trwając, daj Boże, by mi frybry nie wyprorokowała 21. Popasałem w Parczewie, dążąc na nocleg do klucza mego witorożskiego. Przejeżdżając bowiem przez miasteczko Komorówkę, dziwny widziałem widok: kura obcującego z dwoma kaczkami dość w krótkim czasie. Której to ciekawości monstrosum sperando eventum, kupiłem tego ekscesanta cum suis concubinis na rozpłodzenie dziwactw w moich menażeriach. Stanąłem na naznaczonej mecie noclegu, ujechawszy eademdie potężnych mil siedem, choć dużo słaby. 22. Przeleżałem dzień cały, tak słaby będąc, żem przybyłym dać żadnej nie mógł dyspozycji, bardziej o duszy, jak o tychże, mając porę myślenia.
trwając, daj Boże, by mi frybry nie wyprorokowała 21. Popasałem w Parczewie, dążąc na nocleg do klucza mego witorożskiego. Przejeżdżając bowiem przez miasteczko Komorówkę, dziwny widziałem widok: kura obcującego z dwoma kaczkami dość w krótkim czasie. Której to ciekawości monstrosum sperando eventum, kupiłem tego ekscesanta cum suis concubinis na rozpłodzenie dziwactw w moich menażeriach. Stanąłem na naznaczonej mecie noclegu, ujechawszy eademdie potężnych mil siedem, choć dużo słaby. 22. Przeleżałem dzień cały, tak słaby będąc, żem przybyłym dać żadnej nie mógł dyspozycji, bardziej o duszy, jak o tychże, mając porę myślenia.
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 103
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
grzecznej lecz nie grzesznicy, aderat tu przy zjeździe niemałym sąsiad IWYM pan Siedlnicki podskarbi wielki koronny, JO książę jegomość Woronecki z samą. Po obiedzie zaś nad wieczorem niektórzy rozjechali się, mając swe interesa. Dla łaskawie jednak pozostałych był bal, kolacja i fajerwerek trwający do wtórej z północy. 23. Rankiem odprawiła się egzekucja ekscesanta z kobyłą, mieczem i ogniem za bramą lubelską. Po obiedzie wszyscy się rozjechali ad propria. 24. Sam nie mogąc dla interesów moich być z powinszowaniem u księżny jejmości ciotki mojej na jej imieninach dziś przypadających św. Krystyny, ordynowałem żonę moją z księżną jejmością krajczyną WKLgo i IWYM panną Czapską kasztelanką gdańską,
grzecznej lecz nie grzesznicy, aderat tu przy zjeździe niemałym sąsiad JWJM pan Siedlnicki podskarbi wielki koronny, JO książę jegomość Woronecki z samą. Po obiedzie zaś nad wieczorem niektórzy rozjechali się, mając swe interesa. Dla łaskawie jednak pozostałych był bal, kolacja i fajerwerek trwający do wtórej z północy. 23. Rankiem odprawiła się egzekucja ekscesanta z kobyłą, mieczem i ogniem za bramą lubelską. Po obiedzie wszyscy się rozjechali ad propria. 24. Sam nie mogąc dla interesów moich być z powinszowaniem u księżny jejmości ciotki mojej na jej imieninach dziś przypadających św. Krystyny, ordynowałem żonę moją z księżną jejmością krajczyną WKLgo i JWJM panną Czapską kasztelanką gdańską,
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 109
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak