N. PANNY z Dzieciątkiem JEZUSEM nim poszła do Egiptu, przed Herodem uchodząc, tracącym Dzieci, których wytracił na 14. tysięcy według Autora Vegas Soc: IESU. Ziemia teraz z tego miejsca wzięta dana w napoju, utracony pokarm przywraca Matronom karmiącym. Blisko Jeruzalem Miasteczko było JERYCHO, olim sławne Miasto (teraz o kilku chałupkach wioska) w równych leżące polach, głosem trąb i chodzeniem przez 7. dni koło niego obalone z rozkazu Bożego. Iosue cap: 6. Teraz na miejscu murów zrujnowanych są wały okrągle, gdzie wieże były, tam pagórki są, gdzie Arabi Rozbójnicy mieszkają. Widać nie daleko Jerycha Pagórek, na którym Jozuemu
N. PANNY z Dźieciątkiem IEZUSEM nim poszła do Egyptu, przed Herodem uchodząc, trácącym Dźieci, ktorych wytrácił ná 14. tysięcy według Autorá Vegas Soc: IESU. Ziemia teráz z tego mieysca wźięta daná w nápoiu, utrácony pokarm przywráca Matronom karmiącym. Blisko Ieruzálem Miasteczko było IERYCHO, olim sławne Miasto (teráz o kilku chałupkach wioska) w rownych leżące polach, głosem trąb y chodzeniem przez 7. dni koło niego obalone z roskazu Bożego. Iosue cap: 6. Teráz ná mieyscu murow zruynowánych są wáły okrągle, gdźie wieże były, tam pagorki są, gdźie Arábi Rozboynicy mieszkaią. Widać nie daleko Ierycha Pagorek, ná ktorym Iozuemu
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 573
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
podobać/ abo niepodobać mogę/ na modlitwie jasnąwiadomości biorę. Ale być może/ iż mię teraz przez te swoje sługi karał/ że chociaj X. Kardynał z chęcią mię ma przy sobie/ Bracia moi/ którzy po świecie chodzą/ cierpiąc głód i wiele utrapienia/ także ci co mieszkają na pustynich/ i ubożuchnych chałupkach/ gdy usłyszą że ja mieszkam u Kardynała/ mogą mieć jaką okazją szemrania przeciwko mnie mówiąc: My znosimy tak wiele przeciwności/ a on ma pociechy swoje. A ja jestem powinien zawsze dać im dobry przykłąd/ bo dla tego dany jestem im. Więcej bowiem budują się bracia/ kiedy na miejscach ubogich mieszkami miedzy nimi
podobáć/ abo niepodobáć mogę/ ná modlitwie iásnąwiadomośći biorę. Ale być może/ iż mię teraz przez te swoie sługi karał/ że choćiay X. Kardynał z chęćią mię ma przy sobie/ Braćia moi/ ktorzy po świećie chodzą/ cierpiąc głod y wiele vtrápienia/ tákże ci co mieszkáią ná pustynich/ y vbożuchnych cháłupkách/ gdy vsłyszą że ia mieszkam v Kardynałá/ mogą mieć iáką okazyią szemrania przećiwko mnie mowiąc: My znośimy ták wiele przećiwnośći/ á on ma poćiechy swoie. A ia iestem powinien záwsze dáć im dobry przykłąd/ bo dla tego dány iestem im. Więcey bowiem buduią sie bráćia/ kiedy na mieyscách vbogich mieszkámi miedzy nimi
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 222
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
/ nie dbają nic o wczasy/ i nie mieszkają w mieściech/ tylko jako goście/ i myśląc corychlej z nich wyjeżdżać.) Znaczniejszy rozkoszy swe mają w ogrodach i w łaźniach: w fabrykach: nie dbają ninacz inszego/ tylko żeby przestrono mieszkać mogli. Inszy zaś lud mieszka po polach/ i w chałupkach małych/ nikczemnie pokleconych. Nie legają na łożu/ aż kiedy się ożenią/ ale tylo na kobiercach/ guniach/ i na sienie: a jest to pospolita i inszym narodom onych bliskim po więtszej części. Ubierają się w długie szaty i tak chodzą poważnie: nie dziedziczą też u nich tylko mężczyzny/ a gdy tych
/ nie dbáią nic o wczásy/ y nie mieszkáią w mieśćiech/ tylko iáko gośćie/ y myśląc corychley z nich wyieżdżáć.) Znácznieyszy roskoszy swe máią w ogrodách y w łáźniách: w fábrykách: nie dbáią ninacz inszego/ tylko żeby przestrono mieszkác mogli. Inszy záś lud mieszka po polách/ y w cháłupkách máłych/ nikczemnie pokleconych. Nie legáią ná łożu/ áż kiedy się ożenią/ ále tylo ná kobiercách/ guniách/ y ná śienie: á iest to pospolita y inszym narodom onych bliskim po więtszey częśći. Vbieráią się w długie száty y ták chodzą poważnie: nie dźiedźiczą też v nich tylko męsczyzny/ á gdy tych
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 128
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Leonem miłość widząc przeszkodę, jedzie go odważony zabić. Leon, iż nieporównane męstwo upodobawszy sobie Rugierowe, lubo to hojne w wojskach jego krwie uczynił rozlanie, zakochał się w niem niewymownie. Tak cnota, która w animuszach prawdziwie szlacheckich mieszkać zwykła, i w nieprzyjaciołach naszych podobać się musi.
SKŁAD PIERWSZY.
Częściej w biednych chałupkach i w domach ubogich, W utrapieniach żałosnych i przygodach srogich Wiążą się szczere piersi przyjaźnią prawdziwą, Niż w zamkach wielkich miedzy zazdrością złośliwą, Gdzie pełno figlów, obłud, łakomstwa, chytrości, Gdzie zgasły piękne cnoty, wierne życzliwości, Kędy, jeślić kto serce chce otwierać swoje, Nie wierz: zawsze zdrad pełne
Leonem miłość widząc przeszkodę, jedzie go odważony zabić. Leon, iż nieporównane męstwo upodobawszy sobie Rugierowe, lubo to hojne w wojskach jego krwie uczynił rozlanie, zakochał się w niem niewymownie. Tak cnota, która w animuszach prawdziwie szlacheckich mieszkać zwykła, i w nieprzyjaciołach naszych podobać się musi.
SKŁAD PIERWSZY.
Częściej w biednych chałupkach i w domach ubogich, W utrapieniach żałosnych i przygodach srogich Wiążą się szczere piersi przyjaźnią prawdziwą, Niż w zamkach wielkich miedzy zazdrością złośliwą, Gdzie pełno figlów, obłud, łakomstwa, chytrości, Gdzie zgasły piękne cnoty, wierne życzliwości, Kędy, jeślić kto serce chce otwierać swoje, Nie wierz: zawsze zdrad pełne
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 309
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
pozwolone. Płacić powinien do zamku starogrodzkiego kanonu fl. 6. Tamże Andrzej Zielenski leśny za kontraktem dorocznym IMKs Szczuki, ekonoma natenczas biskupstwa, die 11 novembris 1734 danym powinien człowieka chować do pilnowania boru i z nim doglądać, aby szkody nie było. Ma za to role przy Białymboru i chłopi, których jest kilku w chałupkach, jemu czynsz dawać powinni, żeby miał pomocnikowi na zapłatę i na żywność. Budynek, w którym mieszka, reparować powinien i żeby chłopi swoje reparowali, przestrzegać, aby w takiej porze oddał jak odebrał. In casu zabrania kogo w boru, należy mu od siekiery gr. 6, od konia zł. 1,
pozwolone. Płacić powinien do zamku starogrodzkiego kanonu fl. 6. Tamże Andrzej Zielenski leśny za kontraktem dorocznym JMX Szczuki, ekonoma natenczas biskupstwa, die 11 novembris 1734 danym powinien człowieka chować do pilnowania boru i z nim doglądać, aby szkody nie było. Ma za to role przy Białymboru i chłopi, których jest kilku w chałupkach, jemu czynsz dawać powinni, żeby miał pomocnikowi na zapłatę i na żywność. Budynek, w którym mieszka, reparować powinien i żeby chłopi swoje reparowali, przestrzegać, aby w takiej porze oddał jak odebrał. In casu zabrania kogo w boru, należy mu od siekiery gr. 6, od konia zł. 1,
Skrót tekstu: InwChełm
Strona: 53
Tytuł:
Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1723 a 1747
Data wydania (nie wcześniej niż):
1723
Data wydania (nie później niż):
1747
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ryszard Mienicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Toruń
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1956