się hufce ruszały swojemi.
XL.
Cicho i bez wołania, w piękny szyk sprawione, Szło mocne wojsko, na trzy części rozdzielone. Nad Sekwaną ozdobę dał królewiczowi Pierwszą wprzód się z pogaństwem potkać Zerbinowi; Ludziom z Irlandy kazał rozciągnionem czołem Więcej pola zajmować i iść więtszem kołem, We śrzodku lud angielski zawiera ochotny Z cnem książęciem z Linkastru, jezny i piechotny.
XLI.
Kiedy tak w drogę ruszył hufce za hufcami, Sam wprzód poszedł nad rzeką, zawsze nad brzegami, Z ludem szkockim książęcia Zerbina mijając I wszytko wojsko, co z niem było, wyprzedzając, Aż na króla z Oranu i króla Sobryna Trafił, z któremi była
się hufce ruszały swojemi.
XL.
Cicho i bez wołania, w piękny szyk sprawione, Szło mocne wojsko, na trzy części rozdzielone. Nad Sekwaną ozdobę dał królewicowi Pierwszą wprzód się z pogaństwem potkać Zerbinowi; Ludziom z Irlandy kazał rozciągnionem czołem Więcej pola zajmować i iść więtszem kołem, We śrzodku lud angielski zawiera ochotny Z cnem książęciem z Linkastru, jezny i piechotny.
XLI.
Kiedy tak w drogę ruszył hufce za hufcami, Sam wprzód poszedł nad rzeką, zawsze nad brzegami, Z ludem szkockim książęcia Zerbina mijając I wszytko wojsko, co z niem było, wyprzedzając, Aż na króla z Oranu i króla Sobryna Trafił, z któremi była
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 367
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
mię zawżdy zwycięzcą czynili”.
XVI.
To wyrzekłszy, zwarł konia i biegł z wielkiem gniewem Na króla z Algijeru z pochylonem drzewem; I wojewoda Ugier właśnie w tejże chwili I Nam równo z cesarzem do niego skoczyli. W tenże czas i Awokon tuż i z Oliwierem, Awin i mężny Otton z cnem Berlingijerem, Wszyscy do Rodomonta konie rozpuścili I w piersi go i w boki drzewy uderzyli.
XVII.
Ale już kiedykolwiek bojom pokój dajmy I o śmierci i o krwi więcej nie śpiewajmy I tego poganina niemniej okrutnego Zapomnimy na chwilę, jako i mężnego - I takem się jem więcej, niż trzeba, zabawił - A
mię zawżdy zwycięzcą czynili”.
XVI.
To wyrzekłszy, zwarł konia i biegł z wielkiem gniewem Na króla z Algijeru z pochylonem drzewem; I wojewoda Ugier właśnie w tejże chwili I Nam równo z cesarzem do niego skoczyli. W tenże czas i Awokon tuż i z Oliwierem, Awin i mężny Otton z cnem Berlingijerem, Wszyscy do Rodomonta konie rozpuścili I w piersi go i w boki drzewy uderzyli.
XVII.
Ale już kiedykolwiek bojom pokój dajmy I o śmierci i o krwi więcej nie śpiewajmy I tego poganina niemniej okrutnego Zapomnimy na chwilę, jako i mężnego - I takem się jem więcej, niż trzeba, zabawił - A
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 5
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905