ołtarza, W usta go, żeby mogły Boga chwalić, sparza. Ach, trudnoż się człowieku nie umączyć w młynie, Trzeba serce i język wypalić w kominie, Który nam obcowanie tego świata kładzie, Nim Bogu śpiewać w jego wybranych gromadzie Będziemy z aniołami święte one pieśni; Im kto więcej zaciągnął brudu, tym boleśniej. 456. JAKO DAWNE ŻARTY NA ŚWIECIE
Żartów, póki i ludzi, rzecz skazuje sama. Skoro szatan z czystości obnażył Adama, Sprawiwszy mu z baraniej, na grzbiet, kurtę skóry, Żartuje Bóg: Wej, Adam, jakoby z nas który. Więc ponieważ dał czart z nas okazją żartów, Oddając mu
ołtarza, W usta go, żeby mogły Boga chwalić, sparza. Ach, trudnoż się człowieku nie umączyć w młynie, Trzeba serce i język wypalić w kominie, Który nam obcowanie tego świata kładzie, Nim Bogu śpiewać w jego wybranych gromadzie Będziemy z aniołami święte one pieśni; Im kto więcej zaciągnął brudu, tym boleśniej. 456. JAKO DAWNE ŻARTY NA ŚWIECIE
Żartów, póki i ludzi, rzecz skazuje sama. Skoro szatan z czystości obnażył Adama, Sprawiwszy mu z baraniej, na grzbiet, kurtę skóry, Żartuje Bóg: Wej, Adam, jakoby z nas który. Więc ponieważ dał czart z nas okazyją żartów, Oddając mu
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 203
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
wyśliźnie. To precz, co kłopotu, co podjął niewygody, Bo gorzej miłość parza, niż oziąbią lody. Nadprzykrzy się lód dziecku, porzuci go z ręku; Kto zakocha, z trudnością dobyć mu się z sęku: Nie on miłość, ona go niźli w palcach cieśniej, Bo za serce ścisnęła, przeto i boleśniej; A co gorsza, jeśli jej głupi człek nie dopnie, I prędzej, i żałośniej, niż lód w garści, stopnie. Ściska łakomy skępiec skarby, żyjąc w głodzie; Ani o śmierci, ani myśli o przygodzie, Aż lada w dzień wyśliźnie kawałek mu lodu Abo stopnie. To w zysku, że się
wyśliźnie. To precz, co kłopotu, co podjął niewygody, Bo gorzej miłość parza, niż oziąbią lody. Nadprzykrzy się lód dziecku, porzuci go z ręku; Kto zakocha, z trudnością dobyć mu się z sęku: Nie on miłość, ona go niźli w palcach cieśniej, Bo za serce ścisnęła, przeto i boleśniej; A co gorsza, jeśli jej głupi człek nie dopnie, I prędzej, i żałośniej, niż lód w garści, stopnie. Ściska łakomy skępiec skarby, żyjąc w głodzie; Ani o śmierci, ani myśli o przygodzie, Aż leda w dzień wyśliźnie kawałek mu lodu Abo stopnie. To w zysku, że się
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 128
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
? nic innego, jeno rozstanie duszy z ciałem. Ipsaque mors nihil, velocis spatii meta novissima. A sama śmierć nic także, jeno prędkiego wieku kres ostateczny: i powszystkim. Wszystkie te miecze, strzały, armaty, tyle dokażą, co jedna frebra, co szpilka, co robak wzgardzony: ale podobno, boleśniej umierać trzeba, kiedy śmierć gwałtowna? owszem lżej, i prędzej niżeli na łóżku z choroby. Siquidem morbus ille, quem praeoptas, totô annô et pluribûs hominem saepe torquet, ictu hic, et momento transigitur. Albowiem choroba, którą barziej obierasz, rok cały, albo i więcej dręczyć człeka może, tu zaś we
? nic innego, ieno rozstanie duszy z ciałem. Ipsaque mors nihil, velocis spatii meta novissima. A sama śmierć nic także, ieno prętkiego wieku kres ostateczny: i powszystkim. Wszystkie te miecze, strzały, armaty, tyle dokażą, co iedna frebra, co szpilka, co robak wzgardzony: ale podobno, boleśniey umierać trzeba, kiedy śmierć gwałtowna? owszem lżey, i prędzey niżeli na łóżku z choroby. Siquidem morbus ille, quem praeoptas, totô annô et pluribûs hominem saepe torquet, ictu hic, et momento transigitur. Albowiem choroba, którą barziey obierasz, rok cały, albo i więcey dręczyć człeka może, tu zaś we
Skrót tekstu: KryszStat
Strona: 206
Tytuł:
Stateczność umysłu
Autor:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
wybornych/ wybornie zmełta tylko przydź dodadząć bez miary/ nie trzeba czasu pewnego na branie/ i rano przed weściem słońca/ i samo słońca upalenie/ i w samej nocy wolny jest przystęp do tego ziarna./ Takci jest głodny człowiecze; ziarna JEZUSA nie mogła z ciernia korona zatłumić/ i owszem im go boleśniej tłoczyła/ tym go żyźniejszym czyniła/ tym do JEZUSA gromady więtsze wabiła/ tym więcej ludzi od głodu właśnie strupiałych odżywiła/ i choć samego bez postaci ludzkiej uczyniła w oczach niektórych; tym go samego ozdobniejszym uczyniwszy/ ozdobę i okrasę postaci ludzkiej uczyniła. Zjimysz tym ziarnem/ duszo moja/ żyimy pokłotym JEZUSEM, żyimy ponosząc
wybornych/ wybornie zmełta tylko przydź dodádząć bez miáry/ nie trzebá czásu pewnego ná bránie/ y ráno przed weśćiem słońcá/ y sámo słońcá vpalenie/ y w sámey nocy wolny iest przystęp do tego źiárná./ Tákći iest głodny człowiecze; źiárná IEZVSA nie mogłá z ćiernia koroná zátłumić/ y owszem im go boleśniey tłoczyłá/ tym go żyźnieyszym czyniłá/ tym do IEZVSA gromady więtsze wabiłá/ tym więcey ludźi od głodu właśnie strupiáłych odżywiłá/ y choć sámego bez postáći ludzkiey vczyniłá w oczách niektórych; tym go samego ozdobnieyszym vczyniwszy/ ozdobę y okrásę postáći ludzkiey vczyniłá. Zyimysz tym źiárnem/ duszo moiá/ żyimy pokłotym IEZVSEM, żyimy ponosząc
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 278
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
całej imieniem swej Litwy, Do Jowisza spisane wyprawić modlitwy. Czego gdy jeden, będąc sam rodem z Merecza, Podjąwszy się, w usłudze swojej ubezpiecza, Nie chcąc długą legendą pańskich bawić uszu, Krótką mu instrukcyją dadzą na ratuszu, Wielkiemu to nieszczęściu przypisując, że im Osobnym od kreatur wszytkich przywilejem Dziatki rodzić przychodzi daleko boleśniej Niźli bydło domowe i niż zwierze leśni. Z czego jeżeli sarnę rozgrzesza i łanią, Choć bliźnięta z pielesza zaraz skaczą za nią, Ani klacz, ani czuje tej boleści krowa, Dlaczegóż ma być od tych gorsza białagłowa? Proszą, żeby i z nich zniósł to prawo nieznośne, Któremu ani owce, ani świnie prośne
całej imieniem swej Litwy, Do Jowisza spisane wyprawić modlitwy. Czego gdy jeden, będąc sam rodem z Merecza, Podjąwszy się, w usłudze swojej ubezpiecza, Nie chcąc długą legendą pańskich bawić uszu, Krótką mu instrukcyją dadzą na ratuszu, Wielkiemu to nieszczęściu przypisując, że im Osobnym od kreatur wszytkich przywilejem Dziatki rodzić przychodzi daleko boleśniej Niźli bydło domowe i niż zwierze leśni. Z czego jeżeli sarnę rozgrzesza i łanią, Choć bliźnięta z pielesza zaraz skaczą za nią, Ani klacz, ani czuje tej boleści krowa, Dlaczegóż ma być od tych gorsza białagłowa? Proszą, żeby i z nich zniósł to prawo nieznośne, Któremu ani owce, ani świnie prośne
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 478
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
nie mija) ludzie zwykli narzekać. Niestetyż krótkość radości/ długością smutku płacić musim. Wam Przezacni Miłościwi PP. przyjdzie się żalem nie uśmierzyć/ abowiem gdy na godnej pamięci zeszłego krewnego waszego poglądacie widzicie/ iż miasto dygnitarskich stopniów/ które onemu cnota budowała/ na mary jako na godności jakiej stopień wstępującego. A tym boleśniej serca urazacie/ im częściej okrutnie zadane razy wznawiacie/ i rany jeszcze nie zagojone głębiej otwieracie. Przywodzicie tu sobie na pamięć stateczność/ którą w Katonie Rzym po strzegał przebywającą. Mądrość/ którą inni na innych świecącą wpatrowali/ wnim tyle co nie Cyceronową wymowę upatrując uznawalismy. Przypominacie/ że ten to wasz Przyjaciel umarł
nie miia) ludźie zwykli nárzekać. Niestetysz krotkość rádośći/ długośćią smutku płáćić muśim. Wam Przezacni Miłośćiwi PP. przyidźie się zálem nie vśmierzyć/ ábowiem gdy ná godney pámięći zeszłego krewnego wászego poglądácie widźićie/ iż miásto dignitarskich stopniow/ ktore onemu cnotá budowáłá/ ná mary iáko ná godnośći iákiey stopień wstępuiącego. A tym boleśńiey sercá vrázáćie/ im częśćiey okrutnie zádáne rázy wznáwiaćie/ y rány iescze nie zágoione głębiey otwieráćie. Przywodźićie tu sobie ná pámięć státeczność/ ktorą w Katonie Rzym po strzegał przebywáiącą. Mądrość/ ktorą inni ná innych świecącą wpátrowáli/ wnim tyle co nie Cyceronową wymowę vpátruiąc vznawalismy. Przypominaćie/ że ten to wasz Przyiaćiel vmarł
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 202
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644