fortece przy wolnym wyjściu swym i ludzi swoich królowi ofiaruje. Na co król Kazimierz pozwoliwszy, nazajutrz ludzi jego z fortece wypuscza i samego (książę to był lucemburskie, krewny króla Kazimierza) uczęstowawszy, z ludźmi jego ku Poznaniowi konwojowano.
A sam się mimo mniejsze fortece ludźmi szwedzkimi osadzone, nie trawiąc czasu w dobywaniu, ku Gdań- Rok 1656
skowi pomknął, chojnickę fortecę piechotą swą dobrze osadziwszy. Gdzie o milę ode Gdańska w październiku miesiącu na schyłku roku obóz zatoczywszy. Sam wprawdzie z senatorami do Gdańska wjechał, wojsko zaś, (bo ciężkie zimna) aż do Bożego Narodzenia w obozie darmo stało, mając wkoło siebie w krąg
fortece przy wolnym wyjściu swym i ludzi swoich królowi ofiaruje. Na co król Kazimierz pozwoliwszy, nazajutrz ludzi jego z fortece wypuscza i samego (książę to był lucemburskie, krewny króla Kazimierza) uczęstowawszy, z ludźmi jego ku Poznaniowi konwojowano.
A sam się mimo mniejsze fortece ludźmi szwedzkimi osadzone, nie trawiąc czasu w dobywaniu, ku Gdań- Rok 1656
skowi pomknął, chojnickę fortecę piechotą swą dobrze osadziwszy. Gdzie o milę ode Gdańska w październiku miesiącu na schyłku roku obóz zatoczywszy. Sam wprawdzie z senatorami do Gdańska wjechał, wojsko zaś, (bo ciężkie zimna) aż do Bożego Narodzenia w obozie darmo stało, mając wkoło siebie w krąg
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 222
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
/ on też Armatę i wojenne potrzeby/ bydło także i konie/ więc i zastawy ludzi sześć set wydać rozkazał/ aby to skończył/ Gajuszaa Treboniusza Legata zostawił/ sam kwapiąc się do Genabów Karnutskich jachał/ którzy dopiero lud zbierali/ aby go byli na odsiecz Welaunodunianom posłali/ że ich obegnano słysząc/ a o długim dobywaniu rozumiejąc. Tu za dwa dni Cezar przyciągnął/ a przed miastem obozem się położywszy/ iż dnia już nie stawało/ nazajutrz szturmowanie odłożył/ potrzeby do dobywania żołnierstwu gotować kazał/ i bojąc się by w nocy nie uciekli Genabowie/ iż most przez rzekę Liger/ aż do miasta przychodził/ dwom zastępom zbrojno całą noc pilnować
/ on też Armatę y woienne potrzeby/ bydło tákże y konie/ więc y zastáwy ludźi sześć set wydáć roskazał/ aby to skończył/ Gáiusá Treboniuszá Legatá zostáwił/ sam kwápiąc sie do Genabow Kárnutskich iáchał/ ktorzy dopiero lud zbieráli/ áby go byli ná odśiecz Welaunodunianom posłáli/ że ich obegnano słysząc/ á o długim dobywániu rozumieiąc. Tu zá dwá dni Cezár przyćiągnął/ á przed miástem obozem sie położywszy/ iż dniá iuż nie sstawáło/ názáiutrz szturmowánie odłożył/ potrzeby do dobywánia żołnierstwu gotowáć kazał/ y boiąc sie by w nocy nie vćiekli Genábowie/ iż most przez rzekę Liger/ áż do miástá przychodźił/ dwom zastępom zbroyno całą noc pilnowáć
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 160.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
chleba nie miał/ bydłem się tylko z daleka przypędzonym żywił i ratował/ a przecię żadnego słowa zacności i wielmożności ludu Rzymskiego/ i przeszłym zwycięstwom nieprzystojnego między nimi słychać nie było. I owszem/ gdy Cezar przy robocie z każdym zastępem mianowawszy go/ łaskawie rozmawiał/ i jeśliby im ciężka była ta nędza i niedostatek /dobywaniu dać pokoj i odstąpić obiecował/ wszyscy aby tego nie czynił prosili. Takemsy (powiada) za Hetmaństwa twego/ lat już niemało żołnierską służyli/ żeśmy nigdy sromoty żadnej nie odnieśli/ niegdysmy niedokazawszy przedsięwzięcia nie odstępowali/ będziem to mieć za zelżywość/ jeśli temu dobywaniu damy pokoj lepiej wszytkie dolegliwości wycierpieć/
chlebá nie miał/ bydłem sie tylko z dáleká przypędzonym żywił y rátował/ á przećię żadnego słowá zacnośći y wielmożnośći ludu Rzymskiego/ y przeszłym zwyćięstwom nieprzystoynego między nimi słycháć nie było. Y owszem/ gdy Cezár przy roboćie z każdym zastępem miánowawszy go/ łaskáwie rozmawiał/ y ieśliby im ćiężka byłá ta nędzá y niedostátek /dobywániu dáć pokoy y odstąpić obiecował/ wszyscy áby tego nie czynił prośili. Takemsy (powiada) zá Hetmáństwa twego/ lat iuż niemało żołnierską służyli/ żesmy nigdy sromoty żadney nie odnieśli/ niegdysmy niedokazawszy przedśięwźięćia nie odstępowali/ będźiem to mieć zá zelżywość/ ieśli temu dobywániu damy pokoy lepiey wszytkie dolegliwośći wyćierpieć/
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 164.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
Drozdowskiej i Kurpatnickiej majętności, a od tego Drozdowa Drozdowscy, (Dom zacny i dobrze Rzeczypospolitej zasłużony) i podziś dzień pochodzą. Nie tak tą sprawą na Rusi Rok ten światu godny zalecenia, jako niegodny pamięci wynalazkiem czyli wymysłem czartowskim oręża Ruśniczego, którego pierwszy eksperyment w krajach Francuskich tego Roku na świat wybuchął, wdobywaniu pewnego Miasta Francuskiego. Tu już stary sposób bicia się kopijami i strzałąmi zdał się być ustawać. Po tej transakcyj Król Ludwik prosto z Polski do Węgier, niedufając Polakom, pojechał. Tam się cały Rok smutkiem trapił, że jego Impreza końca nie wzięłą, a stąd w chorobę wpadł. Widząc się być chorym,
Drozdowskiey y Kurpatnickiey maiętnośći, á od tego Drozdowa Drozdowscy, (Dom zacny y dobrze Rzeczypospolitey zasłużony) y podziś dźień pochodzą. Nie tak tą sprawą na Ruśi Rok ten światu godny zalecęnia, iako niegodny pamięći wynalazkiem czyli wymysłem czartowskim oręża Ruśniczego, ktorego pierwszy experiment w kraiach Francuskich tego Roku ná świat wybuchął, wdobywaniu pewnego Miasta Francuskiego. Tu iuż stary sposob bicia się kopiiami y strzałąmi zdał się bydź ustawać. Po tey transakcyi Krol Ludwik prosto z Polski do Węgier, niedufaiąc Polakom, poiechał. Tam się cały Rok smutkiem trapił, że iego Impreza końca nie wzięłą, á ztąd w chorobę wpadł. Widząc się bydź chorym,
Skrót tekstu: MurChwałPam
Strona: Z3v
Tytuł:
Pamiętnik albo Kronika Pruskich Mistrzów i Książąt Pruskich
Autor:
Mikołaj Chwałkowski
Drukarnia:
Jan Tobiasz Keller
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1712
Data wydania (nie wcześniej niż):
1712
Data wydania (nie później niż):
1712