które zielonością I rozlicznych ziół woniejąc wdzięcznością Wszystek przechodzi z swemi tulipany Świat nieprzejrzany. Ani Herkules, ani sam Mars krwawy I Piritous z Tezeusem żwawy — Nigdy tam nie był z bohatyry swemi, Gdzie jest Jeremi. Niechże już na czas tam przebywa każdy Tam, kędy znają swoje słońce gwiazdy, Z szczęśnemi duchy przy cnym Erydanie Niechaj zostanie! Przyjdzie i ten czas, gdy też, Księżno, Ciebie Szczęśliwość w świętym cieszyć będzie niebie, W którym powitasz z weselem zacnego Małżonka swego. A teraz prosim, lub przed Twoje oczy Prosty Autor proste wiersze toczy, Abyś je przecię i z jego prostotą Wzięła z ochotą.” Nimfy autorowi
które zielonością I rozlicznych ziół woniejąc wdzięcznością Wszystek przechodzi z swemi tulipany Świat nieprzejrzany. Ani Herkules, ani sam Mars krwawy I Piritous z Tezeusem żwawy — Nigdy tam nie był z bohatyry swemi, Gdzie jest Jeremi. Niechże już na czas tam przebywa każdy Tam, kędy znają swoje słońce gwiazdy, Z szczęśnemi duchy przy cnym Erydanie Niechaj zostanie! Przyjdzie i ten czas, gdy też, Księżno, Ciebie Szczęśliwość w świętym cieszyć będzie niebie, W którym powitasz z weselem zacnego Małżonka swego. A teraz prosim, lub przed Twoje oczy Prosty Autor proste wiersze toczy, Abyś je przecię i z jego prostotą Wzięła z ochotą.” Nimfy autorowi
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 34
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
tak dalece oglądać nie będziemy, jakoby oraz i sława narodów państw naszych i nasze nie szwankowało dostojeństwo, czynić to chcemy, co ex re rzeczy moskiewskich pobaczem. Ale uprz. i wiern. waszym należy, abyście obmyślić chcieli jakie temu cnemu rycerstwu z dóbr R. P. wsparcie. Nie traciemy my nadzieje o cnym narodzie polskim i W. Ks. Litewskiego, że oni viscera patriae nędzić nie będą, ani z urodzony swojej cnoty zechcą; poczekają, byle czego pewnego. Wszystkiego też z własny ojczyzny dóbr repetować, nie rozumiemy tego o nich, aby byli chcieli, bo i sami trudną i niepotrzebną rzecz być baczą. Zabiegając my
tak dalece oględać nie będziemy, jakoby oraz i sława narodów państw naszych i nasze nie szwankowało dostojeństwo, czynić to chcemy, co ex re rzeczy moskiewskich pobaczem. Ale uprz. i wiern. waszym należy, abyście obmyślić chcieli jakie temu cnemu rycerstwu z dóbr R. P. wsparcie. Nie traciemy my nadzieje o cnym narodzie polskim i W. Ks. Litewskiego, że oni viscera patriae nędzić nie będą, ani z urodzony swojej cnoty zechcą; poczekają, byle czego pewnego. Wszystkiego też z własny ojczyzny dóbr repetować, nie rozumiemy tego o nich, aby byli chcieli, bo i sami trudną i niepotrzebną rzecz być baczą. Zabiegając my
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 407
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
dla Niebieskiej chwały, We wszytkich przeciwnościach miej umysł wspaniały. O to się także staraj, abyś miał ostróżne Serce na harde myśli, nieczyste, i próżne, Abyś myśli twej czystość, jako klejnot drogi Chował nienaruszoną, albo jak skarb mnogi, Do wyższych dzień w dzień czynów postępując w cnocie, A przytymże cnym trwając czystości klejnocie: Aby się to zupełnie na Tobie spełniło, Co od Pana Chrystusa wyrzeczono było: Jeśli kto mnie miłuje, moje będzie chować Mandata, a Ociec mój będzie go miłować, I do niego za taką miłość przybędziemy, I mięszkanie u niego sobie uczyniemy. Takie i tym podobne on Mąż świątobliwy Rzekł słowa
dla Niebieskiey chwały, We wszytkich przećiwnośćiách miey vmysł wspániáły. O to się tákże stáray, ábyś miał ostrożne Serce ná harde myśli, nieczyste, y prożne, Abyś myśli twey czystość, iáko kleynot drogi Chował nienáruszoną, álbo iák skarb mnogi, Do wyższych dźień w dźień czynow postępuiąc w cnoćie, A przytymże cnym trwáiąc czystości kleynoćie: Aby się to zupełnie ná Tobie spełniło, Co od Páná Chrystusá wyrzeczono było: Ieśli kto mnie miłuie, moie będźie chowáć Mándatá, á Oćiec moy będźie go miłowâć, Y do niego zá táką miłość przybędźiemy, Y mięszkánie v niego sobie vczyniemy. Tákie y tym podobne on Mąż świątobliwy Rzekł słowá
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 288
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
M. Pana apud exteras Nationes, i W. M. też Niemcy/ Włoszy/ Hiszpani/ Francuzi/ Węgrzy w Ojczyźnie swojej widzieli/ a tak widzieli/ że et admirati sunt, et coluerunt. Aleć i swoim Polakom przyjachawszy pacis belliq; Artibus, toś pokazać raczył/ co się zawsze w Cnym domu Tarnowskich cum omnium gentium admiratione znajdowało. Dał o tym dobre świadectwo pod Gdańskiem Prusak mężny/ dał i Moskwicin głupie uporny/ nie zamilczał wielki Hetman Zamojski/ przyznał i Król Stefan świętej pamięci/ Historia też tak mówi: Hetman Stanisława Tarnowskiego/ przednie zacnej familii człowieka/ i do tego Senatora/ z częścią Wojska ku
M. Páná apud exteras Nationes, y W. M. też Niemcy/ Włoszy/ Hiszpani/ Fráncuźi/ Węgrzy w Oyczyznie swoiey widzieli/ á ták widzieli/ że et admirati sunt, et coluerunt. Aleć y swoim Polakom przyiáchawszy pacis belliq; Artibus, toś pokázáć raczył/ co sie záwsze w Cnym domu Tarnowskich cum omnium gentium admiratione znaydowáło. Dał o tym dobre świádectwo pod Gdańskiem Prusak mężny/ dał y Moskwićin głupie vporny/ nie zámilczał wielki Hetman Zamoyski/ przyznał y Krol Stephan świętey pámięći/ Historya też ták mowi: Hetman Stánisłáwá Tarnowskiego/ przednie zacney fámiliey człowieká/ y do tego Senatorá/ z częśćią Woyská ku
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 35
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
, pirwej, weźmicie statek staropolski przed się a P. Boga na pomoc, ukażcie gorącą miłość swoję ku ojczyźnie rzeczą samą, nie słowy, nie żałujcie tych worków wytrząsnąć, kiedy to o rest idzie, et viriliter agite, a nie mniej cum ratione postępujcie jako Judzie rozsądni: ujrzycie, żeć wam na tym cnym wodzu nie zejdzie. Ale spytam was jeszcze: Czemuście wy zrazu pierwszemi onemi posły królewskiemi, ludźmi wielkiemi i bacznemi (którzy i facultatem z wami o wszystkiem traktować mieli), pogardzili i tak się hardzie jem aż nazbyt stawili? Tuszę ja, że to wodza waszego nie była rada. Rokoszanin: Byłali to
, pirwej, weźmicie statek staropolski przed się a P. Boga na pomoc, ukażcie gorącą miłość swoję ku ojczyźnie rzeczą samą, nie słowy, nie żałujcie tych worków wytrząsnąć, kiedy to o rest idzie, et viriliter agite, a nie mniej cum ratione postępujcie jako Judzie rozsądni: ujrzycie, żeć wam na tym cnym wodzu nie zejdzie. Ale spytam was jeszcze: Czemuście wy zrazu pierwszemi onemi posły królewskiemi, ludźmi wielkiemi i bacznemi (którzy i facultatem z wami o wszystkiem traktować mieli), pogardzili i tak się hardzie jem aż nazbyt stawili? Tuszę ja, że to wodza waszego nie była rada. Rokoszanin: Byłali to
Skrót tekstu: RozRokCz_II
Strona: 119
Tytuł:
Rozmowa o rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
Jego Mość P.N. po utracie tak wielkiej/ aczci nie doskonałej: Bo quem amisistis mon amisistis, sed transmisistis, przyjacielską pociechę przez mię przesyłając/ zmarłemu w grobie niezwiędłej sławy/ przy wiecznym odpoczynku: a Waszmościom pozostały/ tak szędziwego wieku/ in longas dierum miryades, takowych dzieł/ jakowe w tym cnym Prałacie uznalismy imitationem życzy. Nadzieja nasza po tym cnym Prałacie wspak się przemieniła oczym czytaj. POLITYCZNY. Idem. Kalendarza u śmierci pewnego niemasz prima Aprilis napewniejsza. Karła piątego Cesarza na morzu pojeżdzającego co za zdanie o morzu. ORATOR Świat jest gospodą, ale ta gospoda nie zła, bo Monarchowie w onej przemieszkiwać
Ie^o^ Mość P.N. po vtráćie ták wielkiey/ áczći nie doskonáłey: Bo quem amisistis mon amisistis, sed transmisistis, przyiaćielską poćiechę przez mię przesyłáiąc/ zmárłemu w grobie niezwiędłey sławy/ przy wiecznym odpoczynku: á Wászmośćiom pozostáły/ ták szędźiwego wieku/ in longas dierum miryades, tákowych dźieł/ iákowe w tym cnym Práłaćie vználismy imitationem życzy. Nádźieiá nászá po tym cnym Práłaćie wspák się przemieniłá oczym czytay. POLITYCZNY. Idem. Kálendarzá v śmierći pewnego niemasz prima Aprilis napewnieysza. Kárłá piątego Cesárzá ná morzu poieżdzáiącego co zá zdanie o morzu. ORATOR Swiát iest gospodą, ale tá gospodá nie zła, bo Monárchowie w oney przemieszkiwáć
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 89
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
/ aczci nie doskonałej: Bo quem amisistis mon amisistis, sed transmisistis, przyjacielską pociechę przez mię przesyłając/ zmarłemu w grobie niezwiędłej sławy/ przy wiecznym odpoczynku: a Waszmościom pozostały/ tak szędziwego wieku/ in longas dierum miryades, takowych dzieł/ jakowe w tym cnym Prałacie uznalismy imitationem życzy. Nadzieja nasza po tym cnym Prałacie wspak się przemieniła oczym czytaj. POLITYCZNY. Idem. Kalendarza u śmierci pewnego niemasz prima Aprilis napewniejsza. Karła piątego Cesarza na morzu pojeżdzającego co za zdanie o morzu. ORATOR Świat jest gospodą, ale ta gospoda nie zła, bo Monarchowie w onej przemieszkiwać usiłują. Anastaziusza Cesarza o śmierci proroctwo jako się spełniło
/ áczći nie doskonáłey: Bo quem amisistis mon amisistis, sed transmisistis, przyiaćielską poćiechę przez mię przesyłáiąc/ zmárłemu w grobie niezwiędłey sławy/ przy wiecznym odpoczynku: á Wászmośćiom pozostáły/ ták szędźiwego wieku/ in longas dierum miryades, tákowych dźieł/ iákowe w tym cnym Práłaćie vználismy imitationem życzy. Nádźieiá nászá po tym cnym Práłaćie wspák się przemieniłá oczym czytay. POLITYCZNY. Idem. Kálendarzá v śmierći pewnego niemasz prima Aprilis napewnieysza. Kárłá piątego Cesárzá ná morzu poieżdzáiącego co zá zdanie o morzu. ORATOR Swiát iest gospodą, ale tá gospodá nie zła, bo Monárchowie w oney przemieszkiwáć vśiłuią. Anástáziuszá Cesárzá o śmierći proroctwo iáko się spełniło
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 89
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
dni powrócił. Cieszył się jeden niegdy świątobliwy Rodzic/ że mu synaczek jego barzo porządnie akcią prologu wyprawował/ i rzeknie. Ecce odor filij mei ficut odor agri pleni. Oto zapach syna mego, jako zapach role bogatej, pełnej złota. Niedziwuję się że rola złota/ bo złotem nasiana. Tako i po tym cnym mężu/ którego nam Parki zazdrosne z świata banitowały/ i Rodzice i Ojczyzna to sobie nieomylnie osądzili/ że jego wiek wszytek miał być rolą/ a rola złotą/ na której roli/ jako na Teatrum niejakim miał te sceny/ i akty odprawować. Rzekłem że rola złotem nasiana/ takich albowiem miał Prapradziadów/ Pradziadów
dni powroćił. Cieszył się ieden niegdy świątobliwy Rodźic/ że mu synaczek iego barzo porządnie ákcią prologu wypráwował/ y rzeknie. Ecce odor filij mei ficut odor agri pleni. Oto zapach syná mego, iako zapach role bogátey, pełney złota. Niedźiwuię się że rola złota/ bo złotem náśiana. Táko y po tym cnym mężu/ ktorego nam Parki zazdrosne z świátá bánitowáły/ y Rodzice y Oyczyzná to sobie nieomylnie osądzili/ że iego wiek wszytek miał być rolą/ á rola złotą/ ná ktorey roli/ iáko ná Theatrum nieiákim miáł te sceny/ y ákty odprawowáć. Rzekłem że rola złotem náśiana/ tákich albowiem miał Práprádźiádow/ Prádźiádow
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 213
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
stroić. Ale i skutek/ i myśl musiały falować/ kiedy nieomylnego we wszytkich rzeczach rządce poczęła kierować wola. Czekałaś cna Familio rosy tej/ wielu dłuższego po swym zacnym Sympatriocie: doczekałaś się rosy/ a rosy niemal tyle co nie krwawej/ kto ra oczy i serca zalała. Czekałaś Ojczyzno po tym cnym Wielmożnym swym synu podpory. Oto podpora deską się śmiertelności przywaliła: wszakże jednak nie ostatecznie. Multorum quâ corpus vrnâ eadem continetur et fama. Wyglądałeś Rzeczypospolito na twego ognistego przyszłego zastępce/ i twych wolności obrońce/ pojrzy że teraz jaką wolność w ręku trzyma/ obaczysz że taką trzyma/ której i ty sama ustrzec się
stroić. Ale y skutek/ y mysl muśiáły falować/ kiedy nieomylnego we wszytkich rzeczách rządce poczęła kierować wola. Czekałáś cna Fámilio rosy tey/ wielu dłuzszego po swym zacnym Sympatrioćie: doczekałáś się rosy/ á rosy niemal tyle co nie krwawey/ kto ra oczy y serca zaláłá. Czekałaś Oyczyzno po tym cnym Wielmożnym swym synu podpory. Oto podpora deską się śmiertelnośći przywaliłá: wszákże iednák nie ostatecznie. Multorum quâ corpus vrnâ eadem continetur et fama. Wyglądałeś Rzeczypospolito ná twego ognistego przyszłego zastępce/ y twych wolnośći obrońce/ poyrzy że teraz iáką wolność w ręku trzyma/ obaczysz że táką trzyma/ ktorey y ty sáma vstrzedz się
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 333
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
dziatek/ i miłych małżonek/ nad każdym nie przemogła/ dla czego cnota i baczenie samo słusznemi śrzodkami bez szkody i zguby ojczyzny/ na to nastepować radzi: bo często rozum warowniej rzeczy niż nawiętsze wojska do skutku na świecie przywodzi. Ofiarować przy tym będą/ że za tę/ którą po wiernych poddanych naszych/ a cnym narodzie obojga państw poznamy powolność/ łaskę Naszę Królewską: czego nie słowy/ ale skutkiem/ z dobrego końca tej sprawy po nas spodziewać się mają. CREDENS.
URódzeni szlachetni/ a Nam wiernie mili: w pewnych sprawach dostojeństwo nasze/ i pokoj państw tych/ którym z przeźrzenia bożego szczęśliwie panujemy zachodzących: Posyłamy do
dźiatek/ y miłych małżonek/ nád káżdym nie przemogłá/ dla czego cnotá y baczenie samo słusznemi śrzodkámi bez szkody y zguby oyczyzny/ ná to nástepowáć radźi: bo często rozum wárowniey rzeczy niż nawiętsze woyská do skutku ná świećie przywodźi. Ofiárowáć przy tym bedą/ że zá tę/ ktorą po wiernych poddánych nászych/ á cnym narodźie oboygá państw poznamy powolność/ łáskę Nászę Krolewską: czego nie słowy/ ále skutkiem/ z dobrego koncá tey spráwy po nas spodźiewáć sie máią. CREDENS.
VRodzeni szláchetni/ á Nam wiernie mili: w pewnych spráwách dostoienstwo násze/ y pokoy panstw tych/ którym z przeźrzenia bożego sczęsliwie pánuiemy záchodzących: Posyłamy do
Skrót tekstu: BielDiar
Strona: C4
Tytuł:
Diariusz wiadomości od wyjazdu króla z Wilna do Smoleńska
Autor:
Samuel Bielski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610