tak zacnych bogatych Opactw/ Klasztorów/ Kościołów) splugawił się niezliczonemi herezjami: a z wiarą Katolicką utracił też i wiarę pospolitą: z uczciwością ku Biskupowi Rzymskiemu/ stacił i posłuszeństwo powinne ku swemu własnemu Panu: frymarczył prostotę za obojętność/ statek za upor. Pokoj/ za którym tamte Prowincje kwitnęły przedtym nad inne Europskie/ tak się stamtąd wyniósł/ iż zwrocenia jego raczej może każdy życzyć im/ a niż się spodziewać. Pierwszej części, Europa. ARTOIS abo ARTESIA.
IVż idąc do opisania w osobliwości tamtych Prowincyj/ nadaje mi się Artois blisko Pikardiej/ z którą graniczy. Jest to kraina barzo bogata w pszenicę/ której wiele posyła
ták zacnych bogátych Opáctw/ Klasztorow/ Kośćiołow) splugáwił się niezliczonemi haerezyámi: á z wiárą Kátholicką vtráćił też y wiárę pospolitą: z vczćiwośćią ku Biskupowi Rzymskiemu/ stácił y posłuszeństwo powinne ku swemu własnemu Pánu: frymárczył prostotę zá oboiętność/ státek zá vpor. Pokoy/ zá ktorym támte Prouinciae kwitnęły przedtym nád inne Europskie/ ták się ztámtąd wyniosł/ iż zwrocenia iego ráczey może każdy życzyć im/ á niż się spodźiewáć. Pierwszey częśći, Europá. ARTOIS ábo ARTESIA.
IVż idąc do opisánia w osobliwośći támtych Prouinciy/ nádáie mi się Artois blisko Pikárdiey/ z ktorą grániczy. Iest to kráiná bárzo bogáta w pszenicę/ ktorey wiele posyła
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 80
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
pokolenia (jako sami udawali) Dawidowego/ którzy jednak pomału zostali Mahometanami. Rozmnożyli się potym Żydowie w Afryce/ kędy naprzód Ferdynandus król Hiszpański nazwany Katolik/ a potym Emanuel król Portugalski/ wypędzili ich z państw swych. Abowiem na ten czas poszło ich wiele do królestwa Fessy i Morochskiego/ i wprowadzili tam rzemiosła i zabawy Europskie/ których przedtym nieznali tamci Barbarowie. Widać ich też pełne ulice w Bedys/ w Tezy/ w Elmedynie/ w Teszy/ i w Segemessie. Zajeżdżają też handlując aż do Tombuto: acz Joannes Leo pisze/ jakby tamten król miał im być tak wielkim nieprzyjacielem/ iż też konfiszkował dobra owych/ którzy z nimi
pokolenia (iáko sámi vdawáli) Dawidowe^o^/ ktorzy iednák pomáłu zostáli Máhumetanámi. Rozmnożyli się potym Zydowie w Afryce/ kędy naprzod Ferdinándus krol Hiszpáński názwány Kátholik/ á potym Emmánuel krol Portogálski/ wypędźili ich z państw swych. Abowiem ná ten czás poszło ich wiele do krolestwá Fessy y Morochskiego/ y wprowádźili tám rzemiosłá y zabáwy Europskie/ ktorych przedtym nieználi támći Bárbárowie. Widáć ich też pełne vlice w Bedis/ w Tezy/ w Elmedinie/ w Teszy/ y w Segemessie. Záieżdżáią też hándluiąc áż do Tombuto: ácz Ioannes Leo pisze/ iákby támten krol miał im bydź ták wielkim nieprzyiaćielem/ iż też confiszkował dobrá owych/ ktorzy z nimi
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 209
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
: bo acz król Feski nie ma na morzu Medyterrańskim portu znacznego/ jednak Francuzów i Anglików/ przybywa niemało na handle do portów Oceańskich/ a zwłaszcza do Larace/ do Caput Aguerro/ i do inszych miejsc należących/ częścią do królestwa Fesskiego/ częścią do Marochskiego: przywożą tam spiże/ oręże/ i rozmaite towary Europskie/ za które oni/ miedzy inszymi rzeczami biorą cukry. Trzeciej części, Księgi trzecie.
Lecz iż dwoje królestwa/ i rozmaite insze państwa/ i księstwa/ przedtym rozdzielone miedzy sobą/ przyszły po tym/ a nie dawno temu/ pod jednego Pana/ którego zowią Seryfem/ nie będzie od rzeczy (bo miedzy przypadkami
: bo ácz krol Feski nie ma ná morzu Mediterráńskim portu znácznego/ iednák Fráncuzow y Anglikow/ przybywa niemáło ná hándle do portow Oceáńskich/ á zwłasczá do Láráce/ do Caput Aguerro/ y do inszych mieysc należących/ częśćią do krolestwá Fesskiego/ częśćią do Márochskiego: przywożą tám spiże/ oręże/ y rozmáite towáry Europskie/ zá ktore oni/ miedzy inszymi rzeczámi biorą cukry. Trzećiey częśći, Kśięgi trzećie.
Lecz iż dwoie krolestwá/ y rozmáite insze páństwá/ y kśięstwá/ przedtym rozdźielone miedzy sobą/ przyszły po tym/ á nie dawno temu/ pod iednego Páná/ ktorego zowią Serifem/ nie będźie od rzeczy (bo miedzy przypadkámi
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 155
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
a zwłaszcza w Kawalerii. Dla tejże przyczyny nie barzo się też okłada strzelbą: acz przecię ma jej niemało/ którą pobrali jego przodkowie Portugalczykom/ i inszym/ jako w Fessie/ w Marrochium/ w Tarudante/ i w portach pomienionych: i każe jej też narobić/ gdy mu potrzeba/ mając na to mistrze Europskie. Ma Arsenał w Marocchium/ kędy pospolicie wystawiają 46 beczek wielkich prochu na miesiąc: tamże gotują rusznice i kusze. W roku 1569. zapalił się w tym Arsenale ogień z takim gwałtem/ iż popsowała się w niwecz jedna część miasta. Lecz co się tknie milicji Seryfowej/ ta jest rozmaita: Pierwsza jest/ 2700
á zwłasczá w Káwálleriey. Dla teyże przyczyny nie bárzo się też okłáda strzelbą: ácz przećię ma iey niemáło/ ktorą pobráli iego przodkowie Portogálczykom/ y inszym/ iáko w Fessie/ w Márrochium/ w Tárudánte/ y w portách pomienionych: y każe iey też nárobić/ gdy mu potrzebá/ máiąc ná to mistrze Europskie. Ma Arsenał w Márocchium/ kędy pospolićie wystáwiáią 46 beczek wielkich prochu ná mieśiąc: támże gotuią rusznice y kusze. W roku 1569. zápalił się w tym Arsenale ogień z tákim gwałtem/ iż popsowáłá się w niwecz iedná część miástá. Lecz co się tknie militiey Seriffowey/ tá iest rozmáita: Pierwsza iest/ 2700
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 161
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
ludzi Azjatickich/ ale tylo Europskie: bo tamci pospolicie są/ jako i zawsze byli/ słabszy; i łacniejszy są do uciekania/ a niż ku bitwie. Przeciwnym sposobem ludzie Europscy/ zawsze poczytani byli za waleczne i rycerskie. Przetoż na wschodzie/ żołdaki Tureckie Azjatickie zowią/ imieniem nacji ich/ Turkami: a Europskie zaś zowią Rumi/ to jest Rzymiany. Co zaś z strony sposabiania ich: biorą dzieci małe/ w których baczą znaki więtsze mocy i chybkości/ i śmiałości/ gdyż tych trzech sztuk potrzeba w dobrym żołdaku. Wysyłają na tę zdobycz co trzy lata; jeśli potrzeba nie ukazuje/ żeby i częściej to bywało: jako
ludźi Asiátickich/ ále tylo Europskie: bo támći pospolićie są/ iáko y záwsze byli/ słábszy; y łácnieyszy są do vćiekániá/ á niż ku bitwie. Przećiwnym sposobem ludźie Europscy/ záwsze poczytáni byli zá waleczne y rycerskie. Przetoż ná wschodźie/ żołdaki Tureckie Asiátickie zowią/ imieniem nátiey ich/ Turkámi: á Europskie záś zowią Rumi/ to iest Rzymiány. Co záś z strony sposabiánia ich: biorą dźieći máłe/ w ktorych baczą znáki więtsze mocy y chybkośći/ y smiáłośći/ gdyż tych trzech sztuk potrzebá w dobrym żołdaku. Wysyłáią ná tę zdobycz co trzy látá; iesli potrzebá nie vkázuie/ żeby y częśćiey to bywáło: iáko
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 169
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
ich do Żydowskiej Ziemie na nauki niegdy jeszdzali/ abo cokolwiek takowego: Zamikł nieboraczek stary/ nie bez wielkiego śmiechu z niego kilku ludzi uczonych/ co przy tym byli. Równie także Bekanowi i nie którym inszym/ dowcipne bajki/ o pierwotności swych języków światu podającym/ i starodawne słowa niemniej Azjańakie i Afrykańskie/ jako i Europskie znich wywodzić usiłującym/ trzeba by pierwej na to takie prawo abo fundament usiłowania swego pokazać: to jest abo że Azjanom i Afrykanom początek jaki dali/ abo że tam przed niemi byli/ abo cokolwiek takowego. Nie dość tedy na tym/ dowcipnie wymyślać jakie podobieństo niektórych słów starodawnych miasto prawdziwego ich Etymonu, ale trzeba
ich do Zydowskiey Ziemie ná náuki niegdy ieszdzáli/ ábo cokolwiek tákowego: Zámikł nieboraczek stáry/ nie bez wielkiego śmiechu z niego kilku ludźi vczonych/ co przy tym byli. Rownie tákże Bekanowi y nie ktorym inszym/ dowćipne bayki/ o pierwotnośći swych ięzykow świátu podáiącym/ y stárodawne słowá niemniey Azyáńakie y Aphrykáńskie/ iáko y Europskie znich wywodźić vśiłuiącym/ trzebá by pierwey ná to tákie práwo ábo fundáment vśiłowánia swego pokázáć: to iest ábo że Azyanom y Aphrykanom początek iáki dáli/ ábo że tám przed niemi byli/ ábo cokolwiek tákowego. Nie dość tedy ná tym/ dowćipnie wymyśláć iákie podobieństo niektorych słow stárodawnych miásto prawdźiwego ich AEthymonu, ále trzebá
Skrót tekstu: DembWyw
Strona: 14
Tytuł:
Wywód jedynowłasnego państwa świata
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Drukarnia:
Jan Rossowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
języki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1633
Data wydania (nie wcześniej niż):
1633
Data wydania (nie później niż):
1633