naśladownicy Holandrowie by byli w piekle z wiarą wszyscy. Owo nie masz w północnym kraju kątu tego, Gdzieby wiara nie zaszła Lutra przeklętego, Z którego jako z drzewa uczniowie wyrośli, I jednym torem ludzi na zgubienie poszli. Owi wilcy, co szkodzą gałęziom rodzajnym, Tak pewnie wiarom świętym są ci jadem tajnym. Bieret rogaty ukradł przy rozdziale ktosi, Jednak łatwie go poznać kto go w zborze nosi. Będąc w Rzymie widziałem na wendecie taki, Cenili go za cztery weneckie bajaki. Ale widzę nie wszytko w Rzymie rzeczy święte, Są też Żydzi, potomstwo Saturna przeklęte. Ci ten bierlet u siebie dawno zachowali, Jedno nie wiedzieć
naśladownicy Holandrowie by byli w piekle z wiarą wszyscy. Owo nie masz w północnym kraju kątu tego, Gdzieby wiara nie zaszła Lutra przeklętego, Z którego jako z drzewa uczniowie wyrośli, I jednym torem ludzi na zgubienie poszli. Owi wilcy, co szkodzą gałęziom rodzajnym, Tak pewnie wiarom świętym są ci jadem tajnym. Bieret rogaty ukradł przy rozdziale ktosi, Jednak łatwie go poznać kto go w zborze nosi. Będąc w Rzymie widziałem na wendecie taki, Cenili go za cztery weneckie bajaki. Ale widzę nie wszytko w Rzymie rzeczy święte, Są też Żydzi, potomstwo Saturna przeklęte. Ci ten bierlet u siebie dawno zachowali, Jedno nie wiedzieć
Skrót tekstu: ErZrzenAnKontr
Strona: 376
Tytuł:
Anatomia Martynusa Lutra Erazma z Roterdama
Autor:
Erazm z Rotterdamu
Tłumacz:
Jan Zrzenczycki
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
mądrego/ Lecz z ćwiczeniem czyją Profesora/ O takiego w Czamarze nie trudno Doktora. Co o sobie rozumie że Filozów z niego/ Gdy jedno kęs przekęsi tytla łacińskiego. CHce we wszystkich Naukach mądrym być Doktorem/ Iuris impertiae będąc Profesorem. Byłęś jedno sprzęt miałksiąg miał Jednabne szaty/ A na głowie nie mądrej noś Bieret rogaty. Jużcie pewnie Doktorem owi Dziurystowie/ Mieć będą /co oleju mało mają w głowie. Bądź też jeśliż pochopny przerwisz kęs Greczyzny/ A Hipokratesowe przeczci Aforysmy. Więc też możesz z Galena nieco alegować/ A do Apteki lada receptę sformować. Chociaż przepisz od inszych/ bądź też i z Herbarza/ Już
mądrego/ Lecz z ćwiczeniem czyią Professorá/ O tákiego w Czámárze nie trudno Doktorá. Co o sobie rozumie że Filozow z niego/ Gdy iedno kęs przekęśi tytlá łáćińskiego. CHce we wszystkich Náukách mądrym być Doktorem/ Iuris impertiae będąc Professorem. Byłęś iedno sprzęt miałkśiąg miał Iednabne száty/ A ná głowie nie mądrey noś Bieret rogáty. Iużćie pewnie Doktorem owi Dźiurystowie/ Mieć będą /co oleiu máło máią w głowie. Bądź też ieślisz pochopny przerwisz kęs Greczyzny/ A Hipokrátesowe przeczći Aforysmy. Więc też możesz z Gálena nieco allegowáć/ A do Apteki ládá receptę zformowáć. Choćiasz przepisz od inszych/ bądź też y z Herbarzá/ Iuż
Skrót tekstu: WitkWol
Strona: F2
Tytuł:
Złota wolność koronna
Autor:
Stanisław Witkowski
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
/ do domu musi. Prouerb. Gaec. Suidas. 70 Prouerbiorum Polonicorum N. Rej. 80
Bywszy u ludzi/ będzie i u nas. By koń o swej sile wiedział/ żaden by na nim nie siedział. Bywały/ był trzykroć na Bezkicie/ a czwarty raz na Krępaku zbisał C. CZapka za Bieret. Czci Cantorze Mistrza. Honores Grandes. Co wczas/ to znas. Co wczas/ to dobrze. Czasu wojny/ i czasu powietrza/ najwięcej nowin. Ballum pater omnium. Co Bóg dał to w kobiałkę. Co się prędko wznieci/ nie długo świeci. Quod citò fit, citò perit. Prouerb
/ do domu muśi. Prouerb. Gaec. Suidas. 70 Prouerbiorum Polonicorum N. Rey. 80
Bywszy v ludźi/ będźie y v nas. By koń o swey śile wiedźiał/ żaden by ná nim nie śiedźiał. Bywáły/ był trzykroć ná Beskićie/ á cżwarty raz ná Krępaku zbisał C. CZapká zá Bieret. Cżći Cántorze Mistrzá. Honores Grandes. Co wcżás/ to znás. Co wcżas/ to dobrze. Cżasu woyny/ y cżásu powietrza/ naywięcey nowin. Ballum pater omnium. Co Bog dał to w kobiałkę. Co się prętko wznieći/ nie długo świeći. Quod citò fit, citò perit. Prouerb
Skrót tekstu: RysProv
Strona: A2v
Tytuł:
Proverbium polonicorum
Autor:
Salomon Rysiński
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618