dawna doświad- Ze ubywa subtelnych duchów tym potężnie: (czona. Jednak je znowu dobre wzbudza wino mężnie. A Humorów przeze krwie pozbyte puszczenie/ Naprawuje subtelnych przysmaków jedzenie. Jednak jak szkodę czyni tylko w tym/ tak wiele/ Pożytków zaś to wności/ bo sercu wesele. I mózgowi sposabia/ oczy naprawuje: I ciepło wciele mierne cale zachowuje. Uwolnia od humorów pogrążone ciało: Żołądek wnątrze sprawie/ spać się będzie chsiało. Jeżeli spać nie możesz/ wzmysł doda czerstwości/ I spędzi nie potrzebne z serca teskliwości. Słuch naprawia/ głos wznawia z przypadku stracony/ Zgoła wszytek zostaje człowiek posilony.
Których Miesięcy ma być puszczana i
dawná doświád- Ze vbywa subtelnych duchow tym potężnie: (czona. Iednák ie znowu dobre wzbudza wino mężnie. A Humorow przeze krwie pozbyte pusczenie/ Naprawuie subtelnych przysmákow iedzenie. Iednák iák szkodę czyni tylko w tym/ ták wiele/ Pożytkow záś to wności/ bo sercu wesele. Y mozgowi sposabia/ oczy naprawuie: Y ćiepło wćiele mierne cale zachowuie. Vwolnia od humorow pogrążone ćiało: Zołądek wnątrze sprawie/ spać się będźie chśiáło. Ieżeli spáć nie możesz/ wzmysł doda czerstwośći/ Y spędźi nie potrzebne z serca teskliwośći. Słuch naprawia/ głos wznawia z przypadku strácony/ Zgoła wszytek zostaie człowiek pośilony.
Ktorych Mieśięcy ma bydź pusczána y
Skrót tekstu: OlszSzkoła
Strona: E2v
Tytuł:
Szkoła Salernitańska
Autor:
Hieronim Olszowski
Drukarnia:
Walerian Piątkowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640
wytchnąć żołądkowi/ na wiozą złych humorów/ które kościelną barwę za sobą pociągają/ a potym i żołądek zepsują/ i wątrobę. 3.. Często uczeni mają w uściech Hippokratesa mówiącego: Praca/ Potrawy/ Napój/ Spanie/ wszystko miarą. Naprzód wspommina pracą/ która ma uprzedzać jedzenie dla siłu przyczyn: Abowiem wzbudza ciepło/ zbytki trawi i wypędza/ co pomocno jest żołądkowi. Jako głupiby czynił/ któryby do ognia przystawił wodę/ a gdyby ta poczęła w się brać ciepło i ogień przylano zimną wodą/ znowu by musiała schłodnąć/ tak musi strawa być trawiona/ gdy nie strawiwszy jednego/ drugiego poczniesz dokładać. Przestrzega Aforysm tego
wytchnąć żołądkowi/ ná wiozą złych humorow/ ktore kośćielną bárwę zá sobą poćiągáią/ á potym y żołądek zepsuią/ y wątrobę. 3.. Często vcżeni máią w vśćiech Hippokratesá mowiącego: Praca/ Potráwy/ Napoy/ Spánie/ wszystko miárą. Naprzod wspommina pracą/ ktora ma vprzedzać iedzenie dla śiłu przycżyn: Abowiem wzbudza ćiepło/ zbytki trawi y wypędza/ co pomocno iest żołądkowi. Iáko głupiby cżynił/ ktoryby do ogniá przystáwił wodę/ á gdyby tá pocżęłá w śię bráć ćiepło y ogień przylano źimną wodą/ znowu by muśiáłá schłodnąć/ ták muśi stráwá bydz trawiona/ gdy nie stráwiwszy iednego/ drugiego pocżniesz dokłádáć. Przestrzegá Aphorism tego
Skrót tekstu: OlszSzkoła
Strona: G
Tytuł:
Szkoła Salernitańska
Autor:
Hieronim Olszowski
Drukarnia:
Walerian Piątkowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640
uściech Hippokratesa mówiącego: Praca/ Potrawy/ Napój/ Spanie/ wszystko miarą. Naprzód wspommina pracą/ która ma uprzedzać jedzenie dla siłu przyczyn: Abowiem wzbudza ciepło/ zbytki trawi i wypędza/ co pomocno jest żołądkowi. Jako głupiby czynił/ któryby do ognia przystawił wodę/ a gdyby ta poczęła w się brać ciepło i ogień przylano zimną wodą/ znowu by musiała schłodnąć/ tak musi strawa być trawiona/ gdy nie strawiwszy jednego/ drugiego poczniesz dokładać. Przestrzega Aforysm tego Hippokratesów/ ciało humorami obciążone/ ten karzjej natykasz/ tym je barziej psujesz/ A potrzebniejsze zabawy/ w których ruszysz ramiony/ i piersiami/ aby wyszły zbyteczne humory
vśćiech Hippokratesá mowiącego: Praca/ Potráwy/ Napoy/ Spánie/ wszystko miárą. Naprzod wspommina pracą/ ktora ma vprzedzać iedzenie dla śiłu przycżyn: Abowiem wzbudza ćiepło/ zbytki trawi y wypędza/ co pomocno iest żołądkowi. Iáko głupiby cżynił/ ktoryby do ogniá przystáwił wodę/ á gdyby tá pocżęłá w śię bráć ćiepło y ogień przylano źimną wodą/ znowu by muśiáłá schłodnąć/ ták muśi stráwá bydz trawiona/ gdy nie stráwiwszy iednego/ drugiego pocżniesz dokłádáć. Przestrzegá Aphorism tego Hippokrátesow/ ćiáło humorámi obćiążone/ ten kárziey nátykasz/ tym ie bárziey psuiesz/ A potrzebnieysze zábáwy/ w ktorych ruszysz rámiony/ y pierśiámi/ áby wyszły zbytecżne humory
Skrót tekstu: OlszSzkoła
Strona: G
Tytuł:
Szkoła Salernitańska
Autor:
Hieronim Olszowski
Drukarnia:
Walerian Piątkowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640
się Słońca opacznym niby natury sposobem, doznajemy przykrego zimna; a przy oddaleniu się i wygurowaniu onegoż, gorąco mamy? Na co tak Filozofowie odpowiadają: Ze nie bliskość Słońca, ale wygurowanie onego nad Horyzontem z rzucaniem promieni wprost, a przynajmniej nie tak z ukosa jak w zimie, przystępując cokolowiek do perpendykularnej linii ciepło w kraju sprawuje: a że w zimie nie tak Słońce guruje nad naszym Horyzontem jak w lecie, i rzuca promienie nierównie bardziej zukośnie jak w lecie, a zatym ani jego światło i ciepło nie tak długo bawi jak w lecie na Horyzoncie, ani promienia Słoneczne nie tak wprost jak w lecie, ale oddalając się od
się Słońca opacznym niby natury sposobem, doznaiemy przykrego zimna; a przy oddaleniu się y wygurowaniu onegoż, gorąco mamy? Na co tak Filozofowie odpowiadaią: Ze nie bliskość Słońca, ale wygurowanie onego nad Horyzontem z rzucaniem promieni wprost, a przynaymniey nie tak z ukosa iak w zimie, przystępuiąc cokolowiek do perpendykularney linii ciepło w kraiu sprawuie: a że w zimie nie tak Słońce guruie nad naszym Horyzontem iak w lecie, y rzuca promienie nierownie bardziey zukośnie iak w lecie, a zatym ani iego światło y ciepło nie tak długo bawi iak w lecie na Horyzoncie, ani promienia Słoneczne nie tak wprost iak w lecie, ale oddalaiąc się od
Skrót tekstu: SzybAtlas
Strona: 270
Tytuł:
Atlas dziecinny
Autor:
Dominik Szybiński
Drukarnia:
Michał Groell
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
ludzie dwa razy dziećmi.
Ojcowska łagodność psuje Syna.
Dobry to przyjaciel, który przestrzega.
Kto do korda, Pani Horda.
Często szkoda dobrego, potyka minąwszy złego.
Dobrych łatwo oszukać.
Kto złym pobłaża, dobrych uraża.
Jedna mała wada piękną sprawę oszpeci.
Schować nie szkodzi, co się nagodzi.
Natura lubi ciepło.
Gdy pieska biją i lewek się bojji.
Co nagle to po diable.
Zbladł jak toruńska Cegła.
Ubogi wszędy bezpieczny.
Jeszcze się nie urodziło, a już się ochrzciło.
Na pochyłe drzewo i kozy skaczą.
Pańskie niedojadki, dobre dla czeladki. Dobra psu mucha, dobra Matiaszkowi płotka.
Chleb z serem zdrowemu
ludzie dwa razy dziećmi.
Oycowska łagodność psuie Syna.
Dobry to przyjaciel, ktory przestrzega.
Kto do korda, Pani Horda.
Często szkoda dobrego, potyka minąwszy złego.
Dobrych łatwo oszukać.
Kto złym pobłaża, dobrych uraża.
Jedna mała wádá piękną sprawę oszpeci.
Schować nie szkodźi, co śię nagodźi.
Natura lubi ciepło.
Gdy pieska biją y lewek śię bojji.
Co nagle to po diable.
Zbladł jak toruńska Cegła.
Ubogi wszędy bespieczny.
Jeszcze śię nie urodźiło, a już śię ochrzćiło.
Na pochyłe drzewo y kozy skaczą.
Pańskie niedojadki, dobre dla czeladki. Dobra psu mucha, dobra Mathiaszkowi płotka.
Chleb z serem zdrowemu
Skrót tekstu: FlorTriling
Strona: 26
Tytuł:
Flores Trilingues
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Johannes Zacharias Stollius
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1702
Data wydania (nie wcześniej niż):
1702
Data wydania (nie później niż):
1702
tych rzeczy pochodząca/ znaczy nam Ducha świętego. Mówi tedy Egidius Columna: . Atanasy święty mówi/ iż takie efekty czyni w ciele ludzkim dusza nasza/ jakie efekty sprawuje słońce w ciele abo machinie tego świata. A słońce jest jedno w istności swojej/ mając trzy rzeczy w sobie różne/ światło/ promienie/ i ciepło. Tak Trójca przenaświętsza jeden jest Bóg/ mając różne trzy osoby w sobie/ Ojca/ Syna/ i Ducha świętego. Nakoniec i starzy Filozofowie (a między niemi osobliwie Trismegistus) co mieli znajomość o Paniu Bogu/ jako o autorze wszytkich rzeczy przyrodzonych/ lubo nie do końca doskonałą/ tak jednak o nim napisali
tych rzeczy pochodząca/ znáczy nam Duchá świętego. Mowi tedy Aegidius Columna: . Athánásy święty mowi/ iż tákie effekty czyni w ćiele ludzkim duszá naszá/ iákie effekty spráwuie słońce w ćiele ábo máchinie tego świátá. A słońce iest iedno w istnośći swoiey/ máiąc trzy rzeczy w sobie rożne/ świátło/ promienie/ y ćiepło. Ták Troycá przenaświętsza ieden iest Bog/ máiąc rożne trzy osoby w sobie/ Oycá/ Syná/ y Duchá świętego. Nákoniec y stárzy Philozophowie (á między niemi osobliwie Trismegistus) co mieli znáiomość o Pániu Bogu/ iáko o authorze wszytkich rzeczy przyrodzonych/ lubo nie do końcá doskonáłą/ ták iednák o nim nápisáli
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 8
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
się zastanawiające: Ródży go Ameryka. gdzie z deszczem spada.
JACULUS jest Wąż Strzelec, który się zwijając, jak z łuku De Reptilibus, albo o Gadzie
strzałę, siebie puszcza na ludzi i zwierzęta, je sobą opasując, zajadając, dusząc.
PTYAS Plwaczek, Wąż samą śliną zabijający ludzi i zwierzęta, naturalne gasząc ciepło, szaleństwo, paraliż, Apopleksyą sprowadzając.
SEPS Padalec jest tak welkiego jadu, że kto jamę jego nadepce nie ostróżnie, nagłą pada śmiercią, taką zgniliznę, członków rozsypanie nagłe prżynosi. Stąd o nim napisał Lucanus:
Ossaque dissolvens, cum corpore tabificus Seps.
SCYTALE Wąż wielu upstrzony kolorami, na które z ciekawością i
się zastanawiaiące: Rodżi go Ameryka. gdzie z deszczem spada.
IACULUS iest Wąż Strzelec, ktory się zwiiaiąc, iak z łuku De Reptilibus, albo o Gadzie
strzałę, siebie puszcza na ludzi y zwierzęta, ie sobą opasuiąc, zaiadaiąc, dusząc.
PTYAS Plwaczek, Wąż samą śliną zabiiaiący ludzi y zwierzęta, naturalne gasząc ciepło, szaleństwo, paraliż, Apoplexyą sprowadzaiąc.
SEPS Padalec iest tak welkiego iadu, że kto iamę iego nadepce nie ostrożnie, nagłą pada śmiercią, taką zgniliznę, członkow rozsypanie nagłe prżynosi. Ztąd o nim napisał Lucanus:
Ossaque dissolvens, cum corpore tabificus Seps.
SCYTALE Wąż wielu upstrzony kolorami, na ktore z ciekawością y
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 602
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
leszczoty, obwineła, wygoiła, puściła na wolność. Ptak wdzięczny tej sobie przysługi; w krótce kamień O Ptakach Historia naturalna.
drogi, po nad nią lecący, na podołek jej spuścił; który jak pochodnia świecił się w nocy. AElianus lib: 8 cap: 22. Bociany w Europie poty się bawią, póki ciepło i pożywienie mają; a jak im na tym zbywa obojgu, lecą wielkiemi stadami i pułkami do Egiptu i Murzyńskiej ziemi, nie przed zimnem uciekając, bo chowane i na te są cierpliwe; ale pożywienia szukając, alias żab, wężów, jaszczurek; których w tamtych gorących krajach pełno, osobliwie gdy Nilus rzeka wyleje;
leszczoty, obwineła, wygoiła, pusciła na wolność. Ptak wdzięczny tey sobie przysługi; w krotce kamień O Ptakach Historia naturalna.
drogi, po nad nią lecący, na podołek iey spuscił; ktory iak pochodnia swiecił się w nocy. AElianus lib: 8 cap: 22. Bociány w Europie poty się bawią, poki ciepło y pożywienie maią; á iak im na tym zbywa oboygu, lecą wielkiemi stadami y pułkami do Egyptu y Murzyńskiey ziemi, nie przed zimnem uciekaiąc, bo chowane y na te są cierpliwe; ale pożywienia szukaiąc, alias żab, wężow, iaszczurek; ktorych w tamtych gorących kraiach pełno, osobliwie gdy Nilus rzeka wyleie;
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 292
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
tu jeszcze o nich rzeczy cudne i osobliwsze nieopuszczę. Najprzód sciendum, że ryby nie mają pulmonem, alias plucnika, dlatego nie oddy chają,iako probuje Demokryt przeciw Anaksagorze, Aristoteles przeciw Pliniuszowi, i Conimbricenses: albowiem na ochłodzenie naturalnego ciepła, dość na nich zimnej wody; dla ożywienia zaś spirituum animalium wystarczy im ciepło przyrodzone i krew. Pewna jednak, że niektóre ryby mają płucnik, i przez pysk oddychają, jako to ryby Delphini albo świnie morskie, Physeteres, alias sikawki ryby, Balenae alias wieloryby, dlatego z głowy ich wynika fistula albo sikawka. A że są zimnej kompleksyj, rzadko oddychają, i pluca ich nie są krwiste
tu ieszcze o nich rzeczy cudne y osobliwsze nieopuszczę. Nayprzod sciendum, że ryby nie maią pulmonem, alias plucnika, dlatego nie oddy chaią,iako probuie Demokryt przeciw Anaxagorze, Aristoteles przeciw Pliniuszowi, y Conimbricenses: albowiem na ochłodzenie naturalnego ciepła, dość na nich zimney wody; dla ożywienia zaś spirituum animalium wystarczy im ciepło przyrodzone y krew. Pewna iednak, że niektore ryby maią płucnik, y przez pysk oddychaią, iako to ryby Delphini albo swinie morskie, Physeteres, alias sikawki ryby, Balenae alias wieloryby, dlatego z głowy ich wynika fistula albo sikawka. A że są zimney komplexyi, rzadko oddychaią, y pluca ich nie są krwiste
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 283
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
, w jednym pokoju komin jest za komin, a w drugim Pokoju o ścianę jest piecem, alias w kominie daj kafle nad ogniskiem wyżej, dobrze wylepione i gładko, obróciwszy licem każdy kafel przez ścianę do drugiegiego pokoju (supponendum nie wielkiego) tedy w pierwszym Pokoju, masz światło i ogień dla rozrywki, w drugim ciepło, nic ściany nie dyformując, ani drew wiele psując. Kominy jeśli nie częściej, to co Ćwierć Roku nie tylko w Pokojach ale w kuchni w oficynach, każ z sadzy chędożyć w ten sposób: weź ciernia drobnego surowego, albo miotełek grubych O Ekonomice mianowicie o Architekturze.
brzozowych także suro wych, połóż gałązkami mituś
, w iednym pokoiu komin iest za komin, á w drugim Pokoiu o scianę iest piecem, alias w kominie day kafle nad ogniskiem wyżey, dobrze wylepione y gładko, obrociwszy licem każdy kafel przez scianę do drugiegiego pokoiu (supponendum nie wielkiego) tedy w pierwszym Pokoiu, masz swiatło y ogień dla rozrywki, w drugim ciepło, nic sciany nie dyfformuiąc, ani drew wiele psuiąc. Kominy iezli nie częściey, to co cwierć Roku nie tylko w Pokoiach ale w kuchni w officynach, każ z sadzy chędożyć w ten sposob: weź ciernia drobnego surowego, albo miotełek grubych O Ekonomice mianowicie o Architekturze.
brzozowych także suro wych, położ gałąskami mituś
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 360
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754