; wykurzyła mirrę, I trociczek nie stało; wżdy by mógł siekirę Zawiesić, jako mówią, tak szkaradnie śmierdzi, Zwłaszcza gdy nie tylko sra, ale jeszcze pierdzi. Panna drwi i od śmiechu ledwie nie umiera, Baba łając naczynie rozmaite zbiera, A ten sra po staremu; na koniec, gdy widzi, Że dupa górę wzięła, baba klnie, ta szydzi, Stawiając po drabinie zaszargane stopy
Idzie nazad; a baba, wziąwszy one trzopy, Oknem za nim i z jego wyrzuci bigosy, Że mu ze łba oblazły do jednego włosy. To tak książę; ksiądz zasię ku swojej potrzebie Zgotował sobie stolec, doniczkę i zgrzebie. Czeka
; wykurzyła mirrę, I trociczek nie stało; wżdy by mógł siekirę Zawiesić, jako mówią, tak szkaradnie śmierdzi, Zwłaszcza gdy nie tylko sra, ale jeszcze pierdzi. Panna drwi i od śmiechu ledwie nie umiera, Baba łając naczynie rozmaite zbiera, A ten sra po staremu; na koniec, gdy widzi, Że dupa górę wzięła, baba klnie, ta szydzi, Stawiając po drabinie zaszargane stopy
Idzie nazad; a baba, wziąwszy one trzopy, Oknem za nim i z jego wyrzuci bigosy, Że mu ze łba oblazły do jednego włosy. To tak książę; ksiądz zasię ku swojej potrzebie Zgotował sobie stolec, doniczkę i zgrzebie. Czeka
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 363
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
na Ogród/ Dojebał mu głód. Diadszy za płotem tam z niąód poczywał/ O glądajac się by go kto nei zdybał. Wraził łep w garniec jąłci ją jeść śmiele/ Już jej nie wiele. Nie wesoł Jonak z wczorajszego grochu/ Daj Boże chleba/ choć z lada motłochu. Oczy w słup idą dupa wola podaj/ Co rychlej dodaj. Kobyła chuda jak moczone śledzie/ Nałbie utyka/ przecię na niej jedzie. Uwięzła we błocie/ po same kolana/ Trzeba jej siana. Daj chłopie siana/ bogdaj cię zabito/ A chłop przysięga/ nie mam jedno żyto. Vćlepże żyta Skurwysynu ślepy/ Weźmi jedno cepy a
ná Ogrod/ Doiebał mu głod. Diadszy zá płotem tam z niąod poczywał/ O glądáiac się by go kto nei zdybał. Wráźił łep w gárniec iąłći ią ieść śmiele/ Iuż iey nie wiele. Nie wesoł Ionak z wczorayszego grochu/ Day Boże chlebá/ choć z ládá motłochu. Oczy w słup idą dupá wola poday/ Co rychley doday. Kobyłá chuda iák moczone śledźie/ Náłbie vtyká/ przećię ná niey iedźie. Vwięzłá we błoćie/ po sáme koláná/ Trzebá iey śiáná. Day chłopie śiáná/ bogday ćię zábito/ A chłop przyśięga/ nie mam iedno żyto. Vćlepże żytá Skurwysynu ślepy/ Weźmi iedno cepy á
Skrót tekstu: NowSow
Strona: Ev
Tytuł:
Nowy Sowiźrzał abo raczej Nowyźrzał
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684