a biały? Wedle wzrostu ma łuczek; wedle łuczku strzały. Kupido, syn Wenery. Co ta Wenus znaczy I czemu się tak to jej chłopię usajdaczy? Bogini to miłości, w morskiej kiedyś spumie Z Saturna urodzona. A miłość co umie? Zaraza i serc ludzkich okrutna wścieklina: Komu w nie ta zawiedzie strzałkę chłopięcina, Naprzód wzroku pozbędzie, potem go ślepota Rozumu, na ostatek zbawi i żywota. To go nie może złapać? Kiedyć by nie skrzydła. To nie znajdzie pancerza na te jego szydła? I myśleć o tym szkoda; same tylko nogi Wyzwolić człeka mogą od tak wielkiej trwogi, Lub się czym dobrym bawić.
a biały? Wedle wzrostu ma łuczek; wedle łuczku strzały. Kupido, syn Wenery. Co ta Wenus znaczy I czemu się tak to jej chłopię usajdaczy? Bogini to miłości, w morskiej kiedyś spumie Z Saturna urodzona. A miłość co umie? Zaraza i serc ludzkich okrutna wścieklina: Komu w nie ta zawiedzie strzałkę chłopięcina, Naprzód wzroku pozbędzie, potem go ślepota Rozumu, na ostatek zbawi i żywota. To go nie może złapać? Kiedyć by nie skrzydła. To nie znajdzie pancerza na te jego szydła? I myśleć o tym szkoda; same tylko nogi Wyzwolić człeka mogą od tak wielkiej trwogi, Lub się czym dobrym bawić.
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 290
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
miarkowane rozumem ludzkim: jako widziem/ iż ludzie z dzikich zwierząt czynią posłuszne: psa nauczę kaczki nosić/ pływać przez staw/ służyć/ czapki zrywać. etc. konia tak ugłaszczą/ że chłopa może nosić/ i wolą jego czynić. Wielbłąda i Słonia bestie wielkie/ tak ludzie umieją wyćwiczyć/ że może ich lada chłopięcina za powrozek trzymając/ to tam/ co sam wieść. Miarkowanie i ćwiczenie namiętności w ludziach cnota jesticzego w bydlętach niemasz. Wszakże to bydlęce ćwiczenie i miarkowanie od ludzkiego jest różne. Naprzód/ że ludzkie namiętności miarkowane/ od rozumu własnego pochodzi; a bydlęce od cudzego: Druga/ iż miarkowanie namiętności bydlęcych/ nie
miárkowáne rozumem ludzkim: iako widźiem/ iż ludźie z dźikich źwierząt czynią posłuszne: psá náuczę káczki nośić/ pływáć przez staw/ służyć/ czapki zrywáć. etc. koniá ták vgłasczą/ że chłopá może nośić/ y wolą iego czynić. Wielbłądá y Słoniá bestye wielkie/ tak ludźie vmieią wyćwiczyć/ że może ich ledá chłopięćiná zá powrozek trzymáiąc/ to tám/ co sám wieść. Miárkowánie y ćwiczenie namiętnośći w ludźiách cnotá iesticzego w bydlętách niemasz. Wszákże to bydlęce ćwiczenie y miárkowánie od ludzkiego iest rożne. Naprzod/ że ludzkie namiętnośći miarkowáne/ od rozumu własnego pochodźi; a bydlęce od cudzego: Druga/ iż miárkowanie namiętnośći bydlęcych/ nie
Skrót tekstu: PetrSEt
Strona: 141
Tytuł:
Etyki Arystotelesowej [...] pierwsza część
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
filozofia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
pasterz o kosturze/ lub oracz za pługiem Dojźrzał/ i dziwował się/ i zgoła rozumiał/ Ze ten nie chybnie bogiem ktoby latać umiał. Już miałza sobą w lewy bok Samos Junony: PrzebyłDelon i Paron: z prawej Lebint strony Był mu/ i wtąż Kalidna w miód żyzna kraina/ Gdy górę wylatować jęła chłopięcina. Aż pokinął przewodzcę/ i w serce ochotne Niebo wziąwszy/ wzbujał się Słońce bliskolotńe Wonne woski/ skrzydelne związki w tym rozgrzeje. I z piór obnażon wiaów żadnych nie dojmuje: A modra/ usta ojca krzyczące/ przyjmuje Woda w się/ której swój dałprzemianek właściwy. Ojciec w tym/ już nie ojciec/ krzyknie
pásterz o kosturze/ lub oracz zá pługiem Doyźrzał/ y dźiwował się/ y zgołá rozumiał/ Ze ten nie chybnie bogiem ktoby látáć vmiał. Iuż miałzá sobą w lewy bok Sámos Iunony: PrzebyłDelon y Páron: z prawey Lebint strony Był mu/ y wtąż Kalidná w miod żyzna kráiná/ Gdy gorę wylátowáć ięłá chłopięćiná. Aż pokinął przewodzcę/ y w serce ochotne Niebo wźiąwszy/ wzbuiał się Słonce bliskolotńé Wonne woski/ skrzydelne zwiąski w tym rozgrzeie. Y z pior obnáżon wiáow żadnych nie doymuie: A modra/ vstá oycá krzyczące/ przyimuie Wodá w śię/ ktorey swoy dałprzemiánek włáśćiwy. Oyćiec w tym/ iuz nie oyćiec/ krzyknie
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 195
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636