aczkolwiek mało nie wszędy pospolite jest/ wszakoż dla zaniedbania/ i nieznajomości jego/ rzadkiemu jest wiadome/ tak z kształtu/ jako skutków. Trank/ abo Prosianawłoć/ Rozdział 90.
TRank/ który Prosianąwłocią drudzy zowią/ kłącza abo rózgi jest dwułokietnej i trzyłokietnej/ według bujności miejsca/ gładkiej/ oblej/ rumiennej/ wewnątrz czczej/ około tego/ liście obszerne/ podługowate wyrasta. Liście Wierzbowemu albo Oliwnemu podobne/ tylko obszerne i więtsze/ zwłaszcza te które przy ziemi. O- Virga aurea seratis foliis. Herba Iudaica, et Herba Fortis. Herba fortis. Solidago Saracenica. 2.Gulden wundtkraut. Zielnik D. Simona Syreniusa/
koło krajów z
áczkolwiek máło nie wszędy pospolite iest/ wszákoż dla zániedbánia/ y nieznáiomośći iego/ rzadkiemu iest wiádome/ ták z kształtu/ iáko skutkow. Tránk/ ábo Prośiánawłoć/ Rozdźiáł 90.
TRánk/ ktory Prośiánąwłoćią drudzy zowią/ kłącza abo rozgi iest dwułokietney y trzyłokietney/ według buynośći mieyscá/ głádkiey/ obley/ rumienney/ wewnątrz czczey/ około tego/ liśćie obszerne/ podługowáte wyrasta. Liśćie Wierzbowemu álbo Oliwnemu podobne/ tylko obszerne y więtsze/ zwłasczá te ktore przy źiemi. O- Virga aurea seratis foliis. Herba Iudaica, et Herba Fortis. Herba fortis. Solidago Saracenica. 2.Gulden wundtkraut. Zielnik D. Simona Syreniusa/
koło kráiow z
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 305
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
Żywej młodzi, starego trzyma się sposobu Zawołanych hetmanów, zdjąwszy szyszak z głowy, Krótkiej lecz zwięzłej do nich zażyje przemowy: „To pole, cne rycerstwo! na którym przezwiska Polacy przez Marsowe nabyli igrzyska, Ani naszej Pogonia starożyta Litwy Po morzu swe z pogaństwem toczyła gonitwy; Pole, mówię, nie słowa, nie czczej pary dźwięki, Ale kocha roboty bohatyrskiej ręki. Ani mnie ust natura formowała z miodu, Ani też tam oracyj trzeba i wywodu, Gdzie Bóg, Ojczyzna i Pan swoje składy święte W archiwie piersi waszych chowają zamknięte. Dziś wam się Bóg swej chwały, dziś ołtarzów zwierza; Nowego, które stwierdził krwią własną, przymierza
Żywej młodzi, starego trzyma się sposobu Zawołanych hetmanów, zdjąwszy szyszak z głowy, Krótkiej lecz zwięzłej do nich zażyje przemowy: „To pole, cne rycerstwo! na którym przezwiska Polacy przez Marsowe nabyli igrzyska, Ani naszej Pogonia starożyta Litwy Po morzu swe z pogaństwem toczyła gonitwy; Pole, mówię, nie słowa, nie czczej pary dźwięki, Ale kocha roboty bohatyrskiej ręki. Ani mnie ust natura formowała z miodu, Ani też tam oracyj trzeba i wywodu, Gdzie Bóg, Ojczyzna i Pan swoje składy święte W archiwie piersi waszych chowają zamknięte. Dziś wam się Bóg swej chwały, dziś ołtarzów zwierza; Nowego, które stwierdził krwią własną, przymierza
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 132
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924