aby doskonalsza i pewniejsza nauka była o takowych wodach/ nauczmy się jako poznać w cieplicach wodę każdą/ jeśliż jest pierwszego rodzaju/ czyłi wtórego/ czyli trzeciego. Na pierwszy rodzaj masz/ jedno trzy znaki dowodne/ z których łatwie poznasz/ jeśliż jest woda pierwszego rodzaju pomieszania. Pierwszy jest/ jeśli woda ona ciepliczna jest szczera i przejzroczysta: to jest/ ma wprawdzie zapach i smak jakiego kruszcu/ i względem niego pomocna jest wielom i wielkiem chorobom: ale wodzie przyrodzonej i prostej jest barzo podobna/ jasna/przejzroczysta/ szczera: tak dalece/ że chociaż i smakiem i wonnością swą oczywiście pokazuje moc i władzą/ do uleczenia jakiechkolwiek
áby doskonálsza y pewnieysza náuká byłá o tákowych wodach/ náucżmy się iáko poznáć w ćieplicách wodę káżdą/ iesliż iest pierwszego rodzáiu/ cżyłi wtorego/ cżyli trzećiego. Ná pierwszy rodzay masz/ iedno trzy znáki dowodne/ z ktorych łatwie poznasz/ iesliż iest wodá pierwszego rodzáiu pomieszania. Pierwszy iest/ iesli wodá oná ćieplicżna iest szcżera y przeyzrocżysta: to iest/ ma wprawdźie zapach y smak iakiego kruszcu/ y względem niego pomocna iest wielom y wielkiem chorobom: ale wodźie przyrodzoney y prostey iest bárzo podobna/ iásna/przeyzrocżysta/ szcżera: tak dalece/ że choćiasz y smakiem y wonnośćią swą ocżywiśćie pokázuie moc y władzą/ do vlecżenia iakiechkolwiek
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 63.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
jeziorach/ stawach/ i kałużach/ zawsze grube bywają. Niechcę ja tu wiele rzek i jezior i innych wód przypominać/ jak wiele jest w różnych i rozmaitych krainach takowych wód/ gdyż dosyć będzie przypomnieć to/ co należy do wód cieplicznych. Tak tedy powiadają ci/ którzy tej proby zażywają: że którakolwiek woda ciepliczna jest barzo ciepła i jasna/ że w niej każdą rzecz obaczyć: takowa woda ma w sobie więcej saletry aniżeli czego innego: jakowa jest ta nasza woda we Skle: także albo mało co nie tak jasne i przeyźroczyste są te wody/ w których najduje się hałun/ jakowe są przy Padwiej niektóre a które zaś najdują
ieźiorách/ stáwách/ y káłużách/ záwsze grube bywáią. Niechcę ia tu wiele rzek y ieźior y innych wod przypomináć/ iák wiele iest w rożnych y rozmáytych kráinách takowych wod/ gdyż dosyć będźie przypomnieć to/ co należy do wod ćieplicżnych. Ták tedy powiádaią ći/ ktorzy tey proby záżywáią: że ktorakolwiek wodá ćieplicżna iest bárzo ćiepła y iásna/ że w niey káżdą rzecż obacżyć: tákowá wodá ma w sobie więcey sáletry ániżeli cżego innego: iákowa iest tá nászá wodá we Skle: także álbo máło co nie ták iásne y przeyźrocżyste są te wody/ w ktorych nayduie się háłun/ iákowe są przy Pádwiey niektore á ktore zaś nayduią
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 74.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
/ wiele dowodzi z tej jednej proby/ że tamte cieplice względem gestości swej/ mają taką minerę: jednak wiele jest takowych/ którzy nizacz nie mają tej proby/ jakoż i ja tak rozumiem: a to z tych przyczyn. Powiedziało się to już nie raz/ iż woda tak prosta/ jako i ciepliczna może być jednako przeyźroczysta/ jednako ciepła/ jednako subtylna: jakoż to może być dobry rozsądęk/ jeśli w tej jest siarka/ albo saletra/ albo hałun/ albo też co innego; Ja tak rozumiem/ trudno to dobrze rozsądzić/ gysz co może być spolnego wielom rzeczom/ to jednej rzeczy od drugiej dzielić/
/ wiele dowodzi z tey iedney proby/ że támte ćieplice względem gestośći swey/ maią táką minerę: iednák wiele iest tákowych/ ktorzy nizácż nie máią tey proby/ iákoż y ia ták rozumiem: á to z tych przycżyn. Powiedźiáło się to iuż nie raz/ iż wodá ták prosta/ iáko y ćieplicżna może bydź iednáko przeyźrocżysta/ iednáko ćiepła/ iednako subtylna: iakoż to może bydź dobry rozsądęk/ iesli w tey iest śiarka/ álbo sáletrá/ álbo háłun/ álbo też co innego; Ia ták rozumiem/ trudno to dobrze rozsądźić/ gysz co może bydź spolnego wielom rzecżom/ to iedney rzecży od drugiey dźielić/
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 75.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
/ nic nie naruszając i nie oddzielając wody/ od onej materii z którą jest zmieszana: a ten sposób o którym mamy mówić tak się ma/ że nigdy dobrego doświadeżenia nie uczyni/ aż wodę od materii z którą jest zjednoczona/ odłączy: ale zaraz nas ten sposób uczy tego/ jako jest zmieszana i odmieniona woda ciepliczna/ z onych trzech rodzajów pomieszania wód wzwyż od nas położonych. A ta proba trojako może być czyniona/ albo przez warzenie wody cieplicznej/ albo przez euaporationem: to jest/ jakoby przez wywietrzenie w cieple/ albo słonecznem/ albo też izdebnem: a trzeci raz może doświadczyć tej wody przepuszczając onę albo dystillując w Alembiku.
/ nic nie náruszáiąc y nie oddźieláiąc wody/ od oney materiey z ktorą iest zmieszána: á ten sposob o ktorym mamy mowić ták się ma/ że nigdy dobrego doświádeżenia nie vcżyni/ áż wodę od máteriey z ktorą iest ziednocżoná/ odłącży: ále záraz nas ten sposob vcży tego/ iáko iest zmieszána y odmieniona wodá ćieplicżna/ z onych trzech rodzáiow pomieszánia wod wzwysz od nas położonych. A tá probá troiáko może bydź cżynioná/ álbo przez wárzenie wody ćieplicżney/ álbo przez euaporationem: to iest/ iákoby przez wywietrzenie w ćieple/ álbo słonecżnem/ álbo też izdebnem: á trzeći raz może doświádcżyć tey wody przepuszcżaiąc onę álbo distilluiąc w Alembiku.
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 76.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
czerwona/ albo rdzawa/ która barwa różna bywa od przyrodzonej barwy onej wody. Ten trzeci sposób doświadczania wód jako jest napewniejszy i nadoskonalszy/ tak zaś jest natrudniejszy i napracowitszy. A dwojakim kształtem może być: jednym/ kiedy będzie dystillacią odprawowan in balneo Mariae: to jest/ kiedy naczynie ono szklane w którym jest woda ciepliczna/ wkładamy w drugie naczynie/ w którym jest woda ciepła albo wrząca: ale i ten sposób jest do rozłączenia wody od pomieszania materiaeue przytrudniejszy. Drugim kształtem może być to odprawowano per alembicationem ficcam: a ten sposób takowy jest. Niechaj w piecku który jest urobiony do dystillowania/ ze spodu będzie ogień gorzał/ w wierzchniej
cżerwona/ álbo rdzáwa/ ktora bárwá rożna bywa od przyrodzoney bárwy oney wody. Ten trzeći sposob doświádcżánia wod iáko iest napewnieyszy y nadoskonálszy/ ták záś iest natrudnieyszy y naprácowitszy. A dwoiákim kształtem może bydz: iednym/ kiedy będźie distillácią odpráwowan in balneo Mariae: to iest/ kiedy nacżynie ono śkláne w ktorym iest wodá ćieplicżna/ wkładamy w drugie nacżynie/ w ktorym iest wodá ćiepła álbo wrząca: ále y ten sposob iest do rozłącżenia wody od pomieszánia materiaeue przytrudnieyszy. Drugim kształtem może bydź to odpráwowano per alembicationem ficcam: á ten sposob tákowy iest. Niechay w piecku ktory iest vrobiony do distillowánia/ ze spodu będźie ogień gorzał/ w wierzchniey
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 78.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
ognia pod on piecek/ aż wszystka woda rozejdzie się w parę. A potym jeśli co pozostanie wody/ postawić na słońcu/ aby jeszcze od słońca była wytrawiona/ a on fus który został na dnie/ niechaj uschnie od słońca. Figura Piecka. A Piecek. B Donica pełna piasku. C Kołba w której woda Ciepliczna. D Helm. E Rura szklana. F Beczka drewniana z zimną wodą. Po przepuszczeniu tedy takowej wody cieplicznej/ pierwej aniżeli ostydnie on fus/ który pozostał w kołbie/ przyłóż nozdrze do niego albo do tej kołby/ i wąchaj co za zapach: albowiem z onego zapachu/ możesz już blisko przystąpić do rozsądku onej
ogniá pod on piecek/ áż wszystká wodá rozeydźie się w párę. A potym iesli co pozostánie wody/ postáwić ná słońcu/ áby ieszcże od słońcá byłá wytrawiona/ á on fus ktory został ná dnie/ niechay vschnie od słońcá. Figurá Piecká. A Piecek. B Donicá pełná piasku. C Kołbá w ktorey wodá Cieplicżna. D Helm. E Rurá śklána. F Becżká drewniána z źimną wodą. Po przepuszcżeniu tedy tákowey wody ćieplicżney/ pierwey ániżeli ostydnie on fus/ ktory pozostał w kołbie/ przyłoż nozdrze do niego álbo do tey kołby/ y wąchay co zá zapách: álbowiem z onego zapáchu/ możesz iuż blisko przystąpić do rozsądku oney
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 80.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
jeśliż jeszcze w żołądku co niepozostało/ coby jakożkolwiek mogło obciążać: abowiem gdy jeszcze co niestrawionego w żołądku jest/ zwykła więc wanna do żył naciągać: skąd potym wielkie zatkanie żuł (obstructiones zowiemy) następują. Dopiero piątą naukę ma wykonać/ która jest takowa: częstokroć się to trafia/ że ta woda ciepliczna nasza jest pomocna na jakową chorobę: jedno iż ten który się ma w niej leczyć siadaniem w wannie; miewa więc wątrobę gorącą/ abo nerki; przeto aby się barziej te członki nie zapaliły/ w przód niżeli wnidzie do wanny/ namaż wątrobę vnguento sandalino, a nerki maścią różową: a jeśliby i żołądek był
iesliż ieszcże w żołądku co niepozostáło/ coby iákożkolwiek mogło obćiążáć: ábowiem gdy ieszcże co niestrawionego w żołądku iest/ zwykłá więc wánná do żył náćiągáć: zkąd potym wielkie zátkanie żuł (obstructiones zowiemy) następuią. Dopiero piątą náukę ma wykonáć/ ktora iest tákowa: cżęstokroć się to trafia/ że ta wodá ćieplicżna nasza iest pomocna ná iakową chorobę: iedno iż ten ktory się ma w niey lecżyć śiadániem w wánnie; miewa więc wątrobę gorącą/ abo nerki; przeto áby się barźiey te cżłonki nie zápaliły/ w przod niżeli wnidźie do wánny/ námaż wątrobę vnguento sandalino, a nerki máśćią rożową: á iesliby y żołądek był
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 157.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
Wiatry bole w żywocie i kiszkach rozpierające rozpędza. Puchlinę/ której wody insze przymnażają/ trawi i niszczy. Stąd starzy zakazując maczać puchliny w prostej wodzie/ i nie mając jeszcze znajomości wielkiej cieplic/ wodę jednak morską zalecali/ w niej pływać i siedzieć opuchłym kazali/ w piasku gorącym morskim ich brzuchy zakopywali. Abowiem lubo ciepliczna woda zda się odwilżająca: od swych jednak ingredyencij/ jest znacznie susząca/ i nie tak dalece chłodzi/ jako zagrzewa i suszy. Dlategoż woda którą mają w żywocie swym opuchli/ że jest różna od innych wód/ ale bardziej podobna wodzie morskiej/ gorączki w których opuchli bywają nie gasi/ ani chłodzi/ chociaż
Wiátry bole w żywoćie y kiszkách rospieráiące rospędza. Puchlinę/ ktorey wody insze przymnażáią/ trawi y niszczy. Stąd starzy zákázuiąc máczáć puchliny w prostey wodżie/ y nie máiąc ieszcze znáiomośći wielkiey ćieplic/ wodę iednák morską zálecáli/ w niey pływáć y śiedźieć opuchłym kazáli/ w piasku gorącym morskim ich brzuchy zákopywáli. Abowiem lubo ciepliczna wodá zda się odwilżáiąca: od swych iednák ingredyenciy/ iest znácznie susząca/ y nie ták dálece chłodźi/ iáko zagrzewa y suszy. Dlategoż wodá ktorą maią w żywocie swym opuchli/ że iest rożna od innych wod/ ale bárdźiey podobna wodźie morskiey/ gorączki w ktorych opuchli bywáią nie gáśi/ áni chłodźi/ choćiaż
Skrót tekstu: PetrJWod
Strona: 15
Tytuł:
O wodach w Drużbaku i Łęckowej
Autor:
Jan Innocenty Petrycy
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1635
Data wydania (nie wcześniej niż):
1635
Data wydania (nie później niż):
1635