na płacz już nie stanie, Zastąp u Boga duszę Twą łzą, Panie. AKCELERACJA
A kiedym biegła, ja uboga służka, Do tej stajenki, aliści pastuszka Chciał mnie wyprzedzić z swymi multankami, Jednak ja przecię z mymi skrzypeczkami
Zagrałam pierwej skoczno, weseluchno. Panienka na mnie spojrzała miluchno Trzymając w ręku śliczną Dziecineczkę. Jam Jej podała z chlebem gomółeczkę.
Przyniosłam także jabłuszek w koszyczku, Racz se to przyjąć, moja gębusiczku. Będę ja śpiewać i będę Tobie grać, Jeżeli raczysz mnie mile posłuchać.
O robaczeńku miluchny, ściśniony, Czemuż to w żłobie leżysz położony? Cóż Cię związało tymi pieluszkami I porównało wespół
na płacz już nie stanie, Zastąp u Boga duszę Twą łzą, Panie. AKCELERACJA
A kiedym biegła, ja uboga służka, Do tej stajenki, aliści pastuszka Chciał mnie wyprzedzić z swymi multankami, Jednak ja przecię z mymi skrzypeczkami
Zagrałam pierwej skoczno, weseluchno. Panienka na mnie spojrzała miluchno Trzymając w ręku śliczną Dziecineczkę. Jam Jej podała z chlebem gomółeczkę.
Przyniosłam także jabłuszek w koszyczku, Racz se to przyjąć, moja gębusiczku. Będę ja śpiewać i będę Tobie grać, Jeżeli raczysz mnie mile posłuchać.
O robaczeńku miluchny, ściśniony, Czemuż to w żłobie leżysz położony? Cóż Cię związało tymi pieluszkami I porównało wespół
Skrót tekstu: KolBar_II
Strona: 666
Tytuł:
Kolędy
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
kolędy i pastorałki
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1721
Data wydania (nie wcześniej niż):
1721
Data wydania (nie później niż):
1721
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
się/ dla których ludzką prawie do szczętu postać straci: a to dla tego aby świetniejsze dusze były/ tym jego zeszpeceniem. VIII. BĘdzie zapalał Syn Boży ziemię/ zstąpiwszy z ogniem z nieba. Dość ognia teraz z zimnych członeczków wypada/ którym się dzikie grzeje Pogaństwo. Dość ognia mają prości pasterze/ którzy witając Dziecineczkę/ ledwo się z duszą w swym ciele ostać mogą/ pociechą nieba napełnieni. Zapali potym wielkie gromady słowem ognistym/ roztopi nad lód zimne grzesznice kazaniem prawie żarzystym. Ale nad wszytkie jego płomienie te będą potężniejsze i skuteczniejsze/ które wypuści przy pojmaniu/ przy biczowaniu/ ukrzyżowaniu: od tych się wszytek świat nie wybiega.
się/ dla ktorych ludzką prawie do szczętu postáć stráći: á to dla tego áby świetnieysze dusze były/ tym iego zeszpeceniem. VIII. BĘdźie zápalał Syn Boży źiemię/ zstąpiwszy z ogniem z niebá. Dość ogńiá teráz z źimnych członeczkow wypada/ ktorym się dźikie grzeie Pogáństwo. Dość ogniá maią prośći pásterze/ ktorzy witaiąc Dźiećineczkę/ ledwo się z duszą w swym ćiele ostać mogą/ poćiechą nieba nápełnieni. Zápali potym wielkie gromady słowem ognistym/ roztopi nád lod źimne grzesznice kazániem práwie żarzystym. Ale nád wszytkie iego płomienie te będą potężnieysze y skutecznieysze/ ktore wypuśći przy poimániu/ przy biczowániu/ vkrzyżowaniu: od tych się wszytek świat nie wybiega.
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 38
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
i oni w ostrości żywota zakonnego od pieszczot uciekali/ i w samym Bogu którego wzięli za rodzice/ wszytkie nadzieje pokładali. Nie godzien Boga/ który już w służbie będąc jego. miłość obraca więtszą do rodziców/ niźli do Boga XVIII. JAkby też przykuł wołu i osła przy tym żłobie/ i krokiem nie odstępują ogrzewając Dziecineczkę/ a choćby poszły od żłobu trafią zarazem do niego bez oświecenia. Inszemu bydłu trzeba przyświecać raczej/ które straciwszy rozum przez grzech/ dość mając dziwnych jasności Chrystusa nie szukają. Gęste im/ oczy/ z nieba promienie przerażają/ a przecie grzechów ciemności miłują. O jaka liczba choć Katolików/ którzy jak bydło żyją.
y oni w ostrośći żywota zakonnego od pieszczot vćiekali/ y w samym Bogu ktorego wźięli zá rodźice/ wszytkie nádźieie pokłádali. Nie godźien Bogá/ ktory iuż w służbie będąc iego. miłość obraca więtszą do rodźicow/ niźli do Bogá XVIII. IAkby też przykuł wołu y osłá przy tym żłobie/ y krokiem nie odstępuią ogrzewáiąc Dźiećineczkę/ á choćby poszły od żłobu tráfią zárázem do niego bez oświecenia. Inszemu bydłu trzebá przyświecáć ráczey/ ktore stráćiwszy rozum przez grzech/ dość máiąc dźiwnych iásnośći Chrystusá nie szukáią. Gęste im/ oczy/ z niebá promienie przerażáią/ á przećie grzechow ćiemnośći miłuią. O iaka liczbá choć Kátholikow/ ktorzy iak bydło żyią.
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 53
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
śliczną twarzyczką zachowały proporcją/ rumieńsze nad jagody/ jakby rubinem powleczone. Oczki wspaniałe/ prawie Panięciu służące/ dla łez obfitych/ wilgotne. Wesołość jednak na wszytkiej twarzy się wydawała wabiąc każdego serce do siebie. A jasność ziemi nie przyzwoita/ wszytkę do koła okrążyła/ aby niebiescy i ziemscy obywatele/ tym łacwiej mogli widzieć Dziecineczkę. Własna to postać nanarodzonego Dziecięcia/ który miał na świat przyść z weselem Ale zaś insza postać JEZUSA w ciemnej nocy/ w której go ścisło skrępowano/ okryty śliczną twarz Jezusową/ naprzód bladości dla trwogi śmierci/ potym potoki potu krwawego/ odziały zatym modre siności/ wargi się świętą krwią pokryły/ i co przed tym
śliczną twarzyczką záchowáły proporcyą/ rumieńsze nad iágody/ iakby rubinem powleczone. Oczki wspaniałe/ práwie Panięćiu służące/ dla łez obfitych/ wilgotne. Wesołość iednák ná wszytkiey twarzy się wydawáłá wabiąc każdego serce do siebie. A iasność źiemi nie przyzwoita/ wszytkę do koła okrążyłá/ áby niebiescy y źiemscy obywátele/ tym łacwiey mogli widźieć Dźiećineczkę. Własna to postáć nánárodzonego Dźiećięćiá/ ktory miał ná świát przyść z weselem Ale záś insza postáć IEZVSA w ćiemney nocy/ w ktorey go śćisło skrępowano/ okryty śliczną twarz Iezusową/ naprzod bládośći dla trwogi śmierći/ potym potoki potu krwáwego/ odźiały zátym modre sinośći/ wárgi się świętą krwią pokryły/ y co przed tym
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 59
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
jego cnoty znał barzo dobrze które w pieluszkach pokazował. Więc taką sztukę Bóg ma na świecie/ że w najwiętszych boleściach często więc takie słodyczy ludziom daje/ że też najwiętszych ludzie w pokoju nie znali/ i owszem mniejsze miewali. W w suchym chlebie poda słodyczy ręka JEZUSA. XXII. ZLecono wszytkim Duchom niebieskim do straży Dziecineczkę/ i pokazują nad zwyczaj pilność swoję przy tym żłobie/ czyniąc Dziecinie świetną dość asystencją/ czyniąc triumfy po powietrzu/ i drugich wabiąc do przywitania Dziecięcia. Nie dziw że pilni/ weseli sami z natury/ radzi się bawią przy weselu; ale gdy padnie zła chwila na JEZUSA, i okryją go sobą okrutni kaci/
iego cnoty znał bárzo dobrze ktore w pieluszkách pokázował. Więc táką sztukę Bog ma ná świećie/ że w naywiętszych boleśćiach często więc takie słodyczy ludźiom daie/ że też naywiętszych ludźie w pokoiu nie ználi/ y owszem mnieysze miewali. W w suchym chlebie poda słodyczy ręká IEZVSA. XXII. ZLecono wszytkim Duchom niebieskim do straży Dźiećineczkę/ y pokázuią nád zwyczay pilność swoię przy tym żłobie/ czyniąc Dźiećinie świetną dość ássystencyą/ czyniąc tryumphy po powietrzu/ y drugich wabiąc do przywitania Dźiećięćiá. Nie dźiw że pilni/ weseli sami z nátury/ radźi się báwią przy weselu; ále gdy pádnie zła chwila ná IEZVSA, y okryią go sobą okrutni káći/
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 62
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
ciemnym u niego stawił/ że też u wszytkich ludzi wszelkiej czci pozbył/ a który gronno czci nabywał/ ledwo od wstydu i w oczy ludziom spoyźrzał. Dla czego i Dziecinie Jezusowi/ nie pozwalaćby mieć się do tego coby miasto czci/ o niecześć go przywiodło. Na tobie roztropna Matko wszytko zawisło/ mieć Dziecineczkę do tego/ coby i jemu i tobie cześć czyniło. Miła słuchać pracującej około Dziecięcia Matce/ że mu dała przystojne wychowanie; i tobie barzo należy na tym/ aby cię żaden w tej sławie nie zwyciężył/ zwłaszcza żeć takiego zrządził Bóg Syna/ nad którego przystojniejszego świat mieć nie ma. wszyscy na niego
ćiemnym v niego stáwił/ że też v wszytkich ludźi wszelkiey czći pozbył/ á ktory gronno czći nábywał/ ledwo od wstydu y w oczy ludźiom spoyźrzał. Dla czego y Dźiećinie Iezusowi/ nie pozwáláćby mieć się do tego coby miásto czći/ o niecześć go przywiodło. Ná tobie roztropna Mátko wszytko záwisło/ mieć Dźiećineczkę do tego/ coby y iemu y tobie cześć czyniło. Miła słucháć prácuiącey około Dźiećięćia Matce/ że mu dáła przystoyne wychowánie; y tobie barzo należy ná tym/ áby ćię żaden w tey sławie nie zwyćiężył/ zwłaszczá żeć tákiego zrządźił Bog Syná/ nád ktorego przystoynieyszego świát mieć nie ma. wszyscy ná niego
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 113
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
wszyscy mieć zawstydzenie/ gdyby od Duchów niebieskich nagnani byli do stajni: widzieliby bowiem jako bydlęta zimne członeczki JEZUSowe/ swą parą ogrzewają/ jak się układnie do niego nachylają/ z jaką radością/ na niemej twarzy wyrażoną/ to raz nożeczki/ to rączki/ to piersi jego/ to naśliczniejszą twarzyczkę ociepalią i jakoby sobie Dziecineczkę podzieliły/ jedno od głowy do połowice/ drugie do drugiej od nożeczek Dziecię ogrzewa: a lubo mają pastwę przy sobie/ ani bynamniej na nie oka nie obracają/ dosyć mając na tym/ że się napasą usługą swoją. A my zaiste gorszy nad bydło/ grubszy nad bydło/ którzy gdy Boga przyjmujemy w naświętszym Sakramencie
wszyscy mieć záwstydzenie/ gdyby od Duchow niebieskich nágnáni byli do stáyni: widźieliby bowiem iáko bydlętá źimne członeczki IEZVSowe/ swą párą ogrzewáią/ iák się vkłádnie do niego náchyláią/ z iáką rádośćią/ ná niemey twarzy wyráżoną/ to raz nożeczki/ to rączki/ to pierśi iego/ to naślicznieyszą twarzyczkę oćiepálią y iákoby sobie Dźiećineczkę podźieliły/ iedno od głowy do połowice/ drugie do drugiey od nożeczek Dźiećię ogrzewa: á lubo máią pástwę przy sobie/ áni bynamniey ná nie oká nie obracáią/ dosyć máiąc ná tym/ że się nápasą vsługą swoią. A my záiste gorszy nád bydło/ grubszy nád bydło/ ktorzy gdy Bogá przyimuiemy w naświętszym Sákrámenćie
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 174
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
nieba/ położcież ono na tym miejscu gdzie są ruiny/ a przyrzekam wam że barziej świecić to dziecię będzie/ niż jak nawiększa liczba dusz ludzkich; stanie za wszytkie Dziecię ozdoby/ jako na ziemi żyjąc wszytkich przechodzi ludzi żywoty/ wszytkie zwycięża choć w tym dzieciństwie ludzkie świątobliwości zebrane choć do kupy. Abo też wziąwszy tę Dziecineczkę/ zanieściesz onę na łono Ojca wiecznego/ tam obaczycie co to za Dziecię/ jako kochane Ojcu/ jako nad wszytko co jest na świecie i w niebie namilsze; jako się Ociec z Synem bawić będzie bez tęskności/ z którym przed wieki nie potrzebując ludzi ani Aniołów/ nie mającym ciała pokrycia na sobie/ bawił się
niebá/ położćież ono ná tym mieyscu gdźie są ruiny/ á przyrzekam wam że bárźiey świećić to dźiećię będzie/ niż iak nawiększa liczbá dusz ludzkich; stánie zá wszytkie Dźiećię ozdoby/ iáko ná źiemi żyiąc wszytkich przechodźi ludźi żywoty/ wszytkie zwyćięża choć w tym dźiećiństwie ludzkie świątobliwośći zebráne choć do kupy. Abo też wźiąwszy tę Dźiećineczkę/ zánieśćiesz onę ná łono Oycá wiecznego/ tam obaczyćie co to zá Dźiećię/ iako kocháne Oycu/ iako nád wszytko co iest ná świećie y w niebie namilsze; iáko się Oćiec z Synem báwić będźie bez tęsknośći/ z ktorym przed wieki nie potrzebuiąc ludźi áni Aniołow/ nie máiącym ćiáłá pokryćia ná sobie/ báwił się
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 217
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
tym cierniu sobie poczyniwszy/ Panięciu temu śpiewały? ucieszna bowiem też bywa małym dziateczkom słuchać ptaszego pienia/ abo też i ptaszęta w ręku piastować? Co jeśli tak jest/ jakożby dobra rzecz była/ zwabićby tu potrzeba jako najwdzięczniejszych ptaków/ którzyby i rozmaitością piórek colorów/ Dziecinne oczy cieszyły/ i głoskiem swoim uweselały dziecineczkę: aby Dziecię poznało/ że też świat nie jest bez uciech: nie tylko w niebie z skrzydlastych pienia wesołość czynią; ale też i na ziemi ptaszątka choć w małym ciele/ i które ziemską żyją potrawą/ subtelne głosy wydając/ mile człowieka cieszyć mogą? Więc pono razem ciż Duchowie wszytkiemu światu chcą opowiedzieć/
tym ćierniu sobie poczyniwszy/ Panięćiu temu śpiewáły? vćieszna bowiem też bywa máłym dźiateczkom słucháć ptászego pienia/ ábo też y ptaszętá w ręku piástowáć? Co ieśli ták iest/ iákożby dobra rzecz byłá/ zwabićby tu potrzebá iáko naywdźięcznieyszych ptakow/ ktorzyby y rozmáitośćią piorek colorow/ Dźiećinne oczy ćieszyły/ y głoskiem swoim uweseláły dźiećineczkę: áby Dźiećię poznało/ że też świát nie iest bez vćiech: nie tylko w niebie z skrzydlastych pienia wesołość czynią; ale też y ná źiemi ptaszątká choć w máłym ćiele/ y ktore ziemską żyią potráwą/ subtelne głosy wydáiąc/ mile człowieká ćieszyć mogą? Więc pono rázem ćiż Duchowie wszytkiemu światu chcą opowiedźieć/
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 257
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
tej Stajni/ nie masz się tu czemu przysłuchywać/ niemasz się tu czemu przypatrować. Ladacoć to Król. Oto ci naszy Królowie omamieni/ co w żłobie leżącego między bydłem/ z berłem trzcinanym za Króla znają. Co gdyby było/ Matka słysząc to/ od żaluby się krajała/ i despekt wielki potkałby Dziecineczkę. Ba i żydowie sami/ mogliby przykład wziąć z tego berła/ i dać tę trzcinę w rękę JEZUSA gdyby na ośle do miasta wjeżdżał Jerozolimskiego/ abo też gdyby ludzie z palmami przeciwko niemu wychodzili/ mogliby oni wyniść z trzcinami: abo też gdyby słyszeli że go lud gęsty z okrzykiem Królem nazywa/ i
tey Stáyni/ nie mász się tu czemu przysłuchywáć/ niemasz się tu czemu przypátrować. Ladácoć to Krol. Oto ći nászy Krolowie omamieni/ co w żłobie leżącego między bydłem/ z berłem trzćinanym zá Krolá znaią. Co gdyby było/ Mátká słysząc to/ od żáluby się kráiáłá/ y despekt wielki potkałby Dźiećineczkę. Bá y żydowie sami/ mogliby przykład wźiąć z tego berłá/ y dáć tę trzćinę w rękę IEZVSA gdyby ná ośle do miastá wieżdżał Ierozolimskiego/ ábo też gdyby ludźie z palmámi przećiwko niemu wychodźili/ mogliby oni wyniść z trzćinámi: ábo też gdyby słyszeli że go lud gęsty z okrzykiem Krolem názywa/ y
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 365
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636