Cerberus Brytan ze trzema łbami piekielny dał mi wiedzieć, iż wylecieć miał na pola Elizejskie, w którychem go spiacego z fatygi tak wielkiej pod krzem jaworowym dogonił. T. A któżby się nie sfatygował, tak ustawicznie biegając, latając, pływając zmorząnymby został i sam Herkules, Atis i potężny samson, nie tylko ten dzieciuszek mały, jako być powiadają Kupidyna. B. Spiącego tedy podniósłszy od ziemie na pułtora łokcia Kupidyna za nogi, dałem mu cztery sta policzków po udzikach papinkowatych, co raz to lepiej Kupidyn zemdlony, nie lekkiemi plaskającemi razami, pocznie płaczliwie wołać, Mamma, Mamma, Tatta, tatta, tatta. T. Samo
Cerberus Brytan ze trzemá łbámi piekielny dał mi wiedźieć, iż wylećieć miał ná polá AElizeyskie, w ktorychem go spiacego z fátygi ták wielkiey pod krzem iáworowym dogonił. T. A ktożby się nie zfátygował, ták vstáwicznie biegáiąc, latáiąc, pływáiąc zmorząnymby został y sam Hercules, Atis y potężny sámson, nie tylko ten dźiećiuszek máły, iáko być powiádáią Cupidyná. B. Spiącego tedy podniozszy od źiemie ná pułtorá łokćiá Cupidiná zá nogi, dałem mu cztery stá policzkow po vdźikách pápinkowátych, co raz to lepiey Kupidyn zemdlony, nie lekkiemi plaskáiącemi rázámi, pocznie płáczliwie wołáć, Mámmá, Mámmá, Táttá, táttá, táttá. T. Sámo
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 82
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
po suchu, Farao zaś nadno, Pornął z swym wojskiem,iak kamienie z worem, Z Wozmi, z Wielbłądy, i całym Taborem, A zaś nie woda w koszyku z sitowia, Nosiła Sługę Bożego Mojżesza, Pilnując jego całości, i zdrowia, Tam gdzie z Królewną stała Panien rzesza, Przypłynął mały płaczący Dzieciuszek, Wzięła go któraś, zawiwszy w fartuszek, Tenże sam, kiedy pod swoją komendą, Niewdzięcznych Żydów prowadził przez puszcze, Wnet go jak osy ziadliwe obsiędą, Ze wody niemasz, zagubiłeś tłuszcze, Na Imię BOGA przyszedłszy do skały, Uderzył Laską, wody się wylały. Wygnana Agar z Domu Abrahama,
po suchu, Farao zaś nádno, Pornął z swym woyskiem,iak kámienie z worem, Z Wozmi, z Wielbłądy, y cáłym Táborem, A zaś nie woda w koszyku z śitowia, Nosiła Sługę Bożego Moyżesza, Pilnuiąc iego cáłości, y zdrowia, Tam gdzie z Krolewną stáła Pánien rzesza, Przypłynął máły płáczący Dzieciuszek, Wzięła go ktoraś, záwiwszy w fartuszek, Tenźe sam, kiedy pod swoią kommendą, Niewdzięcznych Zydow prowádził przez puszcze, Wnet go iák osy ziádliwe obsiędą, Ze wody niemasz, zágubiłeś tłuszcze, Ná Imię BOGA przyszedłszy do skáły, Uderzył Láską, wody się wyláły. Wygnána Agar z Domu Abrahama,
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 136
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752