Lirycorum Polskich Pieśń XIII. WDOWY.
WIelka jest folga w żalu/ gdy co serce burzy Poufale przyjaciel/ drugiemu wynurzy. Tak nad przezorną Pilcą gdy się z sobą ziadą/ Jedna się Pani przed swą/ uskarża Sąsiadą. Wdowy obie; pod ciężkim Sieroctwa pretekstem/ Niż przewoźnik nawróci takim nucą tekstem. Już to mija dziewiąty Rok/ zazdrosny Faebie/ Jak tego oczekiwąm w gościnę do siebie. Który by w mych kłopotach/ mógł mi być ku radzie/ I wspustoszałej łozka rządy wiódł osadzie. Sąsiad zły/ prawo ciężkie/ jam poszła na onę/ Kartagińską wzgryźliwych terminach Dydonę. Jedzie kto/ psi szczekają/ lubo skrzeknie sroka/ Pełna
Lyricorum Polskich PIESN XIII. WDOWY.
WIelka iest folgá w żalu/ gdy co serce burzy Poufále przyiaćiel/ drugiemu wynurzy. Ták nád przezorną Pilcą gdy się z sobą ziádą/ Iedná się Páni przed swą/ vskarza Samśiádą. Wdowy obie; pod ćięszkim Sieroctwá praetextem/ Niż przewoźnik nawroći tákim nucą textem. Iuż to miia dźiewiąty Rok/ zazdrosny Phaebie/ Iák tego oczekiwąm w gośćinę do siebie. Ktory by w mych kłopotách/ mogł mi bydź ku rádźie/ Y wspustoszáłey łozká rządy wiodł osadźie. Sąsiad zły/ práwo ćięszkie/ iam poszłá ná onę/ Cártágińską wzgryźliwych terminách Dydonę. Iedźie kto/ pśi szczekáią/ lubo skrzeknie sroká/ Pełna
Skrót tekstu: KochProżnLir
Strona: 168
Tytuł:
Liryka polskie
Autor:
Wespazjan Kochowski
Drukarnia:
Wojciech Górecki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1674
Data wydania (nie wcześniej niż):
1674
Data wydania (nie później niż):
1674
i Bognośnych Ojcach: po wielu pomiestnych/ i po wszytkich siedmiu Powszechnych Soborach: już około Roku 1053. Michael Cerularius Patriarcha Konstantynopolski/ na pierwszy Rzymianom o Przaśny chleb przymawiać począł/ a zwyczaj ten ich Sakramentu Eucharystii w Przaśniku i poświęcania i przyjmowania Herezją nazwawszy/ samych Azymitami otytułował. Oczym wziąwszy wiadomość Biskup Rzymski Leo Dziewiąty pisze do niego/ i do Leona Archiepiskopa Achridońskiego/ i mówi/ o jak to nie ostróżne strofowanie wasze/ gdy usta wasze wspinacie na niebp/ a językiem waszym pełzającym po ziemi/ ludzkiemi Argumentaciami i domysłami starożytną wiarę zrazić i obalić pokuszacie się. o to już po tysiącu i niemal dwudziestu po umęczeniu Zbawiciela naszego leciech
y Bognośnych Oycách: po wielu pomiestnych/ y po wszytkich śiedmiu Powszechnych Soborách: iuż około Roku 1053. Micháel Cerulárius Pátryárchá Konstántynopolski/ na pierwszy Rzymiánom o Przáśny chleb przymáwiáć pocżął/ á zwyczay ten ich Sákrámentu Eucháristiey w Przáśniku y poświącánia y przyimowánia Hęrezyą názwawszy/ sámych Azymitámi otytułował. Oczym wźiąwszy wiádomość Biskup Rzymski Leo Dźiewiąty pisze do niego/ y do Leoná Archiepiskopá Achridońskiego/ y mowi/ o iák to nie ostrożne strofowánie wásze/ gdy vstá wásze wspinaćie ná niebp/ á ięzykiem wászym pełzáiącym po źiemi/ ludzkiemi Argumentáciámi y domysłámi stárożytną wiárę zráźić y obálić pokuszaćie sie. o to iuż po tyśiącu y niemal dwudźiestu po vmęczeniu Zbáwicielá nászego lećiech
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 151
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
C. Toż obrócony do Wozka człowiek niech pojmie Wozka rękojeści T, i niech go prowadzi przed sobą aż do drugiego terminu. A pierwszy człowiek obrócony do rachowania głosów sprężyny, niech rachuje głośno głosy, od dziesiąci do dziesiąci, mówiąc: Pierwszy, Wtóry, Trzeci, Czwąrty, Piąty Szósty, Siódmy, Ósmy, Dziewiąty, Dziesiąty. Pierwszy, Wtóry, etc. i tak dalej: póki Wozek nie stanie na drugim terminie. A za każdym słowem: Dziesiąty: niechaj żyarko grochu odłoży w woreczek próżny, albo w pudełko na to zgotowane. Toż gdy kółko stanie na terminie naznaczonym, Rachmistrz niech ogląda, i odliczy łokcie na Dzwonach
C. Toż obrocony do Wozká człowiek niech poymie Wozká rękoieśći T, y niech go prowádźi przed sobą áż do drugiego terminu. A pierwszy człowiek obrocony do ráchowánia głosow sprężyny, niech ráchuie głośno głosy, od dźieśiąći do dźieśiąći, mowiąc: Pierwszy, Wtory, Trzeći, Czwąrty, Piąty Szosty, Siodmy, Osmy, Dźiewiąty, Dźieśiąty. Pierwszy, Wtory, etc. y ták dáley: poki Wozek nie stánie ná drugim terminie. A zá káżdym słowem: Dźieśiąty: niechay żiarko grochu odłoży w woreczek prożny, álbo w pudełko ná to zgotowáne. Toż gdy kołko stánie ná terminie náznáczonym, Ráchmistrz niech ogląda, y odliczy łokćie ná Dzwonách
Skrót tekstu: SolGeom_II
Strona: 7
Tytuł:
Geometra polski cz. 2
Autor:
Stanisław Solski
Drukarnia:
Jerzy i Mikołaj Schedlowie
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
matematyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
że nie we wszytkiem jestem nieszczęśliwa I ich wola nie jest zła i do końca krzywa, Bo jeszcze mej osoby dotąd nie zgwałcili; Nie, żeby to z dobroci i cnoty czynili,
XXXI.
Lecz, że jeśli mię panną, jakom jest, oddadzą, Za więtsze mię pieniądze i drożej przedadzą. Już to dziewiąty miesiąc, jakom utrapiona, W ziemi i w tej jaskiniej żywo pogrzebiona, Wszytkiem nadzieje o swem Zerbinie straciła, Bo jakom się niedawno z ich słów domyśliła, Chcą mię przedać albo już przedali kupcowi, Który mię na wschód słońca ma wieźć sułtanowi”.
XXXII.
Tak Izabella w on czas grabi powiadała,
że nie we wszytkiem jestem nieszczęśliwa I ich wola nie jest zła i do końca krzywa, Bo jeszcze mej osoby dotąd nie zgwałcili; Nie, żeby to z dobroci i cnoty czynili,
XXXI.
Lecz, że jeśli mię panną, jakom jest, oddadzą, Za więtsze mię pieniądze i drożej przedadzą. Już to dziewiąty miesiąc, jakom utrapiona, W ziemi i w tej jaskiniej żywo pogrzebiona, Wszytkiem nadzieje o swem Zerbinie straciła, Bo jakom się niedawno z ich słów domyśliła, Chcą mię przedać albo już przedali kupcowi, Który mię na wschód słońca ma wieźć sułtanowi”.
XXXII.
Tak Izabella w on czas grabi powiadała,
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 281
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
, ale publiczną opozycji swojej dawał przyczynę i żeby ją dobrze posłom wyłożył; to takowa tylko opozycja za słuszną ma być uznana i mieć wszelką wagę.
Siódmy sposób niektórzy podają, aby niesprawiedliwie rwących sejmy sądzić i karać.
Ósmy sposób praktykowany, żeby nie godziło się w izbie poselskiej, ale aż w senacie sejmu zrywać.
Dziewiąty sposób: limitować sejmy.
Dziesiąty: rady na kształt warszawskiej używać.
Jedenasty sposób: sejmy konne.
Dwunasty sposób: sejmy pod konfederacjami.
Trzynasty sposób: prawo jak najmocniejsze przeciw przedawcom Rzpltej i fakcyj antom postanowić.
Pódźmy do tych trzynastu egzaminowania sposobów i jakieżkolwiek w sobie są, pokażmy ich nieskuteczność wewnętrzną do utrzymywania wszystkich ordynaryjnych
, ale publiczną oppozycyi swojej dawał przyczynę i żeby ją dobrze posłom wyłożył; to takowa tylko oppozycyja za słuszną ma być uznana i mieć wszelką wagę.
Siódmy sposób niektórzy podają, aby niesprawiedliwie rwących sejmy sądzić i karać.
Ósmy sposób praktykowany, żeby nie godziło się w izbie poselskiej, ale aż w senacie sejmu zrywać.
Dziewiąty sposób: limitować sejmy.
Dziesiąty: rady na kształt warszawskiej używać.
Jedenasty sposób: sejmy konne.
Dwunasty sposób: sejmy pod konfederacyjami.
Trzynasty sposób: prawo jak najmocniejsze przeciw przedawcom Rzpltej i fakcyj antom postanowić.
Pódźmy do tych trzynastu egzaminowania sposobów i jakieżkolwiek w sobie są, pokażmy ich nieskuteczność wewnętrzną do utrzymywania wszystkich ordynaryjnych
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 117
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
od Zabokrzyckiego zerwany, jak świadczy Zawadzki. „Zabokrzycki, nie pamiętając
na swoję przysięgę, lada jakim pretekstem, bezwstydną licencyją, dla prywatnego interesu ten zuchwale sejm zerwał.” Zabokrzycius sacramenti sui immemor frivolo pretextu, prostituta licentia, privatoque studio praefracte haec rupit comitia. K. Zawadzki, Historia arcana, liber 3.
Dziewiąty sposób. Praktykowane są sejmów limity; ma-li się zerwać, lepiej na czas limitować go inszy, a tymczasem postanowić cokolwiek, bo móze się drugi sejm z limity zerwie... A niechajby i te limity przez prawo pozwolone były, to by przyszło do jakiegoś nieskończonego cyrkułu; na tym nie można nic
od Zabokrzyckiego zerwany, jak świadczy Zawadzki. „Zabokrzycki, nie pamiętając
na swoję przysięgę, lada jakim pretekstem, bezwstydną licencyją, dla prywatnego interessu ten zuchwale sejm zerwał.” Zabokrzycius sacramenti sui immemor frivolo pretextu, prostituta licentia, privatoque studio praefracte haec rupit comitia. K. Zawadzki, Historia arcana, liber 3.
Dziewiąty sposób. Praktykowane są sejmów limity; ma-li się zerwać, lepiej na czas limitować go inszy, a tymczasem postanowić cokolwiek, bo móze się drugi sejm z limity zerwie... A niechajby i te limity przez prawo pozwolone były, to by przyszło do jakiegoś nieskończonego cyrkułu; na tym nie można nic
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 145
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
moje, abo niech sami pod sumnieniem zeznają, jeźli w tychże Instructiach nie wszytko było do jako najprędszego Wojska uspokojenia, i zwalenia tego z Rzeczypospolitej ciężaru. Niechaj którzy zemną bywali, powiedzą mowy, akta moje, konsylia, którem dawał. Stąd łacno widzieć kłamstwo żebym miał życzyć prolongacjej Związku aż do Interregnum. Dziewiąty. Więc i Wojsko Cudzoziemskie i kilka Pułków Polskich oderwałem od Związku.
Z tegoż Wojska pars będąca, Wojsko Cudzoziemskie niechaj zezna, jako chodziłem około oderwania onego, Jest Pan Otto Fridrich Felckerson, przez którego najwięcej czyniłem. Niechże on powie, jeżelim nieszczerze czynił, nieszczerze ich do posłuszeństwa Jego
moie, ábo niech sámi pod sumnieniem zeznáią, ieźli w tychże Instructiách nie wszytko było do iáko nayprędszego Woyská vspokoienia, y zwálenia tego z Rzeczypospolitey ćiężaru. Niechay ktorzy zemną bywáli, powiedzą mowy, áctá moie, consilia, ktorem dawał. Ztąd łácno widźieć kłamstwo żebym miał życzyć prolongácyey Zwiąsku áż do Interregnum. Dźiewiąty. Więc y Woysko Cudzoźiemskie y kilká Pułkow Polskich oderwałem od Zwiąsku.
Z tegoż Woyská pars będąca, Woysko Cudzoźiemskie niechay zezna, iáko chodźiłem około oderwánia onego, Iest Pan Ottho Fridrich Felckerson, przez ktorego naywięcey czyniłem. Niechże on powie, ieżelim nieszczerze czynił, nieszczerze ich do posłuszeństwá Iego
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 91
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
śrzodków, zabiegałem, aby uszczerbku Rzeczpospolita nic nie odniosła. A zatym oddawam zwykłe służby moje Wm. Moim Mościwym Panom. Dat. w Wąchocku. die 12. Martij. 1663. Wm. M. M. Panom życzliwy Brat i sługa Jerzy Lubomirski, M. W. H. P. K. Dziewiąty. Punkt Manifestu Wyświadczy i drugi list do wszytkiego Wojska przez Pułki pisany.
Prędko potym gdy tym listem rectificowane Wojsko żałowało odmówionej nam z sobą rozmowy, drugiem który niżej idzie, po Pułkach rozesłanym napomniałem znowu, aby do usługi I. K. Mości i Rzeczypospolitej powrócili. a ten jest tego tenoru. Mnie Wielce
śrzodkow, zábiegałem, áby vszczerbku Rzeczpospolita nic nie odniosłá. A zátym oddawam zwykłe służby moie Wm. Moim Mośćiwym Pánom. Dat. w Wąchocku. die 12. Martij. 1663. Wm. M. M. Pánom życzliwy Brát y sługá Ierzy Lubomirski, M. W. H. P. K. Dźiewiąty. Punct Mánifestu Wyświádczy y drugi list do wszytkiego Woyská przez Pułki pisány.
Prędko potym gdy tym listem rectificowáne Woysko żáłowáło odmowioney nąm z sobą rozmowy, drugiem ktory niżey idźie, po Pułkách rozesłánym nápomniałem znowu, áby do vsługi I. K. Mośći y Rzeczypospolitey powroćili. á ten iest tego tenoru. Mnie Wielce
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 94
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
Panom zyczliwości, i z miłości dobra pospolitego napisawszy, pilnie usługi moje powolne Braterskiej oddaję Wm. M. M. Panom łasce. Dat. w Łancucie. die 10 April. 1663. Wm. M. M. Panom życzliwy Brat i sługa Jerzy Lubomirski, M. W. H. P. K. Dziewiąty W którym rada aby Związek kończyli. do posłuszeństwa powrócili. Ośmią Millianów jako Traktat pierwej w Wolborzu był stanął, kontentowali się. Punkt Manifestu
Ale i z Listu do Pana Jana Biejkowskiego, Sędziego na ten czas i Konsyliarza Wojskowego, który tu od słowa do słowa producuję, każdy około uspokojenia Wojska życzliwą moję i usilną niech
Pánom zyczliwośći, y z miłośći dobrá pospolitego nápisawszy, pilnie vsługi moie powolne Bráterskiey oddáię Wm. M. M. Pánom łásce. Dat. w Łáncucie. die 10 April. 1663. Wm. M. M. Pánom życzliwy Brát y sługá Ierzy Lubomirski, M. W. H. P. K. Dźiewiąty W ktorym rádá áby Związek konczyli. do posłuszenstwá powroćili. Ośmią Millianow iáko Tráctat pierwey w Wolborzu był stanął, contentowáli się. Punct Mánifestu
Ale y z Listu do Páná Ianá Bieykowskiego, Sędźiego ná ten czás y Consiliarzá Woyskowego, ktory tu od słowá do słowá producuię, káżdy około vspokoienia Woyská życzliwą moię y vśilną niech
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 96
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
o Protektorach ani myślić. To z mojej konfidencji i życzliwości, a na ten czas oddawam zwykłe służby moje Wm. M. M. Panu. z Łancuta vltimis diebus Maij. 1663. Wm. M. M. Pana życzliwy Brat i sługa Jerzy Lubomirski, M. W. H. P. K. Dziewiąty. Przedtym także kiedy w Końskiej woli Pan Borzecki, i P. Ciechanowiecki, takten Koronnego ten Litewskiego WojskaSubstituowie nową nexus
Ale nad te dowody jakom przy Królu Jego Mości stawał, i Konfederacją do uspokojenia przyprowadzić usiłował, jeszcze przed Komisią Lwowską, upatrując in quantùm Związkowi mieliby być uporni, wyświadczy mię rada moja,
o Protektorách áni myślić. To z moiey confidencyey y życzliwości, á ná ten czás oddawam zwykłe służby moie Wm. M. M. Pánu. z Łáncutá vltimis diebus Maij. 1663. Wm. M. M. Páná życzliwy Brát y sługá Ierzy Lubomirski, M. W. H. P. K. Dźiewiąty. Przedtym tákże kiedy w Konskiey woli Pan Borzecki, y P. Ciechánowiecki, tákten Koronne^o^ ten Litewskiego WoyskáSubstituowie nową nexus
Ale nád te dowody iákom przy Krolu Iego Mośći stawał, y Confoederácyą do vspokoienia przyprowádźić vśiłował, ieszcze przed Commissią Lwowską, vpátruiąc in quantùm Zwiąskowi mieliby bydź vporni, wyświádczy mię rádá moiá,
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 97
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666