i do Boga (do którego nie chodząc, ale pragnąc idziemy, jako Augustyn święty świadczy) snadny akces czynią – zaczym, jako właśnie Twej pobożności służące, te żądz świętych oręża Tobie, W. M. P. S. K., słusznie należeć mają; gdyż pewien-em tego, że w pragnieniach Twoich anielskich naśladujesz duchów i czego widzieć nie możesz, będąc śmiertelności zasłoniona szatą, tego koniecznie widzieć pragniesz. Herbownych rzek Twoich przykładem, które – na miejscu stać nie umiejąc – do swego Oceanu naturalnym biegiem powracać usiłują, tak Twoje przy świątobliwych uczynkach pragnienia dotąd nie ustają, aż po stu leciech wiecznego pokoju w górnym syjońskim Oceanie port pożądany
i do Boga (do którego nie chodząc, ale pragnąc idziemy, jako Augustyn święty świadczy) snadny akces czynią – zaczym, jako właśnie Twej pobożności służące, te żądz świętych oręża Tobie, W. M. P. S. K., słusznie należeć mają; gdyż pewien-em tego, że w pragnieniach Twoich anielskich naśladujesz duchów i czego widzieć nie możesz, będąc śmiertelności zasłoniona szatą, tego koniecznie widzieć pragniesz. Herbownych rzek Twoich przykładem, które – na miejscu stać nie umiejąc – do swego Oceanu naturalnym biegiem powracać usiłują, tak Twoje przy świątobliwych uczynkach pragnienia dotąd nie ustają, aż po stu leciech wiecznego pokoju w górnym syjońskim Oceanie port pożądany
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 22
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
kroniki szlacheckim nie tytułują go imieniem, jako ten urzędu swego zażywał, jako z Władysławem, surowem królem, postępował. Wspomni na Gedeona, Lubrańskiego i Zbyszka, jacy to senatorowie byli. A czegóż ci jeszcze nie dostawa? Byś też potrzebował i więcej, już wyżej postąpić nie możesz. A czemuż ich nie naśladujesz, ale przeciwnym obyczajem, jakobyperegrinus jaki, consilia cleri zwodzisz, króla na szlachtę pieniędzmi posilać każesz, widząc tak bliskie już we drzwiach niebezpieczeństwo ojczyzny, drzymiesz na to, albo przez szpary patrzysz, temu nie zabiegasz, jakoby to żart jaki, tak w tym poczynasz sobie! Nie chcę ja ciebie sądzić; sam
kroniki ślacheckim nie tytułują go imieniem, jako ten urzędu swego zażywał, jako z Władysławem, surowem królem, postępował. Wspomni na Gedeona, Lubrańskiego i Zbyszka, jacy to senatorowie byli. A czegóż ci jeszcze nie dostawa? Byś też potrzebował i więcej, już wyżej postąpić nie możesz. A czemuż ich nie naśladujesz, ale przeciwnym obyczajem, jakobyperegrinus jaki, consilia cleri zwodzisz, króla na ślachtę pieniędzmi posilać każesz, widząc tak blizkie już we drzwiach niebezpieczeństwo ojczyzny, drzymiesz na to, albo przez szpary patrzysz, temu nie zabiegasz, jakoby to żart jaki, tak w tym poczynasz sobie! Nie chcę ja ciebie sądzić; sam
Skrót tekstu: PrzestPotrzCz_II
Strona: 158
Tytuł:
Przestroga Rzpltej potrzebna, którą kanclerz on Zamoyski dwiema szlachcicom godnym wiary, ukazawszy się niedawno, in publicum podać i komu należy, odnieść kazał
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
zdrajco pana swego, targnąłeś się na mię i na sławę moję pisaniem jakimsi, które udajesz, żeś do mnie posłał. To nieprawda. Nakładłeś na mnie kalumniej, czego ani cnotą, której nie masz ani miałeś, ani prawdą, która w uściech twoich nigdy nie postała, gdyż ojca swego diabła naśladujesz, bo cię synem jego ochrzcili ludzie, nie pokażesz; swoje zbrodnie, co sam czynisz, na mnie kładziesz, a moja cnota, jako złoto w ogniu, tak się wyczyszcza, bo choć ty przez gardło twoje fałszywie i niecnotliwie na mnie powiedasz, postępki moje inaksze są. Ty zaś, choćbyś też inaczej
zdrajco pana swego, targnąłeś się na mię i na sławę moję pisaniem jakiemsi, które udajesz, żeś do mnie posłał. To nieprawda. Nakładłeś na mnie kalumniej, czego ani cnotą, której nie masz ani miałeś, ani prawdą, która w uściech twoich nigdy nie postała, gdyż ojca swego djabła naśladujesz, bo cię synem jego ochrzcili ludzie, nie pokażesz; swoje zbrodnie, co sam czynisz, na mnie kładziesz, a moja cnota, jako złoto w ogniu, tak się wyczyszcza, bo choć ty przez gardło twoje fałszywie i niecnotliwie na mnie powiedasz, postępki moje inaksze są. Ty zaś, choćbyś też inaczej
Skrót tekstu: JazStadListyCz_II
Strona: 182
Tytuł:
Korespondencja Jazłowieckiego z Diabłem-Stadnickim
Autor:
Hieronim Jazłowiecki, Stanisław Stadnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
ty jest, który chytre zdrady Wywierasz przeciwko mnie; ty z początku jady Swe wyziewasz na człeka, chcąc tobie nie lube Cnoty w nim zgasić, a tym przywieść go na zgubę. A prawie tobie ten stan z natury przystoi, Gdy cię twoja złość w różnych betyj formy stroi. Bo kiedy z jadłych bestii kształtu naśladujesz, Jad śmiertelny na człeka zgubę pokazujesz. Niepracuj tedy próżno, ale chciej ustąpić, Gdy darmo pragniesz, czego niemożesz dostąpić. Bom już poznał wykręty, i straszydła twoje, Zaczym się niefrasuję; bo się ich nieboję. Pan mi jest mym obrońcą, a ja przy nim śmiele Rzucę pod
ty iest, ktory chytre zdrády Wywierasz przećiwko mnie; ty z początku iády Swe wyźiewasz ná człeká, chcąc tobie nie lube Cnoty w nim zgáśić, á tym przywieść go ná zgubę. A práwie tobie ten stan z nátury przystoi, Gdy ćie twoiá złość w rożnych betyy formy stroi. Bo kiedy z iádłych bestyy kształtu náśláduiesz, Iad śmiertelny ná człeká zgubę pokázuiesz. Nieprácuy tedy prożno, ále chćiey vstąpić, Gdy dármo prágniesz, czego niemozesz dostąpić. Bom iuz poznał wykręty, y strászydłá twoie, Záczym się niefrásuię; bo się ich nieboię. Pan mi iest mym obrońcą, á ia przy nim śmiele Rzucę pod
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 278
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
jest racja czemu się WMM Pan boisz ruszyć Pospolitego Ruszenia według Prawa na Infamissa jakoście go Invidi w tę oblekli sukienkę w której sami omni usic Populorum Commentotione Chodzicie. Bo pewnie było by tam Drewno na WMMPana którego sutanną i z najdłuższem ogonem nie okryła by. Alegujesz WMMPan wielkiej Pamięci Księdza Zadzika a czemu go WMMPan nie naśladujesz Ale raczy i Litwę wprowadzić na P. Lubomirskiego kazałes. na Cóż. Żeby odarci od Częstochowej poszli. Powiedasz WMMPan ze P. Lubomirski sacrilegam magnum na Ojczyznę podniósł. Ba WSC sacrilegum Iudicium na niego Formastis. Podatki statuitis bez sejmu. Rwiecie sejmiki i sejmy senatus consulta samotrzec expeditis. Wolny głos szlachcie odejmujecie kaduki rozdajecie
iest racyia czemu się WMM Pan boisz ruszyc Pospolitego Ruszenia według Prawa na Infamissa iakoscie go Invidi w tę oblekli sukięnkę w ktorey sami omni usic Populorum Commentotione Chodzicie. Bo pewnie było by tam Drewno na WMMPana ktorego sutanną y z naydłuszszem ogonem nie okryła by. Alleguiesz WMMPan wielkiey Pamięci Xiędza Zadzika a czemu go WMMPan nie nasladuiesz Ale raczy y Litwę wprowadzić na P. Lubomirskiego kazałes. na coz. Zeby odarci od Częstochowey poszli. Powiedasz WMMPan ze P. Lubomirski sacrilegam magnum na Oyczyznę podniosł. Ba WSC sacrilegum Iudicium na niego Formastis. Podatki statuitis bez seymu. Rwiecie seymiki y seymy senatus consulta samotrzec expeditis. Wolny głos szlachcie odeymuiecie kaduki rozdaiecie
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 194v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
czego ty Ojczyznę przywodzisz i tak piekielną radą swoją poburzyłes A ciebie po tak zdradzieckich radach większe potykają honory kiedy i teraz zostałes na Arcy Biskupstwo Gnieźnieńskie Nominatem. Obacz się przynajmniej teraz bo już tez nad tę w Polsce większej niemożesz mieć godności KrólEM być nie możesz Na Papiestwo cię tez pewnie nie zawołają bo w niczym nie naśladujesz Piotra świętego. Bo Piotr Z. dla Owieczek Chrystusowych siła biczów Ucierpiał. A ty Owieczki Chrystusowe drzesz z skory rozpruszasz niszczysz Przykre dla nich ponosił więzienie i persekucyją a ty ich sam przesladujesz i w ciężkie podajesz więzienie Garło dla nich dał i rozlał krew A ty ich krwie pragniesz jako ryba wody, Zaciągając na ich drapierznych
czego ty Oyczyznę przywodzisz y tak piekielną radą swoią poburzyłes A ciebie po tak zdradzieckich radach większe potykaią honory kiedy y teraz zostałes na Arcy Biskupstwo Gnieznienskie Nominatem. Obacz się przynaymniey teraz bo iuz tez nad tę w Polszcze większey niemozesz mieć godnosci KROLEM bydz nie mozesz Na Papiestwo cię tez pewnie nie zawołaią bo w niczym nie nasladuiesz Piotra swiętego. Bo Piotr S. dla Owieczek Chrystusowych siła biczow Ucierpiał. A ty Owieczki Chrystusowe drzesz z skory rozpruszasz niszczysz Przykre dla nich ponosił więzienie y persekucyią a ty ich sąm przesladuiesz y w cięszkie podaiesz więzienie Garło dla nich dał y rozlał krew A ty ich krwie pragniesz iako ryba wody, Zaciągaiąc na ich drapierznych
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 196v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
dla nich ponosił więzienie i persekucyją a ty ich sam przesladujesz i w ciężkie podajesz więzienie Garło dla nich dał i rozlał krew A ty ich krwie pragniesz jako ryba wody, Zaciągając na ich drapierznych Wilków w Pogańską podając ich Niewolą i zabijając na duszy i na Ciele I w tym na ostatek Boskiego namiesnika Piotra Z. nie naśladujesz ze on tylko jednę miał pocciwą i pobożną swoję własną zonę. A ty cudzych zon Opatrujesz Tysiąc Owych nie wspominając które się zowią Mere Mere Ttryx Tryx o tych się znajduje wielka Litania gdziekolwiek się jeno obrócisz. Już ze tedy ze wszystkich Cyrkumstancyj nie możesz być Papierzem w Polsce tez już jako mówię większej mieć nie możesz Godności
dla nich ponosił więzienie y persekucyią a ty ich sąm przesladuiesz y w cięszkie podaiesz więzienie Garło dla nich dał y rozlał krew A ty ich krwie pragniesz iako ryba wody, Zaciągaiąc na ich drapierznych Wilkow w Poganską podaiąc ich Niewolą y zabiiaiąc na duszy y na Ciele I w tym na ostatek Boskiego namiesnika Piotra S. nie nasladuiesz ze on tylko iednę miał pocciwą y pobozną swoię własną zonę. A ty cudzych zon Opatruiesz Tysiąc Owych nie wspominaiąc ktore się zowią Mere Mere Ttryx Tryx o tych się znayduie wielka Litania gdziekolwiek się ięno obrocisz. Iuz ze tedy ze wszystkich Cyrkumstancyi nie mozesz bydz Papierzem w Polszcze tez iuz iako mowię większey miec nie mozesz Godnosci
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 196v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
Jak wdzięczna twarz jest, męża surowego. I smutna wzroku starego postawa! Niech kark w białości równej z Foebem stawa, Którego kosa pięknie rozwiedziona Ślicznie się wije po same ramiona. Ciebie włos zdobi krótki nie czesany, Lecz bez przysady, ty niezwojowany Możesz o męstwo certować z Bogami, Możesz z mężnego porównać rękami gdy naśladujesz Alcyda wmłodości. Samego Marsa wyrownasz dzielności. Kiedy, rumaka dosiędziesz dzielnego, Sprawniejszyś jest od kastora mężnego Możesz Cyllara zażyć Spartańskiego, Dwiema palcami wodząc cugle jego. A kiedy dzidę wszystką siłą rzucisz, Dalej, stalony grot wpole zarzucisz. Niźli kreteńczyk szybkie puszcza strzały. Jeślić się Partów gry upodobały Gdy
Ják wdźięcżna twarż iest, męża surowego. I smutná wzroku stárego postáwá! Niech kárk w białośći rowney z Phoebęm stáwá, Ktorego kosá pięknie rozwiedźiona Slicżnie się wiie po sáme rámiona. Ciebie włos zdobi krotki nie czesány, Lecż bez przysády, ty niezwoiowány Możesz o męstwo certowáć z Bogámi, Możesz z mężnego porownáć rękámi gdy násláduiesz Alcydá wmłodośći. Sámego Mársá wyrownasz dźielnośći. Kiedy, rumaka dosiędźiesz dźielnego, Spráwnieyszyś iest od kástorá mężnego Możesz Cyllárá záżyć Spártáńskiego, Dwiemá pálcámi wodząc cugle iego. A kiedy dźidę wszystką siłą rzucisz, Dáley, stalony grot wpole zárzucisz. Niźli kreteńczyk szybkie puszcza strzały. Jeslić się Pártow gry upodobáły Gdy
Skrót tekstu: SenBardzTrag
Strona: 157
Tytuł:
Smutne Starożytności Teatrum, to jest Tragediae Seneki rzymskiego
Autor:
Seneka
Tłumacz:
Jan Alan Bardziński
Drukarnia:
Jan Christian Laurer
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696