Ruskiej Cerkwie Ojcowie porzuciwszy deptali. Widzieć to mówię/ a milczeniem tył podawać/ nie tylko najmitowe jest dzieło/ ale złodziejowe i rozbójnicze. Co abowiem zaraźliwszym i na duszy szkodliwszym na duszy człowieczej wrzodem być może/ nad Herezymę? Czym się nasposobniej i nałatwiej na zatracenie w zęby piekielknego wilka podać może dusza człowiecza/ jak bluźnierstwem na Boga? To oboje tysiące chytry wilk ten piekielny/ w zarazę ciała Cerkwie naszej Ruskiej nagotował/ aby je nim onieczyścił i oniezbożył/ od Boga wszytkich nas aby odwrócił/ i łaski jego aby nas pozbawił. Co my już jawnie i odkrycie widzimy/ i w samych nas to/ im dalej tym głębiej ukorzeniające się
Ruskiey Cerkwie Oycowie porzućiwszy deptáli. Widźieć to mowię/ á milczeniem tył podáwáć/ nie tylko naymitowe iest dźieło/ ále złodźieiowe y rozboynicze. Co ábowiem záráźliwszym y ná duszy szkodliwszym ná duszy człowieczey wrzodem bydź może/ nád Haeresimę? Czym się nasposobniey y nałátwiey ná zátrácenie w zęby piekielknego wilká podáć może duszá człowiecza/ iák bluźnierstwem ná Bogá? To oboie tyśiące chytry wilk ten piekielny/ w zárázę ciáłá Cerkwie nászey Ruskiey nágotował/ áby ie nim onieczyśćił y oniezbożył/ od Bogá wszytkich nas áby odwroćił/ y łáski iego áby nas pozbáwił. Co my iuż iáwnie y odkryćie widźimy/ y w sámych nas to/ im dáley tym głębiey vkorzeniáiące sie
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 14
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
ś. Złotoustego poprawować/ abo raczej psować/ i to czego on nie mówił i nie pisał/ do pism jego jak od niego mówione przydawać. Taż takąż wiernością i o Tajemnicy która się pod czas krztu Pana Chrystusowego działa/ wyprawuje: takąż zarazą Heretycką/ ale z większym na Syna Bożego Chrysta Pana bluźnierstwem. Dowodząc abowiem tego/ że Duch ś. od samego Ojca pochodzi/ a nie i od Syna/ Pierwszej mówi/ osoby Ojcowskiej głos z nieba był słyszany. Druga osoba Syn/ stał w Jordanie. Trzecia osoba Duch ś. wpostaci gołębinnej schodził/ i nawodzi/ z samego przeto Ojca na Syna zstąpił.
ś. Złotoustego popráwować/ ábo rácżey psowáć/ y to cżego on nie mowił y nie pisał/ do pism iego iák od niego mowione przydawáć. Taż tákąż wiernośćią y o Táiemnicy ktora się pod czás krztu Páná Christusowego dźiałá/ wypráwuie: tákąż zarázą Hęretycką/ ále z większym ná Syná Bożego Christá Páná bluźnierstwem. Dowodząc ábowiem tego/ że Duch ś. od sámego Oycá pochodźi/ á nie y od Syná/ Pierwszey mowi/ osoby Oycowskiey głos z niebá był słyszány. Druga osobá Syn/ stał w Iordanie. Trzećia osobá Duch ś. wpostáći gołębinney schodźił/ y náwodźi/ z sámego przeto Oycá ná Syná zstąpił.
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 41
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
że to słowo bez dowodu od nas na nich jest. i żaden z świętych nauczycielów Cerkiewnych/ około szóstego i siódmego Powszechnych Synodów/ choć się to już na Wschodzie (jak się z listu Błogosł: Maksyma od Maryna Cyprskiego Presbytera pisanego wiedzieć daje/ I o tych czasiech było rozgłosiło/ tego Rzymskiego wyznania nierzkąc bluźnierstwem abo Herezją nie nazwał/ ale ani błędem. Bliższy wiekom naszym Grekowie/ to Rzymskie wyznanie wpodejrzeniu mając/ jakoby Rzymianie z niego dwa w jednym Bóstwie Początki stanowili: abo jeśli nie to/ tedy dwie Boskie osoby w jednę zlewali: bluźnierstwo być je rozumieli. Lecz gdy im Rzymianie/ z tego się podejrzenia oczyszczając
że to słowo bez dowodu od nas ná nich iest. y żaden z świętych náucżyćielow Cerkiewnych/ około szostego y śiodmego Powszechnych Synodow/ choć sie to iuż ná Wschodźie (iák sie z listu Błogosł: Máximá od Máriná Cyprskiego Presbyterá pisánego wiedźieć dáie/ I o tych cżáśiech było rozgłośiło/ tego Rzymskiego wyznánia nierzkąc bluźnierstwem ábo Hęrezyą nie názwał/ ále áni błędem. Bliższy wiekom nászym Grękowie/ to Rzymskie wyznánie wpodeyrzeniu máiąc/ iákoby Rzymiánie z niego dwá w iednym Bostwie Początki stánowili: ábo ieśli nie to/ tedy dwie Boskie osoby w iednę zlewáli: bluźnierstwo bydź ie rozumieli. Lecz gdy im Rzymiánie/ z tego sie podeyrzenia oczyszcżáiąc
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 98
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
. ad Marinum Cypri: Pręsbyterum.
Uważenie Siódme. Zaden z śś. Doktorów Wschodnich/ pod ten czas pożyłych/ gdy się już to i od Syna wyznanie Wzachodnej Cerkwi było rozgłosiło/ Herezją go abo błędem nie nazwał. Czego zaiste żywiący w nich Duch Z. nie cierpiałby był/ jeśliby wyznanie to bluźnierstwem na majestat swój Boski być/ sądził był. Dotyka się wyznania tego Z. Damascen/ gdzie mówi/ ex Filio Spiritum non dicimus, jednak mówienia tego/ i od Syna/ ani Herezją nie nazwał/ ani błędem. Czego i ten Święty i mądry mąż nie poniosłby był/ który w pismach swych wszelakie Herezje strofuje
. ad Marinum Cypri: Pręsbyterum.
Vważenie Siodme. Zaden z śś. Doktorow Wschodnich/ pod ten czás pożyłych/ gdy sie iuż to y od Syná wyznánie Wzachodney Cerkwi było rozgłośiło/ Haerezyą go ábo błędem nie názwał. Czego záiste żywiący w nich Duch S. nie ćierpiáłby był/ ieśliby wyznánie to bluźnierstwem ná máyestat swoy Boski bydź/ sądźił był. Dotyka sie wyznánia tego S. Dámáscen/ gdźie mowi/ ex Filio Spiritum non dicimus, iednák mowienia tego/ y od Syná/ áni Haerezyą nie názwał/ áni błędem. Czego y ten Swięty y mądry mąż nie poniosłby był/ ktory w pismach swych wszelákie Hęrezye strofuie
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 135
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
Dziad jego, który wieżę babelską zbudował; Myśląc Boga wypędzić i rządów pozbawić, A sam sobie na gwiazdach stolicę postawić I chcąc się śmiałą ręką gwałtem nieba dobić, Na to sobie miecz i hełm i tarcz dał urobić.
CXIX.
Rodomont nad Nemrota niemniej popędliwy, Nieokrócony, hardy, wściekły i gniewliwy, Przed którego bluźnierstwem Bóg się nie wysiedział, I coby beł szedł w niebo, by tam drogę wiedział, Nie patrzy, jeśli mury niskie, czy wysokie I jeśli są przykopy miałkie, czy głębokie, Ale z wielkiem zapędem skoczyć się zawodzi I przekop, mając wodę po szyję, przechodzi.
CXX.
Tak poszedł ubłocony między kamieniami
Dziad jego, który wieżę babelską zbudował; Myśląc Boga wypędzić i rządów pozbawić, A sam sobie na gwiazdach stolicę postawić I chcąc się śmiałą ręką gwałtem nieba dobić, Na to sobie miecz i hełm i tarcz dał urobić.
CXIX.
Rodomont nad Nemrota niemniej popędliwy, Nieokrócony, hardy, wściekły i gniewliwy, Przed którego bluźnierstwem Bóg się nie wysiedział, I coby beł szedł w niebo, by tam drogę wiedział, Nie patrzy, jeśli mury nizkie, czy wysokie I jeśli są przykopy miałkie, czy głębokie, Ale z wielkiem zapędem skoczyć się zawodzi I przekop, mając wodę po szyję, przechodzi.
CXX.
Tak poszedł ubłocony między kamieniami
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 325
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
powiedając, że nie mając ojców z ziemie się urodzili, że byli storęczni, i wężonodzy. To najprawdziwsza, że byli zuchwałymi, wzgardzicielmi Boga; zaczym też gniew przeciwko sobie pobudzili. Z przykładu pokarania ich uczyć się mogą ludzie, że jest rzecz niezbożna i szkodliwa, sprzeciwiać się Bogu, bądź sprawą, bądź też bluźnierstwem. Taż walka Olbrzymów przeciw niebu, może się stosować do buntowników, którzy prywatnego pożytku swego szukając, podwodzą więc wielu innych możnych, przeciwko zwierzchności porządnej, od Boga danej. Co nic inszego nie jest, jedno sprzeciwiać się Bogu. B W ten czas Ociec wszechmocny. Jowisza Saturnowica zowie wszechmocnym. Ale to mowie
powiedáiąc, że nie máiąc oycow z źiemie się vrodźili, że byli storęczni, y wężonodzy. To nayprawdźiwsza, że byli zuchwáłymi, wzgárdźićielmi Bogá; záczym też gniew przećiwko sobie pobudźili. Z przykłádu pokaránia ich vczyć się mogą ludźie, że iest rzecz niezbożna y szkodliwa, sprzećiwiáć się Bogu, bądź spráwą, bądź też bluźnierstwem. Táż wálká Olbrzymow przećiw niebu, może się stosowáć do buntownikow, ktorzy prywatnego pożytku swego szukáiąc, podwodzą więc wielu innych możnych, przećiwko zwierzchnośći porządney, od Bogá dáney. Co nic inszego nie iest, iedno sprzećiwiáć się Bogu. B W ten czás Oćiec wszechmocny. Iowiszá Sáturnowicá zowie wszechmocnym. Ale to mowie
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 12
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
za wszytek lud Chrześcijański/ mają mówić z Pawłem świętym: Sie nos existimet homo, vt ministros Christi, et dispensatores mysteriorũmysteriorumDei. Hîciam quaeritur inter dispensatores, vb fidelis quis inueniatur. żeby to nie od kufla przyszedszy/ u którego całą noc siedział/ do ołtarza Pańskiego przystępował. Żeby niezmazanemi usty/ krzywoprzysięstwem/ bluźnierstwem/ i żartami wszetecznemi/ Domine labia mea aperies, mówił. Żeby nie dla wziątku/ abo otrzymania faworu jakiego/ i ostentacyjej przed ludźmi/ do Mszy świętej się gotował. Ale w prostocie żywota/ szczyrości serca duszom ludzkim służąc około zbawienia/ Ofiarę niepokalaną Bogu Stwórcy oddawał/ i za się/ i za grzechy świata
zá wszytek lud Chrześćiáński/ máią mowić z Páwłem świętym: Sie nos existimet homo, vt ministros Christi, et dispensatores mysteriorũmysteriorumDei. Hîciam quaeritur inter dispensatores, vb fidelis quis inueniatur. żeby to nie od kuflá przyszedszy/ v ktorego cáłą noc śiedźiał/ do ołtárzá Páńskiego przystępował. Zeby niezmázánemi vsty/ krzywoprzyśięstwem/ bluźnierstwem/ y żártámi wszetecznemi/ Domine labia mea aperies, mowił. Zeby nie dla wźiątku/ ábo otrzymánia faworu iákiego/ y ostentácyiey przed ludźmi/ do Mszy świętej się gotował. Ale w prostoćie żywotá/ szczyrośći sercá duszom ludzkim służąc około zbáwienia/ Ofiárę niepokaláną Bogu Stworcy oddawał/ y zá śię/ y zá grzechy świátá
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 50
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
Chryzotoma Kapłan, i Mnich w Massylii w Francyj, uczony i Święty Autor około Roku 440. żyjący, twierdzi w książce Collationum sanctorum Patrum; że Czart nie każdy, do każdej zwykł prowadzić pasyj, ale co grzech, to innego ma kusiciela, i nawodziciela Czarta: Inni bowiem nieczystemi delektują się akcjami, inni bluźnierstwem, inni gniewem, inni smutkiem, aprehensią; O Czarcie.
inni obżarstwem, gnuśnością; własnomiętnością, co łacinnicy proprietatem, Grecy Filargiriam zowią.
1. Ten tedy Czart (mówi Paweł Z. w liście drugim do Korytian, w Rozdziale 11.) irasfigurat se in Angelum Lucis, aby pod tak świętą i piękną
Chryzotoma Kapłán, y Mnich w Massylii w Francyi, uczony y Swięty Autor około Roku 440. żyiący, twierdzi w ksiąszce Collationum sanctorum Patrum; że Czart nie káżdy, do każdey zwykł prowádzić pássyi, ále co grzech, to innego ma kusiciela, y nawodziciela Czártá: Inni bowiem nieczystemi delektuią się ákcyami, inni bluźnierstwem, inni gniewem, inni smutkiem, apprehensią; O Czarcie.
inni obżárstwem, gnuśnością; własnomiętnością, co łácinnicy proprietatem, Grecy Philargiriam zowią.
1. Ten tedy Czárt (mowi Paweł S. w liście drugim do Korytian, w Rozdziale 11.) irasfigurat se in Angelum Lucis, áby pod tak świętą y piękną
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 203
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
świętokradctwo, i że Święci bez superstycyj karania godnej, wenerowani być niemogą. Tak jeden hultaj przeciw wszytkim, jeden nocny niedoperz światła prawdy nie łubiący przeciw orłom w światło prawdy mocno patrzącym waży się mówić jak w malignie, godzien ogolenia głowy, ale i tak calvus Calvinus. Wszytkie te błędne propozycje zapieczętował ten Hereziarcha szkaradnym bluźnierstwem na Chrystusa Pana, iż piekielne i potępionych gdy tam zstąpił, cierpial mę ki, i że się z piekłem potykał, bojąc się wiecznej tam śmierci. Co jest actu w księdze jego drugiej Institutionum w Rozdziale 16 i w jego Harmonii Ewangelicznej na Rozdział 26 Mateusza. A te wyliczone są jego najpryncypalnejsze błędy. Innych więcej
swiętokradctwo, y że Swięci bez superstycyi karania godney, wenerowani bydź niemogą. Tak ieden hultay przeciw wszytkim, ieden nocny niedoperz swiatła prawdy nie łubiący przeciw orłom w swiatło prawdy mocno patrzącym waży się mowić iak w malignie, godzien ogolenia głowy, ale y tak calvus Calvinus. Wszytkie te błędne propozycye zapieczętował ten Hereziarcha szkaradnym bluznierstwem na Chrystusa Pana, iż piekielne y potępionych gdy tam zstąpił, cierpial mę ki, y że się z piekłem potykał, boiąc się wieczney tam smierci. Co iest actu w księdze iego drugiey Institutionum w Rozdziale 16 y w iego Harmonii Ewangeliczney na Rozdział 26 Mateusza. A te wyliczone są iego naypryncypalneysze błędy. Innych więcey
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 617
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
Dobrocią złość nagradzać. O jako tym błogo. O jaką za to wezmą zapłatę na onym Świecie/ błogosławieństwem wiecznym uwielbionym. Luc. 23. 2. Amen dico tibi hodie mecum eris in Paradiso. Luc: 23/
NAstępują łotrowie z sprawą swoją dziwną: Ten/ który na lewicy/ dumą swą przeciwną/ I bluźnierstwem/ targa się uwłaczając Panu: Jeśliś ty/ prawy Chrystus Królewskiego stanu/ I siebie i nas wybaw. Aza to tak proszą/ Nie pobożny bluźnierco? Aza tym odnoszą Kształtem ratunek Boży? i bluźnisz i fukasz; Każdy na takiej prośbie/ i ty się oszukasz. Obchodzi to prawego: krzywdy Pańskiej broni:
Dobroćią złość nágrádzáć. O iáko tym błogo. O iáką zá to wezmą zapłátę ná onym Swiećie/ błogosłáwieństwem wiecznym vwielbionym. Luc. 23. 2. Amen dico tibi hodie mecum eris in Paradiso. Luc: 23/
NAstępuią łotrowie z spráwą swoią dźiwną: Ten/ ktory ná lewicy/ dumą swą przećiwną/ I bluźnierstwem/ tárga się vwłaczáiąc Pánu: Ieśliś ty/ práwy Chrystus Krolewskiego stanu/ I śiebie y nas wybaw. Aza to ták proszą/ Nie pobożny bluźnierco? Aza tym odnoszą Kształtem rátunek Boży? y bluźnisz y fukasz; Káżdy ná takiey prośbie/ y ty się oszukasz. Obchodźi to práwego: krzywdy Páńskiey broni:
Skrót tekstu: RożAPam
Strona: 83.
Tytuł:
Pamiątka krwawej ofiary Pana Zbawiciela Naszego Jezusa Chrystusa
Autor:
Abraham Rożniatowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610