis publicae, nomine publico missos, ad
swemi Iezuity dáiące pieniądze ná to piechoćie; drudzy że iezuići wprzod piechotę popoili; trzeći że słyszeli Iezuity roskázuiące aby bito/ zábiiáno/ ná kupę włucżono/ czwarći że się Iezuići niektorzy/ wsuknie háyduckie poubieráli y onym kredencowáli tę vtarczkę. Lecz te wszytkie zmyslone á fáłszywe baśni były. Ztey prawdźiwey tego relácyey/ rozsądź báczny czytelniku/ słusznieli Iezuitom krwie rożlanie/ y zábićie tego Przepiorki przypisáne bydź może. Zastąpią komu ná dobrowolney drodze on vrzędu o obronę y bespieczne przeprowádzęnie prośi; straz od vrzędu posłána prowádźi niewinnego; ten co owemu zástąpił/ dawszy prowádzonęmu pokoy/ ná straz vderzy/ y custodes pacis publicae, nomine publico missos, ad
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 155
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
/ I Hospodyna Z górnej wysokości. Tego spłodziła I porodziła Panna/ a bez zmazy/ Światu go dała/ Która nie znała W czystości urazy. A wąż przeklęty/ Łancuchem spięty Z dekretu górnego: Znacznie szwankuje/ Wiecznie kosztuje Ognia piekielnego: Krzyczą Anieli I my weseli/ Bądźmy dziś na ziemi. Ty gospodarzu/ Baczny szafarzu Dopomóż nam z niemi. Anielskie Symfonia Szesnasta.
A wczora zwieczora/ Z niebieskiego dwora Przypadła nowina: Panna rodzi Syna. Boga prawdziwego Nieogarnionego/ Za wyrokiem Boskim/ W Betleem Żydowskim. Pastuchowie mali/ W polu w ten czas spali/ Gdy Aniołowie w pułnocy/ Światłość z nieba toczy. Chwałę oznajmując/
/ I Hospodyná Z gorney wysokośći. Tego spłodźiłá I porodziłá Pánná/ á bez zmázy/ Swiátu go dáłá/ Ktora nie znáłá W cżystośći vrázy. A wąż przeklęty/ Łáncuchem spięty Z dekretu gornego: Znácżnie szwánkuie/ Wiecżnie kosztuie Ogniá piekielnego: Krzycżą Anyeli I my weseli/ Bądźmy dźiś ná źiemi. Ty gospodarzu/ Bácżny száfárzu Dopomoż nam z niemi. Anyelskie Symphonia Szesnastá.
A wcżorá zwiecżorá/ Z niebieskiego dworá Przypádłá nowiná: Pánná rodźi Syná. Bogá prawdźiwego Nieogárnionego/ Zá wyrokiem Boskim/ W Bethleem Zydowskim. Pastuchowie máli/ W polu w ten cżás spáli/ Gdy Anyołowie w pułnocy/ Swiátłość z niebá tocży. Chwałę oznáymuiąc/
Skrót tekstu: ŻabSymf
Strona: C3
Tytuł:
Symfonie anielskie
Autor:
Jan Żabczyc
Drukarnia:
Marcin Filipowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1631
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1631
tę ozdobę, Że leczę trudną doktorom chorobę. Czego jeśliś ty nie barzo wiadomy, Wywróć Sól, będziesz, ktom ja jest, świadomy. 36. Sobol.
Lubom przyjechał od północnej strony, Płeć mam jak murzyn południem spalony.
Tytuł swój zaraz powiem, luboś spaczny, Niedługo bawiąc, czytelniku baczny. Jeśli nie dosyć, oglądaj się w koło, Obacz mię z tyłu, zajrzy mi i w czoło. Jedno zdaleka powiem ci w ostatku, Waruj urazie, bo mam boi w pośladku. Gadajże chceszli, boć się uznać nie dam, Alboć ten sposób desperacki podam: Uciąwszy sobie coś
tę ozdobę, Że leczę trudną doktorom chorobę. Czego jeśliś ty nie barzo wiadomy, Wywroć Sol, będziesz, ktom ja jest, świadomy. 36. Sobol.
Lubom przyjechał od połnocnej strony, Płeć mam jak murzyn południem spalony.
Tytuł swoj zaraz powiem, luboś spaczny, Niedługo bawiąc, czytelniku baczny. Jeśli nie dosyć, oglądaj się w koło, Obacz mię z tyłu, zajrzy mi i w czoło. Jedno zdaleka powiem ci w ostatku, Waruj urazie, bo mam boi w pośladku. Gadajże chceszli, boć się uznać nie dam, Alboć ten sposob desperacki podam: Uciąwszy sobie coś
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 82
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910