koło pola, albo gdy się gradowe ż bierają chmury, przeciw nim tęż skorę obróciwszy, złość ich utemperujesz i impet. Tenże Philostratus podaje sposób, aby zwierciadło przeciw zbijającym się wystawić chmurom. To wszyko seclusa superstitione może być in usu.
Vide Zboże sub litera Z. PANA qualitates i obligacje te są. PAnem cnym z Opatrzności, gdy zostateś Bożej: W cnot i sprawiedliwości chodź posturze hożej. BOGA Pana nad Pany, miej w sercu respekcie, Poddanych, sług i podłych nie pogardź w despekcie. Równi są tobie oni, bo Boscy i z ziemi. Cnot lub nie cnot, tako ty, swych noszą po brzemi. Szanuj
koło pola, albo gdy się gradowe ż bieraią chmury, przeciw nim tęż skorę obrociwszy, złość ich utemperuiesz y impet. Tenże Philostratus podaie sposob, aby zwierciadło przeciw zbiiaiącym się wystawić chmurom. To wszyko seclusa superstitione może bydź in usu.
Vide Zboże sub litera Z. PANA qualitates y obligacye te są. PAnem cnym z Opatrzności, gdy zostateś Bożey: W cnot y sprawiedliwości chodź posturze hożey. BOGA Pana nad Pany, miey w sercu respekcie, Poddánych, sług y podłych nie pogardź w despekcie. Rowni są tobie oni, bo Boscy y z ziemi. Cnot lub nie cnot, tako ty, swych noszą po brzemi. Szanuy
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 445
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
w niebo wziętych, W sam dzień piątkowy, skoro tylko okiem Po niebie spojrzy Jutrzenka szerokiem, Zaraz z obozu pułki się ruszyły I szyki swoje w sprawie zastąpiły. Które Król Pan nasz (o! jak nie masz cnocie Łoża i Panu wytchnienia w robocie!) — Pilnie objeżdża, a klęską i szkodą — Z cnym czerniechowskim jeżdżąc wojewodą — Jak prorok groził ordzie i chanowi I kłamliwemu w wierze Kozakowi: „Ziemio! ach! ziemio! pod przestronnym światem Jak się wnet krwawym okryjesz szkarłatem! Ach! jako pięknej — dla kozackiej złości Prędko pozbędziesz swojej zieloności! Zadrżysz tysiąckroć, jękniesz razów wiele, Kiedy na cię raz w dużym padnie
w niebo wziętych, W sam dzień piątkowy, skoro tylko okiem Po niebie spojrzy Jutrzenka szerokiem, Zaraz z obozu pułki się ruszyły I szyki swoje w sprawie zastąpiły. Które Król Pan nasz (o! jak nie masz cnocie Łoża i Panu wytchnienia w robocie!) — Pilnie objeżdża, a klęską i szkodą — Z cnym czerniechowskim jeżdżąc wojewodą — Jak prorok groził ordzie i chanowi I kłamliwemu w wierze Kozakowi: „Ziemio! ach! ziemio! pod przestronnym światem Jak się wnet krwawym okryjesz szkarłatem! Ach! jako pięknej — dla kozackiej złości Prędko pozbędziesz swojej zieloności! Zadrżysz tysiąckroć, jękniesz razów wiele, Kiedy na cię raz w dużym padnie
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 116
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
I za Króla mojego, lub prędzej, lub później Uznać, czcić, przed nim czołem bić, nie będę musiał? Jak mógł serce zajątrzyć? ba jak go nie rani? Lud się do niego garnie, każdy czci, szanuje, Jak wschodzącemu słońcu każdy się dziwuje, I oczy nań obraca. Każdy go cnym głosi; I nie kogo innego, lecz jego wynosi W górę pochwał wysokich. Samo jego Imię Po obozie dziś słynie: o naszym cyt wielkie: Właśnie jak byśmy byli wzgardzoną już garszcią Ostatniej Krwi Królewskiej. ABN. Wybacz proszę słowu Książę: że mu dziedziczne berło przynależy, Nature w tym winujmy: ale nie
I zá Królá moiego, lub prędzey, lub poźniey Uznáć, czcić, przed nim czołem bić, nie będę musiał? Ják mogł serce záiątrzyć? bá iák go nie ráni? Lud się do niego gárnie, káżdy czci, szánuie, Jak wschodzącemu słońcu káżdy się dziwuie, I oczy nań obraca. Káżdy go cnym głosi; I nie kogo innego, lécz iego wynosi W gorę pochwał wysokich. Sámo iego Imie Po obozie dziś słynie: o nászym cyt wielkie: Własnie iák bysmy byli wzgárdzoną iuż gárszcią Ostátniey Krwi Krolewskiey. ABN. Wybacz proszę słowu Książę: że mu dziedziczne berło przynależy, Náture w tym winuymy: ále nie
Skrót tekstu: JawJon
Strona: 17
Tytuł:
Jonatas
Autor:
Stanisław Jaworski
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
ż się żeni. Zetus i Kałaje srzydłaci. Przeobrażenia P. OWIDIVSZA NASONA METAMORFOSEON. TO JEST PRZEOBRAŻENIA Księga Siódma.
I Aż morzem Minijscy szli/ w Pagaskim okręcie/ I w ślepym/ biedny starzec Fineus/ zamęcie Oglądan/ i tamże przez Aquilowe syny/ Dziewcze ptastwo odbite od starca chudziny. I wiele z cnym Jasonem niewczasów wyżyli Aż w nurt bystry Fasida mętnego się wbili. Tam gdy/ będąc przed Królem/ proszą Fryksa wełny/ I głos/ Minijscy/ słyszą prac okrytnych pełny; Medea płomieniste yzarywa miłości. Z którą nabiedziwszy się/ gdy zapalczywości Zdość rozumem nie może/ tak z sobą rokuje: Darmosilna Medea: Bóg ciektóryś
ż się żeni. Zethus y Káłáie srzydłáći. Przeobráżenia P. OWIDIVSZA NASONA METAMORPHOSEON. TO IEST PRZEOBRAŻENIA Kśięgá Siodma.
I Aż morzem Miniyscy szli/ w Págáskim okręćie/ Y w ślepym/ biedny stárzec Phineus/ zamęćie Oglądan/ y támże przez Aquilowe syny/ Dźiewcze ptástwo odbite od stárcá chudźiny. Y wiele z cnym Iásonem niewczásow wyżyli Aż w nurt bystry Phásidá mętnego się wbili. Tám gdy/ będąc przed Krolem/ proszą Phryxá wełny/ Y głos/ Miniyscy/ słyszą prac okrytnych pełny; Medea płomieniste yzárywa miłośći. Z ktorą nábiedźiwszy się/ gdy zápalczywości Zdość rozumem nie może/ tak z sobą rokuie: Dármośilna Medea: Bog ćiektoryś
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 160
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
Hersztyni swoje wyprawi Roty. Trzymam to o każdego wdzięczności/ że się każdy dnia dzisiejszego na ten opłakany przypadek pojrzawszy/ na takowe zdobędzie słowa/ i z onym Królewiczem Atysem nie już na nacięcie/ ale na zabicie/ nie na zranienie ale na wieczne pociemiężenie/ ręce śmierci krwią ludzką zmoczone/ ostrym żelazem obarmowane/ nad cnym Biskupem proporce swego Tyraństwa rozwijające widząc krzyknie. Hem mors quid agis? Paesul est quem feris. Co czynisz śmierci? Biskup ci to jest/ którego zabijasz? A Biskup ten! którego odważne w obronie Kościoła Prawowiernego męstwa: one bogate Kościołom nadania/ po różnych miastach i Tenutach nieprzeważone fundacie; Madre w radzie na Sejmach
Hersztyni swoie wyprawi Roty. Trzymam to o kożde^o^ wdźięcznośći/ że się kożdy dniá dźiśieyszego ná ten opłákány przypadek poyrzawszy/ ná tákowe zdobędźie słowá/ y z onym Krolewicem Atysem nie iuż ná nácięćie/ ále ná zábićie/ nie ná zránienie ále ná wieczne poćiemiężenie/ ręce śmierći krwią ludzką zmoczone/ ostrym żelazem obármowáne/ nád cnym Biskupem proporce swego Tyraństwá rozwiiáiące widząc krzyknie. Hem mors quid agis? Paesul est quem feris. Co czynisz śmierći? Biskup ći to iest/ ktorego zábiiasz? A Biskup ten! ktorego odważne w obronie Kośćiołá Práwowiernego męstwá: one bogáte Kośćiołom nádania/ po rożnych miástách y Tenutách nieprzeważone fundácie; Madre w rádźie ná Seymách
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 53
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
wszytkie Biskupie znajdziesz. Ipse abijt et in caelestes aufugit auras. Jeżeli tedy cnego Biskupa w grobie nie widzicie/ ani go być zmarłym nie uznawacie/ Czemuż zatroskany animusz rozpaczom podajecie? Niesie wam receptę Seneka Maximum solatiũ est cogitare id sibi accidisse, quod ante sepassi sunt omnes, omnesq; passuri. Czemuż nad waszym cnym Biskupem stojąc lice rumiane zacimiacie? Przyznam wprawdzie/ że ORATOR Animusz odważny o fortunę przeciwno nie stoi. Wysokość Senatorska i wielkość biskupia w Trunie się zmniejsza. Spartanus. Seneca de Consol: ad Marciá. cap. 23. Porwanie Proserpiny od Erygona Malarza wykonterfetowane. POLITYCZNY. Seresb. Sława jest to ptak który lata
wszytkie Biskupie znaydźiesz. Ipse abijt et in caelestes aufugit auras. Ieżeli tedy cnego Biskupá w grobie nie widźićie/ áni go być zmarłym nie vznáwaćie/ Czemuż zátroskány ánimusz rospaczom podáiećie? Nieśie wam receptę Seneká Maximum solatiũ est cogitare id sibi accidisse, quod ante sepassi sunt omnes, omnesq; passuri. Czemuż nád wászym cnym Biskupem stoiąc lice rumiáne zácimiaćie? Przyznam wprawdźie/ że ORATOR Animusz odważny o fortunę przećiwno nie stoi. Wysokość Senatorska y wielkość biskupia w Trunie się zmnieysza. Spartanus. Seneca de Consol: ad Marciá. cap. 23. Porwánie Proserpiny od Erigoná Malárzá wykonterfetowáne. POLITYCZNY. Seresb. Sławá iest to ptak ktory lata
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 59
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
z armatą i Rycerstwem swym przyszedszy/ nie małą liczbę nieprzyjaciół Królowi Panu Naszemu Miłościwemu z hołdował i one na wieczną niewolą podbił. O dzieło niewiem jeśli kędy innym widane! to wiem że postronnym o tym cnego męża/ Książęcia naszego animuszu ledwie słychane. Maksymilian Cesarz za żywota trunę sobie zbudował. POLITYCZNY. Z tym cnym Książęciem śmierć łaskawiem się obeszła. W takim zawarła go miejscu śmierć w którym i sama sława szerokie ma pole. ORATOR Ibery nad grobem umarłych obeliszki stawiali. Wspomni na której był ekspedyciej. POLITYCZNY. Sen: Ep: 9.
Za wielką tedy pociechę i ulżenie rozkwilonym sercom Przyjacielskim uchodzi/ uczciwe wspomnienie; i cokolwiek
z ármatą y Rycerstwem swym przyszedszy/ nie máłą liczbę nieprzyiáćioł Krolowi Pánu Nászemu Miłośćiwemu z hołdował y one ná wieczną niewolą podbił. O dźieło niewiem iesli kędy innym widane! to wiem że postronnym o tym cnego mężá/ Xsiążęćiá nászego ánimuszu ledwie słychane. Máximilian Cesárz zá żywota trunę sobie zbudował. POLITYCZNY. Z tym cnym Xiążęćiem śmierć łáskáwiẽ się obeszła. W tákim zawárłá go mieyscu śmierć w ktorym y samá słáwá szerokie ma pole. ORATOR Ibery nád grobem vmárłych obeliszki stáwiáli. Wspomni ná ktorey był expediciey. POLITYCZNY. Sen: Ep: 9.
Zá wielką tedy poćiechę y vlżenie roskwilonym sercom Przyiaćielskim vchodźi/ vczćiwe wspomnienie; y cokolwiek
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 112
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
wszystkiego. I tak dopiero dasz mi serce nowe, i wznowisz myśli na Twój głos gotowe, mając Twe oko po mych tropach wszędzie, a Duch Twój Święty sam mi wodzem będzie.
Wróć, wróć mi znowu wesołe sumnienie i wrzuć na grzbiet mój białe zaś odzienie, zaczym bezpieczny miedzy złemi siędę, gdy je nawracać cnym przykładem będę. Wyrwi mię ze krwie, o mój, wybaw, Boże, a język śpiewać sądów Twych pomoże, otwórz mi nieme wargi, wieczny Panie, że mi na chwałę Twoję słów dostanie i palić będę, jeśli chcesz, ofiary, ale o takie nie dbasz Ty, wiem, dary. Nad perły i
wszystkiego. I tak dopiero dasz mi serce nowe, i wznowisz myśli na Twój głos gotowe, mając Twe oko po mych tropach wszędzie, a Duch Twój Święty sam mi wodzem będzie.
Wróć, wróć mi znowu wesołe sumnienie i wrzuć na grzbiet mój białe zaś odzienie, zaczym bezpieczny miedzy złemi siędę, gdy je nawracać cnym przykładem będę. Wyrwi mię ze krwie, o mój, wybaw, Boże, a język śpiewać sądów Twych pomoże, otwórz mi nieme wargi, wieczny Panie, że mi na chwałę Twoję słów dostanie i palić będę, jeśli chcesz, ofiary, ale o takie nie dbasz Ty, wiem, dary. Nad perły i
Skrót tekstu: MiasKZbiór
Strona: 132
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Kacper Miaskowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia, fraszki i epigramaty
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Alina Nowicka-Jeżowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1995