; Tylko ostrożnie siągać, bo to nie na stole; W ostatku też odpuścisz, choć cię i zakole. Te — usta i smakiem swym nasycają kiszki; Drugie albo nic, albo płonę rodzą szyszki. Jak się pięknie w orzeszku jądro zaskorupi! Lecz pozór smak przechodzi, skoro go rozłupi; Czasem też będzie i czczy. Jeśli się to przyda Naturze, nikt się pewnie za fraszki nie wstyda, Gdy prócz papieru tylko a prócz inkaustu, Jeśli ją mądry zgryzie, nie znajdzie w niej gustu. Trzeba znać rodzaj bedłek, kto chce grzyby zbierać, Bo jedne tuczą, trzeba od drugich umierać; Kto błazen, ten nie ujdzie pewnie
; Tylko ostrożnie siągać, bo to nie na stole; W ostatku też odpuścisz, choć cię i zakole. Te — usta i smakiem swym nasycają kiszki; Drugie albo nic, albo płonę rodzą szyszki. Jak się pięknie w orzeszku jądro zaskorupi! Lecz pozór smak przechodzi, skoro go rozłupi; Czasem też będzie i czczy. Jeśli się to przyda Naturze, nikt się pewnie za fraszki nie wstyda, Gdy prócz papieru tylko a prócz inkaustu, Jeśli ją mądry zgryzie, nie znajdzie w niej gustu. Trzeba znać rodzaj bedłek, kto chce grzyby zbierać, Bo jedne tuczą, trzeba od drugich umierać; Kto błazen, ten nie ujdzie pewnie
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 14
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, co on niezbożnością mianuje. Tym i Cerkwi Katolickiej, co ona anatemą notuje, i nie dziw: pospolicie abowiem to się przytrafia temu, co to zbytnie larwą oczy nasuwa, że nie tylko na sążeń, ale i na piędź przed sobą widzieć nie może. Heretyk jak swoje nosi oziębłe ku pobożności serce, bo czczy jest łaski Ducha Z. tak toż rozumie i o gorącości serca Katolickiego, przetoż kusi się o nie, i mniemaże mu może podołać, aku obronie swych na majestat Boży bluźnierstw pociągnąć. Katolik zaś czuje i swoję gorącość, bo pełny jest ducha Bożego: zna i Heretycką oziębłość, i zaraz, żałuje jego
, co on niezbożnośćią miánuie. Tym y Cerkwi Kátholickiey, co oná ánáthemą notuie, y nie dźiw: pospolićie ábowiem to się przytráfia temu, co to zbytnie lárwą oczy násuwa, że nie tylko ná sążeń, ále y ná piędź przed sobą widźieć nie może. Haeretyk iák swoie nośi oźiębłe ku pobożnośći serce, bo czczy iest łáski Duchá S. ták toż rozumie y o gorącości sercá Kátholickiego, przetoż kuśi się o nie, y mniemaże mu może podołáć, áku obronie swych ná máyestat Boży bluźnierstw poćiągnąć. Kátholik záś czuie y swoię gorącość, bo pełny iest duchá Bożego: zna y Haeretycką oźiębłość, y záraz, żałuie iego
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 4
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
, O jeden słup zadkiem trąci, a o drugi czołem. Droga mu wszędy jednaka, choć prosto przez błoto, Nie trafi-li też do domu, nie troszcze się o to. Jeszcze rychlej do sąsiedniej komory zabłądzi, A nazajutrz nie pamięta, komu co wyrządzi. Skoro wstanie, w łeb się skrobie, czczy się mu, szczka, spluwa, Pierza w łeb pełno nawiązło, opak się obuwa. Kto wspomni, co wczora czynił, on się wszytko śmieje, Mówi: namniej nie pamiętam, co się mi wżdy dzieje, Ale też wprawdzie zadawna się tak dobrze piło; Miła żono, ki-ż-ci diabeł, hamować mnie było
, O jeden słup zadkiem trąci, a o drugi czołem. Droga mu wszędy jednaka, choć prosto przez błoto, Nie trafi-li też do domu, nie troszcze się o to. Jeszcze rychlej do sąsiedniej komory zabłądzi, A nazajutrz nie pamięta, komu co wyrządzi. Skoro wstanie, w łeb się skrobie, czczy się mu, szczka, spluwa, Pierza w łeb pełno nawiązło, opak się obuwa. Kto wspomni, co wczora czynił, on się wszytko śmieje, Mówi: namniej nie pamiętam, co się mi wżdy dzieje, Ale też wprawdzie zadawna się tak dobrze piło; Miła żono, ki-ż-ci dyabeł, hamować mnie było
Skrót tekstu: WychWieś
Strona: 32
Tytuł:
Kiermasz wieśniacki
Autor:
Jan z Wychylówki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
dialogi, fraszki i epigramaty, pieśni
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Teodor Wierzbowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
K. Kowalewski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1902
, uważmy wzajemne zwierzchnościów i posłuszeństwa obyczaje, a ledwo nie lepiej zgodzić się na to, żeby dzieci nasze krów i stada w domu, trzymając się prostego ostrożności rodziców ćwiczenia aniżeli polorów dworskich, pilnowali. Dwór podobno królewski wykształtuje młodego? Gdzie panowie sami nadskakują jak chłopcy, nadstawując się ledwo nie wszelakim służby okazjom albo kędy czczy rejestr bezpieczeństwa ustroniów i wygody sekretnej asystuje prywatnie. Senatorski podobno? Kędy jako psia jucha krew szlachecka obmierzła, a puder lada szewca i knechty cudzoziemskiego nad zamiar pięknie, modno i politycznie przez kanał polski pachnie i obliguje. Kędy sykofancji, pseudopolityki, zdrady, sekretów na zgubę publiczną, chronienia się narodu swojego pełno. Języka
, uważmy wzajemne zwierzchnościów i posłuszeństwa obyczaje, a ledwo nie lepiej zgodzić się na to, żeby dzieci nasze krów i stada w domu, trzymając się prostego ostrożności rodziców ćwiczenia aniżeli polorów dworskich, pilnowali. Dwór podobno królewski wykształtuje młodego? Gdzie panowie sami nadskakują jak chłopcy, nadstawując się ledwo nie wszelakim służby okazyjom albo kędy czczy rejestr bezpieczeństwa ustroniów i wygody sekretnej asystuje prywatnie. Senatorski podobno? Kędy jako psia jucha krew szlachecka obmierzła, a puder lada szewca i knechty cudzoziemskiego nad zamiar pięknie, modno i politycznie przez kanał polski pachnie i obliguje. Kędy sykofancyi, pseudopolityki, zdrady, sekretów na zgubę publiczną, chronienia się narodu swojego pełno. Języka
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 277
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
Hetman śmiały/ dzielny/ hojny. Godne to są na świecie rzeczy. Do konia którego pożyczają/ Do Pana którym słudzy rządzą/ Do Wioski we złym sąsiedztwie. Nie masz się do czego cisnąć. Koń dobry/ Broń pewna/ Zona gładka. Rozkosz doczesna. Koń wymorzony w drogę/ Chart ochromiony w pole/ Czczy mieszek do targu. Wszyscy nie wiele sprawią. Wałachy lecie owsem chować/ V Kupców czego borgować/ Liczby z rozkazania nie słuchać/ Te z szkodą są rzeczy. Koń bossy na lód/ Bot dziurawy na błoto/ Tępa siekiera na drwa. Niebezpieczni są. Koń na nogi/ Kowal na ręce/ Białagłowa na oczy
Hetman śmiáły/ dźielny/ hoyny. Godne to są ná świecie rzeczy. Do koniá ktorego pożycżáią/ Do Páná ktorym słudzy rządzą/ Do Wioski we złym sąśiedztwie. Nie mász się do czego cisnąć. Koń dobry/ Broń pewna/ Zona głádka. Roskosz doczesná. Koń wymorzony w drogę/ Chárt ochromiony w pole/ Czcży mieszek do tárgu. Wszyscy nie wiele spráwią. Wáłáchy lećie owsem chowáć/ V Kupcow cżego borgowáć/ Licżby z roskazánia nie słucháć/ Te z szkodą są rzeczy. Koń bossy ná lod/ Bot dźiuráwy ná błoto/ Tępa śiekierá na drwá. Niebespieczni są. Koń ná nogi/ Kowal ná ręce/ Białagłowá ná ocży
Skrót tekstu: ŻabPol
Strona: A4v
Tytuł:
Polityka dworska
Autor:
Jan Żabczyc
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
nie wcześniej niż 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1616
Data wydania (nie później niż):
1650
w okrąg Ołtarza na dół/ a będzie ta krata aż do połowice Ołtarza. 6. Porobisz też drąszki do Ołtarza/ drąszki z drzewa sytym/ a obijesz je miedzią. 7. Które drąszki przewleczone będą przez kolcą/ a będą te drążki na obudwu stronach Ołtarza/ gdy go nosić będą. 8. Aby był czczy we wnątrz uczynisz go z desek. Jakoć ukazano na gorze/ tak go uczynią. 9. UCzynisz też sień Przybytku na południe ku prawej stronie/ opony tej sieni będą z białego jedwabiu kręconego: na sto łokieć wdłuż będzie strona jedna. 10. Słupów też do nich dwadzieścia/ a podstawków do nich dwadzieścia miedzia-
w okrąg Ołtarzá ná doł/ á będźie tá kratá áż do połowice Ołtarzá. 6. Porobisz też drąszki do Ołtarzá/ drąszki z drzewá syttym/ á obijesz je miedźią. 7. Ktore drąszki przewleczone będą przez kolcą/ á będą te drążki ná obudwu stronách Ołtarzá/ gdy go nośić będą. 8. Aby był cżcży we wnątrz uczynisz go z desk. Iákoć ukazano ná gorze/ ták go ucżynią. 9. UCzynisz też śień Przybytku ná południe ku práwej stronie/ opony tey śieni będą z biáłego jedwabiu kręconego: ná sto łokiet wdłuż będźie stroná jedná. 10. Słupow też do nich dwádźieśćiá/ á podstáwkow do nich dwádźieśćiá miedźiá-
Skrót tekstu: BG_Wj
Strona: 83
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Wyjścia
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
sieci miedzy okręgiem jego/ od spodku aż do połowice jego. 5. I ulał cztery kolca na czterech rogach kraty miedzianej/ na zakładanie drążków. 6. Drążki także porobił z drzewa Sytym/ a obił je miedzią. 7. I przewlokł drążki przez one kolca po stronach Ołtarza/ aby noszony był na nich: czczy/ z desek uczynił go. 8. UCzynił też wannę miedzianą/ i stolec jej miedziany/ ze zwierciadeł niewiast gromadą przychodzących które przychodziły do drzwi namiotu zgromadzenia. 9. UCzynił i sień ku stronie Południowej na Południe: i opony sieni/ z białego jedwabiu kręconego na sto łokieć. 10. Słupów do nich dwadzieścia/
śieći miedzy okręgiem jego/ od spodku áż do połowice jego. 5. Y ulał cztery kolcá ná czterech rogách kráty miedźiáney/ ná zákładánie drążkow. 6. Drążki tákże porobił z drzewá Syttym/ á obił je miedźią. 7. Y przewlokł drążki przez one kolcá po stronách Ołtarzá/ áby noszony był ná nich: czczy/ z desk uczynił go. 8. UCzynił też wánnę miedźiáną/ y stolec jey miedźiány/ ze zwierćiadeł niewiast gromádą przychodzących ktore przychodźiły do drzwi namiotu zgromádzenia. 9. UCzynił y śień ku stronie Południowey ná Południe: y opony śieni/ z białego jedwabiu kręconego ná sto łokiet. 10. Słupow do nich dwádźieśćiá/
Skrót tekstu: BG_Wj
Strona: 97
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Wyjścia
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
usta rozpalającego/ i ostrego jako Imbier/ Soku żółtawiego. Liścia/ które z korzenia zaraz pochodzi/ i po ziemi się rozkłada/ gęsto na jednej szypułce/ po obu stronach pochodzącego parami/ około karbowanego/ ciemno zielonego: które na swych stopkach aż do połowice prącia pochodzi. Pręt czworogranowity łokietny/ podczas dłuższy/ wewnątrz czczy/ odnóżki z siebie puszczający/ na których okółki z kwiatków drobnych białych. Z tych potym Nasienie pachniące/ Pietruszczanemu podobne/ zleka rumienne/ w język szczypiące. Drugi Biedrzeniec mniejszy/ albo średni/ który samicą zowią/ jest pierwszemu we wszem równy i podobny: tylko że we wszystkich okolicznościach swych mniejszy i drobniejszy.
vstá rospaláiącego/ y ostrego iáko Imbier/ Soku źółtáwiego. Liśćia/ ktore z korzenia záraz pochodźi/ y po źiemi śie roskłáda/ gęsto ná iedney szypułce/ po obu stronách pochodzącego parámi/ około kárbowánego/ ćiemno źielonego: które ná swych stopkách áż do połowice prąćiá pochodźi. Pręt czworogránowity łokietny/ podczás dłuższy/ wewnątrz czczy/ odnóżki z śiebie pusczáiący/ ná ktorych okółki z kwiatkow drobnych białych. Z tych potym Naśienie pachniące/ Pietrusczánému podobne/ zléká rumienne/ w ięzyk sczypiące. Drugi Biedrzeniec mnieyszy/ álbo średni/ ktory sámicą zowią/ iest pierwszemu we wszem równy y podobny: tylko że we wszystkich okolicznośćiách swych mnieyszy y drobnieyszy.
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 62
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
wierzchu swym jest kępiasty/ jakoby z ości gęstych/ długich/ i cienkich/ podobny barwą i kształtem ogonowi Jeleniemu. Z kąd nazwiska u niektórych dostał. Z tych ości środku/ Kłącze pochodzi/ jako w zielu Lakotnym/ gęsto kolankowate/ ale szczuplejsze/ niższe/ i kruchczejsze/ niżli Lakornego ziela. Pręt wewnątrz czczy/ gęsto gałęzisty. Liścia także gęstego/ jakoby strakowatego/ od członków swych stopek parami pochodzące/ równie niemal/ jako w Pietruszce/ miąższe/ obłe/ głęboko wykrawane: pachniące/ żółtawe: wierzchu gałązek okołki żółto blade. Nasienie zapachu mocnego/ smaku gorzkawego/ zwłaszcza w Czerwcu/ i w Lipcu. Korzeń Kłącze.
wierzchu swym iest kępiásty/ iákoby z ośći gęstych/ długich/ y ćienkich/ podobny bárwą y ksztáłtem ogonowi Ieleniemu. Z kąd názwiská v niektorych dostał. Z tych osći środku/ Kłącze pochodźi/ iáko w źielu Lákotnym/ gęsto kolankowáte/ ále sczupleysze/ niższe/ y kruchczeysze/ niżli Lákornego źiela. Pręt wewnatrz czczy/ gęsto gáłęźisty. Liśćia tákże gęstego/ iákoby strákowátego/ od członkow swych stopek parámi pochodzące/ rownie niemal/ iáko w Pietruszce/ miąższe/ obłe/ głęboko wykrawáne: pachniące/ żołtáwe: wierzchu gáłązek okołki żołto bláde. Naśienie zapáchu mocnego/ smáku gorzkáwego/ zwłasczá w Czerwcu/ y w Lipcu. Korzeń Kłącze.
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 135
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
zielu postawnym. Wiek pośledniejszy w ludzie uczone obfitszj i zamożystszy. Postawne Ziele/ Rozdział 41. Korzeń.
POstawne ziele/ korzenia jest miąższego/ długiego/ i twardego: zwierzchu czarne/ we wnątrz z żółta blade/ albo białe. Soku pełne pachniącego: Jeden Pręt z siebie wysoko puszczając/ miąszkości Zapaliczki: Poniekąd czczy/ mocny/ prosty/ zielony/ żłobkowany/ a gęsto kolankowaty: Od których liście gałęziste/ po jednemu zosobna pochodzi: wielkością/ miąszością i gęstością/ świniej wszy podobne: Tym kształtem jako w Wrotyczy/ albo w Orzeszku/ który i Kropidłkiem zowiemy. Nasienia obszyrnego / i płaskatego/ jako mieszczki niejakie/ jednak
źielu postáwnym. Wiek poślednieyszy w ludźie vczone obfitszj y zámożystszy. Postáwne Ziele/ Rozdźiał 41. Korzeń.
POstáwne źiele/ korzeniá iest miąższego/ długiego/ y twárdego: zwierzchu czarne/ we wnątrz z żołtá bláde/ álbo białe. Soku pełne pachniącego: Ieden Pręt z śiebie wysoko pusczáiąc/ miąszkośći Zápalicżki: Poniekąd czczy/ mocny/ prosty/ źielony/ żłobkowány/ á gęsto kolankowáty: Od ktorych liśćie gáłęźiste/ po iednemu zosobná pochodźi: wielkośćią/ miąszością y gęstością/ świniey wszy podobne: Tym kształtem iáko w Wrotyczy/ álbo w Orzeszku/ ktory y Kropidłkiem zowiemy. Naśienia obszyrnego / y płáskátego/ iáko mieszczki nieiákie/ iednák
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 143
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613