, zewsząd komportowanym, jakoż do Hiszpanii jedni go odesłać radzili, i sam o to ze łzami prosił, drudzy na gardle skarać, że Brata swego Gwaskara, zabić kazał, że knował zdradę pod Hiszpanami, które zdrady zmyślił na niego, metresy jego amaziusz sekretny, nie jaki Filipillus, Natione Amerykan; ale z Chłopięcia między Hiszpanami wyćwiczony, nie mogąc inaczej być mężem owej nałożnicy, ażby Król Atabaliba głową nałożył, jako świadczy Autor Gomara. Tandem przeciw słowu danemu Pizarrus Murzynom swoim kazał powrozem udusic Atabalibę; żałując go potym, chodził w żałobie, pogrzeb sprawił solenny. Skarbami się podzielili, piąta część Karolowi V. Cesarzowi do Hiszpanii
, zewsząd komportowanym, iakoż do Hiszpanii iedni go odesłać radzili, y sam o to ze łzami prosił, drudzy na gardle skarać, że Brata swego Gwaskara, zabić kazał, że knował zdradę pod Hiszpanami, ktore zdrady zmyślił na niego, metresy iego amaziusz sekretny, nie iaki Philippillus, Natione Amerikan; ale z Chłopięcia między Hiszpanami wyćwiczony, nie mogąc inaczey bydź mężem owey nałożnićy, ażby Krol Attabaliba głową nałożył, iako świadczy Autor Gomara. Tandem przeciw słowu danemu Pizarrus Murzynom swoim kazał powrozem udusic Attabalibę; żałuiąc go potym, chodził w żałobie, pogrzeb sprawił solenny. Skarbami się podzielili, piąta część Karolowi V. Cesarzowi do Hiszpanii
Text ID: ChmielAteny_IV
Page: 592
Title:
Nowe Ateny, t. 4
Author:
Benedykt Chmielowski
Place of publication:
Lwów
Region:
Ruthenian Lands
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
scientific-didactic texts
Genre:
encyclopedias and compendiums
Humorous:
no
Release date:
1756
Release date (no earlier than):
1756
Release date (no later than):
1756
tej mej nieszczęśliwości/ I prawie przymusiłem Boga Stwórce mego/ Ze dekret potępienia dał na mię wiecznego; Owszem gwałtem na głowę mą jego pioruny Szybkie zwabiłem/ abym prędzej wpadł do truny.
Co to za gneiw tak srogi Boże sprawiedliwy? Gniew/ którego nie uczuł żaden człowiek żywy. Bom jest na kształt chłopięcia osierociałego Od Ojca i od matki swej porzuconego/ Który nie wie dokąd się o pomoc uciekać/ A w tym razie tren kwilić/ i musi narzekać: Tak ja w nową/ a twardą niewolą oddany/ Od wszytkich odrzucony/ troskliwe peany Śpiewam. Bo w taką wpadłem niewolą okrutną/ I pod ciężkiem jarżmo wszedł/
tey mey nieszcżesliwośći/ Y prawie przymuśiłem Bogá Stworce mego/ Ze dekret potępienia dał na mię wiecżnego; Owszem gwałtem ná głowę mą iego pioruny Szybkie zwábiłem/ abym prędzey wpadł do truny.
Co to za gneiw tak srogi Boże sprawiedliwy? Gniew/ ktorego nie ucżuł żáden cżłowiek żywy. Bom iest na kształt chłopięćia ośieroćiałego Od Oyca y od matki swey porzuconego/ Ktory nie wie dokąd się o pomoc ućiekać/ A w tym raźie thren kwilić/ y muśi nárzekać: Ták ia w nową/ á twárdą niewolą oddány/ Od wszytkich odrzucony/ troskliwe peány Spiewam. Bo w táką wpádłem niewolą okrutną/ Y pod ćięszkiem iarżmo wszedł/
Text ID: BesKuligHer
Page: 91
Title:
Heraklit chrześcijański
Author:
Piotr Besseusz
Translator:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Printing house:
Kollegium Scholarum Piarum
Place of publication:
Warszawa
Region:
Mazovia
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
lyric
Subject:
religion
Humorous:
no
Release date:
1694
Release date (no earlier than):
1694
Release date (no later than):
1694
nietrafiemy. Rom: 8. Przeto osobliwą nam pociechę oraz i naukę podaje Apostoł Spirytus adiuuat infirmitatem nostram. Nam quid oremus sicut oportet, nescimus: sed ipse Spiritus postulat pro nobis gemitibus inenarrabilibus. We dwóch osobliwie rzeczach ta się nasza niewiadomość i nieumiejętność powstarga. Quid oremus? et sicut oportet nescimus Nauczyliśmyć się od chłopięcia wcodziennym pacierzu quid oremus? o co prosić mamy? aby się święciło Imię Pańskie/ aby przyszło Królestwo jego/ aby się pełniła wola jego święta/ aby dał nam chleba naszego powszedniego/ aby nam odpuścił winy nasze/ aby nas nie w wodził w pokusy/ aby nas wybawił odewszego złego. Ale to tylko ogólnie wiemy
nietrafiemy. Rom: 8. Przeto osobliwą nam poćiechę oraz y naukę podáie Apostoł Spiritus adiuuat infirmitatem nostram. Nam quid oremus sicut oportet, nescimus: sed ipse Spiritus postulat pro nobis gemitibus inenarrabilibus. We dwuch osobliwie rzeczach ta się nászá niewiádomość y nieumieiętność powstarga. Quid oremus? et sicut oportet nescimus Náuczyliśmyć się od chłopięćiá wcodźiennym paćierzu quid oremus? o co prośić mamy? aby się święćiło Imie Pańskie/ aby przyszło Krolestwo iego/ aby się pełńiła wola iego święta/ aby dał nam chlebá nászego powszedniego/ aby nam odpuśćił winy násze/ aby nás nie w wodźił w pokusy/ áby nás wybáwił odewszego złego. Ale to tylko ogulnie wiemy
Text ID: BujnDroga
Page: 208
Title:
Droga do domu
Author:
Michał Bujnowski
Printing house:
Akademia Societatis Iesu
Place of publication:
Wilno
Region:
Grand Duchy of Lithuania
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Subject:
religion
Humorous:
no
Release date:
1688
Release date (no earlier than):
1688
Release date (no later than):
1688
pytano/ czemuby podłemi rzeczami ofiary odprawować rozkazał? tak odpowiedział: Dla tego/ aby nam zawżdy dostawało czymbychmy czcili Boga.
Tenże gdy chciano od niego wiedzieć/ przeczby w prawie zakazał/ aby Lacedemończycy pod wieżę do szturmu nie szli? powiedział: dla tego/ aby ludzie mężni od niewiasty/ abo od chłopięcia/ abo też od lada szuje nie byli zabijani. Z tąd i Polacy mówią: Mężniejsza baba na gorze: niż nalepszy Rycerz na dole.
Spytany będąc/ czemuby to ustawił/ aby panienki bez posagu za mąż wydawano? te dał przyczynę . Dla tego/ żeby ani dla ubóstwa jemi pogardzano: ani dla majętności
pytano/ cżemuby podłemi rzecżámi ofiáry odpráwowáć roskazał? ták odpowiedźiał: Dla tego/ áby nam záwżdy dostawáło cżymbychmy cżćili Bogá.
Tenże gdy chćiano od niego wiedźieć/ przecżby w práwie zákazał/ áby Lácedemońcżycy pod wieżę do szturmu nie szli? powiedźiał: dla tego/ áby ludźie mężni od niewiásty/ ábo od chłopięćiá/ ábo też od ládá szuie nie byli zábiiáni. Z tąd y Polacy mowią: Meżnieysza bábá ná gorze: niż nalepszy Rycerz ná dole.
Spytány będąc/ cżemuby to vstáwił/ áby pánienki bez poságu zá mąż wydawano? te dał przycżynę . Dla tego/ żeby áni dla vbostwá iemi pogárdzano: áni dla máiętnośći
Text ID: BudnyBPow
Page: 130
Title:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Author:
Bieniasz Budny
Printing house:
Piotr Blastus Kmita
Place of publication:
Lubcz
Region:
Grand Duchy of Lithuania
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
factual literature
Subject:
philosophy, history
Humorous:
no
Release date:
1614
Release date (no earlier than):
1614
Release date (no later than):
1614
Wilgotności złe/ zimne/ moczem wywodzi/ warząc go/ i tę juchę pijąc/ też z juchą Opichową/ albo z Pietruszczaną wodką pić go dobrze. (Dioscor: Gallen: Mesue.) Puchnieniu
Puchlinę z ciała wywodzi/ pół funta go wziąwszy/ i Bobku tak wiele miałko utłuczonego: To oboje umieszać z moczem chłopięcia zdrowego. Toż czym ucha warzonego Ostryżu/ albo proch z winem pijąc Bo ją wywodzi Moczem. (Plin.) Uszczknionym od Niedźwiadka.
Uszczknieniu od Niedźwiadka w trunku używany/ ale i na rany plastrowane/ jest wielkim ratunkiem. Kamień u Męchyrzu.
W Męchyrzu trzy/ warzonego wodę pijąc/ albo go z prochem
Wilgotności złe/ źimne/ moczem wywodźi/ warząc go/ y tę iuchę piiąc/ też z iuchą Opichową/ albo z Pietrusczáną wodką pić go dobrze. (Dioscor: Gallen: Mesue.) Puchnieniu
Puchlinę z ciáłá wywodźi/ poł funtá go wźiąwszy/ y Bobku ták wiele miáłko vtłuczonego: To oboie vmieszác z moczem chłopięćia zdrowego. Toż czym vchá wárzonego Ostryżu/ álbo proch z winem piiąc Bo ią wywodźi Moczem. (Plin.) Vszczknionym od Niedźwiadká.
Vsczknieniu od Niedźwiadká w trunku vżywany/ ále y ná rány plástrowáne/ iest wielkim rátunkiem. Kámień v Męchyrzu.
W Męchyrzu trzy/ wárzonego wodę piiąc/ álbo go z prochem
Text ID: SyrZiel
Page: 27
Title:
Zielnik
Author:
Szymon Syreński
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
scientific-didactic texts
Genre:
encyclopedias and compendiums
Subject:
botany, herbal medicine
Humorous:
no
Release date:
1613
Release date (no earlier than):
1613
Release date (no later than):
1613
jego patrzyć nie mogły. Zezwolił starzec/ wziął go zsobą: Gdy przez długi czas mieszkał w Klasztorze/ a zły duch do niego przystąpić nie śmiał: Starzec ze zdrowia chłopięcia nie pomiernie się uweselił. Braciej około stojącej rzekł: Diabeł sobie grę czynił z onymi siostrami. Ale gdy do sług Bożych przyszło/ tego chłopięcia i tknąć nie śmiał. Skoro to wyrzekł/ zaraz przed wszytką bracią chłopię ono szatan dręczyć począł. Co ujrzawszy starzec/ jął płaczliwie lamentować. A gdy go bracia cieszyli/ powiedział: Wierzciesz mi/ że dzisia żaden z was chleba nie ukusi/ aż to dziecię od szatana wolnę zostanie. Ze wszytką tedy bracią udał
iego pátrzyć nie mogły. Zezwolił stárzec/ wźiął go zsobą: Gdy przez długi czás mieszkał w Klasztorze/ á zły duch do niego przystąpić nie śmiał: Stárzec ze zdrowia chłopięćiá nie pomiernie się vweselił. Bráćiey około stoiącey rzekł: Dyabeł sobie grę czynił z onymi śiostrámi. Ale gdy do sług Bożych przyszło/ tego chłopięćiá y tknąć nie śmiał. Skoro to wyrzekł/ záraz przed wszytką bráćią chłopię ono szátan dręczyć począł. Co vyrzawszy stárzec/ iął płáczliwie lámentowáć. A gdy go bráćia ćieszyli/ powiedźiał: Wierzćiesz mi/ że dźiśia żaden z was chlebá nie vkuśi/ aż to dźiećie od szátáná wolnę zostánie. Ze wszytką tedy brácią vdał
Text ID: ZwierPrzykład
Page: 95
Title:
Wielkie zwierciadło przykładów
Author:
Anonim
Translator:
Szymon Wysocki
Printing house:
Jan Szarffenberger
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
parables and specula (mirrors)
Subject:
lifeway and customs
Humorous:
no
Release date:
1612
Release date (no earlier than):
1612
Release date (no later than):
1612
pewni są zapłaty; a leniwcy i nikczemni karania. Nie stawają nigdy obozem w mieście/ ani dopuszczą im nigdy chodzić tam na noc. Dla ustawicznego zaś ćwiczenia/ Panowie Ottomańscy/ zwykli ustawicznie prawie karność bez obrony/ i bez munitij: bo i olbrzym każdy obnażony/ by był nasroższy i namocniejszy/ porażony będzie od chłopięcia uzbrojonego/ i opatrzonego orężem; lecz Tuczyn jeździ na wojnę z taką wyprawą/ z dostatkiem dział i machin różnych/ z takimi porządkami rycerskimi/ i z tym wszystkim/ czego jedno potrzeba do wojny i do strzelby; iż stąd znać/ że on nioczym inszym nie myśli. co uzna każdy/ kto jedno
pewni są zapłáty; á leniwcy y nikczemni karánia. Nie stawáią nigdy obozem w mieśćie/ áni dopusczą im nigdy chodźić tám ná noc. Dla vstáwicznego záś ćwiczenia/ Pánowie Otthomáńscy/ zwykli vstáwicznie práwie kárność bez obrony/ y bez munitiy: bo y olbrzym káżdy obnáżony/ by był nasroższy y namocnieyszy/ poráżony będźie od chłopięciá vzbroionego/ y opátrzonego orężem; lecz Tuczyn ieźdźi ná woynę z táką wypráwą/ z dostátkiem dźiał y máchin roznych/ z tákimi porządkámi rycerskimi/ y z tym wszystkim/ czego iedno potrzebá do woyny y do strzelby; iż ztąd znáć/ że on nioczym inszym nie myśli. co vzna káżdy/ kto iedno
Text ID: BotŁęczRel_III
Page: 173
Title:
Relacje powszechne, cz. III
Author:
Giovanni Botero
Translator:
Paweł Łęczycki
Printing house:
Mikołaj Lob
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
factual literature
Genre:
geographical descriptions
Subject:
exoticism, geography
Humorous:
no
Release date:
1609
Release date (no earlier than):
1609
Release date (no later than):
1609
prędko się tam najadają/ a wy do tego widzę nie rychło przychodzicie. Nad to widzę/ że te pułmiski są brzydkie: bo gdy chleb w ręce bierzesz/ nie ucierasz rąk/ skoro sięgniesz ręką w te rozmaite potrawy/ tak zarazem serwetą ręce ucierasz/ jakobyś się czego plugawego dotknął. To acz sa żarty chłopięcia małego i żartownego/ ale pewnie prawdziwe i rozumem zgodne/ zdaniem wszytkich ludzi uczonych/ którzy nie tylko w takich rzeczach nie zwykli zbytków używać/ ale się jeszcze frasowali na turę/ że te w te niewolą jedzenia i picia wpra wiła/ która niewola/ przekazą im ustawicznych rozkoszy duchowynych była. Z których Epimenides zwykł był
prędko się tám náiadáią/ á wy do tego widzę nie rychło przychodźićie. Nád to widzę/ że te pułmiski są brzydkie: bo gdy chleb w ręce bierzesz/ nie vćierasz rąk/ skoro śięgniesz ręką w te rozmáite potráwy/ ták zárazem serwetą ręce vćierasz/ iákobyś się czego plugáwego dotknął. To ácz sa żárty chłopięćiá máłego y żartownego/ ále pewnie prawdźiwe y rozumem zgodne/ zdániem wszytkich ludźi vczonych/ ktorzy nie tylko w tákich rzeczách nie zwykli zbytkow vżywáć/ ále się iescze frásowáli ná turę/ że te w te niewolą iedzenia y pićia wprá wiłá/ ktora niewola/ przekázą im vstáwicznych roskoszy duchowynych byłá. Z ktorych Epimenides zwykł był
Text ID: StarPopr
Page: 25
Title:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Author:
Szymon Starowolski
Printing house:
Franciszek Cezary
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
writings on political and social topics
Subject:
politics
Humorous:
no
Release date:
1625
Release date (no earlier than):
1625
Release date (no later than):
1625
obrazowi na znak wdzięczności oswobodzenia swego, oddał votum, tabliczkę srebrną. — —
10 julii. Ksiądz Jakub Wikaryj, dziękując Pannie Naświętszej przy wotywie swej, iż gospodarstwo wikaryjskie skończył, oddał votum, talar bity, na którym Panna Naświętsza wybita jest. - -
18 julii. Jakub Świec dał tabliczkę srebrną od Pawła, chłopięcia swego, który się przeląkł, prosząc Panny Naświętszej, aby za jej przyczyną od przelęknienia wolnym był. — —
25 julii. Jej M. Pani Jadwiga Stamierowska podczaszyna lwowska oddała votum, piersi srebrne, dziękując Pannie Naświętszej za przywrócone zdrowie.
27 julii. Wojciech Ordycki dał tabliczkę srebrną, dom przedawszy, dziękując Pannie Naświętszej
obrazowi na znak wdzięczności oswobodzenia swego, oddał votum, tabliczkę srebrną. — —
10 iulii. Ksiądz Jakub Wikaryj, dziękując Pannie Naświętszej przy wotywie swej, iż gospodarstwo wikaryjskie skończył, oddał votum, talar bity, na którym Panna Naświętsza wybita jest. - -
18 iulii. Jakub Świec dał tabliczkę srebrną od Pawła, chłopięcia swego, który się przeląkł, prosząc Panny Naświętszej, aby za jej przyczyną od przelęknienia wolnym był. — —
25 iulii. Jej M. Pani Jadwiga Stamierowska podczaszyna lwowska oddała votum, piersi srebrne, dziękując Pannie Naświętszej za przywrócone zdrowie.
27 iulii. Wojciech Ordycki dał tabliczkę srebrną, dom przedawszy, dziękując Pannie Naświętszej
Text ID: InwDomLwowGęb
Page: 326
Title:
Inwentarz akcesyjny kaplicy Domagaliczów
Author:
Anonim
Place of publication:
Lwów
Region:
Ruthenian Lands
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
official and secretarial texts
Genre:
inventories
Humorous:
no
Release date:
między 1645 a 1702
Release date (no earlier than):
1645
Release date (no later than):
1702
Modern edition:
yes
Title of anthology:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Editor of the modern edition:
Mieczysław Gębarowicz
Place of publication of the modern edition:
Wrocław
Publisher of the modern edition:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Release date of the modern edition:
1973