wyrazami osób z waporów ciał zmarłych pochodzącemi. MONITOR Na R. P. 1772. Nro: XVI. Dnia 22. Lutego.
Scilicet ut possem curvo dignoscere rectum; Atque inter sylvas Akademi quarere verum. Horat: lib: II. Epist: II.
NIeśmiertelność dusz naszych której Epikurejczykowie sprzeciwiać się śmieli, tylu jest dowodami wsparta, iż oprócz tego co nam w tej mierze wiara podaje, umysł sam zdrowy dostatecznie nas uczyć i oświecać powinien.
Natura dusz naszych duchowna, tym samym niezkażytelna, konieczność nieśmiertelności widocznie i oczywiście demonstruje.
Przymioty duszy istotne zmierzają zawzdy ku wieczności, wszystkie jej przeto wzruszenia do tego celu dążą, jako to widzieć się
wyrazami osob z waporow ciał zmarłych pochodzącemi. MONITOR Na R. P. 1772. Nro: XVI. Dnia 22. Lutego.
Scilicet ut possem curvo dignoscere rectum; Atque inter sylvas Akademi quarere verum. Horat: lib: II. Epist: II.
NIeśmiertelność dusz naszych ktorey Epikureyczykowie sprzeciwiać się śmieli, tylu iest dowodami wsparta, iż oprocz tego co nam w tey mierze wiara podaie, umysł sam zdrowy dostatecznie nas uczyć y oświecać powinien.
Natura dusz naszych duchowna, tym samym niezkażytelna, konieczność nieśmiertelności widocznie y oczywiście demonstruie.
Przymioty duszy istotne zmierzaią zawzdy ku wieczności, wszystkie iey przeto wzruszenia do tego celu dążą, iako to widzieć się
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 116
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
stich[...] tach sława. 2. Petr. 8. Serm: quod paena inferni est aeterna.wst: Margar pag. 71. to. z.: Lib. 4. Moral cap. 28. Ze się już męczą i diabli.
A że męczą się już i diabli/ wiedzieć się to daje miedzy inszymi dowodami i z owego/ co mówi Z Złotousty/ iż żadnej meki cięższej niemasz/ i nie będzie w piekle nad owę/ Błogosławionej sławy odpaść. A iż już sławy tej diabli odpadli/ i stali się z niej wyzutymi/ żadnej przywrócenia siebie do tej sławy nadzieje nie mając: przez co w ustawicznych już są mękach
stich[...] tách sławá. 2. Petr. 8. Serm: quod paena inferni est aeterna.wst: Margar pag. 71. to. z.: Lib. 4. Moral cap. 28. Ze sie iuż męczą y dyabli.
A że męczą sie iuż y dyabli/ wiedźieć sie to dáie miedzy inszymi dowodámi y z owego/ co mowi S Złotousty/ iż żadney meki ćięższey niemász/ y nie będźie w piekle nád owę/ Błogosłáwioney sławy odpáść. A iż iuż sławy tey dyabli odpádli/ y stáli sie z niey wyzutymi/ żádney przywrocenia śiebie do tey sławy nádźieie nie máiąc: przez co w vstáwicżnych iuż są mękách
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 38
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
lżą i hańbią. Dobrze tak. Lecz tą naszą mową/ nierzkąc Rzymianie/ ale i my sami nie kontentujemy się: bo to słowa tylko są/ a nie i rzecz: to jest/ mówimy to tylko/ a nie i dowodzimy tego. A jeśli i dowodzimy/ tak dowodzimy/ że się sami tymi dowodami niecontentujemy. Dowody nasze w samych nas ukazują nam odwody. Gdyż/ póki my Rzymian nie ukażemy być Heretykami/ i za Schismatyki mieć ich niemożemy. My Rzymianom i z Herezją/ i bez Harezjej odszczepieńcami być możemy: nam Rzymianie tylko z Harezją: A bez Herezji odszczepieńcami od nas znani i zwani słusznie być nie
lżą y háńbią. Dobrze ták. Lecż tą nászą mową/ nierzkąc Rzymiánie/ ále y my sámi nie contentuiemy sie: bo to słowá tylko są/ á nie y rzecz: to iest/ mowimy to tylko/ á nie y dowodźimy tego. A ieśli y dowodźimy/ ták dowodźimy/ że sie sámi tymi dowodámi niecontentuiemy. Dowody násze w sámych nas vkázuią nam odwody. Gdyż/ poki my Rzymian nie vkażemy bydź Haeretykámi/ y zá Schismátyki mieć ich niemożemy. My Rzymiánom y z Haerezyą/ y bez Harezyey odszczepieńcámi bydź możemy: nam Rzymiánie tylko z Harezyą: A bez Hęreziey odszcżepieńcámi od nas znáni y zwáni słusznie bydź nie
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 112
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
osiedli, i mają swoich obrządków sprawowania wolność. Żydów niezmierna moc po całej Litwie przemieszkiwa. Po lasach, bagnach Filipowcy gdzie niegdzie mieszkają: Sekta to jest ludzi, mająca podobieństwo Chrześcijaństwa przy nieźliczonych zabobonach i baśniach.
Naród Litewski tegoż jest przemysłu i wrodzonych przymiotów, jak Polski, serce Rycerskie wsławione tylą w Historyj Narodowej dowodami, przy wielkiej do wszelkich nauk sposobności zawsze w nich wydaje się.
Herb Księstwa Litewskiego jest Pogonia siedzący na koniu rozpędzonym, z szablą dobytą, na pogonienien jeprzyjaciela. P. Z kim graniczy Wielkie Księstwo Litewskie? O. W. X. Litt. graniczy na Północ IV. z Kurlandyą, Inflantami Rosyjskiemi pod numer
osiedli, y maią swoich obrządkow sprawowania wolność. Zydow niezmierna moc po całey Litwie przemieszkiwa. Po lasach, bagnach Filipowcy gdzie niegdzie mieszkaią: Sekta to iest ludzi, maiąca podobieństwo Chrześciaństwa przy nieźliczonych zabobonach y baśniach.
Narod Litewski tegoż iest przemysłu y wrodzonych przymiotow, iak Polski, serce Rycerskie wsławione tylą w Historyi Narodowey dowodami, przy wielkiey do wszelkich nauk sposobności zawsze w nich wydaie się.
Herb Xięstwa Litewskiego iest Pogonia siedzący na koniu rozpędzonym, z szablą dobytą, na pogonienien ieprzyiaciela. P. Z kim graniczy Wielkie Xięstwo Litewskie? O. W. X. Litt. graniczy na Połnoc IV. z Kurlandyą, Inflantami Rossyiskiemi pod numer
Skrót tekstu: SzybAtlas
Strona: 192
Tytuł:
Atlas dziecinny
Autor:
Dominik Szybiński
Drukarnia:
Michał Groell
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
nie na żadną nad niechętnemi pomstę, ale na dowód cnoty mojej i nienawiści (jako mi tego P. Bóg i sumnienie są świadkami) na tym podałem piśmie, gotów będąc zawsze Rzeczyposp: wszytkie, zechceli być tak sprawiedliwa, i Syna swego dla niej cierpiącego miłująca, ale i z osobna każdemu, istotnemi dowodami, co tu przecopiowawszy położono, pokazać. Jako zaś owe tak pełne zjadłej złości, i jako wymyślonymi sposobami wypłacono mi obietnice, wyrazić przychodzę. ROZDZIAŁ VII. Nowa burza złego, Dwór Związkowych na Osobę stimuluje; Tatarów na dobra dziedziczne zaciąga, kontemptami, Pasquilami, przegrożkami karmi. Rozdział VII. Elekcja rodzi Konfederacją
ROku
nie ná żadną nád niechętnemi pomstę, ále ná dowod cnoty moiey y nienawiśći (iáko mi tego P. Bog y sumnienie są świádkámi) ná tym podałem piśmie, gotow będąc záwsze Rzeczyposp: wszytkie, zechceli bydź ták spráwiedliwa, y Syná swego dla niey ćierpiącego miłuiąca, ále y z osobná káżdemu, istotnemi dowodámi, co tu przecopiowawszy położono, pokazáć. Iáko záś owe ták pełne ziádłey złośći, y iáko wymyślonymi sposobámi wypłácono mi obietnice, wyráźić przychodzę. ROZDZIAŁ VII. Nowa burza złego, Dwor Zwiąskowych ná Osobę stimuluie; Tátárow ná dobrá dźiedźiczne záciąga, contemptámi, Pásquilámi, przegrożkámi karmi. Rozdźiał VII. Elekcya rodźi Confoederácyą
ROku
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 42
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
worek włożywszy do żołądka przywiązać, według sztuki.
XI. Widząc ja że przyzwoitemi dekoktami, mlekiem, trunkami, konfektami etc. humorów jadowitość nie uśmierzała się, ale raczej codzień się obawiać trzeba było gangreny, i śmierci, ponieważ chory miał siły dosyć, lubo był wy- mizerowany, a zwłoka niebezpieczeństwem groziła; wsparty dowodami, i powagą uczonych mężów, umyśliłem się udać do Merkuriuszu, jako do najpewniejszego w niebezpieczeństwie podobnym lekarstwa: jakoż, maścią przygotowaną z świeżej tłustości świniej, i merkuriuszu przeczyszczonego w równej części, przygotowawszy pierwej do tego wannami, dekoktami, laksacjami, według reguły sławnego Astruk, trochę co odmieniwszy, dwunastego Augusta,
worek włożywszy do żołądka przywiązać, według sztuki.
XI. Widząc ia że przyzwoitemi dekoktami, mlekiem, trunkami, konfektami etc. humorow iadowitość nie uśmierzała się, ale raczey codzień się obawiać trzeba było gangreny, y śmierci, ponieważ chory miał siły dosyć, lubo był wy- mizerowany, a zwłoka niebespieczeństwem groziła; wsparty dowodami, y powagą uczonych mężow, umyśliłem się udać do Merkuryuszu, iako do naypewnieyszego w niebespieczeństwie podobnym lekarstwa: iakoż, maścią przygotowaną z świeżey tłustości świniey, y merkuryuszu przeczyszczonego w rowney części, przygotowawszy pierwey do tego wannami, dekoktami, laxacyami, według reguły sławnego Astruk, trochę co odmieniwszy, dwunastego Augusta,
Skrót tekstu: ListDokt
Strona: 8
Tytuł:
List doktorski i anatomiczny o chorobie od lat czternastu do doskonałych medycyny nauczycielów
Autor:
Stefan Bisio
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
już ludzi znacznych narodziła/ wszystkim rzecz jawna. I ja będąc uczestnikiem tak wielkiego dobrodziejstwa/ na każdym placu non videri sed esse gratus volo. I Pana Boga za fortunne powodzenie przezacnego Domu Jego Mści Pana Tomasza Zamojskiego prosić nie przestanę. Aleć już czas/ zostawiwszy Dworzany przy Panie swym/ postąpić dalej. Ukazałem dowodami poważnemi/ że w głowie Cnota/ ponieważ jest z nieba/ własny pokoj ma mieć/ ta bowiem urodzonego prawdziwym Szlachcicem czyni: bo jako obraz od rzemiestnika wystawiony jest bez dusze/ i żadnego pożytku nie czyniący: tak bez cnoty urodzony. Postawiłem przed nią inszych nie wspominając/ jako drobniejszych (które przecię z
iuż ludźi znácznych národźiłá/ wszystkim rzecz iáwna. Y ia będąc vczestnikiem ták wielkiego dobrodzieystwá/ ná káżdym plácu non videri sed esse gratus volo. Y Páná Bogá zá fortunne powodzenie przezacnego Domu Iego Mśći Páná Thomaszá Zamoyskiego prośić nie przestánę. Aleć iuż czás/ zostáwiwszy Dworzány przy Pánie swym/ postąpić dáley. Vkazałem dowodámi poważnemi/ że w głowie Cnotá/ ponieważ iest z niebá/ własny pokoy ma mieć/ tá bowiem vrodzonego prawdziwym Szláchćicem czyni: bo iáko obraz od rzemiestniká wystáwiony iest bez dusze/ y żadnego pożytku nie czyniący: ták bez cnoty vrodzony. Postáwiłem przed nią inszych nie wspomináiąc/ iáko drobnieyszych (ktore przećię z
Skrót tekstu: KunWOb
Strona: Bv
Tytuł:
Obraz szlachcica polskiego
Autor:
Wacław Kunicki
Drukarnia:
Drukarnia dziedziców Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615
sam tym karany być ma/ aby się tak uczciwe jego (o które nie komu innemu jedno samemu Królowi I. M. i to na Sejmie walnym rozsądek czynić przynależy) nagrodziło. Aza nie wiesz tego że i sam Król I. M. Pomazaniec Boży/ na za oczne oskarżenie/ i za marnemi a słabemi dowodami/ nikogo karać nie obiecuje. A ciebie kto tak niewstydliwym i niesprawiedliwym sędzią uczynił/ żebyś czci ludzi uczciwych (ale da Bóg swojej wprzód możesz pozbyć) odsądzał/ łajał/ złorzeczył/ i zbyt wszetecznemi nazwiskami krzcił/ nie tylko człowieka pospolitego miejskiego/ ale też Duchownych i wielu zacnych stanu szlachetskiego osób/ którzy w
sam tym karány być ma/ áby się ták vcżciwe iego (o ktore nie komu innemu iedno sámemu Krolowi I. M. y to ná Seymie wálnym rozsądek cżynić przynależy) nágrodźiło. Aza nie wiesz tego że y sam Krol I. M. Pomázániec Boży/ ná zá ocżne oskárżenie/ y zá márnemi á słábemi dowodámi/ nikogo karáć nie obiecuie. A ćiebie kto ták niewstydliwym y niespráwiedliwym sędźią vcżynił/ żebyś cżći ludźi vcżćiwych (ále da Bog swoiey wprzod możesz pozbyć) odsądzał/ łáiał/ złorzecżył/ y zbyt wszetecżnemi nazwiskámi krzćił/ nie tylko cżłowieká pospolitego mieyskiego/ ále też Duchownych y wielu zacnych stánu szláchetskie^o^ osob/ ktorzy w
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 24
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
Kościoła? Nic inszego zaprawdę/ tylko że Rzymski Biskup inszym Biskupom we wszystki miest równy. Także i Kościół Rzymski jeśliże jest Chrystusów z inszemi wszystkiemi Cerkwiami jest równy. Ale ponieważem przedsię wzięła abym równą władzą wszystkich Biskupów z Biskupami Rzymskiemi jawnie pokazała. Pokładam (nie chcąc jednej rzeczy/ a tej prawdziwej drugiemi dowodami objaśniać) przed tobą Synu prawdziwy porządnego rządzenia Cerkiewnego spisek/ z dziejów świętych powszechnych Synodów przez Nila Kabasellę/ Arcybiskupa Tesalonickiego prawdziwie zebrany: z którego obaczysz na oko co był niegdy w Chrystusowej Cerkwi Rzymski Biskup/ i co dziś w dzisiejszym Kościele Papieskim Papież/ i skąd tak straszne onego na wszystek świat słowne pioruny: których
Kośćiołá? Nic inszego záprawdę/ tylko że Rzymski Biskup inszym Biskupom we wszystki miest rowny. Tákże y Kośćioł Rzymski ieśliże iest Chrystusow z inszemi wszystkiemi Cerkwiámi iest rowny. Ale ponieważem przedśię wźięłá ábym rowną władzą wszystkich Biskupow z Biskupámi Rzymskiemi iáwnie pokazáłá. Pokładam (nie chcąc iedney rzecży/ á tey prawdźiwey drugiemi dowodámi obiáśniáć) przed tobą Synu prawdźiwy porządnego rządzenia Cerkiewnego spisek/ z dźieiow świętych powszechnych Synodow przez Nilá Kábasellę/ Arcybiskupá Thesálonickiego prawdźiwie zebrány: z ktorego obacżysz ná oko co był niegdy w Chrystusowey Cerkwi Rzymski Biskup/ y co dźiś w dźiśieyszym Kośćiele Papieskim Papież/ y skąd ták strászne onego ná wszystek świát słowne pioruny: ktorych
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 38
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
niemasz zacniejszej/ większej/ i doskonalszej/ nad Pana Boga/ tak też nie może szczęśliwość większa potkać człowieka na świecie/ jako być uczestnikiem chleba tego Anielskiego/ który nam Chrystus Pan do używania na wieczerzy swojej podał/ abyśmy go pożywając/ jakoby w jego naturę przemienili się i byli Bogami pięknie to i szerokiemi dowodami pokazał Taulerus, który ten swój dyskurs tak kończy. Aże taką rzeczą/ niemasz większej szczęśliwości na świecie/ jako być uczestnikiem wieczerzy Pana Chrysusowej/ i pożywać Ciała jego i krwie przenadroższej; tedy łatwie stąd każdy obaczyć może/ jako też i po śmierci szczęśliwymi są w niebie ci/ którzy tu nie pogardzają tą wieczerzą
niemász zácnieyszey/ większey/ y doskonálszey/ nád Páná Bogá/ ták też nie może szczęśliwość większa potkáć człowieká ná świećie/ iáko bydź vczestnikiem chlebá tego Anyelskiego/ ktory nam Chrystus Pan do vżywánia ná wieczerzy swoiey podał/ ábysmy go pożywáiąc/ iákoby w iego náturę przemienili się y byli Bogámi pięknie to y szerokiemi dowodámi pokazał Taulerus, ktory ten swoy dyskurs ták kończy. Aże táką rzeczą/ niemász większey szczęśliwośći ná świećie/ iáko być vczestnikiem wieczerzy Páná Chrysusowey/ y pożywáć Ciáłá iego y krwie przenadroższey; tedy łátwie ztąd káżdy obaczyć może/ iáko też y po śmierći szczęśliwymi są w niebie ći/ ktorzy tu nie pogardzáią tą wieczerzą
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 68
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649