: Niedbając by jedno swe na wierzchu postawić/ A gdzie prawdą nie może czyni inszym nadstawić. A ono to więc szpetnie bywają przymioty/ Gdy gwoli uporowi odstępują Cnoty. Która nigdy nie może źle nikomu radzić/ Temu zwłaszcza który chce poczciwie prowadzić Stan swój: tu na tym Świecie/ w nienagannej sławi/ Zostawując cne imię sobie w każdej sprawie: Nie tak jako ci/ którzy dumam swym ufają/ Skwapliwie się na Zwierzchność Bożą porywają. Przychodzą nie rozmyślni w rozliczne przygody/ A barzo rzadko gdzieby nie bez wielkije szkody. Zdrowym radom u siebie gdy miejsca nie dają/ Często w klęskę żałosną mizernie wpadają. O cyzm i w
: Niedbáiąc by iedno swe ná wierzchu postáwić/ A gdźie prawdą nie może czyni inszym nádstáwić. A ono to więc szpetnie bywáią przymioty/ Gdy gwoli vporowi odstępuią Cnoty. Ktora nigdy nie może źle nikomu rádźić/ Temu zwłasczá ktory chce poczćiwie prowádźić Stán swoy: tu ná tym Swiećie/ w nienágánney sławi/ Zostáwuiąc cne imię sobie w káżdey spráwie: Nie ták iáko ći/ ktorzy dumam swym vfáią/ Skwapliwie się ná Zwierzchność Bożą porywáią. Przychodzą nie rozmyślni w rozliczne przygody/ A bárzo rzadko gdźieby nie bez wielkiye szkody. Zdrowym rádom v siebie gdy mieyscá nie dáią/ Cżęsto w klęskę żáłosną mizernie wpadáią. O cyzm y w
Skrót tekstu: WitkWol
Strona: F4v
Tytuł:
Złota wolność koronna
Autor:
Stanisław Witkowski
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
/ a bracia jego/ żeby do Cezara uprzedzili/ ostatek też jakoby prowadzić i kończyć/ zastanowili. Konwiktolitan buntownik. Rzecz jego. Litawikowa rzecz fałszu pełna
Wojsko Litawik podane wziąwszy/ gdy był od Gergowiej jakoby na trzydzieści tysięcy kroków/ zwołał nagle do siebie żołnierstwa/ i płacząc tak do nich mówił: A dokądże cne rycerstwo ciągniemy? Wszytek nasz lud konny/ szlachta wszytka wygubiona/ Eporedoryks i Wirydomarus/ przedniejszy w mieście Panowie/ będąc oo zdradę zmyślnie oskarżeni/ choć nie pozwani/ od Rzymskich rąk legli. Tego się dowiedzcie od tych/ którzy z podmiecza samego uciekli. Abowiem mnie żal/ dla pobitych braciej i wszytkich powinnych moich/
/ á bráćia iego/ żeby do Cezárá vprzedźili/ ostatek też iákoby prowádźić y kończyć/ zástánowili. Konwiktolitan buntownik. Rzecz iego. Litáwikowá rzecz fałszu pełná
Woysko Litawik podáne wźiąwszy/ gdy był od Gergowiey iákoby ná trzydźieśći tyśięcy krokow/ zwołał nagle do śiebie żołnierstwá/ y płácząc ták do nich mowił: A dokądże cne rycerstwo ćiągniemy? Wszytek nász lud konny/ szláchtá wszytká wygubiona/ Eporedoryx y Wiridomarus/ przednieyszy w mieśćie Pánowie/ będąc oo zdrádę zmyślnie oskárżeni/ choć nie pozwáni/ od Rzymskich rąk legli. Tego sie dowiedzćie od tych/ ktorzy z podmiecza samego vćiekli. Abowiem mnie żal/ dla pobitych bráćiey y wszytkich powinnych moich/
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 175.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608