tego lekarstwa. przetoż wiele takiego drzewa widać tam pogryzionego i połupionego. Cedrowe drzewo jest tam pospolite (jako i w nowej Hiszpaniej/ i w Barlouento) także i inszych wiele drzew nieskazitelnych. Czynią tam barki z skory drzewianej/ w której się może zmieścić 25 osób/ i więcej. Ogórki/ melagrana/ mellony Europskie/ dziwnie się tam dobrze udają. Miedzy zwierzęty jest tam Tatusia/ które Hiszpanowie nazywają Armadylio: a jest wielkie jako prosię/ pokryte/ i jakby uzbrojone wszystko w łuskę/ abo w skorupę/ z której wynosi i wyciąga głowę na niebezpieczeństwie/ jako żółw. Cerygoni zwierzęta drugie mają pod brzuchem dwie kalecie/ w które
tego lekárstwá. przetoż wiele tákiego drzewá widáć tám pogryźionego y połupionego. Cedrowe drzewo iest tám pospolite (iáko y w nowey Hiszpániey/ y w Bárlouento) tákże y inszych wiele drzew nieskáźitelnych. Czynią tám barki z skory drzewiáney/ w ktorey się może zmieśćić 25 osob/ y więcey. Ogorki/ melágráná/ mellony Europskie/ dźiwnie się tám dobrze vdáią. Miedzy źwierzęty iest tám Tátusia/ ktore Hiszpanowie názywáią Armádilio: á iest wielkie iáko prośię/ pokryte/ y iákby vzbroione wszystko w łuskę/ ábo w skorupę/ z ktorey wynośi y wyćiąga głowę ná niebespieczeństwie/ iáko żołẃ. Cerigoni źwierzętá drugie máią pod brzuchem dwie kálećie/ w ktore
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 299
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Capralis, kiedy wiatrami niepogodnymi zaniesiony znalazł Brasilią. Czynią mu odporę i obronę pewne skały/ które są na kształt murów/ o które się obijają wody. Niemasz tam wiele przymysłów z strony cukru/ lecz w powiecie jego/ gdyż jest chłodny/ są wszelkie żywności: i rodzą też tam barzo dobrze zioła i szczepy Europskie tylko im mrówki szkodzą: ale broniąc ich od tego robactwa/ ogródnicy stawiają naczynie z wodą około korzenia macic. Pokazuje się tam zaś rzeka Ducha ś. i Baja formosa, i Caput Frigidum, które wszystko prawie jest z insułek/ a jest go w około 280. mil/ in 22. et medio gradu.
Capralis, kiedy wiátrámi niepogodnymi zánieśiony ználasł Brásilią. Czynią mu odporę y obronę pewne skáły/ ktore są ná kształt murow/ o ktore się obiiáią wody. Niemász tám wiele przymysłow z strony cukru/ lecz w powiećie iego/ gdyż iest chłodny/ są wszelkie żywnośći: y rodzą też tám bárzo dobrze źiołá y sczepy Europskie tylko im mrowki szkodzą: ále broniąc ich od tego robáctwá/ ogrodnicy stáwiáią naczynie z wodą około korzenia máćic. Pokázuie się tám záś rzeká Duchá ś. y Baya formosa, y Caput Frigidum, ktore wszystko práwie iest z insułek/ á iest go w około 280. mil/ in 22. et medio gradu.
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 301
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
na 200. mil/ pod Ekwinoctiałem leżącej/ a jednak zimnej barziej/ a niż ciepłej. Lato się tam poczyna w Kwietniu/ a trwa aż do Listopada. Obywatele którzy są miernego wzrostu/ zwyczajni są i dobre do pol/ i do chowania bydła: i niemasz kąta w Peru kędyby frukty i zwierzęta Europskie lepiej się chowały/ a zwłaszcza fokowate/ jako Pomarańcze/ i trzciny cukrowe. kozy tam rodzą po trojgu i po pięciorgu koźląt jednym razem. Oprócz kruszców pospolitych/ znaleziono też tam jeden srebra żywego żółtawego/ które przy ogniu pachnie siarką. Znajdują się też tam pieczary wielkie abo puniki pełne wód/ podobne owym jakiesmy opisali
ná 200. mil/ pod AEquinoctiałem leżącey/ á iednák źimney bárźiey/ á niż ćiepłey. Láto się tám poczyna w Kwietniu/ á trwa áż do Listopádá. Obywátele ktorzy są miernego wzrostu/ zwyczáyni są y dobre do pol/ y do chowánia bydłá: y niemász kątá w Peru kędyby frukty y źwierzętá Europskie lepiey się chowáły/ á zwłasczá fokowáte/ iáko Pomáráńcze/ y trzćiny cukrowe. kozy tám rodzą po troygu y po pięćiorgu koźląt iednym rázem. Oprocz kruszcow pospolitych/ ználeźiono też tám ieden srebrá żywego żołtáwego/ ktore przy ogniu páchnie siárką. Znáyduią się też tám pieczary wielkie ábo puniki pełne wod/ podobne owym iákiesmy opisáli
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 313
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
; przeto postanowił akomodować się do ich słabości. I tak wdał się do Firando: i przybrał się kosztem królewskim ochędożnie. Wziął listy Commendatitias od Namiestnika i od Biskupa Indyjskiego do Panów Japońskich: także podarki/ które im posłał Gubernator z Malaki: jako sukna/ wina/ zegarki mosiężne na kołach/ i insze podobne rzeczy Europskie. Z tymi podarkami i z Ojcem Fernandez/ i ze 4. Japończykami w towarzystwie jego będącymi stawił się znowu przed królem Amanguciów. To tam sprawił/ iż król ucieszywszy się barzo nowymi rzeczami; i zadziwiwszy się spaniałemu animuszowi onego ojca/ iz niechciał brać od niego wielkiej summy srebra/ którą mu wzajem za podarki
; przeto postánowił áccommodowáć się do ich słábośći. Y ták wdał się do Firándo: y przybrał się kosztem krolewskim ochędożnie. Wźiął listy Commendatitias od Namiestniká y od Biskupá Indiyskiego do Pánow Iápońskich: tákże podárki/ ktore im posłał Gubernator z Máláki: iáko sukná/ winá/ zegárki mośiężne ná kołách/ y insze podobne rzeczy Europskie. Z tymi podárkámi y z Oycem Fernández/ y ze 4. Iápończykámi w towárzystwie iego będącymi stáwił się znowu przed krolem Amángućiow. To tám spráwił/ iż krol vćieszywszy się bárzo nowymi rzeczámi; y zádźiwiwszy się spániáłemu ánimuszowi onego oycá/ iz niechćiał bráć od niego wielkiey summy srebrá/ ktorą mu wzaiem zá podárki
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 183
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
jego państwa/ bogactwa/ potężność 112. Neapolitańskie królestwo bogate. 46. Hołdować powinno Papieżowi 70. Jak wiele miast ma. 114. Niemieckich Knechtów własności 75. Niemieckiej ziemie abo Francjej wschodniej zalecenie 72. Niemcy z wiarą stracili męstwo i sławę 176. Niemiecka ziemia jak wiele ma Prowincyj i miast 124. I insze Europskie Państwa Tamże. Niemieckie Sejmy 74. Niemieckie bogactwa/ granice/ sposobność/ liczba ludu ich wojennego/ Stany/ Kurfirstowie/ miasta wolne/ powinności. etc. 72. Niemcom herezje wiele szkodzą na Sejmach 77. Niemiecka nikczemność na wojnach 176. Niemieckich Panów i miast intraty podniesione z dóbr Kościelnych 74. Nierządnice płacą trybut
iego pánstwá/ bogáctwá/ potężność 112. Neápolitánskie krolestwo bogáte. 46. Hołdowáć powinno Papieżowi 70. Iák wiele miast ma. 114. Niemieckich Knechtow własnośći 75. Niemieckiey źiemie ábo Fránciey wschodniey zálecenie 72. Niemcy z wiárą stráćili męstwo y sławę 176. Niemiecka ziemiá iák wiele ma Prouinciy y miast 124. Y insze Europskie Pánstwá Támże. Niemieckie Seymy 74. Niemieckie bogáctwá/ gránice/ sposobność/ liczbá ludu ich woiennego/ Stany/ Kurfirstowie/ miástá wolne/ powinnośći. etc. 72. Niemcom haeresiae wiele szkodzą ná Seymách 77. Niemiecka nikczemność ná woynách 176. Niemieckich Pánow y miast intraty podnieśione z dobr Kośćielnych 74. Nierządnice płácą trybut
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 12
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
119 Wielki Kniaś Moskiewski/ i jego rządy/ sily. etc. 52 Wielki Cham Tartarski/ i jego państwo więtsze niż niegdy Aleksandra wielkiego/ nie barzo nam wiadome/ bogactwa/ siły/ rządy 81. Wody w rzekach nie zstawało wojsku króla Narsingi 114. Włoskie książęta pomagają Cesarzowi 76. Włoską ziemię przechodzą daleko insze Europskie państwa 95 Włoskiej ziemie położenie z natury/ dla władzej nad morzem Medyterrańskim 194 Wojska wielkie nie długo trwale 110. 125. Wojska gotowe i prędkie/ lepsze niż wielkie 87 Wojska wielkie 106. 110. 114. 120. Wojska Rzymskie Pretoriańskie 168. Wojny które niepotrzebne i owszem szkodliwe 55. Wojny wielkie/ acz do
119 Wielki Kniáś Moskiewski/ y iego rządy/ śily. etc. 52 Wielki Chám Tártárski/ y iego pánstwo więtsze niż niegdy Alexándrá wielkiego/ nie bárzo nam wiádome/ bogáctwá/ śiły/ rządy 81. Wody w rzekách nie zstawáło woysku krolá Nársingi 114. Włoskie kśiążętá pomagáią Cesárzowi 76. Włoską źiemię przechodzą daleko insze Europskie pánstwá 95 Włoskiey ziemie położenie z nátury/ dla władzey nád morzem Mediterránskim 194 Woyská wielkie nie długo trwále 110. 125. Woyská gotowe y prędkie/ lepsze niż wielkie 87 Woyská wielkie 106. 110. 114. 120. Woyská Rzymskie Praetoriánskie 168. Woyny ktore niepotrzebne y owszem szkodliwe 55. Woyny wielkie/ ácz do
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 15
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
/ Tartarowie/ Wołosza/ Multani. Księgi czwarte Trzeciej części, Księgi czwarte.
Druga część sił Tureckich/ jest piechota: ta zawisła w Jańczarach/ w których dwie rzeczy upatruję: Jednę/ rodzaj ich; drugą/ sposobienie osobne ku wojnie. Z strony rodzaju/ nie przypuszczają pospolicie miedzy Jańczary ludzi Azjatickich/ ale tylo Europskie: bo tamci pospolicie są/ jako i zawsze byli/ słabszy; i łacniejszy są do uciekania/ a niż ku bitwie. Przeciwnym sposobem ludzie Europscy/ zawsze poczytani byli za waleczne i rycerskie. Przetoż na wschodzie/ żołdaki Tureckie Azjatickie zowią/ imieniem nacji ich/ Turkami: a Europskie zaś zowią Rumi/ to
/ Tártárowie/ Wołosza/ Multani. Kśięgi czwarte Trzećiey częśći, Kśięgi czwarte.
Druga część śił Tureckich/ iest piechotá: tá záwisłá w Iáńczárách/ w ktorych dwie rzeczy vpátruię: Iednę/ rodzay ich; drugą/ sposobienie osobne ku woynie. Z strony rodzáiu/ nie przypusczáią pospolićie miedzy Iáńczáry ludźi Asiátickich/ ále tylo Europskie: bo támći pospolićie są/ iáko y záwsze byli/ słábszy; y łácnieyszy są do vćiekániá/ á niż ku bitwie. Przećiwnym sposobem ludźie Europscy/ záwsze poczytáni byli zá waleczne y rycerskie. Przetoż ná wschodźie/ żołdaki Tureckie Asiátickie zowią/ imieniem nátiey ich/ Turkámi: á Europskie záś zowią Rumi/ to
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 169
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
jednakże poczuwali się zawsze Scytyccy nasi Panowie świata/ w podbijaniu Ziemie: jako miedzy inszemi Przesławny on Parbunt którego Historycy Arguntem zowią/ a Genebr. lib. 3. pisze o nim z inszych Autorów/ że gdy się na Rzymiany porwał za czasów ich Decjusa/ tedy wnet wszystkie prawie Narody Azjańskie/ Afrykańskie/ i Europskie na nich się z nim oburzyły (znać że nie mniejszej władzy był od pomienionego w Ezechielu Goga Przodka swego/ ponieważ ich mógł oraz wszytkich poruszyć) tak iż piątego potym roku/ to jest za Galliena/ wszystkę Rzymską fortunę na taki hak przywiódł/ aż w ten czas ichże Orofius i insi kładą być Interregnum abo
iednákże poczuwáli się záwsze Scythyccy náśi Pánowie świátá/ w podbiiániu Ziemie: iáko miedzy inszemi Przesławny on Parbunt ktorego Historycy Argunthem zowią/ á Genebr. lib. 3. pisze o nim z inszych Authorow/ że gdy się ná Rzymiány porwał zá czásow ich Decyusá/ tedy wnet wszystkie práwie Národy Azyáńskie/ Aphrykáńskie/ y Europskie ná nich się z nim oburzyły (znáć że nie mnieyszey władzy był od pomienionego w Ezechielu Gogá Przodká swego/ ponieważ ich mogł oraz wszytkich poruszyć) ták iż piątego potym roku/ to iest zá Galliená/ wszystkę Rzymską fortunę ná táki hak przywiodł/ áż w ten czás ichże Orofius y inśi kłádą bydź Interregnum ábo
Skrót tekstu: DembWyw
Strona: 95
Tytuł:
Wywód jedynowłasnego państwa świata
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Drukarnia:
Jan Rossowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
języki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1633
Data wydania (nie wcześniej niż):
1633
Data wydania (nie później niż):
1633
przy samej tylko Włoskiej ziemi zostawszy/ ani w niej od tego czasu nigdy bezpiecznie odetchnąć nie mogli/ poty aż Gotowie z Wandalami to jest Polski nasz gotowy żołnierz pieniężny/ z Ochotnikiem/ Rzym z gruntu wywrócili. A jeżeli Weksores/ Nabogdonozor/ Aleksander i Rzymianie/ tedyć po gotowiu i insze narody Azjańskie/ Afrykańskie i Europskie/ znały kiedyś Polską władzą/ i Jowiszów ich Szczepdrzon abo Sceptron; jako się poka- zało z Ezechela/ który je niemal wszytkie wylicza. I ile razy przed przyjęciem Wiary Z. którykolwiek z nich odpadł od niego/ tedy zawsze nieszczęsnie to opłakiwał. Dopiero jak się wyżej pokazało przez nawiedzeni nas Boże Wiarą Z. złożył
przy sámey tylko Włoskiey źiemi zostawszy/ áni w niey od tego czásu nigdy bespiecznie odetchnąć nie mogli/ poty áż Gotowie z Wándálámi to iest Polski nász gotowy żołnierz pieniężny/ z Ochotnikiem/ Rzym z gruntu wywroćili. A ieżeli Wexores/ Nabogdonozor/ Alexánder y Rzymiánie/ tedyć po gotowiu y insze narody Azyáńskie/ Aphrykáńskie y Europskie/ znáły kiedyś Polską władzą/ y Iowiszow ich Sczepdrzon ábo Sceptron; iáko się poka- záło z Ezechelá/ ktory ie niemal wszytkie wylicza. Y ile rázy przed przyięćiem Wiáry S. ktorykolwiek z nich odpadł od niego/ tedy záwsze nieszczęsnie to opłákiwał. Dopiero iák się wyżey pokazáło przez náwiedzeni nas Boże Wiárą S. złożył
Skrót tekstu: DembWyw
Strona: 105
Tytuł:
Wywód jedynowłasnego państwa świata
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Drukarnia:
Jan Rossowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
języki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1633
Data wydania (nie wcześniej niż):
1633
Data wydania (nie później niż):
1633