Ojców.
FAUSTYNA Męczenika Z. i ampułka z krwią jego, Relikwie albo kości jego z Rzymu z cmentarza Pretekstata przez Klemensa XVI. dane, w Lwowie na Rusi w Kościele miejskim u OO. Trynitarzów, tam złożone Roku 1742.
FRANCISZKI Z. Rzymianki wdowy Dnia 9. Marca, która z Aniołem często widomie, familiarnie Dyskurowała, żyła około Roku 1440. leży w Rzymie.
FOTYNY Z. alias owej Samarytanki, co z Chrystusem u studni Dyskurowała, wielkiej i cudownej Męczennicy 20. Marca. W Kartaginie mieście Afrykańskim Ewangelią głosiła, tamże za Nerona Cesarza z synami i siostrami okrutnie mordowana. Głowa jej leży u Z. Pawła teste Cornelio
Oycow.
FAUSTYNA Męcżenika S. y ampułka z krwią iego, Relikwie albo kości iego z Rzymu z cmentarza Pretextata przez Klemensa XVI. dane, w Lwowie na Rusi w Kościele mieyskim u OO. Trynitarzow, tam złożone Roku 1742.
FRANCISZKI S. Rzymianki wdowy Dnia 9. Marca, ktora z Aniołem cżęsto widomie, familiarnie dyszkurowała, żyła około Roku 1440. leży w Rzymie.
FOTYNY S. alias owey Samarytanki, co z Chrystusem u studni dyszkurowała, wielkiey y cudowney Męcżennicy 20. Marca. W Kartaginie mieście Afrykańskim Ewangelią głosiła, tamże za Nerona Cesarza z synami y siostrami okrutnie mordowana. Głowa iey lezy u S. Pawła teste Cornelio
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 143
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
że plemię całe równie wymęczywszy, skarbce tak heroicznego króla za bezcen sprzedać kazał. Rzecz tedy słuszna, by też tak piękne w mych skarbcach być mogli, tak dla niesłychanych głowien piękności, jako tyż że z nieśmiertelnych rąk sławy wychodzą. Partykularne tyż w tym królu między nieopisanymi dziełami były dzieła, że gdy z kim gadał familiarnie o sto kroków był słyszany, po wtóre, w komederowaniu trzydziestu tysięcy każdy go żołnirz dystinctim mógł słyszeć i rozumieć. To tyż rozumiem niepodłe przy szczęściu dzieło, że zawojowawszy Mogola, po uczynionych traktatach z homagium sobie ad placitum naznaczonego nie wypuścił, dawno wyszłych Persów od kilkuset lat ad patriam przywróciwszy. I lubo był abnegat
że plemię całe równie wymęczywszy, skarbce tak heroicznego króla za bezcen sprzedać kazał. Rzecz tedy słuszna, by też tak piękne w mych skarbcach być mogli, tak dla niesłychanych głowien piękności, jako tyż że z nieśmiertelnych rąk sławy wychodzą. Partykularne tyż w tym królu między nieopisanymi dziełami były dzieła, że gdy z kim gadał familiarnie o sto kroków był słyszany, po wtóre, w komederowaniu trzydziestu tysięcy kóżdy go żołnirz dystinctim mógł słyszeć i rozumieć. To tyż rozumiem niepodłe przy szczęściu dzieło, że zawojowawszy Mogola, po uczynionych traktatach z homagium sobie ad placitum naznaczonego nie wypuścił, dawno wyszłych Persów od kilkuset lat ad patriam przywróciwszy. I lubo był abnegat
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 101
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak