odpocznieniu dobrym/ ma obiad jeść: potrawy takie które mogą być nazdrowsze/ których ja na tym miejscu wyliczać niechcę ani mogę: abowiem księgę jednę całą mu siałbym napisać. Tego jednak naucz się: że gdy wanny zażywasz tej wody/ tedy barzo skromnie obiad jadaj; ale wieczerza niechaj będzie trochę większa i dostatniejsza: a to dla tego/ iż masz wolą znowu przed wieczorem wniść do wanny: a niemasz do niej wchodzić/ ażby w żołądku potrawy były dobrze strawione: przetoż gdy weń nawalisz wiele potraw/obciążysz go; że i wpoły nie przetrawi onych potraw: i tak abo musisz nie wchodzić do wanny
odpocżnieniu dobrym/ ma obiad ieść: potráwy tákie ktore mogą bydź nazdrowsze/ ktorych ia ná tym mieyscu wylicżáć niechcę ani mogę: ábowiem kśięgę iednę cáłą mu śiałbym nápisáć. Tego iednák náucż się: że gdy wánny záżywasz tey wody/ tedy bárzo skromnie obiad iaday; ále wiecżerza niechay będźie trochę większa y dostátnieysza: á to dla tego/ iż masz wolą znowu przed wiecżorem wniść do wánny: á niemasz do niey wchodzić/ áżby w żołądku potráwy były dobrze strawione: przetoż gdy weń náwalisz wiele potraw/obćiążysz go; że y wpoły nie przetrawi onych potráw: y tak abo muśisz nie wchodźić do wánny
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 162.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
błogosławić raczył, że się i miejsca niektóre zdradliwie posiedzone recuperowały, wiktorie się otrzymywały, tak że za łaską Boga wszechmogącego, za sprawiedliwością J. K. Mści i Rzptej nieprzyjaciel nie tylko nic nieawansował, ale siła chytrością nabytych, rozlaniem krwie swojej własnej, miejsc upuścić musiał, i by była wcześniejsza przeszłej wiosny i dostatniejsza nastąpiła gotowość, którejem ja na Sejmie Toruńskim u Stanów koronnych żebrał, mogłaby była ojczyzna z sławnego a pożądanego dawno ucieszyć się pokoju. Ale niewiem, czy grzechy nasze, czy też już qua fata niedopuściły Rzptej tej otrzymać pociechy. Bo jako za nierychłem wydaniem kontribuciej supplementa późne żadnej nieprzyniosły pomocy, tak
błogosławić raczył, że się i miejsca niektóre zdradliwie posiedzone recuperowały, victorie się otrzymywały, tak że za łaską Boga wszechmogącego, za sprawiedliwością J. K. Mści i Rzptéj nieprzyjaciel nie tylko nic nieawansował, ale siła chytrością nabytych, rozlaniem krwie swojéj własnéj, miejsc upuścić musiał, i by była wcześniejsza przeszłéj wiosny i dostatniejsza nastąpiła gotowość, któréjem ja na Sejmie Toruńskim u Stanów koronnych żebrał, mogłaby była ojczyzna z sławnego a pożądanego dawno ucieszyć się pokoju. Ale niewiem, czy grzechy nasze, czy też już qua fata niedopuściły Rzptéj téj otrzymać pociechy. Bo jako za nierychłém wydaniem contribuciej supplementa późne żadnéj nieprzyniosły pomocy, tak
Skrót tekstu: ManifKoniec
Strona: 62
Tytuł:
Manifestacja w grodzie...
Autor:
Stanisław Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842