dwunastu koni u namiotu Zabił męża i zjawił nam wiele kłopotu. Koń też biały, królewski będąc na podwodzie, W kałużecce utonął i w niewielkiej wodzie. Kapłan mając w namiecie mszą natenczas świętą Sakramenta upuścił, aż go z ziemi zdzięto.
Przeląkszy się Jan Olbrycht stanowił przymierze I gdy nazad prowadzi swoje cne rycerze, Na Bukowinie naszym przeszkadza Wołosza, A Mazurów nabarziej do pięciset spłoszą. Tamże naszych niemało w boju poginęło, Niektórych aż do Ordy pogaństwo zawzięło. Z długimi cni Polacy włosami chodzili I tym sposobem naszych Wołosza trapili: Zawięzowali jednych na drzewie włosami I od tych czas golą się Polacy brzytwami. Z tej ziemie wyjechawszy, za króla Olbrachta
dwunastu koni u namiotu Zabił męża i zjawił nam wiele kłopotu. Koń też biały, królewski będąc na podwodzie, W kałużecce utonął i w niewielkiej wodzie. Kapłan mając w namiecie mszą natenczas świętą Sakramenta upuścił, aż go z ziemi zdzięto.
Przeląkszy się Jan Olbrycht stanowił przymierze I gdy nazad prowadzi swoje cne rycerze, Na Bukowinie naszym przeszkadza Wołosza, A Mazurów nabarziej do pięciset spłoszą. Tamże naszych niemało w boju poginęło, Niektórych aż do Ordy pogaństwo zawzięło. Z długimi cni Polacy włosami chodzili I tym sposobem naszych Wołosza trapili: Zawięzowali jednych na drzewie włosami I od tych czas golą się Polacy brzytwami. Z tej ziemie wyjechawszy, za króla Olbrachta
Skrót tekstu: ObodzPanBar_I
Strona: 325
Tytuł:
Pandora starożytna monarchów polskich
Autor:
Aleksander Obodziński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
dostać, jednym słowem mówiąc niewypowiedziana biada była, a co największa, że nam konie z zimna i od głodu zdychali, i rzadko kto się z naszych z koniem do domu wrócił, a choć go przygnał, to już pożytku z niego nie miał, bo zmizerowany zdychać musiał. Dla wyzdychanych koni armaty i amunicyje w Bukowinie zakopali, po które potym chodził Gałecki na ten czas kuchmistrz koronny, a potym wojewoda kaliski. Samego nawet Króla karytę wołami wieźli poty, póki ze Stryja świeże nie przyszły cugi i inne konie ze starostw, które na siebie trzymał, ale nie Królem będąc ich sobie przywłaszczył, lecz gdy jeszcze chorążym koronnym, marszałkiem koronnym
dostać, jednym słowem mówiąc niewypowiedziana biada była, a co największa, że nam konie z zimna i od głodu zdychali, i rzadko kto się z naszych z koniem do domu wrócił, a choć go przygnał, to już pożytku z niego nie miał, bo zmizerowany zdychać musiał. Dla wyzdychanych koni armaty i ammunicyje w Bukowinie zakopali, po które potym chodził Gałecki na ten czas kuchmistrz koronny, a potym wojewoda kaliski. Samego nawet Króla karytę wołami wieźli poty, póki ze Stryja świeże nie przyszły cugi i inne konie ze starostw, które na siebie trzymał, ale nie Królem będąc ich sobie przywłaszczył, lecz gdy jeszcze chorążym koronnym, marszałkiem koronnym
Skrót tekstu: DyakDiar
Strona: 90
Tytuł:
Diariusz wiedeńskiej okazji
Autor:
Mikołaj Dyakowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki, relacje
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1717 a 1720
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1720
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef A. Kosiński, Józef Długosz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Ministerstwo Obrony Narodowej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
. Władysław Jageło Litwin: wiarę prżyjął/ i Litwę do wiary przywiódł: Prusy i Tatary bił.
1434. Władysław syn Jagełów/ Polski i Węgier. Król/ który u Warny zginął.
1447. Kazimirz czwarty/ z Prusy walczył: w Kościelne rzeczy gwałtem się wdawał.
1492. Jan Olbracht syn Kazimirzów: na Bukowinie ludu niemało stracił.
1501. Aleksander Tatary i Moskwę bił.
1507. Zygmunt pierwszy/ Moskwę wojował/ i Prusy poraził.
1548. Zygmunt August unią z Litwą skończył.
1574. Henryk francuski i Polski Król: odbiegł Królestwa zabit we Franc.
1576. Stefan Battory/ wielki Król i rozumem i wojną.
1588
. Władysław Iágeło Litwin: wiárę prżyiął/ y Litwę do wiáry przywiodł: Prusy y Tátáry bił.
1434. Włádysław syn Iágełow/ Polski y Węgier. Krol/ ktory u Wárny zginął.
1447. Káźimirz czwarty/ z Prusy walczył: w Kośćielne rzeczy gwałtem sie wdawał.
1492. Ian Olbracht syn Káźimirzow: ná Bukowinie ludu niemáło stráćił.
1501. Alexánder Tátáry y Moskwę bił.
1507. Zygmunt pierwszy/ Moskwę woiował/ y Prusy poráźił.
1548. Zygmunt August unią z Litwą skończył.
1574. Henryk fráncuski y Polski Krol: odbiegł Krolestwá zábit we Fránc.
1576. Stephan Battory/ wielki Krol y rozumem y woyną.
1588
Skrót tekstu: PrzewKoś
Strona: 75
Tytuł:
Przewodnik abo kościołów krakowskich [...] krótkie opisanie
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Jakub Siebeneicher
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
1400. Królował lat 52.
1434 WLADySLAW IV. syn Jagiełłów/ Polski i Węgierski Król/ ten u Warny zginął/ żył lat 21. Królował 11.
1447 KAZIMIERZ IV. z Prusy walczył/ w kościelne sprawy gwałtem się wdawał/ żył 64. Królował 45.
1492 JAN OLBRACHT I. syn Kazimierzów/ na Bukowinie ludu niemało stracił/ żył lat 41. Królował 9.
1501 ALEKsANDER I. Brat Olbrachtów pomaszczony przez Brata Fryderyka Kardynała/ Tatary i Moskwę bił/ żył lat 46. królował lat 5.
1507 ZIGMUNT I. koronowan od Andrzeja Rożyca Arcybiskupa Gnieźnieńskiego/ sławny zwycięstwy/ i widzeniem Naś: Panny Mariej/ ś. Stanisława
1400. Krolował lat 52.
1434 WLADISLAW IV. syn Iágiełow/ Polski y Węgierski Krol/ ten v Wárny zginął/ żył lat 21. Krolował 11.
1447 KAZIMIERZ IV. z Prusy walczył/ w kośćielne spráwy gwałtem sie wdawał/ zył 64. Krolował 45.
1492 IAN OLBRACHT I. syn Káźimierzow/ ná Bukowinie ludu niemáło stráćił/ żył lat 41. Krolował 9.
1501 ALEXANDER I. Brát Olbráchtow pomászczony przez Brátá Fryderyká Kárdynałá/ Tátáry y Moskwę bił/ żył lat 46. krolował lat 5.
1507 ZIGMVNT I. koronowan od Andrzeiá Rożycá Arcybiskupá Gnieźnieńskiego/ sławny zwyćięstwy/ y widzeniem Naś: Pánny Máriey/ ś. Stánisłáwá
Skrót tekstu: PruszczKlejn
Strona: 90
Tytuł:
Klejnoty stołecznego miasta Krakowa
Autor:
Piotr Hiacynt Pruszcz
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
, ogniem i mieczem pustosząc, nie Macsowym Polaków upałem, ale mrozem ciężkim wymrożeni. i śniegami zatłumieni, w brzuchach koni rościętych szukali ciepła; na 40. tysięcy ich wymarzło; drudzy od Wołochów pobici; ledwo 10000. ich uszło. Z tąd u Turków dicterium: Polaków i Ruśmaków sam BÓG obroni. Potym w Bukowinie wiele zginęło Polaków stąd Wierszopisz. - - Ale Szlachta
Zgineła w Bukowinie, za Króla Albrachta.
Skąd słusznie będąc consternatus, gdy maszkami w melancholii chce się rozerwać na Zapusty, odniósł na twarzy larwę, od kogoś raniony, kiedy na wojnie, nie mógł Lauru. Mawiał często z Sokratesa: Quinq hominum genera in Republica
, ogniem y mieczem pustosząc, nie Macsowym Polákow upałem, ale mrozem cięszkim wymrożeni. y śniegami zátłumieni, w brzuchach koni rościętych szukali ciepła; ná 40. tysięcy ich wymarzło; drudzy od Wołochow pobici; ledwo 10000. ich uszło. Z tąd u Turkow dicterium: Polakow y Ruśmakow sam BOG obroni. Potym w Bukowinie wiele zgineło Polákow ztąd Wierszopisz. - - Ale Szláchta
Zgineła w Bukowinie, zá Krola Albrachta.
Zkąd słusznie będąc consternatus, gdy maszkámi w melancholii chce się rozerwać ná Zápusty, odniosł ná twárzy larwę, od kogoś rániony, kiedy ná woynie, nie mogł Lauru. Mawiáł często z Sokrátesa: Quinq hominum genera in Republica
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 351
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
ciężkim wymrożeni. i śniegami zatłumieni, w brzuchach koni rościętych szukali ciepła; na 40. tysięcy ich wymarzło; drudzy od Wołochów pobici; ledwo 10000. ich uszło. Z tąd u Turków dicterium: Polaków i Ruśmaków sam BÓG obroni. Potym w Bukowinie wiele zginęło Polaków stąd Wierszopisz. - - Ale Szlachta
Zgineła w Bukowinie, za Króla Albrachta.
Skąd słusznie będąc consternatus, gdy maszkami w melancholii chce się rozerwać na Zapusty, odniósł na twarzy larwę, od kogoś raniony, kiedy na wojnie, nie mógł Lauru. Mawiał często z Sokratesa: Quinq hominum genera in Republica non sunt toleranda: Adulator in Palatio, meretrix in prostibulo, Cupidus
cięszkim wymrożeni. y śniegami zátłumieni, w brzuchach koni rościętych szukali ciepła; ná 40. tysięcy ich wymarzło; drudzy od Wołochow pobici; ledwo 10000. ich uszło. Z tąd u Turkow dicterium: Polakow y Ruśmakow sam BOG obroni. Potym w Bukowinie wiele zgineło Polákow ztąd Wierszopisz. - - Ale Szláchta
Zgineła w Bukowinie, zá Krola Albrachta.
Zkąd słusznie będąc consternatus, gdy maszkámi w melancholii chce się rozerwać ná Zápusty, odniosł ná twárzy larwę, od kogoś rániony, kiedy ná woynie, nie mogł Lauru. Mawiáł często z Sokrátesa: Quinq hominum genera in Republica non sunt toleranda: Adulator in Palatio, meretrix in prostibulo, Cupidus
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 351
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
nabrali, na których gdy już sołtanikowie, którzy pod wojskiem naszym byli i z nami potrzebę mieli, za Pererytą napadli, bronili się tak mężnie, że z bydeł nabranych wał sobie robili, wielką szkodę w nieprzyjacielu uczynili, w swoich tylko 50.
Do Czuraca, Dymy i kapitanów wołoskich, w bliskości tu siedzących w Bukowinie, poszedł list czwarty, aby się mieli do króla im., referując się na list p. Mergulca, bojara naszego.
Od p. Wasilewskiego przyszły listy z Bystrzycy, skąd 5 dni miał chodu do Veteraniego, i to że wezyr postrzelony zdechł. Ale pasza na jego miejscu, u którego sub custodia Tekieli.
nabrali, na których gdy już sołtanikowie, którzy pod wojskiem naszym byli i z nami potrzebę mieli, za Pererytą napadli, bronili się tak mężnie, że z bydeł nabranych wał sobie robili, wielką szkodę w nieprzyjacielu uczynili, w swoich tylko 50.
Do Czuraca, Dymy i kapitanów wołoskich, w bliskości tu siedzących w Bukowinie, poszedł list czwarty, aby się mieli do króla jm., referując się na list p. Mergulca, bojara naszego.
Od p. Wasilewskiego przyszły listy z Bystrzycy, skąd 5 dni miał chodu do Veteraniego, i to że wezyr postrzelony zdechł. Ale pasza na jego miejscu, u którego sub custodia Tekieli.
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 12
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
przez dwa Miesiąca gorzał. Słońca także z. widziano. Efekty dziwne nastąpiły i długie/ przez kilka lat. Wojny między bracią Olbrychtem i Władysławem Królewiczami Polskimi. Kazimierz Monarcha Polski umarł. Władysław Kazimierz Turka pogromił znacznie. Sady kwitnęły/ in Ianuaro Februario. jednak w Marcu od srogiego mrozu wniwecz się obróciły: Naszy na Bukowinie polegli. Władysław Król Węgierski umarł. Roku 1499. i 99. Kometa przez 18. dni świecił/ znaczył onę plagę srogą Pogańską Cara Prekopskiego gdy ziemie Wołyńskią/ Podolską/ Polską/ począwszy od Bełzu za wisłę precz/ aż do Brześcia Litewskiego splądrował. takież Tracja/ Macedonia/ Azja/ Grecja/ i Tatarskie
przez dwá Mieśiącá gorzał. Słońcá tákże z. widźiano. Effekty dźiwne nástąpiły y długie/ przez kilká lat. Woyny między bráćią Olbrychtem y Włádysłáwem Krolewicámi Polskimi. Kaźimierz Monárchá Polski umárł. Włádysław Káźimierz Turká pogromił znácznie. Sády kwitnęły/ in Ianuaro Februario. iednák w Márcu od srogiego mrozu wniwecz się obroćiły: Nászy ná Bukowinie polegli. Włádysław Krol Węgierski vmárł. Roku 1499. y 99. Kometá przez 18. dni świećił/ znáczył onę plagę srogą Pogańską Cará Prekopskiego gdy źiemie Wołyńskią/ Podolską/ Polską/ począwszy od Bełzu za wisłę precz/ aż do Brześćia Litewskiego splądrował. tákież Trácya/ Mácedonia/ Azya/ Grecya/ y Tátarskie
Skrót tekstu: ŻędzKom
Strona: C2
Tytuł:
Kometa z przestrogi niebieskiej
Autor:
Andrzej Żędzianowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
dialogi
Tematyka:
astrologia, astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
jest w karwaserze. Kazał wezyr wziąć go na barkę, milę za Konstantynopol odwieziono do Jedykuły, albo czarnej-wieży. W tej zastał Francuzów, Niemców, Włochów, wszystkich dwanaście, między temiż Polak jeden z Łasku, który służył Hieronimowi Łaskiemu. Ten był zebrał Radułowi na pomoc kupę ludzi; przegrał Raduł na Bukowinie, naszych przetrzepano, tego hajduka wzięto było u wozów. Ten Basza gdy gromił Raduła, chcąc się zalecić cesarzowi tureckiemu, widząc chłopa dorodnego, wygoliwszy go,
kaftan piękny włożył, udał go za zacnego Beja w Polszeze i oddał go cesarzowi; którego do tejże Jedykuły zasłano było. Gdy dziad wmci przywiedzion był,
jest w karwaserze. Kazał wezyr wziąść go na barkę, milę za Konstantynopol odwieziono do Jedykuły, albo czarnej-wieży. W tej zastał Francuzów, Niemców, Włochów, wszystkich dwanaście, między temiż Polak jeden z Łasku, który służył Hieronimowi Łaskiemu. Ten był zebrał Radułowi na pomoc kupę ludzi; przegrał Raduł na Bukowinie, naszych przetrzepano, tego hajduka wzięto było u wozów. Ten Basza gdy gromił Raduła, chcąc się zalecić cesarzowi tureckiemu, widząc chłopa dorodnego, wygoliwszy go,
kaftan piękny włożył, udał go za zacnego Beja w Polszeze i oddał go cesarzowi; którego do tejże Jedykuły zasłano było. Gdy dziad wmci przywiedzion był,
Skrót tekstu: KoniecZRod
Strona: 172
Tytuł:
Rodowód
Autor:
Zygmunt Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1651
Data wydania (nie wcześniej niż):
1651
Data wydania (nie później niż):
1651
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
Potym DZIAD z BABĄ przyda. POmagabóg paniątka: Wstąpiłem do Boga I do waszej miłości/ aby was ta trwoga Która teraz nastała/ daleko mijała: Jako żywo na naszych ojców niebywała. Już mi też nie dopiero rzeczono te słowa/ Stanisławie chcesz się krzcić/ opleśniała głowa: Nieblizu już szaranczej/ i na bukowinie Kiedy naszych pobito/ jużem pasał świnie. Nuż onę wojnę z Moskwą króla Battorego Dosyć długa/ a przecię u nas łanowego Tak wielkiego nie brano: żadnej zelżywości Król nie miał: służyło mu rycerstwo z miłości: Nie udawali króla/ żeby dla ubóstwa Wojsku niemiał czym płacić/ ni jego królestwa. Pomnię ja
Potym DZIAD z BABĄ przyda. POmagabog paniątká: Wstąpiłem do Bogá Y do wászey miłości/ áby was tá trwogá Ktora teraz nástáłá/ dáleko miiáłá: Iako żywo ná nászych oycow niebywáłá. Iuż mi też nie dopiero rzeczono te słowá/ Stánisłáwie chcesz sie krzćić/ opleśniáłá głowá: Nieblizu iuż száránczey/ y na bukowinie Kiedy nászych pobito/ iużem pasał świnie. Nuż onę woynę z Moskwą krolá Batthorego Dosyć długa/ á przećię v nas łanowego Ták wielkiego nie brano: żadney zelżywośći Krol nie miał: służyło mu rycerstwo z miłośći: Nie vdawáli krola/ żeby dla vbostwá Woysku niemiał czym płácić/ ni iego krolestwá. Pomnię ia
Skrót tekstu: KomRyb
Strona: Biiv
Tytuł:
Komedia rybałtowska nowa
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615