miejsc wynoszą, przez które Pan przechodzić ma, tu przeciwnym sposobem, szukają wszyscy miejsc takich, z którychby na Pana jak najczęściej patrzyć mogli; zna on to doskonale i gdy którego nie zawołanego w przedpokoju lub na drodze swojej pot- tka, daje mu uczuć iż postrzegł atencją jego.
Rząd dobry i gospodarstwo uczyniło go dostatnim, umiejąc z młodu oszczędzać, przyszedł na starość do tego stanu, iż mu nie tylko na niczym nie zbywa, ale wszystkiego ma nad potrzebę, stąd zyskał spokojność wewnętrzną, i trwałość dobrego humoru. Nie upodla grubym łajaniem czeladki swojej trzeżwej, czułej, starownej. Gdy którego do siebie zawoła, pewien jest zawołany,
mieysc wynoszą, przez ktore Pan przechodzić ma, tu przeciwnym sposobem, szukaią wszyscy mieysc takich, z ktorychby na Pana iak nayczęściey patrzyć mogli; zna on to doskonale y gdy ktorego nie zawołanego w przedpokoiu lub na drodze swoiey pot- tka, daie mu uczuć iż postrzegł attencyą iego.
Rząd dobry y gospodarstwo uczyniło go dostatnim, umieiąc z młodu oszczędzać, przyszedł na starość do tego stanu, iż mu nie tylko na niczym nie zbywa, ale wszystkiego ma nad potrzebę, ztąd zyskał spokoyność wewnętrzną, y trwałość dobrego humoru. Nie upodla grubym łaianiem czeladki swoiey trzeżwey, czułey, starowney. Gdy ktorego do siebie zawoła, pewien iest zawołany,
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 85
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
i zbiorą na odpor. PIERWSZA
4to. Ze do poratownia Rzeczypospolitej, może łatwiej krewnych swoich, a Panów potężnych, do posiłku zaciągnąć, jako to Król Kazimierz Cesarza Ferdynanda Trzeciego przywiódł, że nam posiłki przeciwko Szwedom dał, a jemu w Państwach swoich reiteratę pozwolił, et refugium w Śląsku.
5to. Ze Panem bywszy dostatnim, niebędzie się ubiegał o pieniądze za wakanse, i inne commoda prywatne; mając z swego magnificé czym żyć, i niełakomiąc się na nasze niedostatki.
6to. Ze tak Panom Polskim, jako i Narodom rewerencją i respekt zjedna, że o fakcyj niebędą myśleć, ani o zamieszaniu Rzeczypospolity, do czego ich
y zbiorą ná odpor. PIERWSZA
4to. Ze do porátownia Rzeczypospolitey, może łatwiey krewnych swoich, á Panow potężnych, do pośiłku záćiągnąć, iáko to Krol Kaźimierz Cesarzá Ferdynanda Trzećiego przywiodł, że nam pośiłki przećiwko Szwedom dał, á iemu w Państwách swoich reiteratę pozwolił, et refugium w Sląsku.
5tó. Ze Panem bywszy dostátnim, niebędźie się ubiegał o pieniądze zá wakanse, y inne commoda prywatne; maiąc z swego magnificé czym żyć, y niełakomiąc się ná násze niedostátki.
6tó. Ze ták Panom Polskim, iáko y Narodom rewerencyą y respekt ziedna, że o fakcyi niebędą myśleć, áni o zámieszániu Rzeczypospolity, do czego ich
Skrót tekstu: RadzKwest
Strona: 11
Tytuł:
Kwestie polityczne
Autor:
Franciszek Radzewski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
tego bliźniemu, co tobie niemiło, To słowo przykazaniem dla Rycerstwa było. Lecz kiedy niedostatek w żołnierskim żołądku, Niestaje mu do wojny choć śmiałemu wątku.
Więc czując w przemorzonych brzuchach że głód łechce, Przychodzą do Dawida: Panie jeść nam się chce. Wiedział DAWID o jednym w bliskości Bogaczu, Kilkadziesiąt jarzm wołów dostatnim Oraczu. W mnóstwo bydła różnego, Nabalu zamożnym, Azaż żywność obmyśli z ludzkości podróżnym. Teraz też wełnę ostrzygł z wielkiej Trzody Owiec, Rzecze słudze: idź śpieszno, i odemnie powiedz: Ze DAWID twój znajomy pozdrawia cię mile, Sam z wojskiem jest od Ciebie o pułtory mile. Prosi żebyś go
tego bliźniemu, co tobie niemiło, To słowo przykázaniem dla Rycerstwa było. Lecz kiedy niedostátek w żołnierskim żołądku, Niestaie mu do woyny choć śmiałemu wątku.
Więc cżuiąc w przemorzonych brzuchach że głod łechce, Przychodzą do Dawida: Pánie ieść nám się chce. Wiedział DAWID o iednym w bliskości Bogáczu, Kilkádziesiąt járzm wołow dostátnim Oráczu. W mnostwo bydła rożnego, Nabalu zámożnym, Azasz żywność obmyśli z ludzkości podrożnym. Teraz też wełnę ostrzygł z wielkiey Trzody Owiec, Rzecze słudze: idź śpieszno, y odemnie powiedz: Ze DAWID twoy znaiomy pozdrawia cię mile, Sam z woyskiem iest od Ciebie o pułtory mile. Prosi żebyś go
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 48
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
tają jak śnieg gdy nimi Boga obrażają familie/ gdy nimi Boga odstępują familie/ gdy nimi nie odziewają Boga familie. Bóg choć bogaty we wszystko choć mu nic z ziemskich dostatków nie przybędzie/ rad jednak od Panów i od dostatnich bierze/ nie żeby bez tych podarunków miał być ubogi/ ale ze swej dobroci chce być dostatnim i Panom szczodrym/ gdy też dostatni i Panowie szczodrymi się jemy stawiają/ którym on nie dopuści się zwyciężyć w szczodrobliwości. Takim też sposobem idzie z Zakonnym człowiekiem. Gdy widzi JEZUS że Zakonnim świat opuściwszy/ w Zakonnym Domu mając ustawicznie nagiego przed oczyma/ ujmuje sobie co raz to więcej przez umartwienie/ mówiąc tak sobie
táią iak śnieg gdy nimi Bogá obrażáią fámilie/ gdy nimi Bogá odstępuią familie/ gdy nimi nie odźiewaią Bogá fámilie. Bog choć bogáty we wszystko choć mu nic z ziemskich dostátkow nie przybędźie/ rad iednak od Pánow y od dostátnich bierze/ nie żeby bez tych podárunkow miał być vbogi/ ále ze swey dobroći chce być dostátnim y Pánom szczodrym/ gdy też dostátni y Pánowie szczodrymi się iemy stáwiáią/ którym on nie dopuści się zwyćiężyć w szczodrobliwości. Tákim też sposobem idźie z Zakonnym człowiekiem. Gdy widźi IEZVS że Zakonnim świát opuśćiwszy/ w Zakonnym Domu maiąc vstáwicznie nágiego przed oczyma/ vymuie sobie co raz to więcey przez vmartwienie/ mowiąc tak sobie
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 643
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
. Nie u Dworowby tego szukać co należy Do wojny i rzemiesła Rycerskiego/ ale W obozach ludzi szukać/ a w nich nieuważać Dostatków ale cnotę/ odwagę/ i rozum Męstwo i umiejętność przy tym doświadczenie Fortunę/ Laskę BOżą/ miłość u Rycerstwa. A jeśli taki będzie przychudszym pachołkiem/ Więc go Król niech uczyni dostatnim i możnym. Czego mu bowiem szczęście umknęło z dostatków/ To Pan niechaj nadgrodzi. Takimciby dawać Co mogą całość nosić Ojczyzny na sobie/ Głową i ręką robiąc/ nie onym co piętą Tylko wiercą u Dworu/ więcej na marmurze Wysłużywszy/ nisz Żołnierz w polu/ i na koniu/ Dobrze było rzeczono/ że niedawnych
. Nie v Dworowby tego szukáć co należy Do woyny y rzemiesła Rycerskiego/ ale W obozách ludźi szukáć/ á w nich nievważáć Dostatkow ale cnotę/ odwagę/ y rozum Męstwo y vmieiętność przy tym doświadczenie Fortunę/ Láskę BOżą/ miłość v Rycerstwá. A iesli táki będźie przychudszym pachołkiem/ Więc go Krol niech vczyni dostatnim y możnym. Czego mu bowiem szczęśćie vmknęło z dostatkow/ To Pan niechay nadgrodźi. Tákimćiby dáwáć Co mogą cáłość nośić Oyczyzny ná sobie/ Głową y ręką robiąc/ nie onym co piętą Tylko wiercą v Dworu/ więcey ná marmurze Wysłużywszy/ nisz Żołnierz w polu/ y ná koniu/ Dobrze było rzeczono/ że niedawnych
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 77
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
desperacja nastąmpi. Która ad extrema przywiedzie. Admonicja Rodzicom w wychowaniu dzieci. Księgi Piątej Sera in fundo parsimonia. SATYRA III. Która prawdziwe być pokazuje owo Paradoxum, Solum Sapientem diuitem, et omnia eius esse .
CZłowiek mądry (jakiego dawna Stoa mieć chce) To jest oraz cnotliwy/ sam jest i bogatym/ I dostatnim/ w fortunach sam opływającym. Bo cokolwiek na świecie/ cokolwiek cudzego Wszystko to jego/ rzec się może/ jemu służy. A jakoż to? Czy wszystko inszym powydzira A zaś sobie przywłaszczy? Nie tak/ ale jako Król w państwie swym powszechnim jest rządzcą i Panem Bo władzą rozpościra nad wszystkich dobrami/ Lecz
desperacya nastąmpi. Ktora ad extrema przywiedźie. Admonicya Rodźicom w wychowániu dźieći. Xięgi Piątey Sera in fundo parsimonia. SATYRA III. Ktora prawdźiwe bydź pokazuie owo Paradoxum, Solum Sapientem diuitem, et omnia eius esse .
CZłowiek mądry (iákiego dawna Stoa mieć chce) To iest oraz cnotliwy/ sąm iest y bogatym/ Y dostatnim/ w fortunách sam opływáiącym. Bo cokolwiek ná świećie/ cokolwiek cudzego Wszystko to iego/ rzec się może/ iemu służy. A iákoż to? Czy wszystko inszym powydźira A záś sobie przywłaszczy? Nie ták/ ále iáko Krol w páństwie swym powszechnim iest rządzcą y Pánem Bo władzą rospośćira nád wszystkich dobrámi/ Lecz
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 140
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
, wierzyc łatwo temu. Przyuczyć się jej, życzyłbym każdemu, Przełamać nałóg, gwałt uczynić sobie, Choć i z trudnością, sprzeciwić się złemu; Będzie ku zdrowiu, i życia ozdobie. Nie w smak diete zachować każdemu, Rzeczesz: w klasztorach, martwić się należy Mnichom, albo też chleba zebrzącemu, Dostatnim chojność Pańska przynależy. By i chorować, wszak to nie nowina, Doktorów wiele, mogą temu radzić, Choć się przebi[...] rze miara w piciu wina. Lekarstwy może chorobie poradzić. Już to ostatnia, podpierać walący Dom: podkładając przyciesi choć nowe. Gwałtowny wicher, gdy wstanie burzący. Obali chatę, przytłucze i głowę
, wierzyc łátwo temu. Przyuczyć się iey, życzyłbym káżdemu, Przełamáć nałog, gwałt uczynić sobie, Choć y z trudnośćią, sprzećiwić się złemu; Będźie ku zdrowiu, y życia ozdobie. Nie w smák diete zachowáć káżdemu, Rzeczesz: w klasztorach, martwić się náleży Mnichom, álbo też chlebá zebrzącemu, Dostatnim choyność Pańska przynálezy. By y chorowáć, wszak to nie nowiná, Doktorow wiele, mogą temu rádźić, Choć się przebi[...] rze miara w pićiu winá. Lekarstwy może chorobie porádźić. Iuż to ostatnia, podpieráć walący Dom: podkłádáiąc przyćieśi choć nowe. Gwałtowny wicher, gdy wstánie burzący. Obali chatę, przytłucze y głowe
Skrót tekstu: PromMed
Strona: 6
Tytuł:
Promptuarium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1716
Data wydania (nie wcześniej niż):
1716
Data wydania (nie później niż):
1716