samym/ piekła wymyślone! Godne/ byście/ na nimże były pogrążone. Izajasza/ trzeci rozdział/ niech czytają; Co za karę/ dla strojów/ Strojnice mieć mają? My cokolwiek w tym/ naszą powagą powiemy Zszczerą/ w pośmiech u świata/ nauką pójdziemy. Więc/ na końcu tych wierszów/ Cne Panny/ i Panie/ Taką wam Historią/ daje pożegnanie[...] : W pewnym Zamku Gzkim! zacna Pani była. Która/ grzechu z Pokrewnym/ lat wiele taiła. Ta/ gdy się jej Spowiednik trafił nieznajomy/ Umyśliła powiedzieć/ on grzech swój kryjomy. Uklęknie przed Kapłanem/ winy oznajmuje. A co powie
sámym/ piekłá wymyślone! Godne/ byśćie/ ná nimże były pogrążone. Izaiasza/ trzeći rozdźiał/ niech czytáią; Co zá kárę/ dlá stroiow/ Stroynice mieć máią? My cokolwiek w tym/ nászą powagą powiemy Zszczerą/ w pośmiech v świátá/ náuką poydźiemy. Więc/ na koncu tych wierszow/ Cne Pánny/ y Pánie/ Táką wam Historyą/ dáie pożegnanie[...] : W pewnym Zamku Gskim! zacna Páni byłá. Ktorá/ grzechu z Pokrewnym/ lat wiele táiłá. Tá/ gdy się iey Spowiednik tráfił nieznaiomy/ Vmyśliłá powiedźieć/ on grzech swoy kryiomy. Vklęknie przed Kápłánem/ winy oznáymuie. A co powie
Skrót tekstu: ŁączZwier
Strona: C3
Tytuł:
Nowe zwierciadło
Autor:
Jakub Łącznowolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
. (Szyja z swym strojem. (Cierpliwość Dąm Praca ich Nagość Piersi. (Płodność Mody Historia ucieszna Ręce. Szat różne nazwiska Krzywda sieroca. Koron różność. Kolory. Ogony u spodnic. Karłów opressja Obrada sieroctwu Wileg[...] u trzewików Kamienie drogie. Brekla. Zamknienie Zwierciadła DO Niełaskawych Czytelniczek.
DArmo się gniewać macie/ Cne Polskie Matrony/ Ze w mym Zwierciedle/ strój wasz/ piórem określony. Jeśli Wam wolno czynić to/ co się nie godzi; A mnie/ opisać zbytek/ kto drogę zagrodzi? Inaczej/ której cera cholerą wzburzona/ Pokaże pomieszaniem/ że jest urażona; Tej niemam wolej liczyć zgrzecznymi Damami/ Lecz w piszę
. (Szyiá z swym stroiem. (Cierpliwość Dąm Praca ich Nágość Piersi. (Płodność Mody Historia vćieszna Ręce. Szat rożne názwiská Krzywdá śieroca. Koron rożnosć. Kolory. Ogony v spodnic. Karłow opressya Obrádá śieroctwu Wileg[...] v trzewikow Kámienie drogie. Breklá. Zámknienie Zwierćiádłá DO Niełáskáwych Czytelniczek.
DArmo się gniewáć mácie/ Cne Polskie Mátrony/ Ze w mym Zwierćiedle/ stroy wasz/ piorem określony. Ieśli Wam wolno czynić to/ co się nie godźi; A mnie/ opisáć zbytek/ kto drogę zágrodźi? Ináczey/ ktorey cerá cholerą wzburzona/ Pokaże pomięszániem/ że iest vráżona; Tey niemam woley liczyć zgrzecznymi Dámámi/ Lecz w piszę
Skrót tekstu: ŁączZwier
Strona: E2
Tytuł:
Nowe zwierciadło
Autor:
Jakub Łącznowolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
zachował Sobie, bądź pewien, że i w tym kawałku (Tylko proś tego, który jest bogaty W czas i w litości) powetujesz straty. Erato.
Choć urzędniku pierwszy Wilkomierza, Jako żyw ze mną nie miałeś przymierza I owszem zawsze wstępowałeś w szranki, Zawsześ się wadził, kiedyś me kochanki Cne pisorymy, własne dzieci moje, Którzy pijają poświęcone zdroje, Nie miał za ludzi, lecz za owe bogi Leśne, co tylko same na łbie rogi Mając, i przodek i zad mają nagi, Bo je na biedne nie stanie nadragi. A ci chudzięta, jako lud spokojny, Kiedyś ty na nich następował zbrojny
zachował Sobie, bądź pewien, że i w tym kawałku (Tylko proś tego, ktory jest bogaty W czas i w litości) powetujesz straty. Erato.
Choć urzędniku pierwszy Wilkomierza, Jako żyw ze mną nie miałeś przymierza I owszem zawsze wstępowałeś w szranki, Zawsześ się wadził, kiedyś me kochanki Cne pisorymy, własne dzieci moje, Ktorzy pijają poświęcone zdroje, Nie miał za ludzi, lecz za owe bogi Leśne, co tylko same na łbie rogi Mając, i przodek i zad mają nagi, Bo je na biedne nie stanie nadragi. A ci chudzięta, jako lud spokojny, Kiedyś ty na nich następował zbrojny
Skrót tekstu: MorszZWierszeWir_I
Strona: 468
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
cory, A Kruzyjus wejrzawszy przez okno ze zboru, Poruszył krasomowstwa z głębokiego woru. Po długiej potem mowie: - ,,Tak-li dziś starego Od trzody oddalacie stadnika Pańskiego, Niewdzieczne owce, mam-li was nazwać owcami! Jakom kościół rozmnażał, a wszak wiecie sami! Świadczę wami panienki i wami cne panie, Jakie me było zawsze koło was staranie,
Aby w Pańskiej owczarniej niepłodna nie była Każda z was, w tym gorąca moja piecza była. Teraz mię porzuciwszy wolicie młodego, A co większa, nieuka niedoświadczonego". Nie dały dalej mówić - wszytkie oraz głosy Podniosszy jęły targać na swych głowach włosy. - ,
cory, A Kruzyjus wejrzawszy przez okno ze zboru, Poruszył krasomowstwa z głębokiego woru. Po długiej potem mowie: - ,,Tak-li dziś starego Od trzody oddalacie stadnika Pańskiego, Niewdzieczne owce, mam-li was nazwać owcami! Jakom kościoł rozmnażał, a wszak wiecie sami! Świadczę wami panienki i wami cne panie, Jakie me było zawsze koło was staranie,
Aby w Pańskiej owczarniej niepłodna nie była Każda z was, w tym gorąca moja piecza była. Teraz mię porzuciwszy wolicie młodego, A co większa, nieuka niedoświadczonego". Nie dały dalej mówić - wszytkie oraz głosy Podniosszy jęły targać na swych głowach włosy. - ,
Skrót tekstu: DolBitKontr
Strona: 310
Tytuł:
Bitwa ministrów saskich
Autor:
Matyjasz Doliwski
Drukarnia:
Drukarnia Bazylianów
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1641
Data wydania (nie wcześniej niż):
1641
Data wydania (nie później niż):
1641
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
Bądź pewien, że i w tym kawałku (Tylko proś Tego, który jest bogaty W czas i w litości) powetujesz straty. ERATO Poesis
Choć, urzędniku pierwszy Wiłkomierza, Jako żyw ze mną nie miałeś przymierza I owszem, zawsze wstępowałeś w szranki, Zawsześ się wadził, kiedyś me kochanki, Cne pisorymy, własne dzieci moje, Którzy pijają poświęcone zdroje, Nie miał za ludzi, lecz za owe bogi Leśne, co tylko same na łbie rogi Mając, i przodek, i zad mają nagi, Bo ich na biedne nie stanie nadragi. A ci chudzięta jako lud spokojny, Kiedyś ty na nich następował zbrojny
Bądź pewien, że i w tym kawałku (Tylko proś Tego, który jest bogaty W czas i w litości) powetujesz straty. ERATO Poesis
Choć, urzędniku pierwszy Wiłkomierza, Jako żyw ze mną nie miałeś przymierza I owszem, zawsze wstępowałeś w szranki, Zawsześ się wadził, kiedyś me kochanki, Cne pisorymy, własne dzieci moje, Którzy pijają poświęcone zdroje, Nie miał za ludzi, lecz za owe bogi Leśne, co tylko same na łbie rogi Mając, i przodek, i zad mają nagi, Bo ich na biedne nie stanie nadragi. A ci chudzięta jako lud spokojny, Kiedyś ty na nich następował zbrojny
Skrót tekstu: MorszZWybór
Strona: 218
Tytuł:
Wybór wierszy
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1658 a 1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1658
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1975