Skąd Chmielnicki o sobie znacznie powątpiwszy Żeby nam miał dotrzymać, nazad się gotuje, I co cieższe za Horyń wozy wyprawuje, Tam chcąc zapaść. Które co rumory ważyły Dla Wojska zatrzymania; ale i tym były Podobniejsze do wiary, gdy co w-te dni robił Skrycie Hultaj, do szturmów moc wielką sposobił Maś wołowych z-chrostami w-które naprzągł chłopów A blisko ich parował naszychże Okopów, Werni, mijaj, (wołając) stój ujezdzaj dali, Jużeż Lachów nie będziem więcej dobywali: Hody, hody. lakoby o posiełku czując Z- Królem blisko, a naszych przez to dementując, Zdał się w-rzeczy uchodzić, i rzuczać Armaty Którym czasem
Zkąd Chmielnicki o sobie znacznie powątpiwszy Zeby nam miał dotrzymać, nazad sie gotuie, I co ćieższe za Horyń wozy wyprawuie, Tám chcąc zapaść. Ktore co rumory ważyły Dla Woyská zátrzymania; ále i tym były Podobnieysze do wiary, gdy co w-te dni robił Skryćie Hultay, do szturmow moc wielką sposobił Maś wołowych z-chrostami w-ktore naprzągł chłopow A blisko ich parował naszychże Okopow, Werni, miiay, (wołaiąc) stoy uiezdzay dali, Iużeż Lachow nie bedźiem wiecey dobywali: Hody, hody. lakoby o posiełku czuiąc Z- Krolem blisko, á naszych przez to dementuiąc, Zdał sie w-rzeczy uchodźić, i rzuczáć Armaty Ktorym czásem
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 74
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
złotych polskich połowice tegoż sioła Strucowki z poddanemi ciągłemi i nieciągłemi, ogródnikami, podsusiedkami, bojarami, kozakami z ich wszelakiemi powinnościami, czynszami, podaczkami zboznemi i pienięznemi, dziesięcinami, daniami miodowemi, podwodami, robociznami, gruntami, polami oranemi i nieoranemi, sianozęciami, ogrodami, borami, lasami, gajami, dombrowami, chrostami zarosłemi, z łowy zwierzynnemi i ptaszemi, z połowicą arędy i przychodów wszelakich, z młynami z niego na rzecę wiely będącego, z wolnym łowieniem ryb w tymże stawie i spustem onego po połowicy z wolnym mieleniem w tymże młynie na potrzebę ich m panów Hawratyńskich bez czerhy i bez miareczki. Także po połowicy
złotych polskych połowice tegoz sioła Strucowky s poddanemi ciągłemi y nieciągłemi, ogrodnikami, podsusiedkami, boiarami, kozakami z jch wszelakiemi powinnosciami, czynszami, podaczkami zboznemi y pienięznemi, dziesięcinami, daniami miodowemi, podwodami, robociznami, gruntami, polami oranemi y nieoranemi, sianozęciami, ogrodami, borami, lasami, gaiami, dombrowami, chrostami zarosłemi, z łowy zwierzynnemi y ptaszemi, z połowicą arędy y przychodow wszelakich, z młynami z niego na rzecę wiely będącego, z wolnym łowieniem ryb w tymze stawie y spustem onego po połowicy z wolnym mieleniem w tymze młynie na potrzebę jch m҃ panow Hawratynskich bez czerhy y bez miareczki. Takze po połowicy
Skrót tekstu: KsŻyt
Strona: 356 v
Tytuł:
Księga grodzka żytomierska
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Żytomierz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1635 a 1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1635
Data wydania (nie później niż):
1644
nakoniec wszystkie tamte kraje zbudował/ i ku podziwieniu przywiódł. Wyczyścił też tę dolinę z wielości czarownic/ które częścią przywiódł ku pokucie/ częścią gdy były uporne/ podał urzędowi świeckiemu. Na egzaminach/ które Franciscus Borsatto/ o takowych ludziach odprawował/ znajdował niektóre/ iż oni nic nie narabiając/ schadzali się na miejsca chrostami porosłe: a tam pierwszą razą ofiarowali książęciu czartowskiemu: a potym z jego rozkazania deptali krzyż ś. a potym trawili czas na grach/ na tańcach i topili się zapomniale prawie w morzu wszeteczeństwa/ i nieczystości bestialskich. Lecz to było jako przez sen/ i była to uciecha tylko zmyślona/ a nie w samej rzeczy
nákoniec wszystkie támte kráie zbudował/ y ku podźiwieniu przywiodł. Wyczyśćił też tę dolinę z wielośći czárownic/ ktore częśćią przywiodł ku pokućie/ częśćią gdy były vporne/ podał vrzędowi świeckiemu. Ná exáminách/ ktore Fránciscus Borsátto/ o tákowych ludźiách odpráwował/ znáydował niektore/ iż oni nic nie nárabiáiąc/ schadzáli się ná mieyscá chrostámi porosłe: á tám pierwszą rázą ofiárowáli kśiążęćiu czártowskiemu: á potym z iego roskazánia deptáli krzyż ś. á potym trawili czás ná grách/ ná tańcách y topili się zápomniále práwie w morzu wszeteczeństwá/ y nieczystośći bestiálskich. Lecz to było iáko przez sen/ y byłá to vćiechá tylko zmyślona/ á nie w sámey rzeczy
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 18
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
go na jegosz własnym koniu zdjąwszy kulbakę gębą do ogona a do głowy tyłem, ręce opak związano nogi pod brzuch koniowi podwiązano potężnie. Bachmata dosyć z przyrodzenia bystrego zhukano kanczugami osieczono a jeszcze nadgłowek mu zerwawszy z głowy kilka razy nad nim strzelono. Tak tedy jako szalony Bachmat skoczył kudomowi a wszystko tam było gęstemi chrostami jechać, Głóg, leszczyna, Gruszczyna Ciernie a Niedrogą przestroną ale ścieżkami którędy kon. drogę do Domu pamiętał bo często tamtędy chodził jak to zwyczajnie na czatę nie Gościencem ale Manowcami jeźdzą i trzeba się tam bardzo często uchylać choć Cugle w ręku trzymając omijać złe i gęste miejsca a postaremu czasem i po łbu gałąz
go na iegosz własnym koniu zdiąwszy kulbakę gębą do ogona a do głowy tyłęm, ręce opak związano nogi pod brzuch koniowi podwiązano potęznie. Bachmata dosyc z przyrodzenia bystrego zhukano kanczugami osieczono a ieszcze nadgłowek mu zerwawszy z głowy kilka razy nad nim strzelono. Tak tedy iako szalony Bachmat skoczył kudomowi a wszystko tam było gęstemi chrostami iechać, Głog, leszczyna, Gruszczyna Ciernie a Niedrogą przestroną ale scieszkami ktorędy kon. drogę do Domu pamietał bo często tamtędy chodził iak to zwyczaynie na czatę nie Gosciencem ale Manowcami iezdzą y trzeba się tam bardzo często uchylać choc Cugle w ręku trzymaiąc omiiać złe y gęste mieysca a postaremu czasem y po łbu gałąz
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 177
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
Ludzie uciekając upuszczali nie rzeczy wtym szlachcic wyjechał do nas zlassa i ten dopiro prawi ze tu milę tylko pojechawszy nabierzemy Tatarów co chciemy bo się włóczą po wsiach nietrudno będzie o Języka Jam wczora między niemi jeździł a Nieśmieli się na mnie porwać tak są obciążoni i konie mają po mordowane. Sam was poprowadzę ścieżkami Chrostami. Potych jego powieściach chwyciło się mnie tego serce bardzo i mówię Nu MŚCi Panowie teraz nam trzeba pokazać ze nas Bóg i natura formavit Ludźmi nie grzybami, Będziemy mieli nad inszych kiedy się z tym popiszemy królowi że przyprowadziemy Języka, Sam to Bóg podaję nam tę okazją tak snadną do nabycia dobrej reputacyjej, pokaz my
Ludzie uciekaiąc upuszczali nie rzeczy wtym szlachcic wyiechał do nas zlassa y tęn dopiro prawi ze tu milę tylko poiechawszy nabierzęmy Tatarow co chcięmy bo się włoczą po wsiach nietrudno będzie o Ięzyka Iam wczora między niemi iezdził a Niesmieli się na mnie porwać tak są obciązoni y konie maią po mordowane. Sąm was poprowadzę scieszkami Chrostami. Potych iego powiesciach chwyciło się mnie tego serce bardzo y mowię Nu MSCi Panowie teraz nąm trzeba pokazać ze nas Bog y natura formavit Ludzmi nie grzybami, Będziemy mieli nad inszych kiedy się z tym popiszemy krolowi że przyprowadzięmy Ięzyka, Sąm to Bog podaię nąm tę okazyią tak snadną do nabycia dobrey reputacyiey, pokaz my
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 237v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
. Hippolita Tezeuszowego syna, z Królowej Amazońskiej Antiopy Urodzonego, Macocha Foedra się rozmiłowała, Który gdy znią na zesromocenie ojcowskiego łoża odważyć się niechciał, włożyła potwarz na niego jakby ją chciał zgwałcić, o co go ojciec na wygnanie poslał, gdzie Uchodżąć, gdy się konie morskich cielców zlękły, szwankował, i między Chrostami i skałami od nich poszarpany został. Co widząc Faedra z Żalu się po nim zabiła. Akt Pierwszy. Scena I. Hippolit. Między sługi Urzędy myśliwskie dziely, sam Diannie Bogini Łowów suplikując.
IDźcie otoczcie ciemne siecią bory. I sam wierzchołek Cekropejskiej góry, Prędko przebieżcie rozłożone skały, Które się pod grunt szeroko wydały
. Hippolitá Thezeuszowego syná, z Krolowey Amázonskiey Antiopy Urodzonego, Mácochá Phoedrá się rozmiłowáła, Ktory gdy znią ná zesromocęnie oycowskiego łożá odważyć się niechciał, włożyłá potwarz ná niego iákby ią chciał zgwałćić, o co go oyćiec ná wygnanie posláł, gdźie Uchodźąć, gdy się końie morskich ćielcow zlękły, szwánkował, y między Chrostámi y skáłámi od nich poszárpány został. Co widząc Phaedrá z Zalu się po nim zábiłá. Akt Pierwszy. Scená I. Hippolit. Międźy sługi Urzędy myśliwskie dźiely, sąm Diánnie Bogini Łowow supplikuiąc.
IDźćie otoczćie ćięmne siećią bory. I sąm wierzchołek Cekropeyskiey gory, Prędko przebieżćie rozłoźone skáły, Ktore się pod grunt szeroko wydáły
Skrót tekstu: SenBardzTrag
Strona: 120
Tytuł:
Smutne Starożytności Teatrum, to jest Tragediae Seneki rzymskiego
Autor:
Seneka
Tłumacz:
Jan Alan Bardziński
Drukarnia:
Jan Christian Laurer
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696