. NA III. NIEDZ: PO WIELKIEJ NOCY. KAZANIE III NA III. NIEDZ: PO WIELKIEJ NOCY. HOMILIA Na Niedzielę trzecią po Wielkiej Nocy.
1. MALUCZKO I NIE OGLĄDAĆIE MIĘ I ZNOWU MALUCZKO A OGLĄDAĆIE MIĘ. Panom, Wodzom, Starszeństwu przestroga, nie wydawaj się ze wszystkim. Sekret, zamek to bezpieczności, choć coś dasz wyrozumieć z-siebie Modicum et videbitis, ostatek twojej własnej zostaw wiadomości modicum et non videbitis me. Oto najwyższy rządca nie da się zrozumieć modicum videbitis. Oglądacie mię przejrzycie się we mnie; przedcię ja wam zniknę z-oczu. Et non videbitis me. 2. MODICUM. Świat odmienny naukę tę
. NA III. NIEDZ: PO WIELKIEY NOCY. KAZANIE III NA III. NIEDZ: PO WIELKIEY NOCY. HOMILIA Ná Niedźielę trzećią po Wielkiey Nocy.
1. MALUCZKO I NIE OGLĄDAĆIE MIĘ I ZNOWU MALUCZKO A OGLĄDAĆIE MIĘ. Pánom, Wodzom, Stárszeństwu przestrogá, nie wydaway się ze wszystkim. Sekret, zamek to beśpiecznośći, choć coś dasz wyrozumieć z-śiebie Modicum et videbitis, ostátek twoiey własney zostaw wiádomośći modicum et non videbitis me. Oto naywyższy rządcá nie da się zrozumieć modicum videbitis. Oglądaćie mię przeyrzyćie się we mnie; przedćię ia wam zniknę z-oczu. Et non videbitis me. 2. MODICUM. Swiat odmienny náukę tę
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 89
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
, tak iż prawie tonęła łódka, a Pan Jezus spał, zaczem gdy go uczniowie budzili wołając: Panie zbaw nas bo giniemy, on rozkazał wiatrom i morzu, i ustąpiła nawalność. Dla tegoż tedy wojsko Elearskie pod Pragę przywiódłszy, a ufając iż z nimi Pan Jezus chodzi za hetmana, w nadzieję onej bezpieczności, przy obecności Elearskiej rozkazał książę Lichtenstejn jako żarliwy katolik, imieniem bożem i cesarskiem, (gdyż wszelka zwierzchność porządnie podana od P. Boga jest) tak wiatrom, to jest wichrowatym łbom rebelizanckim, jako i morzu, to jest ministrom albo predykantom, w których ludzie jak w morzu toną, aby się dla uspokojenia w
, tak iż prawie tonęła łódka, a Pan Jezus spał, zaczem gdy go uczniowie budzili wołając: Panie zbaw nas bo giniemy, on rozkazał wiatrom i morzu, i ustąpiła nawalność. Dla tegoż tedy wojsko Elearskie pod Pragę przywiódłszy, a ufając iż z nimi Pan Jezus chodzi za hetmana, w nadzieję onej bezpieczności, przy obecności Elearskiej rozkazał książę Lichtenstejn jako żarliwy katolik, imieniem bożem i cesarskiem, (gdyż wszelka zwierzchność porządnie podana od P. Boga jest) tak wiatrom, to jest wichrowatym łbom rebelizanckim, jako i morzu, to jest ministrom albo predykantom, w których ludzie jak w morzu toną, aby się dla uspokojenia w
Skrót tekstu: DembPrzew
Strona: 116
Tytuł:
Przewagi elearów polskich
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Biblioteki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1859
łagodnymi prosił, Często fukał i gromił, często zdrowe rady Dawał i starożytne przytaczał przykłady: Jako oczy łakome siła ludziom szkodzą, Jako w ostatnie szwanki i zguby przywodzą, I sromota w też szlady idzie, i niesława; A kto w krygach ma żądze, kto na swym przestawa, Ten siła pięknych wczasów, siła bezpieczności Zażyje i wiek miły poda do starości. I ty, synu, usłuchaj, daj pokój cudzemu! Nigdy ta rzecz na dobre nie wyszła żadnemu. I boskim się to synom nie zwiozło, te kraje Świadkiem tego. Tu, kędy garb się ten wydaje Jakoby ręką ludzką kopca sypanego, Powiadają to być grób króla Afarego
łagodnymi prosił, Często fukał i gromił, często zdrowe rady Dawał i starożytne przytaczał przykłady: Jako oczy łakome siła ludziom szkodzą, Jako w ostatnie szwanki i zguby przywodzą, I sromota w też szlady idzie, i niesława; A kto w krygach ma żądze, kto na swym przestawa, Ten siła pięknych wczasów, siła beśpieczności Zażyje i wiek miły poda do starości. I ty, synu, usłuchaj, daj pokój cudzemu! Nigdy ta rzecz na dobre nie wyszła żadnemu. I boskim się to synom nie zwiozło, te kraje Świadkiem tego. Tu, kędy garb się ten wydaje Jakoby ręką ludzką kopca sypanego, Powiadają to być grób króla Afarego
Skrót tekstu: SzymSiel
Strona: 50
Tytuł:
Sielanki
Autor:
Szymon Szymonowic
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Sielanki i pozostałe wiersze polskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1964
ś ty szpieg. Na co Diogenes odpowiedział mu: tak jest żem szpieg: bom tu przybył przypatrzyć się szaleństwu twemu; iż nie przestawając na Królestwie Macedońskim/ a cudzego pragnąc/ sam się dobrowolnie w niebezpieczeństwo wdajesz: zaczym abyś zaś i zdrowia i własnego Państwa nie stradał/ tego się strzeż. Której bezpieczności jego Król zdziwiwszy się/ i wziąwszy wiadomość że był Filozofem kazał go zaraz wolno puścić.
Gdy go zwano do Króla Aleksandra/ niechciał iść. A gdy mu grożono śmiercią/ jeśliby nie szedł: tak na to rzekł: I w tymby nic wielkiego Król nie pokazał: gdyż to lada kto uczynić
ś ty szpieg. Ná co Diogenes odpowiedźiał mu: ták iest żem szpieg: bom tu przybył przypátrzyć się szaleństwu twemu; iż nie przestawáiąc ná Krolestwie Mácedońskim/ á cudzego prágnąc/ sam się dobrowolnie w niebespiecżeństwo wdáiesz: zácżym ábyś záś y zdrowia y własnego Páństwá nie stradał/ tego się strzeż. Ktorey bespiecżnośći iego Krol zdźiwiwszy się/ y wźiąwszy wiádomość że był Filozofem kazał go záraz wolno puśćić.
Gdy go zwano do Krolá Alexándrá/ niechćiał iść. A gdy mu grożono śmierćią/ iesliby nie szedł: ták ná to rzekł: Y w tymby nic wielkiego Krol nie pokazał: gdyż to ládá kto vcżynić
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 30
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
daleko więcej usługowanie sprawiedliwości obfituje w chwale. 10. Abowiem i to co chwałę miało/ nie miało chwały w tej części/ co się tknie onej przewyższającej chwały. 11. Bo jeślić to co niszczeje było chwalebne/ daleko więcej to co zostawa/ jest chwalebne. 12. PRzetoż mając taką nadzieję/ wielkiej bezpieczności w mowie używamy. 13. A nie jesteśmy jako Mojżesz/ który kładł zasłonę na oblicze swoje/ aby synowie Izraelscy śmiele nie patrzyli na koniec onego/ co zniszczeć miało. 14. Ale zatwardzone są zmysły ich: albowiem aż do dzisiejszego dnia/ taż zasłona w czytaniu starego Testamentu zostawa nie odkryta/ która przez
dáleko więcey usługowánie spráwiedliwośći obfituje w chwale. 10. Abowiem y to co chwáłę miáło/ nie miáło chwały w tej cżęśći/ co śię tknie oney przewyższájącey chwały. 11. Bo jeslić to co niszcżeje było chwalebne/ dáleko więcey to co zostawa/ jest chwalebne. 12. PRzetoż májąc táką nádźieję/ wielkiey bespiecżnośći w mowie używamy. 13. A nie jestesmy jáko Mojzesz/ ktory kładł zasłonę ná oblicże swoje/ áby synowie Izráelscy śmiele nie pátrzyli ná koniec onego/ co zniszcżeć miało. 14. Ale zátwárdzone są zmysły ich: álbowiem áż do dźiśiejszego dniá/ táż zasłoná w cżytániu stárego Testámentu zostawa nie odkryta/ ktora przez
Skrót tekstu: BG_2Kor
Strona: 192
Tytuł:
Biblia Gdańska, Drugi list do Koryntian
Autor:
św. Paweł
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
tak pod jego ćwiczeni na służbę Bożą się oddali. A gdy mu często uczniowie pokornie mówili/ żeby dla potrzeb Klasztornych/ dzierżawy które mu dawano przyjął/ ale on pilny stróż ubóstwa ś. mocno tę sentencją trzymał/ mówiąc: Mnich który na ziemie szuka posesyj/ Mnichem nie jest. Tak bowiem obawiał się ubóstwa swego bezpieczności utracić/ jako takomi bogacze marnych bogactw zwykli strzec. Tam tedy duchem proroctwa i wielkimi cudami wszytkim daleko odległym obywatelom żywot jego się wstawił. Dnia jedengo ku wieczoru w ogród Klasztorny kazał rozmaitego narzędzia do sprawowania ogroda/ pewną liczbę przynieść. A tejże nocy gdy wedle zwyczaju wstał z swoimi na oddanie chwały bogu/ rozkazał
ták pod iego ćwiczeni ná służbę bozą sie oddáli. A gdy mu często vczniowie pokornie mowili/ żeby dla potrzeb Klasztornych/ dźierżáwy ktore mu dawano przyiął/ ále on pilny stroż vbostwá ś. mocno tę sentencią trzymał/ mowiąc: Mnich ktory ná źiemie szuka possesyi/ Mnichem nie iest. Ták bowiem obawiał sie vbostwá swego bespiecznosći vtráćić/ iáko tákomi bogacze márnych bogactw zwykli strzec. Tám tedy duchem proroctwá y wielkimi cudámi wszytkim dáleko odległym obywátelom żywot iego sie wstawił. Dniá iedengo ku wieczoru w ogrod Klasztorny kazał rozmáitego narzędźia do spráwowánia ogrodá/ pewną liczbę przynieść. A teyże nocy gdy wedle zwyczáiu wstał z swoimi ná oddánie chwały bogu/ roskazał
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 377
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
, jakoby w czas tym szturmom szkodliwym zabieżeć się mogło, konsultować będziecie raczyli. Konsultowawszy i zgodnie się zniosszy między sobą, najdziecie, da Pan Bóg, i słuszne śrzodki, i sposobne media, jakoby w tym razie R. P. ojczyznę swą wydźwignąć i J. K. M. w tak ochotnym obronieniu koronny bezpieczności i granic, i zdrowia, i sławy wm. przed się wzięciu i świętobliwym zaciągu spólnie dopomóc i przyłożyć się, jakoby i sława, i całość ojczyzny wm. w cale nienaruszona zostać mogła. Niechajże Pan Bóg sprawuje i dyryguje serca wm. moich m. panów, aby to, co tu ingeniose et utiliter
, jakoby w czas tym szturmom szkodliwym zabieżeć się mogło, konsultować będziecie raczyli. Konsultowawszy i zgodnie się zniosszy między sobą, najdziecie, da Pan Bóg, i słuszne śrzodki, i sposobne media, jakoby w tym razie R. P. ojczyznę swą wydźwignąć i J. K. M. w tak ochotnym obronieniu koronny bezpieczności i granic, i zdrowia, i sławy wm. przed się wzięciu i świętobliwym zaciągu spólnie dopomóc i przyłożyć się, jakoby i sława, i całość ojczyznej wm. w cale nienaruszona zostać mogła. Niechajże Pan Bóg sprawuje i dyryguje serca wm. moich m. panów, aby to, co tu ingeniose et utiliter
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 484
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
we śrzodku z gwiazdami/ który owe cztry obchodził w koło pięć abo sześć razy; co przez godzinę trwało. W tymże Roku poczęła się liga abo Towarzystwo miast Niemieckich/ abo Faedus Ansiaticum, abo Ansa Teutonica, z tej okazji/ że od Państw bliskich i od narodów niektórych mieli przeszkodę do kupczenia/ i ujmę bezpieczności publicznej: i było to Ansjatyckich miast spiknienie ku postrachu Królestwom: bo z Anglikami/ Dunczykami/ Szwedami walczyły/ ba i ku uspokojeniu wojen i niezgód między Królmi i innemi Pany pomogły. Na cztery się części dzieliła ta liga miast Ansjatyckich: na Lubecką/ na Koleńską/ na Saską abo Brunświcką/ na Pruską; i
we śrzodku z gwiazdami/ ktory owe cztry obchodźił w koło pięć ábo sześć rázy; co przez godźinę trwáło. W tymże Roku poczęłá się ligá ábo Towárzystwo miast Niemieckich/ ábo Faedus Ansiaticum, ábo Ansa Teutonica, z tey okazyi/ że od Państw bliskich i od narodow niektorych mieli przeszkodę do kupczenia/ i uymę bespiecznośći publiczney: i było to Ansyátyckich miast spiknienie ku postráchu Krolestwom: bo z Anglikámi/ Dunczykámi/ Szwedámi walczyły/ bá i ku uspokoieniu woien i niezgod między Krolmi i innemi Pány pomogły. Ná cztery się częśći dźieliłá tá ligá miast Ansyátyckich: ná Lubecką/ ná Koleńską/ ná Saską abo Brunświcką/ ná Pruską; i
Skrót tekstu: KwiatDzieje
Strona: 10
Tytuł:
Roczne dzieje kościelne
Autor:
Jan Kwiatkiewicz
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
snopkami pokryta. W tej chałupie mieszka Golenia ogrodnik. Blisko wału zanikowego jest chałupa stara, reparowana, chłopska, którą za kontraktem trzyma. Browar na dole, miejscami pod dachówką dobrą, miejscami złą, w podmusk, we 2 rygle, w lepiankę; od łęgu cwela zła, dlaczego od końca do końca podparty dla bezpieczności; z drugiej strony cale pogniły cwele, szczytowe ściany jeszcze niezłe; posowa nad sienią i izbą z tarcic. Schody z dworu na browar były stare, teraz nowe dano; w sieni drzwi dwoje z skoblami, wrzeciądzami i klamką jedną, żelaznymi; kadzi 3, jedna stara ale dobra, druga teraz nowa, trzecia
snopkami pokryta. W tej chałupie mieszka Golenia ogrodnik. Blisko wału zanikowego jest chałupa stara, reparowana, chłopska, którą za kontraktem trzyma. Browar na dole, miejscami pod dachówką dobrą, miejscami złą, w podmusk, we 2 rygle, w lepiankę; od łęgu cwela zła, dlaczego od końca do końca podparty dla bezpieczności; z drugiej strony cale pogniły cwele, szczytowe ściany jeszcze niezłe; posowa nad sienią i izbą z tarcic. Schody z dworu na browar były stare, teraz nowe dano; w sieni drzwi dwoje z skoblami, wrzeciądzami i klamką jedną, żelaznymi; kadzi 3, jedna stara ale dobra, druga teraz nowa, trzecia
Skrót tekstu: InwChełm
Strona: 11
Tytuł:
Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1723 a 1747
Data wydania (nie wcześniej niż):
1723
Data wydania (nie później niż):
1747
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ryszard Mienicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Toruń
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1956