5. Czego więcej na przestrogę waszą potrzeba, gdy sami saksońscy oficyjerowie o tym jawnie mówią, że in privato camera consilio już konkludowano, żeby opresyją i zniszczeniem przymusić i nakłonić Polaków do obediencji i za wasze własne pieniądze wojskiem zaciągnionym konającej już doduszać Rzpltej et his ingeniis do ostatniej rekognicji absoluta przywieść Polaków.
6. Jawny dowód, że po wyciągnionych z Polski milionach i tak wielkich sumach pieniężnych, którym by przez kilkadziesiąt lat saksońskie i z prowentami nie wystarczyły minery, już w nadzieją zaciągnionych za te pieniądze wojsk saksońskich per imperium latają manifesty, że ani pan, ani wojska jego bezpiecznie w Polsce subsistere nie mogą. Na cóż to jest ten krój
5. Czego więcej na przestrogę waszą potrzeba, gdy sami saksońscy oficyjerowie o tym jawnie mówią, że in privato camera consilio już konkludowano, żeby opresyją i zniszczeniem przymusić i nakłonić Polaków do obediencyi i za wasze własne pieniądze wojskiem zaciągnionym konającej już doduszać Rzpltej et his ingeniis do ostatniej rekognicyi absoluta przywieść Polaków.
6. Jawny dowód, że po wyciągnionych z Polski milijonach i tak wielkich sumach pieniężnych, którym by przez kilkadziesiąt lat saksońskie i z prowentami nie wystarczyły minery, już w nadzieją zaciągnionych za te pieniądze wojsk saksońskich per imperium latają manifesty, że ani pan, ani wojska jego bezpiecznie w Polsce subsistere nie mogą. Na cóż to jest ten krój
Skrót tekstu: ZgubWolRzecz
Strona: 199
Tytuł:
Przestroga generalna stanów Rzpltej…
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1713 a 1714
Data wydania (nie wcześniej niż):
1713
Data wydania (nie później niż):
1714
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Rzeczpospolita w dobie upadku 1700-1740. Wybór źródeł
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Gierowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
Liście tym od wszytkiego narodu Ruskiego pisanym/ przyznany jest Synod Florencki/ pochwalony/ i przyjęty za doszły/ i w miłości spokojnie zamkniony. Po czwarte dochodzę z przywileju Duchowieństwu narodu naszego Ruskiego/ od Władysława Króla Polskiego w roku 1442. w lat po Synodzie Florenckim cztery nadanego. To pierwszy naprzeciw fałszywemu opisaniu Soboru Florenckiego Klerykowemu dowód o dnaszej Rusi. Dowód z Ruskich pism o Soborze Florenckim. Apologia Dowód z Gręckich pisarzów o Soborze Florenckim/ że w pokoju doszedł.
Wtóry dowód od Greków: naprzód Laonik Chalcocondył Grek/ który prawie o tym samym czasie żył/ na początku Historyjej swej pełnymi ustami to przyznawa/ iż Synod Florencki w pokoju doszedł/
Liśćie tym od wszytkiego narodu Ruskiego pisánym/ przyznány iest Synod Florentski/ pochwalony/ y przyięty zá doszły/ y w miłośći spokoynie zámkniony. Po czwarte dochodzę z przywileiu Duchowieństwu narodu nászego Ruskiego/ od Włádysłáwá Krolá Polskiego w roku 1442. w lat po Synodźie Florentskim cżtery nádánego. To pierwszy náprzećiw fałszywemu opisániu Soboru Florentskiego Klerikowemu dowod o dnászey Ruśi. Dowod z Ruskich pism o Soborze Florentskim. Apologia Dowod z Gręckich pisárzow o Soborze Florentskim/ że w pokoiu doszedł.
Wtory dowod od Graekow: naprzod Láonik Chalcocondył Gręk/ ktory práwie o tym sámym cżáśie żył/ ná pocżątku Historiey swey pełnymi vstámi to przyznawa/ iż Synod Florentski w pokoiu doszedł/
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 83
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
/ i przyjęty za doszły/ i w miłości spokojnie zamkniony. Po czwarte dochodzę z przywileju Duchowieństwu narodu naszego Ruskiego/ od Władysława Króla Polskiego w roku 1442. w lat po Synodzie Florenckim cztery nadanego. To pierwszy naprzeciw fałszywemu opisaniu Soboru Florenckiego Klerykowemu dowód o dnaszej Rusi. Dowód z Ruskich pism o Soborze Florenckim. Apologia Dowód z Gręckich pisarzów o Soborze Florenckim/ że w pokoju doszedł.
Wtóry dowód od Greków: naprzód Laonik Chalcocondył Grek/ który prawie o tym samym czasie żył/ na początku Historyjej swej pełnymi ustami to przyznawa/ iż Synod Florencki w pokoju doszedł/ i wzgodzie Greków z Rzymiany zamkniony jest. Na którym zamnknione zgodne wiary
/ y przyięty zá doszły/ y w miłośći spokoynie zámkniony. Po czwarte dochodzę z przywileiu Duchowieństwu narodu nászego Ruskiego/ od Włádysłáwá Krolá Polskiego w roku 1442. w lat po Synodźie Florentskim cżtery nádánego. To pierwszy náprzećiw fałszywemu opisániu Soboru Florentskiego Klerikowemu dowod o dnászey Ruśi. Dowod z Ruskich pism o Soborze Florentskim. Apologia Dowod z Gręckich pisárzow o Soborze Florentskim/ że w pokoiu doszedł.
Wtory dowod od Graekow: naprzod Láonik Chalcocondył Gręk/ ktory práwie o tym sámym cżáśie żył/ ná pocżątku Historiey swey pełnymi vstámi to przyznawa/ iż Synod Florentski w pokoiu doszedł/ y wzgodźie Graekow z Rzymiány zámkniony iest. Ná ktorym zámnknione zgodne wiáry
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 83
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
dochodzę z przywileju Duchowieństwu narodu naszego Ruskiego/ od Władysława Króla Polskiego w roku 1442. w lat po Synodzie Florenckim cztery nadanego. To pierwszy naprzeciw fałszywemu opisaniu Soboru Florenckiego Klerykowemu dowód o dnaszej Rusi. Dowód z Ruskich pism o Soborze Florenckim. Apologia Dowód z Gręckich pisarzów o Soborze Florenckim/ że w pokoju doszedł.
Wtóry dowód od Greków: naprzód Laonik Chalcocondył Grek/ który prawie o tym samym czasie żył/ na początku Historyjej swej pełnymi ustami to przyznawa/ iż Synod Florencki w pokoju doszedł/ i wzgodzie Greków z Rzymiany zamkniony jest. Na którym zamnknione zgodne wiary wyznanie/ Grekowie/ nowi/ rozerwali już do domu zwróciwszy się. Po
dochodzę z przywileiu Duchowieństwu narodu nászego Ruskiego/ od Włádysłáwá Krolá Polskiego w roku 1442. w lat po Synodźie Florentskim cżtery nádánego. To pierwszy náprzećiw fałszywemu opisániu Soboru Florentskiego Klerikowemu dowod o dnászey Ruśi. Dowod z Ruskich pism o Soborze Florentskim. Apologia Dowod z Gręckich pisárzow o Soborze Florentskim/ że w pokoiu doszedł.
Wtory dowod od Graekow: naprzod Láonik Chalcocondył Gręk/ ktory práwie o tym sámym cżáśie żył/ ná pocżątku Historiey swey pełnymi vstámi to przyznawa/ iż Synod Florentski w pokoiu doszedł/ y wzgodźie Graekow z Rzymiány zámkniony iest. Ná ktorym zámnknione zgodne wiáry wyznánie/ Grękowie/ nowi/ rozerwáli iuż do domu zwroćiwszy się. Po
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 83
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
piąte od Greków dochodzę: iż wiele dostojeństwem poważnych i nauką znamienitych Greków Synod tego Florenckiego bronią/ i za doszły w pokoju i wzgodzie zamnkiony/ oznajmują. Jaki jest Georgius Scholarius Patriarcha Konstant. Bezsarion Metropolita Niceński: Josef Episkop Metoński: Grzegorz Hieronomach wiel: Protosyngiel; Georgius Trapezontski/ i insi. A to drugi dowód/ od Greków że Synod Floreński w pokoju i w miłości obojej strony Greków i Rzymian jest obchodzony/ i skończony/ i zamkniony. Dowód tego trzeci od Rzymian/ którzy się szczyrze znami i zsobą/ to jest/ że Wschodną i z Zachodną Cerkwią w tym obchodząc/ jednostajnie przyznawają wszyscy/ że w pokoju
piąte od Graekow dochodzę: iż wiele dostoieństwem poważnych y náuką známięnitych Graekow Synod tego Florentskiego bronią/ y zá doszły w pokoiu y wzgodźie zámnkiony/ oznáymuią. Iáki iest Georgius Scholárius Pátryárchá Konstánt. Bessárion Metropolitá Niceński: Ioseph Episkop Methoński: Grzegorz Hieronomách wiel: Protosyngiel; Georgius Trápezontski/ y inśi. A to drugi dowod/ od Graekow że Synod Floreński w pokoiu y w miłośći oboiey strony Grękow y Rzymian iest obchodzony/ y skonczony/ y zámkniony. Dowod tego trzeći od Rzymian/ ktorzy sie szcżyrze známi y zsobą/ to iest/ że Wschodną y z Záchodną Cerkwią w tym obchodząc/ iednostáynie przyznawáią wszyscy/ że w pokoiu
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 84
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
zamnkiony/ oznajmują. Jaki jest Georgius Scholarius Patriarcha Konstant. Bezsarion Metropolita Niceński: Josef Episkop Metoński: Grzegorz Hieronomach wiel: Protosyngiel; Georgius Trapezontski/ i insi. A to drugi dowód/ od Greków że Synod Floreński w pokoju i w miłości obojej strony Greków i Rzymian jest obchodzony/ i skończony/ i zamkniony. Dowód tego trzeci od Rzymian/ którzy się szczyrze znami i zsobą/ to jest/ że Wschodną i z Zachodną Cerkwią w tym obchodząc/ jednostajnie przyznawają wszyscy/ że w pokoju Synod ten Florencki obchodzony był: wzgodzie i w miłości od wszytkich spolnie Rzymian i Greków skończony jest i zamieniony. Do Narodu Ruskiego.
zámnkiony/ oznáymuią. Iáki iest Georgius Scholárius Pátryárchá Konstánt. Bessárion Metropolitá Niceński: Ioseph Episkop Methoński: Grzegorz Hieronomách wiel: Protosyngiel; Georgius Trápezontski/ y inśi. A to drugi dowod/ od Graekow że Synod Floreński w pokoiu y w miłośći oboiey strony Grękow y Rzymian iest obchodzony/ y skonczony/ y zámkniony. Dowod tego trzeći od Rzymian/ ktorzy sie szcżyrze známi y zsobą/ to iest/ że Wschodną y z Záchodną Cerkwią w tym obchodząc/ iednostáynie przyznawáią wszyscy/ że w pokoiu Synod ten Florentski obchodzony był: wzgodźie y w miłośći od wszytkich spolnie Rzymian y Grękow skończony iest y zámieniony. Do Narodu Ruskiego.
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 84
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
Cerkwią w tym obchodząc/ jednostajnie przyznawają wszyscy/ że w pokoju Synod ten Florencki obchodzony był: wzgodzie i w miłości od wszytkich spolnie Rzymian i Greków skończony jest i zamieniony. Do Narodu Ruskiego. Apologia Rzymscy pisarze wszyscy twierdzą o zgodnym zamknieniu tego Soboru I hereticcy pisarze świadczą/ że Sobór Florencki w zgodzie doszedł.
Dowód tegoż czwarty od postronnych: z Jana Functiusa Chronografa Noryberskiego/ który żył około Roku 1570. Ten w Kronice swej pisze o Synodzie Florenckim/ że w pokoju i w miłości był obchodzony. Na którego ile do wiary uchwały/ Gręckie/ mówi/ i Ruskie Posły pozwolili/ i oboi po swoich narodach toż obiecali
Cerkwią w tym obchodząc/ iednostáynie przyznawáią wszyscy/ że w pokoiu Synod ten Florentski obchodzony był: wzgodźie y w miłośći od wszytkich spolnie Rzymian y Grękow skończony iest y zámieniony. Do Narodu Ruskiego. Apologia Rzymscy pisárze wszyscy twierdzą o zgodnym zámknieniu tego Soboru Y haereticcy pisárze świádczą/ że Sobor Florentski w zgodźie doszedł.
Dowod tegoż cżwarty od postronnych: z Ianá Functiusá Chronográphá Noriberskiego/ ktory żył około Roku 1570. Ten w Kronice swey pisze o Synodźie Florentskim/ że w pokoiu y w miłośći był obchodzony. Ná ktorego ile do wiáry vchwały/ Gręckie/ mowi/ y Ruskie Posły pozwolili/ y oboi po swoich narodách toż obiecáli
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 85
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
którzy lada plotkam bez żadnego uważenia wiarę dajemy/ i wsprawach dusze zbawiennych na tych polegamy/ którzy jak sami nie wiedzieli co wierzyli/ tak to co nam przez pisma swoje do wierzenia podali/ swoje być/ mniemaniem tylo dochodzili. wczym i sami się oszukali/ i nas zwiedli. Do Narodu Ruskiego To wielki dowód. Apologia Niemożemy tego negować/ abyśmy tych pseudologów za swoich Błogosłowów nie mieli.
RZeklibyśmy snadź/ że my jak tych Autorów nie znali/ tak i otych bluźnierskich ich scriptach małośmy wiedzieli/ zaczym przyczyna ta kłamstw ich błędów i Herezji nas dosięgać nie może. Zdarzył by to był P.
ktorzy ládá plotkam bez żadnego vważenia wiárę dáiemy/ y wspráwách dusze zbáwiennych ná tych polegamy/ ktorzy iák sámi nie wiedźieli co wierzyli/ ták to co nam przez pismá swoie do wierzenia podáli/ swoie bydź/ mniemániem tylo dochodźili. wcżym y sámi sie oszukáli/ y nas zwiedli. Do Narodu Ruskiego To wielki dowod. Apologia Niemożemy tego negowáć/ ábysmy tych pseudologow zá swoich Błogosłowow nie mieli.
RZeklibysmy snadź/ że my iák tych Authorow nie ználi/ ták y otych bluźnierskich ich scriptách małosmy wiedźieli/ záczym przycżyná tá kłamstw ich błędow y Hęreziy nas dośięgáć nie może. Zdárzył by to był P.
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 87
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
insze błąd przeklęty. Błądzi poganin, turczyn i żyd błądzi, Wszytkie te wiara chrześcijańska sądzi, Lecz i ta poszła na rożnych sekt wiele, Zgadniże w którym prawda jest kościele? Z tej wątpliwości wyprawisz się snadnie, Jeślić ten sposób kiedy na myśl padnie. Patrz na co rożne zgadzają się strony, W tym dowód prawdy musi być niepłony. Kreda i pisma trzymaj się statecznie, Zgadniesz tę gadkę i będziesz żył wiecznie. 682. O tymże szerzej. Z. M(orstyn).
Na to, że Bóg jest i nieogarniony Majestat jego, nad wszytko wzniesiony, Inszych niewiernym dowodów nie trzeba Nad to cudowne rozpostarcie nieba;
insze błąd przeklęty. Błądzi poganin, turczyn i żyd błądzi, Wszytkie te wiara chrześcijańska sądzi, Lecz i ta poszła na rożnych sekt wiele, Zgadniże w ktorym prawda jest kościele? Z tej wątpliwości wyprawisz się snadnie, Jeślić ten sposob kiedy na myśl padnie. Patrz na co rożne zgadzają się strony, W tym dowod prawdy musi być niepłony. Kreda i pisma trzymaj się statecznie, Zgadniesz tę gadkę i będziesz żył wiecznie. 682. O tymże szerzej. Z. M(orstyn).
Na to, że Bog jest i nieogarniony Majestat jego, nad wszytko wzniesiony, Inszych niewiernym dowodow nie trzeba Nad to cudowne rozpostarcie nieba;
Skrót tekstu: MorszZWierszeWir_I
Strona: 399
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
to gdy podnosi pieniste Morskie bałwany wichry szalonymi. A jako ziemia zwierzęty rożnymi, Bydłem i płazem wszytka napełniona, Także i morska otchłań niezmierzona, Pełna ryb, pełna tworów nieznajomych; Co po powietrzu lata nieścignionych Ptaków skrzydlatych? Ale od początku Tego wszytkiego, z dziwnego porządku, Z tej hatmonii tak wielkiej machiny, Niechybny dowód, że jednej godziny Większe i mniejsze nie uchybią sfery, Skąd i świat w rożne ubiera się cery. Gdyby ku ziemi słońce swymi koły Zbliżyć się miało, poszłaby w popioły; Gdyby się morskie przepaści ruszyły Wiadomą drogą, ziemięby okryły A kiedyby się niesforne żywioły Zmieszały, światby rozdarły na poły.
to gdy podnosi pieniste Morskie bałwany wichry szalonymi. A jako ziemia zwierzęty rożnymi, Bydłem i płazem wszytka napełniona, Także i morska otchłań niezmierzona, Pełna ryb, pełna tworow nieznajomych; Co po powietrzu lata nieścignionych Ptakow skrzydlatych? Ale od początku Tego wszytkiego, z dziwnego porządku, Z tej hatmonii tak wielkiej machiny, Niechybny dowod, że jednej godziny Większe i mniejsze nie uchybią sfery, Zkąd i świat w rożne ubiera się cery. Gdyby ku ziemi słońce swymi koły Zbliżyć się miało, poszłaby w popioły; Gdyby się morskie przepaści ruszyły Wiadomą drogą, ziemięby okryły A kiedyby się niesforne żywioły Zmieszały, światby rozdarły na poły.
Skrót tekstu: MorszZWierszeWir_I
Strona: 399
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910