się to od Boga w ucześnictwo krzyża jednorodzonego Syna jego stało/ którym wierni ustawicznie doświadczani być mieli. A owo zaś od tegoż Boga w naśladowanie Chrystusowej pokory/ ku pohamowaniu wysokolotnej hardości/ która w niebie cześć straciwszy w piekielnie niskości przepadła/ aby wiernych nie dręczyła: Czyli jaka srogość w rozkazowaniu jego/ albo dalekość drogi? ale owej zgoła żadnej niemasz/ a droga daleko niż do Rzymu bliższa. Niebezpiecznyli i trudny przejazd? Wierz mi synu/ że tak jest straszna rzecz wpaść w ręce Bandytów Włoskich/ jako i w ręce zbójców Tureckich. Porządekli Cerkiewny i jej w Hymnach ozdoba? Lecz wszystkiego ze Wschodniej Cerkwie/ Rzymski Kościół
się to od Bogá w vcżeśnictwo krzyżá iednorodzonego Syná iego stáło/ ktorym wierni vstáwicżnie doświádcżáni być mieli. A owo záś od tegoż Bogá w náśládowánie Chrystusowey pokory/ ku pohámowániu wysokolotney hárdośći/ ktora w niebie cżeść stráćiwszy w piekielnie niskośći przepádłá/ áby wiernych nie dręcżyłá: Cżyli iáka srogość w roskázowániu iego/ álbo dálekość drogi? ále owey zgołá żadney niemász/ á drogá dáleko niż do Rzymu bliższa. Niebespiecżnyli y trudny przeiazd? Wierz mi synu/ że ták iest strászna rzecż wpáść w ręce Bánditow Włoskich/ iáko y w ręce zboycow Tureckich. Porządekli Cerkiewny y iey w Hymnách ozdobá? Lecż wszystkiego ze Wschodniey Cerkwie/ Rzymski Kośćioł
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 30v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
zwłaszcza, że w jego z rąk Bisurmańskich, przez pracowite atakowania dostatniu byłem in persona pars scenae fortis et fortunatae. Radbym się przez to przysłużył Synom ojczyzny, Braci i miłym Sąmsiadom i poddanym moim, którym do Częstochowy ad exsolvenda vota po łaskawym ope tej Matki z niewoli, chorob i z inszych przypadków wydźwignieniu, dalekość kraju, lata i insze incommoda przeszkadzają. Życzę przez to miłej Ojczyźnie, z tej prawie pogranicznej Fortecy pewniejsze asylum, przez tej Nieba i Ziemie heroicznej Pani rezydencją, utwierdzić. Czego wszystkiego increment że do tych czas oporem idzie, ciężko na to boleję. Tym tylko Imię moją i szczere ku Bogu mojemu serce windując,
zwłaszcza, że w jego z rąk Bisurmańskich, przez pracowite attakowania dostatniu byłem in persona pars scenae fortis et fortunatae. Radbym się przez to przysłużył Synom oyczyzny, Braci y miłym Sąmsiadom y poddanym moim, którym do Częstochowy ad exsolvenda vota po łaskawym ope tey Matki z niewoli, chorob y z inszych przypadków wydźwignieniu, dalekość kraju, lata y insze incommoda przeszkadzaią. Życzę przez tho miłey Oyczyznie, z tey prawie pograniczney Fortecy pewnieysze asylum, przez tey Nieba y Ziemie heroiczney Pani rezydencyą, utwierdzić. Czego wszystkiego increment że do tych czas oporem idzie, cięszko na to boleię. Tym tylko Jmię moię y szczere ku Bogu moiemu serce winduiąc,
Skrót tekstu: KoniecJATestKrył
Strona: 412
Tytuł:
Testament
Autor:
Jan Aleksander Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
testamenty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1719
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
człowiek R, ale uważać to, że jeśli się stawi jeden kosz w S, tedy by odjął obronę od jedni strony i od drugie i kule by tam zostały. Jest i inszy sposób kopania na środku kołtryny w T, ale ten mnie się nie podoba. Prawda, że w fortecy, w który jest wielka dalekość od jedni baszty do drugiej, ta by była dobra inwencja, ale w małej nie tak mnie się zda być najlepsza inwencja nad drugie, to jest miejsce ani barzo wysokie, ani niskie barzo, ale średnie, jako do podniesienia ziemie VKsZ, aby szła z taką pendencyją od boku ku czołu baszty aż do angułu i
człowiek R, ale uważać to, że jeśli się stawi jeden kosz w S, tedy by odjął obronę od jedny strony i od drugie i kule by tam zostały. Jest i inszy sposób kopania na środku kołtryny w T, ale ten mnie się nie podoba. Prawda, że w fortecy, w który jest wielka dalekość od jedny baszty do drugiej, ta by była dobra inwencyja, ale w małej nie tak mnie się zda być najlepsza inwencyja nad drugie, to jest miesce ani barzo wysokie, ani niskie barzo, ale średnie, jako do podniesienia ziemie VXZ, aby szła z taką pendencyją od boku ku czołu baszty aż do angułu i
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 258
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969
baculus mensorius albo Jacobi, bo baculo irregulari może się mierzyć i z bliska, i z daleka, a tym Jacobi tylko z bliżu, przeć się obiecałem go demonstrować dlatego, że jest instrument dawny, naleziony od Egipcjanów, a iż też mam teraz okazją mierzenia po bliżu szerokości rzeki, abyś wiedział, jaka dalekość jest od jednego brzegu do drugiego. Nadto abyś mógł most formować długi według proporcyjej i potrzeby. Abyś tedy uformował mianowany baculus, każ urobić czworogranisty baculus AB, aby był długi na łokci 2, gruby cali 2, z dobrego jednak drzewa a suchego, które by się nie krzywiło, a ten rozdzielisz
baculus mensorius albo Jacobi, bo baculo irregulari może się mierzyć i z bliska, i z daleka, a tym Jacobi tylko z bliżu, przeć się obiecałem go demonstrować dlatego, że jest instrument dawny, naleziony od Egipcyjanów, a iż też mam teraz okazyją mierzenia po bliżu szerokości rzeki, abyś wiedział, jaka dalekość jest od jednego brzegu do drugiego. Nadto abyś mógł most formować długi według proporcyjej i potrzeby. Abyś tedy uformował mianowany baculus, każ urobić czworogranisty baculus AB, aby był długi na łokci 2, gruby cali 2, z dobrego jednak drzewa a suchego, które by się nie krzywiło, a ten rozdzielisz
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 316
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969
kawalerii całej prezentować się kazałem z rana. Po obiedzie zaś w namiocie moim haupkwartir nazwanym dawałem podwieczorek. Tenże kosztuje mię sto tysięcy dobrej monety excepto parkanów, kuchni, garderoby, stajen i innych atynencji. 29. Garnizon się munsztrował, lecz znającym znaczno, że podróż do zapomnienia onego była okazją lub też dalekość oka mego, w czym teraz po wydanym napomnieniu i moim dozorze być musi lepiej. 30. Ciotka moja, księżna IM wojewodzina brzyska litewska, wdowa, odjechała do dóbr swych Wisznic, gdzie ja dniem jutrzejszym na podziękowanie uczynionego mi honoru bytności w domu moim zbiegnę, gdy Bóg na zdrowiu jakowy nie dopuści krzyżyk. 31
kawalerii całej prezentować się kazałem z rana. Po obiedzie zaś w namiocie moim haupkwartir nazwanym dawałem podwieczorek. Tenże kosztuje mię sto tysięcy dobrej monety excepto parkanów, kuchni, garderoby, stajen i innych atynencji. 29. Garnizon się munsztrował, lecz znającym znaczno, że podróż do zapomnienia onego była okazją lub też dalekość oka mego, w czym teraz po wydanym napomnieniu i moim dozorze być musi lepiej. 30. Ciotka moja, księżna JM wojewodzina brzyska litewska, wdowa, odjechała do dóbr swych Wisznic, gdzie ja dniem jutrzejszym na podziękowanie uczynionego mi honoru bytności w domu moim zbiegnę, gdy Bóg na zdrowiu jakowy nie dopuści krzyżyk. 31
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 61
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
Oceanu; tak też i za czasów naszych mało są wiadome wsyjstkie narody/ które mieszkają za pomienionym morzem/ i za górą Dalanguer/ i Ussontem. Marcus Polus był pierwszy/ który je objawił dostatecznie: i od niego mamy więtszą część rzeczy z strony Tartarów/ co o nich wiemy. Przyczyna pierwsza tej niewiadomości/ jest dalekość miejsc: a przytym trudne przebycia i miejsca ku nim; gdyż wielki Kniaź Moskiewski (przez któregoby Państwo mogło się przebyć do tamtych krajów) nie dopuści cudzoziemcom wjeżdżać/ ani się przejeżdżać przez swe kraje. Morzem Caspijskim/ któreby też mogło pomoc ku takiemu zwiedzeniu/ i poznaniu krajów/ nie nawigują.
Oceanu; ták też y zá czásow nászych máło są wiádome wsyystkie narody/ ktore mieszkáią zá pomienionym morzem/ y zá gorą Dálánguer/ y Vssontem. Márcus Polus był pierwszy/ ktory ie obiáwił dostátecznie: y od niego mamy więtszą część rzeczy z strony Tártárow/ co o nich wiemy. Przyczyná pierwsza tey niewiádomośći/ iest dálekość mieysc: á przytym trudne przebyćia y mieyscá ku nim; gdyż wielki Kniáź Moskiewski (przez ktoregoby Páństwo mogło się przebyć do támtych kráiow) nie dopuśći cudzoźiemcom wieżdżáć/ áni się przeieżdżáć przez swe kráie. Morzem Cáspiyskim/ ktoreby też mogło pomoc ku tákiemu zwiedzeniu/ y poznániu kráiow/ nie náuiguią.
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 82
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609