— Zaraz z Arnolfa łańcuch opuścili I tak go wielkiej trwogi pozbawili. A on — od wstydu powieki spuściwszy, A płacz z radości w sercu pobudziwszy, Słowa nie mówiąc na ten czas żadnego — Upadł przed nogi Marynarza cnego I kilka razy westchnąwszy serdecznie Za jego łaskę obłapił go wdzięcznie. A potym wstawszy — siadł na burcie sobie I już weselszy będąc w onej dobie Patrzał na Lubek i pospołu z nami Rozmawiający — cieszył się brzegami I pięknym miastem, do którego drogę Wężykiem czyniąc przez krzywą odnogę, A niemal na nią cały dzień patrzając I ustawiczne kolana mijając — Za Boską sprawą pod mur przypłyniemy I tak u portu bezpiecznie staniemy. Lecz ja
— Zaraz z Arnolfa łańcuch opuścili I tak go wielkiej trwogi pozbawili. A on — od wstydu powieki spuściwszy, A płacz z radości w sercu pobudziwszy, Słowa nie mówiąc na ten czas żadnego — Upadł przed nogi Marynarza cnego I kilka razy westchnąwszy serdecznie Za jego łaskę obłapił go wdzięcznie. A potym wstawszy — siadł na burcie sobie I już weselszy będąc w onej dobie Patrzał na Lubek i pospołu z nami Rozmawiający — cieszył się brzegami I pięknym miastem, do którego drogę Wężykiem czyniąc przez krzywą odnogę, A niemal na nię cały dzień patrzając I ustawiczne kolana mijając — Za Boską sprawą pod mur przypłyniemy I tak u portu bezpiecznie staniemy. Lecz ja
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 203
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971